Marynarka wojenna i cywilna Ochrii/Orchii
Własnie przeglądałem wersję dyskietkową i jest tam rozdział (niestety tylko rozdział bez zawartości)
STATKI I ŻEGLARSTWO
- Atrybuty statków
- Typy statków
- Poruszanie się i wiatr
- Wytrzymałość statków (i rodzaje zniszczeń)
Może ma ktoś zawartość co pozwoli na rozwiązanie problemu cen i nie tylko?
STATKI I ŻEGLARSTWO
- Atrybuty statków
- Typy statków
- Poruszanie się i wiatr
- Wytrzymałość statków (i rodzaje zniszczeń)
Może ma ktoś zawartość co pozwoli na rozwiązanie problemu cen i nie tylko?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Nie znam takiego plikuWłasnie przeglądałem wersję dyskietkową i jest tam rozdział (niestety tylko rozdział bez zawartości)
STATKI I ŻEGLARSTWO
Tak czy inaczej trzeba pokombinować.
Mysląłem jeszcze troche o tych żaglach. Powiedzmy, ze okręt co "puszcza wiatry" miałby 2 maszty z ozaglowaniem skośnym (szkuner). Byłby pewnie dość szybki i zwrotny.
Inna wersja "wiatraka" to jednostka z jednym, wielkim masztem rejowym łapiącym ten wiatr. tyle ze ten maszt musiałby miec bardzo solidną konstrukcję, a zarazem staje sie czułym punktem jednostki.
Możnaby tez pomyslec nad 3 masztami, z zaglami typu rejowego. Z tym, ze nie miałyby rozwiniętego pełnego ożaglowania (po co, skoro wiatr zawsze wieje im z tyłu ?). Ostatni maszt najwyzszy i ożaglowanie tylko u góry (albo u góry i u dołu) środkowy mógłby być nieco niższy i tez miał żagle tylko u góry, a z przodu byłby najnizszy maszt z pełnym ożaglowaniem. Take zagle niejako by sie uzupełniały łapiąc wiatr przepuszczony przez pozostałe. Ponadto strata jednego z masztów nie pozbawia takiego okretu napedu, a jedynie go spowalnia.
Jakies inne pomysły
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
A ja myślę, że na początku powinniśmy przyjąć jakieś bardziej precyzyjne założenia na temat skali magicznego wsparcia. Jak liczni są w Waszej opinii orchiańscy magowie służący na statkach? Jakoś nie potrafię wyobrazić sobie "dmuchającego w żagle" czarodzieja na każdej galerze i na każdym szkunerze. Sądzę, że określenie proporcji pomiędzy jednostkami wspomaganymi (napęd magiczny) i klasycznymi (napęd naturalny)jest bardzo ważne, bo będzie stanowiło punkt wyjścia do projektowania odmiennych od siebie pod wieloma względami klas. Propozycje Hauerine dotyczące ożaglowania dotyczą jednostek wspomaganych, ale oprócz nich dobrze byłoby też pomyśleć nad tradycyjnymi okrętami (albo hybrydami - w końcu magowi też może stać się coś złego, a wówczas okręt poruszający się za pomocą żagli przypisanych ściśle do magicznego wiatru momentalnie straci na swej przewadze). Tak więc ponowię pytanie - jak Wam się widzi koncepcja czarodzieja-dmuchacza na każdym okręcie?
-
Oggy
- Reactions:
- Posty: 766
- Rejestracja: 13 lipca 2009, 15:05
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Oggy
- Has thanked: 24 times
- Been thanked: 10 times
Już się do tego ustosunkowałem Keth. To unikat, z uwagi na koszty i nie najlepsze orcze talenty magiczne. Z kolei u innych ras nie pojawia się, gdyż jest nieopłacalny we flocie handlowej - szybkość nie jest tu najistotniejszym kryterium, szczególnie na krótkich, śródlądowych szlakach. Chyba, że na Ochrii odbywają się regaty herbaciane.Tak więc ponowię pytanie - jak Wam się widzi koncepcja czarodzieja-dmuchacza na każdym okręcie?
astrolog/alchemik 10/10 POZ
Nie myslę o czarodzieju-dmuchaczu, tylko o magicznym "przedmiocie dmuchajacym".
Koszt wykonania takiego przedmiotu bedzie wynosił dla małych jednostek około 5000 do 6000 szt. zł, a dla duzych 25.000 do 30.000 szt złota.
