Strona 3 z 36
: 16 marca 2013, 08:00
autor: Procjon
- Lubię mieć do czynienia z ludźmi którzy wiedzą co chcą. Nie mam wyboru, OK - powiedział Desmond, wstając. Podniósł karabin i powoli wszedł w tunel.
: 16 marca 2013, 14:43
autor: koszal
Ojciec Lobo opuścił rewolwer, by przyjrzeć się bliżej zbłąkanej owieczce.
Zaiste, jako rzekłem wcześniej Pan czuwać będzie nad nami. Na znak swej opieki zesłał nam tego oto nieświadomego posłańca, by ostrzegł nas przed szatańskim mutantem i odtąd prowadzić nas będzie.
Potężne ramię kapłana wycięgnęło się, by podnieść boskiego posłańca, lecz tamten w pośpiesznych ruchach wstał samodzielnie, jakby lękając się intencji olbrzyma.
Nie lękaj się przewodniku, albowiem sam Pan nasz umiłowany kroki Twe prowadzi, nadto jego wierni słudzy podążają tuż za Tobą.
-oznajmił kłując nieznajomego w plecy lufą rewolweru.
: 19 marca 2013, 09:08
autor: maciej
Trójka ludzi zmierzała w górę jaskini,kierując się ku wyjściu. Grzmieć przestało i zdawało się że szum deszczu jakby ustawał. I rzeczywiście-kiedy dotarli do wejścia przez gęste chmury zaczynało przebijać się słońce. W ostatniej chwili zauważyli wylegującego się nieopodal wejścia zwalistego mutanta z dziwaczną,kwadratową głową i garbem na plecach. Stwór widocznie spał gdyż trwał w bezruchu,leżąc twarzą do ziemi.
: 19 marca 2013, 11:10
autor: Dobro
Faceman wyciągnął pistolet i po cichu odbezpieczył broń. Wymienił się spojrzeniami z misjonarzem Lobo, po czym dał znak obcemu mężczyźnie, by ten również trzymał na celowniku mutanta.
- Piękne jest słońce! Już dawno go nie widziałem... - wyszeptał Faceman, na chwilę patrząc w niebo. Zaraz jednak zwrócił wzrok na leżącego mutanta. - To co, budzimy naszego śpioszka? Może powie nam coś ciekawego? - mężczyzna zapytał obu towarzyszy, patrząc im po kolei w oczy i dając tym samym do zrozumienia przed chwilą napotkanemu mężczyźnie, że zarówno gość w garniturze jak i olbrzymi albinos mają co do niego pokojowe zamiary. Póki nie podniesie broni przeciwko nim...
: 19 marca 2013, 16:33
autor: Procjon
- Nie podchodźcie do niego, to jakiś pieprzony komuch. To jego zegarek - Desmond pokazał wysłannikom Azylu stary zegarek, drugą ręką ściskając cały czas odbezpieczony karabin (paradoksalnie-ruski).
: 19 marca 2013, 22:41
autor: Dobro
- Nie oceniamy ludzi po ich przedmiotach. Komuch to stan umysłu a nie jego szaty... - szepnął mentorskim tonem Faceman, przyglądając się dokładniej mutantowi.
- Ale brzydal... chyba się zrzygam.
: 20 marca 2013, 09:37
autor: maciej
Strzelacie,rzucacie w niego czymś,wołacie?
: 20 marca 2013, 12:26
autor: Dobro
Faceman dał znać pozostałym, by trzymali broń w pogotowiu i lekko kopnął pod bok mutanta, odskakując szybko do tyłu i krzycząc:
- Hej! Pobudka! Darmowe jedzenie rozdają!
: 20 marca 2013, 12:43
autor: koszal
Prowadzony opatrznością bożą Lobo nie wahał się odesłać mutanta tam, gdzie było jego miejsce. Podszedł blisko przystawiając pistolet do łba bestii, po czym przemówił:
Niech Pan odpuści matce Twej upadłej obcowanie cielesne ze zwierzęciem, albowiem stała się nierządnicą i nawet stała się brzemienną z powodu czynów nierządnych. Odejdź w pokoju.
Po cyzm przemówił błogosławiony rewolwer jego, siłą niezłomnego ducha prowadzony.
Przystawiam mu pistolet do głowy i strzelam.
: 20 marca 2013, 15:14
autor: Dobro
Odskakuje, żeby krew i reszta ciała nie bluznęła na mój czyściutki garnitur, jednocześnie uważnie obserwując Desmonda, z bronią gotową do szybkiej reakcji w razie problemów z jego strony.
: 20 marca 2013, 20:30
autor: maciej
Faceman podszedł do leżącego mutanta by kopnąć go w celu zwrócenia uwagi na siebie. Jakież było jego zdziwienie gdy z bliska okazało się że fałdy skóry,garb i kanciasta głowa to elementy kombinezonu ochronnego. W środku zaś,za szybą wizjera widniało wyszczerzone zmumifikowane oblicze trupa. Ciało nie miało jednego przedramienia.
Przypuszczam że raczej nikt nie strzelił-oszczedzajcie kulki bo to cenny towar.
: 20 marca 2013, 20:32
autor: maciej
Strój był stary i skruszały,nadal były widoczne też sowieckie oznaczenia. Ale skąd tu wziął się rusek i czego szukał?
: 20 marca 2013, 20:32
autor: Procjon
- Stój, nie podchodź! To co go zabiło nadal gdzieś tu jest, przed chwilą się na to natknąłem!
Czy ma jakąś broń czy amo? Jak tak, zabieram.
: 20 marca 2013, 20:39
autor: koszal
Jak rozumiem mój strzał został powstrzymany wtargnięciem Desmonda.
Nie krzycz albowiem nie lękam się niczego, ani nikogo, albowiem Pan jest ze mną.
-rzekł kapłan podnosząc rewolwer, po czym spojrzał głęboko w oczy przed chwilą napotkanego towarzysza.
Chciałbyś powiedzieć nam o czymś jeszcze strwożony wędrowcze?
: 20 marca 2013, 20:43
autor: maciej
Tak,uznam wyjątkowo że strzał nie padł.
Nieopodal leżał na skalnej półce zniszczony miernik promieniowania,natomiast w kaburze nadal tkwi TT-33,standardowy pistolet wojsk radzieckich.