: 04 stycznia 2012, 23:09
Pikinierzy Żelaznych Kłów
Stawanie na drodze nacierającym Żelaznym Kłom to doświadczenie przerażające, wymagające niebywałego męstwa, a w ostatecznym rozrachunku również przejaw tragicznej w skutkach głupoty. Tworzący mur ludzkich ciał, stali i wybuchowych ładunków pikinierzy tej elitarnej formacji ucieleśniają khadoriańskie tradycje wojenne i pojęcie honoru wojownika.
Żelazne Kły przyjmują w swe szeregi wyłącznie doświadczonych żołnierzy, w podobnym wieku i o zbliżonym doświadczeniu frontowym. Od pierwszych dni wzmożonego treningu w obozie pod Volningradem, pikinierzy przechodzą niebywale rygorystyczne ćwiczenia wiążące się z walką w zwartej formacji za pomocą pik wyposażonych w ładunki wybuchowe. Braterskie więzi, na których zacieśnianie kładzie się w trakcie szkolenia ogromny nacisk sprawiają, że wielu podlegających demobilizacji pikinierów często zgłasza się dobrowolnie do kolejnej tury poboru. Członkowie tej formacji wiedzą doskonale, że człowiek stojący za ich plecami będzie często ostatnią deską ratunku, kiedy oni zużyją swój ostatni ładunek.
Król Ioann Graznata stworzył Żelazne Kły w roku 398 AR zarówno w ramach testu nowatorskiego ekwipunku jak i z czystej chęci sprawdzenia, czy istnieje możliwość wyszkolenia żołnierza zdolnego stawić bez paniki czoła coraz powszechniejszym w Żelaznych Królestwach parobotom. W pierwszych latach stanowiących dla rekrutów ogromne wyzwania ćwiczeń pikinierzy wykształcili bardzo bliskie więzi koleżeńskie, ucząc polegać na sobie wzajemnie. Ich taktyka oraz ekwipunek ulegały ciągłej ewolucji, podobnie jak coraz słynniejsze braterstwo profesji. Stając się z biegiem czasu wytrawnymi łowcami parobotów oraz postrachem zwykłej piechoty, dzięki dumie, poczuciu własnej wartości, patriotyzmie i koleżeństwu stali się synonimem wojskowej elity Khadoru.
Żelazne Kły specjalizują się w niszczeniu parobotów i innych ciężko opancerzonych celów, ale działając w zwartej formacji stanowią też śmiertelne zagrożenie dla lekkiej piechoty. Jednostki tej formacji rozlokowane są w całym Khadorze, a co najmniej cztery zbrojownie w Korsku produkują tylko i wyłącznie ich wybuchowe piki i ciężkie pancerze. Tworzą korpus zdyscyplinowanych i doskonale wyekwipowanych wojowników gotowych nie tylko oddać życie za swą ojczyznę, ale przede wszystkim sprawić, by wielu ich wrogów zrobiło wpierw to samo dla swych państw.
Pikinierzy nie mają wysokich oczekiwań w kwestii zakwaterowania czy wyżywienia. Ich dobytek ogranicza się do garstki bliskich sercu pamiątek: drobnej biżuterii i innych rodzinnych suwenirów. Wielu zbiera pamiątki po pokonanych wrogach: nity pancerzy parobotów lub oficerskie pagony, lecz zawsze noszą je dobrze schowane pod tarczami kładąc ogromny nacisk na jednolitość umundurowania.
Żelazne Kły walczą za pomocą piki o długości dziesięciu stóp, okutą na obu końcach hartowanym żelazem. Niektóre jednostki nasączają skórzane rękawice żywicą lub nakładają na piki skórzane pokrycie, by polepszyć stabilność chwytu. Sama pika waży dwadzieścia funtów, do tego dochodzi jeszcze ważąca dwa funty wybuchowa głowica, jedna z czterech znajdujących się w standardowym wyposażeniu każdego pikiniera. Dolny koniec piki zakończony jest żelaznym bolcem mogącym służyć za broń lub ułatwiającym umocowanie piki w ziemi podczas odpierania nieprzyjacielskiej szarży. Górna część piki kończy się uchwytem z mechanizmem sprężynowym, w którym pikinier montuje głowicę za pomocą przekręcenia jej wokół osi - co może być sporym wyzwaniem w obliczu nadbiegającego parobota.
Mechanizm sprężynowy przyciska do podstawy głowicy szpikulec zdolny rozedrzeć tylną część ładunku doprowadzając do zapłonu mieszanki prochowej w chwili, kiedy głowica uderzy z odpowiednim impetem w cel. Następująca w efekcie eksplozji fala uderzeniowa wystarcza, by wytrącić z równowagi nawet najcięższego parobota.