I tu jest wazne jaki procent ceny okretu stanowiłby taki "moduł napędowy". Jeżeli statek miałby kosztowac chocby tylko 30 tyś, to zamiast 2 zwykłych jednostek mozna miec jeden okręt z dopalaczem. Warte rozważenia zarówno dla floty wojennej jak i handlowej.
Szybszy statek przewiezie towarów wiecej i szybciej niz dwie powolne łajby, na dodatek bedize miał większe szanse uciec piratom.
Przedmiot byłby wykonany w oparciu o czar typu "utrwalenie" + "uderzenie wiatru" lub "wywołanie wiatru".
Cene szacuję na podstaie koniecznego do wydania PM licząc po 2 szt.zł. / 1 PM + koszty "robocizny" dla czarodzieja. Może czarodziee na tak wysokich POZ liczyliby to sobie jeszcze drożej? W kazdym razie zawsze się moze trafic jakiś cwaniak stosujacy dumping i zalać rynek tanimi "dmuchawkami".
Jeżeli jest odpowiednia ilośc PM i czarodziej z odpowiednimi zdolnościami to wykonanie takiej zabawki trwac będzie kilka - kilknascie minut. dłużej zajmie negocjowanie ceny.
W efekcie czarodziej nie będzie potrzebny na pokładzie, wystarczy ktoś kto będzie umiał obsłużyc "napęd".
Koszt wykonania takiego przedmiotu bedzie wynosił dla małych jednostek około 5000 do 6000 szt. zł, a dla duzych 25.000 do 30.000 szt złota.
I tu jest wazne jaki procent ceny okretu stanowiłby taki "moduł napędowy". Jeżeli statek miałby kosztowac chocby tylko 30 tyś, to zamiast 2 zwykłych jednostek mozna miec jeden okręt z dopalaczem. Warte rozważenia zarówno dla floty wojennej jak i handlowej.
Szybszy statek przewiezie towarów wiecej i szybciej niz dwie powolne łajby, na dodatek bedize miał większe szanse uciec piratom.
Przedmiot byłby wykonany w oparciu o czar typu "utrwalenie" + "uderzenie wiatru" lub "wywołanie wiatru".
Cene szacuję na podstaie koniecznego do wydania PM licząc po 2 szt.zł. / 1 PM + koszty "robocizny" dla czarodzieja. Może czarodziee na tak wysokich POZ liczyliby to sobie jeszcze drożej? W kazdym razie zawsze się moze trafic jakiś cwaniak stosujacy dumping i zalać rynek tanimi "dmuchawkami".
Jeżeli jest odpowiednia ilośc PM i czarodziej z odpowiednimi zdolnościami to wykonanie takiej zabawki trwac będzie kilka - kilknascie minut. dłużej zajmie negocjowanie ceny.
W efekcie czarodziej nie będzie potrzebny na pokładzie, wystarczy ktoś kto będzie umiał obsłużyc "napęd".
Kilkanascie minut to tak dużo ???biorąc pod uwagę czas na wykonanie takiego magicznego przedmiotu
Ponadprzeciętne UM ? Do czego niby potrzebne ?zdecydowanie ponad przeciętne UM twórcy
Potrzebny jest ok. 16 POZ czardziej. sam proces nie zabierze mu duzo czasu, a jesli w zamian zostałby opłacony złotem, kosztownościami, komponentami magicznymi, PM czy magicznymi przedmiotami to byłby to doskonały interes.to taka masowa produkcja jest mało prawdopodobna
Owszem, takich czarodzieii nie ma duzo, ale z drugiej strony czy stoczni budujacych duże statki jest duzo? Budowa jednego okretu to conajmniej kilka miesięcy (a czasem i lat). Czy w tym czasie nie można znaleźć i opłacić maga, który wykonałby (w kilkanaście minut) jeden taki "moduł napędowy" ?
