Strona 3 z 54

: 09 stycznia 2012, 11:02
autor: Araven
Pozostaje nam poczekać, aż trolle się najedzą i odejdą, wtedy i my do swoich wrócimy. Ot Menoth nam nie pobłogosławił. Musieliśmy mu w czymś uchybić, jako żywo.

: 09 stycznia 2012, 11:10
autor: Keth
Trzeci tydzień Golovusu 602 AR, Tverkatka

Wielki troll i jego powarkujący wściekle potomek zabrali się za roglacza z werwą, która mroziła ludziom krew w żyłach. Wielka padlina dosłownie podskakiwała w miejscu szarpana szczękami o rozstawie umożliwiającym gładkie odgryzienie ludzkiej głowy. Mlaskanie przybrało jeszcze na sile, budząc w Kossytach dreszcz wstrętu.

Ortodoksyjni menici uważali trolle za potomstwo Żmija, zesłane na Caen podczas odwiecznej wojny pomiędzy Wielkim Drapieżcą i Praworządcą. Wyznawcy Starej Wiary walczyli z tymi bestiami od czasu, kiedy pierwsi ludzie skupili się pod władzą królów-kapłanów, odpierając krwiożercze zakusy barbarzyńców najeżdżających pod sztandarami Morgulu miasta-królestwa starożytnego Immorenu. Trzej Kossyci siedzący na gałęziach wielkich dębów gotowi byli się podpisać pod tym przekonaniem obiema rękami, chociaż należeli do ludzi niepiśmiennych. Żyjące w Tverkatce i Skirowni trolle stanowiły plagę, której nie sposób było wytępić mimo usilnych wysiłków wojska, odradzającą się nieustannie i napastującą zajadle ludzkie społeczności. Niektórzy starsi myśliwi twierdzili, że przybierające na sile od dwóch dekad ataki trolli na ludzi spowodowane były masowym wybijaniem wilczych stad po roku 580, do tamtej pory stanowiących główny składnik diety trolli. Pozbawione właściwego sobie pożywienia, stwory zwróciły w końcu uwagę na inne źródło strawy, w przeciwieństwie do wilków dwunożne, ale nie mniej od czworonogów smaczne.

- Co robimy? - syknął Nazarko zwracając na siebie uwagę pozostałych kuzynów - Wiejemy?


Wątek techniczny

Uwaga obu bestii jest chwilowo skupiona na roglaczu, a nie na Was, co daje pewne szanse na ciche ulotnienie się z niebezpiecznego rejonu. Schodząc z drzew korzystacie z tej samej premii +3 do Wspinaczki oraz indywidualnych premii wynikających ze Zręczności, więc raczej (podkreślam słowo raczej) żaden z Was nie powinien w trakcie tej operacji spaść.

Nie macie pojęcia, co trollowi wpadnie do łba, kiedy już zeżre roglacza, więc co chcecie zrobić, póki jeszcze Was ignoruje?

: 09 stycznia 2012, 11:19
autor: Araven
Po przemyśleniu sprawy jednak proponuje byśmy cichcem zeszli z drzew, jak trolle ucztują. Bardziej na migi pokazuje pozostałym by zejść na dół i zwiewać.

: 09 stycznia 2012, 11:21
autor: 8art
Watek techniczny

Jesli sie da to staram sie obejsc drzewo i zejsc z niego tak aby trol mnie nie widzial (osloniety pniem debu) i jesli to mozliwe wycofac sie niepostrzezenie od trollowej rodzinki.

Jezeli nie ma mozliwosci bezpiecznego wycofania sie to trzeba wykombinowac cos z ogniem. Patrze co mam latwopalnego w torbie i wokol mnie. Mam nadzieje, ze sie nie myle i rany od ognia sie nie regeneruja, jedyne co musimy sprawdzic to zeby sie nie uwedzic na drzewach jak szynka podczas gdy troll bedzie plonal;)

Oboma pomyslami migowo dziele sie z kuzynami.