Oprócz czterech głowic bojowych pikinierzy noszą też piątą, wypełnioną piaskiem lub kawałkami metalu, pełniącą rolę ładunku ćwiczebnego lub zakładanego na pikę podczas inspekcji oddziału.
Żelazne Kły dysponują tarczami i zbrojami zdolnymi przyjąć na siebie ogromne obciążenia. Płyty pancerza przymocowane do grubej kolczugi uzupełnione są o masywne naramienniki ograniczające co prawda mobilność, ale w zamian chroniące głowy żołnierzy przed ukośnymi ciosami zadawanymi często przez górujące nad ludźmi paroboty. Podkute żelazem buty nie tylko chronią stopy Kłów, ale i amortyzują odrzut piki w chwili eksplozji. Ciężkie rękawice i metalowe tarcze zapewniają dodatkową ochronę, tworząc w komplecie z resztą zbroi pancerz, który pozbawionemu szkolenia żołnierzowi wydawać się musi wyjątkowo nieporęczny i ograniczający ruchy - lecz prawda jest taka, że wytrenowany Żelazny Kieł potrafi w biegu dotrzymać kroku wojownikowi noszącemu lżejszą konwencjonalną zbroję.
Tarcza pikinierów jest grubsza o dwa cale od pozostałych wojskowych modeli. Grubsza w górnej części z myślą o zabezpieczeniu przed ciosami parobotów, bez trudu stawia czoła pistoletowym kulom i ciosom mieczy. Po obu bokach tarcza posiada starannie wyprofilowane wcięcia umożliwiające przyłożenie i oparcie piki w ramach przyjęcia zwartego szyku, przekształcając pierwszy szereg jednostki w lity metalowy mur najeżony wybuchowymi głowicami, stosowany nader często w natarciu na wyposażone powszechnie w broń palną wojska Cygnaru.
Większość pikinierów Żelaznych Kłów nosi dodatkowo broń boczną, niezbędną w przypadku walki w ciasnej przestrzeni. Wszyscy zdobywają swój ekwipunek i pancerze podczas wyczerpującego szkolenia wstępnego w obozie w Volningradzie darząc swój sprzęt bezprzykładnym szacunkiem.
Zlekceważyć ich można tylko jeden raz...
Źródło: No Quarter nr 1 (czerwiec 2005), str. 70-72
http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9 ... zAhd5NpPVd
Stawanie na drodze nacierającym Żelaznym Kłom to doświadczenie przerażające, wymagające niebywałego męstwa, a w ostatecznym rozrachunku również przejaw tragicznej w skutkach głupoty. Tworzący mur ludzkich ciał, stali i wybuchowych ładunków pikinierzy tej elitarnej formacji ucieleśniają khadoriańskie tradycje wojenne i pojęcie honoru wojownika.
Żelazne Kły przyjmują w swe szeregi wyłącznie doświadczonych żołnierzy, w podobnym wieku i o zbliżonym doświadczeniu frontowym. Od pierwszych dni wzmożonego treningu w obozie pod Volningradem, pikinierzy przechodzą niebywale rygorystyczne ćwiczenia wiążące się z walką w zwartej formacji za pomocą pik wyposażonych w ładunki wybuchowe. Braterskie więzi, na których zacieśnianie kładzie się w trakcie szkolenia ogromny nacisk sprawiają, że wielu podlegających demobilizacji pikinierów często zgłasza się dobrowolnie do kolejnej tury poboru. Członkowie tej formacji wiedzą doskonale, że człowiek stojący za ich plecami będzie często ostatnią deską ratunku, kiedy oni zużyją swój ostatni ładunek.
Król Ioann Graznata stworzył Żelazne Kły w roku 398 AR zarówno w ramach testu nowatorskiego ekwipunku jak i z czystej chęci sprawdzenia, czy istnieje możliwość wyszkolenia żołnierza zdolnego stawić bez paniki czoła coraz powszechniejszym w Żelaznych Królestwach parobotom. W pierwszych latach stanowiących dla rekrutów ogromne wyzwania ćwiczeń pikinierzy wykształcili bardzo bliskie więzi koleżeńskie, ucząc polegać na sobie wzajemnie. Ich taktyka oraz ekwipunek ulegały ciągłej ewolucji, podobnie jak coraz słynniejsze braterstwo profesji. Stając się z biegiem czasu wytrawnymi łowcami parobotów oraz postrachem zwykłej piechoty, dzięki dumie, poczuciu własnej wartości, patriotyzmie i koleżeństwu stali się synonimem wojskowej elity Khadoru.
