A tak przez przypadek udało mi się odzyskać trochę danych jak mi komputer bunt podniósł, pies wściekły.
I jak Keth szuka porad ideologiczno/psychopatycznych ... kto ja jestem by odmawiać?
Jestem zwolennikiem tego. Aczkolwiek bez kulturalnego przygotowania, w skrócie wychowywania ludzi na Mężczyzn a nie duźich chłopczyków, poprowadzi to do tragedii jakimi obecni monopoliści na brutalną siłę kochają straszyć ludziów pracy.
Broń automatyczna? Kara śmierci za posiadanie bez licencji. Broń długa? Wolna w obrębie twojego domu, nie wynajętego mieszkanka w bloku, z prawem stojączym po twojej stronie gdy zastrzelisz bandziora atakującego twoją rodzinę a nie co czytałem w gazecie gdy złodzieje napadli mieszkanie gościa i sterroryzowali go i jego małżonkę oraz córkę. Gościu wylądował w szpitalu tak mu wpierdol spuścili. Prokurator z kolei zaczął chorego po sądach ciągać albowiem jeden z bandziorów się poślizgnął na krwi tego gościa w trakcie rabunku. I rączkę złamał biedaczek.
W wyniku tego burdelu zwanego Polskim prawem, gościu poszedł do mamra ... a on nawet rodziny za bardzo nie próbował bronić tylko siebie by go nie zakatowali.
Konkludując, przestępcy zawsze mają dostęp do nielegalnej broni. Praworządni obywatele ... nie zawsze. I wtedy są łatwymi ofiarami. Kultura osobista upada, bo w dzikim Teksasie jesteś uprzejmy wobec gościa który może cię zastrzelić jak stoisz na jego podwórku, i ludzie zamiast być samodzielnymi lecą z płaczem do "mamy" Rządu, ale to nie jest "mama" tylko "Macocha" jak z Kopciuszka (wersji przed-Disnejowskiej).
Więc dla twojego "bezpieczeństwa" ta Macocha jest jedyną osobą w domu z kałachem. Jeden amerykancki prezydent powiedział kiedyś że ludzie którzy oddają swoją wolność dla bezpieczeństwa nie zasługują ani na jedno ani na drugie. Zgadzam się z tą opinią.
Mam reputację pomiędzy znajomkami na temat bycia radykałem. Sraty taty.
A to ci nowina? Niemcy, jako obce państwo, zawsze było wrogiem Polski, jako państwa, od początku swojego istnienia.
Jak to Brytole mówią:"Państwo nie ma przyjaciół, tylko interesy."
Osobiście nie miałem negatywnych poglądów na temat Niemiec, jako państwa, zanim przypadkowo nie przeprowadziłem małego dochodzenia na temat Historii Polski.
Jako osoba choleryczna niemal zawału z wściekłości dostałem jak poczytałem trochę na temat kto w XIX wieku spisywał Polską historię.
Niemcy.
W skrócie, Polska historia jest ... częściowo sfałszowana, a prawda przepadła w mroku dziejów. Bo "kochane" Niemiaszki były bardzo dokładne i wyedytowały historię nie tylko naszą ale i swoją oraz wszelkich innych powiązanych nacji tak dużo jak to tylko było praktyczne. By służyć wielkiej Niemieckiej Narracji o Wybranej Nacji.
*onomatopeja gdzie przewracam oczami tak mocno że jakby to do prądo-maszyny podłączyli to by kryzys energetyczny w Krakowie minął na pół roku*
To tyle, w skrócie ... używając Rosyjskiego powiedzonka:"Ufaj, ale sprawdzaj."
To jest [POWSZECHNY WULGARYZM] podłość i [POWINOWACTWO Z POWSZECHNYM WULGARYZMEM]. Ot co to jest.
Po pierwsze: Imigracja przestaje być problemem jak "imigranci" nie dostają dotacji na opierdalanie się. Lesery dostają miskę zupy, ze świnki, a jak im nie pasuje to mogą wypierdalać. Porządni oraz zaradni ludzie języka się nauczą, kulturalnie zintegrują I "pomocy" od nie-Rządu nie potrzebują. Ot, tyle.
Mała wzmianka, jak już o Muzułmanach wspominamy. Polscy Tatarzy są przez tych świniojebców z Afryki szykanowani (bo się nie wysadzają w powietrze jak inni grzesznicy i pomioty Szatana) a Polska administracja daje "kasę na Muzułmanów" tym obcokrajowcom by się panoszyli jak Paniska. A nasi rodzimi Muzułmanie?
A [MĘSKI WULGARYZM] im w oko. Jak zwykle.