: 09 stycznia 2012, 11:26
autor: Keth
Trzeci tydzień Golovusu 602 AR, Tverkatka

Opuszczający się w dół masywnego pnia Volkh był w połowie drogi do rozłożystych korzeni drzewa, kiedy wielki troll wyprostował się znienacka i znieruchomiał, strosząc i opuszczając na przemian swe narośla na łbie. Myśliwy zamarł w bezruchu przekonany, że stwór zwietrzył jego obecność, ale troll nie zerwał się z dzikim rykiem, nie okręcił się w miejscu ruszając na przyciśniętego do pnia człowieka.

Zamiast tego stanął na tylnych łapach z ochrypłym wizgiem, podnosząc przednią kończynę do góry i łapiąc się za gardziel. Ucztujący przy jego stopach trollik pisnął donośnie i odskoczył od rodziciela z pyszczkiem umorusanym świeżą krwią, gapiąc się szeroko otwartymi ślepkami na charczącego trolla.

A ten zachwiał się znienacka na nogach i zwalił z całym impetem wprost na objedzone do kości cielsko roglacza, podrygując konwulsyjnie, z każdym uderzeniem coraz słabiej, dopóki nie znieruchomiał całkowicie. Trollik zaczął skakać naokoło tkwiącego w bezruchu drapieżcy, tarmosząc go za skórne fałdy i drapiąc pazurzastymi łapkami, ale większy stwór nie dawał najmniejszego śladu życia.


Wątek techniczny

To dopiero jest zagadka! Padł na serce czy tylko udaje martwego, żeby Was sprytnie oszukać i podejść? Co robicie?

: 09 stycznia 2012, 11:39
autor: Keth
Wątek techniczny

Wrzucam ilustrację mogącą zobrazować Wam fizjonomię stworzenia, z którym przyszło Wam się zmierzyć. Wasz dziki troll nie nosi żadnego odzienia ani broni, ale pod wszystkimi innymi względami jest bardzo podobny do osobników zaprezentowanych na poniższych ilustracjach.


Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 09 stycznia 2012, 12:21
autor: 8art
Trzeci tydzień Golovusu 602 AR, Tverkatka

Volkh przygladal sie calemu zajsciu z niedowierzaniem. Byl ogromnie zaciekawiony co stalo sie potworowi. Chcial takze obejrzec trollatko, ktore nie wydawalo sie zbyt grozne. Zastanawial sie, podejsc czy czy dac drapaka. Wrodzona ciekawosc, ktora jak twierdzila jego matka zapedzi Volkha do grobu, zwyciezyla.

- Chopy, ide sprawdzic szczo s niom. - Wskazal palcem na trupa. Przestraszony przelknal glosno sline i dla otuchy rzekl sam do siebie: - Raz maty rodila.

Powoli zsunal sie z drzewa, na wszelki wypadek obluzowal noz w pochwie i zwiazal line w lasso, gdyby byl zmuszony zwiazac stworzenie. Ostroznie poczal zblizac sie do trupa i malego pomiotu.


Watek techniczny

Rozumiem ze trollatko jest wystraszone i niezbyt duze. Nie chce go zabijac, a raczej zwiazac i ewentualnie zabrac do miasta jako swojego rodzaju trofeum. A noz potraktuje mnie jak swojego ojca a nie przekaske;)

Skoro stracilismy roglacza, to moze sa jakies czesci trolla ktore nadaja sie na sprzedaz, np jako afrodyzjaki tudziez inne pocieszne utensylia.

: 09 stycznia 2012, 12:25
autor: Araven
No Ivash ja takoż idę z naszym kuzynem wynalazcą. Jako on rzekł raz maty rodiła.
Jak duży troll nie udaje spróbujemy złapać tego małego, a jak udaje to mamy pecha.