Żelazne Kły specjalizują się w niszczeniu parobotów i innych ciężko opancerzonych celów, ale działając w zwartej formacji stanowią też śmiertelne zagrożenie dla lekkiej piechoty. Jednostki tej formacji rozlokowane są w całym Khadorze, a co najmniej cztery zbrojownie w Korsku produkują tylko i wyłącznie ich wybuchowe piki i ciężkie pancerze. Tworzą korpus zdyscyplinowanych i doskonale wyekwipowanych wojowników gotowych nie tylko oddać życie za swą ojczyznę, ale przede wszystkim sprawić, by wielu ich wrogów zrobiło wpierw to samo dla swych państw.
Pikinierzy nie mają wysokich oczekiwań w kwestii zakwaterowania czy wyżywienia. Ich dobytek ogranicza się do garstki bliskich sercu pamiątek: drobnej biżuterii i innych rodzinnych suwenirów. Wielu zbiera pamiątki po pokonanych wrogach: nity pancerzy parobotów lub oficerskie pagony, lecz zawsze noszą je dobrze schowane pod tarczami kładąc ogromny nacisk na jednolitość umundurowania.
Żelazne Kły walczą za pomocą piki o długości dziesięciu stóp, okutą na obu końcach hartowanym żelazem. Niektóre jednostki nasączają skórzane rękawice żywicą lub nakładają na piki skórzane pokrycie, by polepszyć stabilność chwytu. Sama pika waży dwadzieścia funtów, do tego dochodzi jeszcze ważąca dwa funty wybuchowa głowica, jedna z czterech znajdujących się w standardowym wyposażeniu każdego pikiniera. Dolny koniec piki zakończony jest żelaznym bolcem mogącym służyć za broń lub ułatwiającym umocowanie piki w ziemi podczas odpierania nieprzyjacielskiej szarży. Górna część piki kończy się uchwytem z mechanizmem sprężynowym, w którym pikinier montuje głowicę za pomocą przekręcenia jej wokół osi - co może być sporym wyzwaniem w obliczu nadbiegającego parobota.
Mechanizm sprężynowy przyciska do podstawy głowicy szpikulec zdolny rozedrzeć tylną część ładunku doprowadzając do zapłonu mieszanki prochowej w chwili, kiedy głowica uderzy z odpowiednim impetem w cel. Następująca w efekcie eksplozji fala uderzeniowa wystarcza, by wytrącić z równowagi nawet najcięższego parobota.
Oprócz czterech głowic bojowych pikinierzy noszą też piątą, wypełnioną piaskiem lub kawałkami metalu, pełniącą rolę ładunku ćwiczebnego lub zakładanego na pikę podczas inspekcji oddziału.
Żelazne Kły dysponują tarczami i zbrojami zdolnymi przyjąć na siebie ogromne obciążenia. Płyty pancerza przymocowane do grubej kolczugi uzupełnione są o masywne naramienniki ograniczające co prawda mobilność, ale w zamian chroniące głowy żołnierzy przed ukośnymi ciosami zadawanymi często przez górujące nad ludźmi paroboty. Podkute żelazem buty nie tylko chronią stopy Kłów, ale i amortyzują odrzut piki w chwili eksplozji. Ciężkie rękawice i metalowe tarcze zapewniają dodatkową ochronę, tworząc w komplecie z resztą zbroi pancerz, który pozbawionemu szkolenia żołnierzowi wydawać się musi wyjątkowo nieporęczny i ograniczający ruchy - lecz prawda jest taka, że wytrenowany Żelazny Kieł potrafi w biegu dotrzymać kroku wojownikowi noszącemu lżejszą konwencjonalną zbroję.
Tarcza pikinierów jest grubsza o dwa cale od pozostałych wojskowych modeli. Grubsza w górnej części z myślą o zabezpieczeniu przed ciosami parobotów, bez trudu stawia czoła pistoletowym kulom i ciosom mieczy. Po obu bokach tarcza posiada starannie wyprofilowane wcięcia umożliwiające przyłożenie i oparcie piki w ramach przyjęcia zwartego szyku, przekształcając pierwszy szereg jednostki w lity metalowy mur najeżony wybuchowymi głowicami, stosowany nader często w natarciu na wyposażone powszechnie w broń palną wojska Cygnaru.
Większość pikinierów Żelaznych Kłów nosi dodatkowo broń boczną, niezbędną w przypadku walki w ciasnej przestrzeni. Wszyscy zdobywają swój ekwipunek i pancerze podczas wyczerpującego szkolenia wstępnego w obozie w Volningradzie darząc swój sprzęt bezprzykładnym szacunkiem.
Zlekceważyć ich można tylko jeden raz...
Źródło: No Quarter nr 1 (czerwiec 2005), str. 70-72
http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9 ... zAhd5NpPVd







