venar... Ty czytasz ze zrozumieniem?
Gdzie ja pisałem o np o konieczności uzycia zdolności "nadania cechy magicznej" ? Skad to sobie wziąłeś?
Przy złożonym przedmiocie jaki proponujesz najprawdopodobniej należałoby użyć zd.prof.20 czyli Analiza magii.
Przy przedmiocie który proponuje nalezy użyc to co zaproponowałem czyli: czar typu "utrwalenie".
Poza tym mówię o ponad przeciętnych umiejętnościach gdyż jest tu potrzebny rzut na 1/2UM + 1/10INT
Troche nie na temat, ale ile Twoim zdaniem UM i INT ma przeciętny mag na 16 POZ ?
Oggy:
To unikat, z uwagi na koszty i nie najlepsze orcze talenty magiczne.
A statki mają tylko orki ? Może z tego powodu na morzu dominują ludzie albo elfy ?
Z kolei u innych ras nie pojawia się, gdyż jest nieopłacalny we flocie handlowej
1. Skad pomysł, że inne rasy nie mają okrętów wojennych ?
2. Dlaczego nie opłacany we flocie handlowej ?
szybkość nie jest tu najistotniejszym kryterium, szczególnie na krótkich, śródlądowych szlakach.
Jak nie szybkość to co jest kryterium ? Bezpieczeństwo ? Cena? statek z "dmuchaczem" wygrywa pod każdymz tych względów.
Szczegółowo to przedsatwię:
Zakałdajac, ze budowa żaglowca kosztowałaby 30 tyś (cena raczej zanizona) , a koszt "dmuchacza" to 30 tyś (mozliwe ze zawyżone) to zamiast 1 statku z "dmuchaniem" mozemu miec 2 zwykłe. Duża rożnica?
To teraz przeliczmy zalety i wady.
Zwykły statek uzalezniony od wiatru bedize przemierzał średnio 120 km w czasie doby.
Czyli trasa 600 km zajmie mu 5 średnio dni. Przy czym moze to byc dłużej lub krócej, trudno przewidzieć.
statek z "dmuchaczem" przepłynie ta trase w 1 dobę. I to raczej bez wiekszego poslizgu. Łatwiej mozna zatem umówic sie na konkretny termin.
2 zwykłe statki teoretycznie przewiozą 2 razy wiecej ładunku.
Ale "dmuchacz" robi to srednio 5 razy szybciej. zdązy kilka razy przepłynąc trase i w sumie rpzewiezie wiecej ładunku.
Dmuchacz szybciej pokouje dystans, i nie grozi mu utknięcie przy bezwietrznej pogodzie, zatem moze obyc sie z mniejszą ilością zapasów lub moze zabrac więcej pasażerów.
Szybszy transport pozwala "dmuchaczowi" brac wyzsze stawki za przewóz pasażerów niz na zwykłym statku na tej samej trasie. Jednoczesnie koszt utrzymania psażera jest srednio 5 razy nizszy ze względu na krótszą podróż.
"Statek-dmuchawka" jest bezpieczniejszy, ma wieskze szanse uciec piratom. Nie grozi mu tez że przy bezwietrznej pogodzie zdobedą go trytony.
Statek wspomagany magicznie jest na tyle szybki, zeby uciec nawet martwiaczym galerom.
Dalej, przewożenie towarów łatwo psujacych się. Np. masz ładunek, który nie moze byc transportowany dłużej niż 5 dni (jakies owoce?). Statek wspomagany może w tym czasie zawieźc towar 5x dalej, czyli moze dotrzeć do miejsc gdzie konkurencja będzie mniejsza i kupiec może krzyknąć sobie wyższą cenę. Nie grozi mu też, że z braku wiatru utknie na morzu i cały ładunek bedzie trzeba wyrzucić.
To unikat
Stare przedmiot można przełozyc do nowego kadłuba, gdy poprzedni okręt pójdzie w odstawke z powodu zuzycia. Zatem "moduły wiatrowe" uzywane obecnie moga pochodzić ze statków sprzed kilkuset lat, a jednoczesnie mogą powstawac nowe. W praktyce takie przedmioty mogłyby być wręcz powszechne, szczególnie na wiekszych żaglowcach. Takiego wspomagania nie miałyby tylko małe lokalne "knary".