W przypadku zastosowania tej zdolności profesjonalnej czas na pewno jest krótszy ale na pewnie nie kilkanaście minut. Przy złożonym przedmiocie jaki proponujesz najprawdopodobniej należałoby użyć zd.prof.20 czyli Analiza magii. A to już dość długi i skomplikowany proces. Poza tym mówię o ponad przeciętnych umiejętnościach gdyż jest tu potrzebny rzut na 1/2UM + 1/10INTNadanie cechy magicznej - Pozwala na takie manipulowanie magią zawartą w specyficznie i na stałe umagicznionym przedmiocie, by przedmiot ten zyskał określoną zdolność np. poprzez odpowiednie pocieranie uaktywniał wcześniej zawarty w nim czar. Zdolność taka musi być prosta i nic nie jest w stanie tworzyć, ani niszczyć (pozostałe działanie zależy ściśle od MG). Udane nadanie cechy magicznej wymaga %-wego rzutu na sumę 1/2 UM i 1/10 IQ, trwa 1-10 godz.Nieudane powoduje eksplozję PM. Uwaga: Jeżeli w danym przedmiocie blokada PM nie została założona osobiście, to szansa poprawnego nadania cechy magicznej jest dwukrotnie niższa.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
venar... Ty czytasz ze zrozumieniem?
Gdzie ja pisałem o np o konieczności uzycia zdolności "nadania cechy magicznej" ? Skad to sobie wziąłeś?
Oggy:
2. Dlaczego nie opłacany we flocie handlowej ?
Szczegółowo to przedsatwię:
Zakałdajac, ze budowa żaglowca kosztowałaby 30 tyś (cena raczej zanizona) , a koszt "dmuchacza" to 30 tyś (mozliwe ze zawyżone) to zamiast 1 statku z "dmuchaniem" mozemu miec 2 zwykłe. Duża rożnica?
To teraz przeliczmy zalety i wady.
Zwykły statek uzalezniony od wiatru bedize przemierzał średnio 120 km w czasie doby.
Czyli trasa 600 km zajmie mu 5 średnio dni. Przy czym moze to byc dłużej lub krócej, trudno przewidzieć.
statek z "dmuchaczem" przepłynie ta trase w 1 dobę. I to raczej bez wiekszego poslizgu. Łatwiej mozna zatem umówic sie na konkretny termin.
2 zwykłe statki teoretycznie przewiozą 2 razy wiecej ładunku.
Ale "dmuchacz" robi to srednio 5 razy szybciej. zdązy kilka razy przepłynąc trase i w sumie rpzewiezie wiecej ładunku.
Dmuchacz szybciej pokouje dystans, i nie grozi mu utknięcie przy bezwietrznej pogodzie, zatem moze obyc sie z mniejszą ilością zapasów lub moze zabrac więcej pasażerów.
Szybszy transport pozwala "dmuchaczowi" brac wyzsze stawki za przewóz pasażerów niz na zwykłym statku na tej samej trasie. Jednoczesnie koszt utrzymania psażera jest srednio 5 razy nizszy ze względu na krótszą podróż.
"Statek-dmuchawka" jest bezpieczniejszy, ma wieskze szanse uciec piratom. Nie grozi mu tez że przy bezwietrznej pogodzie zdobedą go trytony.
Statek wspomagany magicznie jest na tyle szybki, zeby uciec nawet martwiaczym galerom.
Dalej, przewożenie towarów łatwo psujacych się. Np. masz ładunek, który nie moze byc transportowany dłużej niż 5 dni (jakies owoce?). Statek wspomagany może w tym czasie zawieźc towar 5x dalej, czyli moze dotrzeć do miejsc gdzie konkurencja będzie mniejsza i kupiec może krzyknąć sobie wyższą cenę. Nie grozi mu też, że z braku wiatru utknie na morzu i cały ładunek bedzie trzeba wyrzucić.
Gdzie ja pisałem o np o konieczności uzycia zdolności "nadania cechy magicznej" ? Skad to sobie wziąłeś?
Przy przedmiocie który proponuje nalezy użyc to co zaproponowałem czyli: czar typu "utrwalenie".Przy złożonym przedmiocie jaki proponujesz najprawdopodobniej należałoby użyć zd.prof.20 czyli Analiza magii.
Troche nie na temat, ale ile Twoim zdaniem UM i INT ma przeciętny mag na 16 POZ ?Poza tym mówię o ponad przeciętnych umiejętnościach gdyż jest tu potrzebny rzut na 1/2UM + 1/10INT
Oggy:
A statki mają tylko orki ? Może z tego powodu na morzu dominują ludzie albo elfy ?To unikat, z uwagi na koszty i nie najlepsze orcze talenty magiczne.
