Strona 3 z 19
: 07 marca 2013, 09:24
autor: Araven
Witajcie, czemu nas zatrzymujecie, o ile można spytać?
: 07 marca 2013, 11:09
autor: Procjon
Jeżdziec dalej podjeżdża, nic nie mówi.
Kasme nie wiedzieć czemu błyskawicznie wyciągnęła spod szaty pistolet i wymierzyła w jeźdźca.
- Stój! Ani kroku dalej!
Jeździec stanął, ale jeden z jego towarzyszy wyciąnął kuszę i wymierzył w Antharesa. Margento wyciągnął miecz, a Sibelius w tym samym czasie nałożył strzałę na cięciwę.
Jeden z towarzyszy wyciąga kuszę. Wykonałem rzuty na Percepcję, Kasme wypadło aż 30, potem Sibelius i Margento po 19, Cheelos 15, Czarny 12 i Anthares 5.
Efekt: Kasme ma dwie akcje przedrundowe (wyciągnięcie pistoletu i krzyk), Sibelius i Margento po jednej (wyciągnięcie broni), Cheelos i Czarny żadnej, a Anthares jeszcze przez dwie akcje będzie kompletnie zaskoczony.
: 07 marca 2013, 11:23
autor: Dobro
Ilu jest jeźdźców? W jakiej są odległości od Czarnego? Jakie są szanse na zestrzelenie kusznika z dmuchawki zanim on wystrzeli?
: 07 marca 2013, 11:36
autor: Procjon
Jest ich pięciu+ten który podjechał, jeden jest w odległości ok. 5m, najbliżej do niego ma Anthares, reszta jest w odległości ok. 20m. Z dmuchawki raczej nie sięgniesz.
Szanse wystrzału ma Sibelius.
: 07 marca 2013, 11:41
autor: Dobro
- Hej, hej, po co te nerwy? - krzyknął Czarny, rozkładając ręce. - Jesteśmy pokutnikami udającymi się do sanktuarium.
Używam umiejętności Blef mówiąc 2częśc zdania.
: 07 marca 2013, 12:21
autor: Araven
Jeśli atakują i nie widze szans do negocjacji to strzelam do najbliższego, potem wyciągam miecz.
: 07 marca 2013, 16:05
autor: Procjon
- Panie, myśmy biedni pielgrzymi, nas napadli, ale myśmy ich zabili, oszczędźcie nas, panie! Udajemy się do sanktuarium, prosić o przebłaganie za grzechy, myśmy trzech rycerzy zakonnych zabili, panie! - Czarny zeskoczył z konia i podbiegł do przywódcy bandytów. Lekko zdezorientowany i przestraszony bandzior zaczął się wycofywać, aż w końcu puścił się w tył galopem.
Wykonałem rzut Blefu Czarnego przeciwko Odp na sugestie bandyty. Wynik: powalające 5, 14 przeciw 1, 4!!! Gościu zwiewa jak opętany, jego banda za nim!
: 07 marca 2013, 17:04
autor: Dobro
- Cieszę się, że macie mnie w drużynie. - Czarny uśmiechnął się, patrząc na kurzawę powstałą po galopie konnych. - Swoją drogą, ciekawe czego chcieli? Nie wyglądali na bandytów, ci nie mają koni i nie napadają na większe grupy.
Zabijaka wskoczył na konia, wyciągnął lunetę i spojrzał w stronę oddalających się konnych.
W którym kierunku podążają? Odwracają się?
- Panie Anthares , pozwolicie, że od tej pory będę jechał sto-dwieście kroków przed wami i pilnował? Co jakiś czas będę przystopował, by się z wami zrównać a potem obstawiać tyły.
Mistrzu, teraz Czarny będzie jeździć z przodu ze 100-150 metrów. W razie większych grup zjedzie w krzaki i tam zaczeka na rozwój sytuacji. Potrzebuje większe pole manewru, bo w walce bez zaskoczenia Czarny ma marne szanse, zwłaszcza konno

: 07 marca 2013, 17:08
autor: Procjon
- Znaj pańską łaskę - zaśmiała się Kasme i rzuciła Czarnemu trzy srebrne monety, które ten złapał w locie.
Drogą, w tą samą stronę co wy. OK, jedziesz trochę przed drużyną.
: 07 marca 2013, 17:13
autor: Dobro
Czarny przygryzł monety sprawdzając na żarty, czy są prawdziwe, po czym schował je do właściwej sakiewki i pognał do przodu, wyprzedzając całą zgraję.
- Ta Kasme to nawet niezła sztuka - mruknął do siebie, zwalniając tempo i rozglądając się wokół.
Jesteśmy w lesie, na równinie czy na jakimś gościncu?
: 07 marca 2013, 17:25
autor: Procjon
Na drodze przez las. Jesteście kilka godzin drogi od stolicy, w pobliżu nie ma żadnych ludzkich osad. Jeżeli ci bandyci czekali na was, musieli wyjechać ze stolicy jakiś czas przed wami.
: 07 marca 2013, 21:57
autor: Dobro
Czarny jadąc przodem nucił pod nosem wesołą piosenkę, zasłyszaną niegdyś w przydrożnej karczmie.
-
Piwo, piwo, piwo, pyszne z pianką piwo, piwo.
Dawno, dawno temu, w historii daleko,
Gdy do picia było, chyba tylko mleko.
Żył raz sobie człowiek, co zwał się Jasiek Kiep
I stworzył cudowny, chmielowy napój, po którym szumiał łeb.
Wybaczcie, nie mogłem się powstrzymać.
: 08 marca 2013, 14:41
autor: Procjon
- Delfiny - szepnęła Kasme.
- Jakie delfiny? Jesteśmy w lesie! - powiedział zaskoczony Anthares.
- Na płaszczach. Ci bandyci mieli płaszcze spięte broszami w kształcie delfinów
- Co? - zainteresował się Cheelos.
- Delfin to godło Linnoy - zauważył obeznany w herbach książę. - To mogli być dezerterzy.
- Nie, dezerterzy pozbyliby się symbolu natychmiast - zaoponowała Kasme.
Kasme ma zaletę Fotograficzna pamięć, więc może sobie przypomnieć dowolny szczegół z okresu ostatnich kilku godzin.
Do waszej decyzji jest co teraz zrobicie.
: 08 marca 2013, 15:05
autor: Procjon
Czarny odśpiewał fragment piosenki dla dodania sobie otuchy. Jakież było jego zdziwienie, gdy pieśń dalej śpiewała się sama!
Hej! To pewnie był uczony, co rozum miał za stu.
I zawsze wielkie, dzięki będziem składać mu.
Popatrzcie, co nam dał, dał szczęścia nam paliwo.
Niech żyje nam nasz Jasiek Kiep, który wynalazł piwo
piwo, piwo, pyszne z pianką piwo, piwo.
Głos dochodzi z krzaków przy drodze.
: 08 marca 2013, 18:38
autor: Araven
A kto tam się w chaszczach ukrywa, prosimy tu do nas.