: 09 stycznia 2012, 13:12
autor: Keth
Trzeci tydzień Golovusu 602 AR, Tverkatka

Wietrzący podstęp mężczyźni pozostali na swych miejscach, ściskając udami dębowe konary i przyglądając się nieruchomemu trollowi w poszukiwaniu najmniejszego śladu poruszenia. Bestia przygniatała swym cielskiem częściowo zjedzone truchło roglacza, przewrócona paszczą ku ziemi i sprawiająca wrażenie martwej. Trollik wciąż biegał wokół swego rodziciela próbując zwrócić na siebie jego uwagę, w pewnej chwili posuwając się wręcz do ugryzienia wielkiego trolla w piętę.

Stwór nawet nie drgnął.

- Myślicie, że zdechł? - rzucił cicho ze swego drzewa Volkh, marszcząc w wyrazie niezdecydowania czoło - Długo tak leży... nie widać, żeby dychał.

- Ale na co miałby zdechnąć? - odkrzyknął Karakov - Od przekleństwa w imię Praworządcy? Albo mu coś w gardle ością stanęło?

- Nie dowiemy się, dopóki nie sprawdzimy - zadecydował Ivash przeskakując zwinnie na niższą gałąź - Ktoś musi zleźć i go obejrzeć. Najlepiej wsadzić nóż w dupę, nie wierzę, żeby kurwi syn tak spokojnie to zdzierżył i dalej udawał trupa. Jeno trza uważać na tego mniejszego. Niby pokurcz, a patrzajcie jak skaka. Wolałbym, żeby mi nie odgryzł dłoni.

- Dłoń jak dłoń, martw się o kutasa - zaśmiał się bez cienia wesołości Volkh - Akuratnie łebą ci do pasa sięga. Jak ucapi, a odgryzie, żadna już dziewka się na ciebie nie obejrzy, ciućmoku.

- Jak żeś taki mądry, sam złaź, a go macaj - prychnął Ivash - Takiś szpetny po gębie, że dziewkom zajedno, czy masz kutasa czy nie, bo i tak żadna cię nawet kijem nie tknie.


Wątek techniczny

Przyjąłem, że schodzą Volkh i Ivan. Sprawdzam testy Wspinaczki. Rzuty 1k20 i wyniki: 18 (Volkh), 6 (Ivan). PT 10, więc Ivan omal nie spadł w trakcie, ale na szczęście utrzymał równowagę: wynik 6 + 2 (premia etniczna) + 1 (wynalazek Volkha) + 3 (premia z Siły)!

: 09 stycznia 2012, 13:19
autor: Araven
Volkh, miast trolla nożem potraktować trzeba strzelić mu w plecy albo dupsko i sprawdzić czy to zdzierży, jak ni drgnie znaczy szczezł. Jak wstanie to odpuść mi pzrewiny wszelakie jako i ja Tobie odpuszczam. Małego trolla będziemy potem łapać we dwóch albo z pomocą Ivasha.


Wątek techniczny


A Trolle przednie w tym systemie, one są w DD 3-ej edycji ? Czy w Żelaznych Królestwach tylko?

: 09 stycznia 2012, 13:33
autor: Keth
Trzeci tydzień Golovusu 602 AR, Tverkatka

Ivan zeskoczył cicho na ugięte w kolanach nogi i sięgnąwszy dłonią do kołczanu wyciągnął szybko jedną strzałę. Pocisk syknął pokonując w ułamku chwili dzielącą go od celu odległość i wbił się z głuchym odgłosem w grzbiet wielkiego trolla.

Nieruchomy od dłuższej chwili stwór i tym razem nawet nie drgnął, dowodząc albo bezsprzecznej śmierci albo niebywałej odporności na ból.

Zdeformowany potomek trolla spostrzegł zagrożenie, gdy tylko strzała utkwiła w cielsku jego rodziciela. Stworek zawrzasnął wściekle, po czym ruszył na złamanie karku w stronę myśliwego, wydając z siebie krwiożercze warczenie i wymachując pazurzastymi łapami.