1. Skad pomysł, że inne rasy nie mają okrętów wojennych ?Z kolei u innych ras nie pojawia się, gdyż jest nieopłacalny we flocie handlowej
2. Dlaczego nie opłacany we flocie handlowej ?
Jak nie szybkość to co jest kryterium ? Bezpieczeństwo ? Cena? statek z "dmuchaczem" wygrywa pod każdymz tych względów.szybkość nie jest tu najistotniejszym kryterium, szczególnie na krótkich, śródlądowych szlakach.
Szczegółowo to przedsatwię:
Zakałdajac, ze budowa żaglowca kosztowałaby 30 tyś (cena raczej zanizona) , a koszt "dmuchacza" to 30 tyś (mozliwe ze zawyżone) to zamiast 1 statku z "dmuchaniem" mozemu miec 2 zwykłe. Duża rożnica?
To teraz przeliczmy zalety i wady.
Zwykły statek uzalezniony od wiatru bedize przemierzał średnio 120 km w czasie doby.
Czyli trasa 600 km zajmie mu 5 średnio dni. Przy czym moze to byc dłużej lub krócej, trudno przewidzieć.
statek z "dmuchaczem" przepłynie ta trase w 1 dobę. I to raczej bez wiekszego poslizgu. Łatwiej mozna zatem umówic sie na konkretny termin.
2 zwykłe statki teoretycznie przewiozą 2 razy wiecej ładunku.
Ale "dmuchacz" robi to srednio 5 razy szybciej. zdązy kilka razy przepłynąc trase i w sumie rpzewiezie wiecej ładunku.
Dmuchacz szybciej pokouje dystans, i nie grozi mu utknięcie przy bezwietrznej pogodzie, zatem moze obyc sie z mniejszą ilością zapasów lub moze zabrac więcej pasażerów.
Szybszy transport pozwala "dmuchaczowi" brac wyzsze stawki za przewóz pasażerów niz na zwykłym statku na tej samej trasie. Jednoczesnie koszt utrzymania psażera jest srednio 5 razy nizszy ze względu na krótszą podróż.
"Statek-dmuchawka" jest bezpieczniejszy, ma wieskze szanse uciec piratom. Nie grozi mu tez że przy bezwietrznej pogodzie zdobedą go trytony.
Statek wspomagany magicznie jest na tyle szybki, zeby uciec nawet martwiaczym galerom.
Dalej, przewożenie towarów łatwo psujacych się. Np. masz ładunek, który nie moze byc transportowany dłużej niż 5 dni (jakies owoce?). Statek wspomagany może w tym czasie zawieźc towar 5x dalej, czyli moze dotrzeć do miejsc gdzie konkurencja będzie mniejsza i kupiec może krzyknąć sobie wyższą cenę. Nie grozi mu też, że z braku wiatru utknie na morzu i cały ładunek bedzie trzeba wyrzucić.
Stare przedmiot można przełozyc do nowego kadłuba, gdy poprzedni okręt pójdzie w odstawke z powodu zuzycia. Zatem "moduły wiatrowe" uzywane obecnie moga pochodzić ze statków sprzed kilkuset lat, a jednoczesnie mogą powstawac nowe. W praktyce takie przedmioty mogłyby być wręcz powszechne, szczególnie na wiekszych żaglowcach. Takiego wspomagania nie miałyby tylko małe lokalne "knary".To unikat
Ostatnio zmieniony 17 listopada 2009, 13:05 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.
Wybacz, nie rozumię Cię Keth.
1. Jeżeli uwazasz, że "dmuchacze" nie mogą być powszechne, to uzasadnij dlaczego ?
2. Jezeli uważasz, że fugasy powinny być powszechne, to zaproponuj w jaki sposób są wytwarzane, przez kogo i dlaczego miałoby ich być tak dużo ?
1. Jeżeli uwazasz, że "dmuchacze" nie mogą być powszechne, to uzasadnij dlaczego ?
2. Jezeli uważasz, że fugasy powinny być powszechne, to zaproponuj w jaki sposób są wytwarzane, przez kogo i dlaczego miałoby ich być tak dużo ?
Ostatnio zmieniony 17 listopada 2009, 13:55 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.
Tak, czytam ze zrozumieniem.
A gdzie ja napisałem, że Ty to napisałeś ?Gdzie ja pisałem o np o konieczności uzycia zdolności "nadania cechy magicznej" ? Skad to sobie wziąłeś?
Zaproponowałeś:Przy przedmiocie który proponuje nalezy użyc to co zaproponowałem czyli: czar typu "utrwalenie".
