: 02 marca 2014, 22:35
- Hola, hola, moi jaszczurowi przyjaciele! - zawołał bard, wyciągając otwartą dłoń do zbliżających się gado-ludzi w geście wyrażającym "zatrzymajcie się". - Agresją kipicie! Pozwólcie zatem, że uraczę was fraszką! Może poezja przemówi im do rozumu? - uśmiechnął się Kevalcon, ponownie odwracając się do jego nowych chlebodawców.
- Śmiesznie to rzekła jedna białagłowa
Słuchając pieśni, w której są te słowa:
"Rada bym śmierci, by już przyszła na mię";
Proszę, kto śmiercią, niech go też mam znamię* - zacytował z pamięci, pobrzdękując przy tym lutnią lutnią wydającą spokojne dźwięki.
- Śmiesznie to rzekła jedna białagłowa
Słuchając pieśni, w której są te słowa:
"Rada bym śmierci, by już przyszła na mię";
Proszę, kto śmiercią, niech go też mam znamię* - zacytował z pamięci, pobrzdękując przy tym lutnią lutnią wydającą spokojne dźwięki.
Jeżeli to ich nie powstrzyma, to Kevfalcon wzruszy ramionami i chodu na ganek, gdzie zostawił swoją włócznię... Opowiadając fraszkę chciałbym przy tym skorzystać z umiejętności NIETYKALNOŚĆ, by chociaż na mnie się pierwsi nie rzucili...
*Jan Kochanowski: O śmierci