Różnica samego już tylko rozmiaru zdawała się przesądzać na niekorzyść zawziętego napastnika, ale trollik najwyraźniej nie zwracał na to uwagi, zdecydowany za wszelką cenę wgryźć się w nogi lub podbrzusze swej ofiary.


Wątek techniczny

Będzie czas tylko na jeden strzał z łuku, później trzeba go będzie odrzucić i w razie potrzeby złapać za toporek albo nóż. Strzelanie z karą za rozmiary trollika i jego ruchliwość, PT wynosi tym samym 15. Macie premię +1 za 1. poziom rangera i bonus ze Zr, więc musicie wyrzucić odpowiednio 11+ (Volkh) i 12+ (Ivan)!

: 09 stycznia 2012, 13:41
autor: Araven
Strzelam skupiając się na celu. Nie ma czasu na zabawy skoro mały trollik szarżuje ostro. A ja zamierzam zostać cały.

A tak w ogóle to jak Trolle polowały na szybkie wilki? Ciekaw jestem jak to uzasadnili.


[KETH] Mniej zdziczałe trolle potrafią budować pułapki, wilcze doły chociażby, wnyki i sidła. Niektóre posługują się sprawnie bronią miotaną, na przykład oszczepami rozmiarów belki stropowej, zdolnymi przebić bez trudu na wylot człowieka. Wilk trafiony takim oszczepem nadaje się już wyłącznie do konsumpcji!

: 09 stycznia 2012, 13:49
autor: Keth
Trzeci tydzień Golovusu 602 AR, Tverkatka

Cisowe łuki zatrzeszczały naciągnięte wprawnymi palcami, dwie czarnopióre strzały pomknęły w kierunku nadbiegającego z dzikim skrzekiem trollika. Jedna z nich przeszyła powietrze ponad wyszczerzonym łbem stworka, druga wbiła się w porośniętą mchem ziemię tuż przy łapie małego drapieżcy.

Strosząc niewielkie narośla na szczycie czaszki trollik rozwarł paszczękę sadząc dzikimi susami wprost na opuszczającego swój łuk Ivana.


Wątek techniczny

Volkh chybił z wynikiem 4 na 1k20. Ivan chybił z wynikiem 10. Cel ataku trollika zdefiniowałem losowo. Macie teraz następujące opcje: odrzucić łuk i złapać za toporek u pasa (1k6 ran, krytyk x3) lub złapać za nóż (1k4 rany, krtyk 19-20 x2) czy uciekać czym prędzej z powrotem na drzewo?

: 09 stycznia 2012, 13:54
autor: Araven
Sięgam po toporek, Ivash sam tu do nas a nie na drzewie bąki zbijasz.
Jeśli troll uderzy pierwszy staram się zrobić unik, jeśli ja zaatakuję pierwszy skupiam się na ciosie toporkiem.

: 09 stycznia 2012, 14:10
autor: 8art
Volkh ruszył na odsiecz Ivanowi gotów pojmać stworka żywcem. Przynajmniej taka miał nadzieje. Liczył się z możliwością ubicia pomiotu, jeśli troll okazałby się zbyt zacięty lub grożny. Zdrowie było z pewnością bardziej drogie Ivanowi niźli żywy trollik.

Przygotował line, którą planował owlec wokół trollowej szyi. Spojrzał jeszcze katem oka na na otoczenie, gdzie miała rozegrać się walka. Pomyślał czy można wykorzystać drzewa jako bloczki dla liny.


Wątek techniczny

Patrzę czy mogę obiec jakieś drzewo bez zbytniej straty czasu, aby wykorzystać je gdy pociągnę za linę. Jeśli troll okaże się groźny bez wahania ubije potworka nożem. Jeśli będzie zajęty walką z Iwanem może będę miał szanse wykorzystać mój atut.