To dwa czary. W jednym przedmiocie? W jaki sposób jeśli nienadanie cechy magicznej?Przedmiot byłby wykonany w oparciu o czar typu "utrwalenie" + "uderzenie wiatru" lub "wywołanie wiatru".
Jeśli będzie to elf, który już z założenia nie jest przeciętny w tym względzie to ma jakieś 164 UM i około 200 INT. Pytanie tylko który szesnasto-poziomowy czarodziej jest tak mało ambitny by robić tego typu przedmiotyTroche nie na temat, ale ile Twoim zdaniem UM i INT ma przeciętny mag na 16 POZ ?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Przepraszam, zapomniałem dołożyć emota - to akurat był najzwyklejszy w świecie przekorny żart! A co do fugas, to zaraz będziesz pewnie zszokowany: przeanalizowałem Twoje komentarze i zmniejszyłem liczbę tych potwornych artefaktów z setek do dwóch (i tych dwóch będę się trzymał niczym antar marchewki)Hauerine napisał/a:
Wybacz, nie rozumię Cię Keth.
A co do powszechności "dmuchaczy", to jednak przyjąłbym, że góra 30% cywilnych jednostek morskich posiada na pokładach takie ulepszenia - gildie przewoźników zapewne dokładają ogromnych starań, by tego rodzaju "technologia" nie uległa upowszechnieniu i służyła wyłącznie interesom tych i tak już najbogatszych. Czym innym jest marynarka wojenna - tutaj może być ich proporcjonalnie znacznie więcej.
Małe pytanko techniczne: czy tego rodzaju artefakt może być w jakimś tam stopniu awaryjny? Czy po takiej na przykład śmierci specjalisty może zacząć działać w niekontrolowany sposób albo zupełnie przestać działać?
Właśnie widze...Tak, czytam ze zrozumieniem.
Czy słowo "lub" nic nie znaczy ?To dwa czary. W jednym przedmiocie?
W taki jak napisałem w zacytowanym przez Ciebie fragmencie.W jaki sposób jeśli nienadanie cechy magicznej?
Elfy często sa magami. Tymczasem człowiek - przedstawiciel jednej z najpospolitszych ras może mieć tyle samo. Zresztą na 16 POz obaj mogą mieć więcej z tytułu przynalezności do jakiejś gildii, dodatkowych szkoleń, przeczytanych ksiąg, używanych przedmiotów magicznych itd. Dodatkowo ich UM moga byc tymczasowo zwiększone przez działanie jakiś innych efektów magicznych (np. za sprawą zaprzyaźnionych stronników).Jeśli będzie to elf, który już z założenia nie jest przeciętny w tym względzie to ma jakieś 164 UM
Oj, to zrobienie takiego przedmiotu jest ponizej jego ambicji? Skoro tak, to może jednak jakos przeboleje te 15 minut, poświęci się, a zdobyte w w tym czasie pieniądze, PM, kosztowności czy przedmioty magiczne o łacznej wartości 10 czy 15 tys szt. zł. spozytkuje na jakies bardziej ambitne badania czarodziejskiePytanie tylko który szesnasto-poziomowy czarodziej jest tak mało ambitny by robić tego typu przedmioty
Ostatnio zmieniony 17 listopada 2009, 15:53 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.
Keth:
Czemu nie? Skoro wiekszość (sztuk) cywilnych jednostek to będą lokalnie pływajace przy brzegu i w góre rzek knary albo barki ?A co do powszechności "dmuchaczy", to jednak przyjąłbym, że góra 30% cywilnych jednostek morskich posiada na pokładach takie ulepszenia
Kłopotliwe, bo ten czy ów czarodziej może to zrobic.gildie przewoźników zapewne dokładają ogromnych starań, by tego rodzaju "technologia" nie uległa upowszechnieniu i służyła wyłącznie interesom tych i tak już najbogatszych.
"specjalisty" - znaczy osoby przeszkolonej do obsługi? Osoba nie poinstruowana przez czarodzieja mogłaby nie potrafić go aktywować lub dezaktywować (jeżeli cos takiego miałoby miejsce). Możliwy byłby chyba tez przedmiot "stale wiejący", ktory zamykałoby się jakims "kuferem", żeby przestało wiać.Małe pytanko techniczne: czy tego rodzaju artefakt może być w jakimś tam stopniu awaryjny? Czy po takiej na przykład śmierci specjalisty może zacząć działać w niekontrolowany sposób albo zupełnie przestać działać?