: 05 czerwca 2014, 20:04
Tania zdecydowała że jeśli Jelcynow nie żyje, a ona tego nie zobaczy ... to ma jeszcze jakąś szansę. Bo jak się zresetuje to po ptaszkach. Nadchodzący Belacorpowaci ją złapią ... i Bóg jeden wie co zrobią. Wystarczająco przykra była klatka programów w jakiej tkwiła teraz. A tamci mają lepszych speców bez dwóch zdań. Więc zatrzymała się przed wejściem wyciszając rejstratory audio i kierując jedyne oko w stronę nadchodzących z Belacorpu. Policzyła ich zapamiętując na przyszłość. Zapewne niedaleką.
"Motłoch ! Czy mogę popatrzeć na pana Jelcynowa, czy jak go zobaczę to mi się wszystko zawiesi ?"
Zapytała wystarczająco głośno, opierając się o ścianę przy wejściu, jej głos brzmiący niemal błagalnie.
"Motłoch ! Czy mogę popatrzeć na pana Jelcynowa, czy jak go zobaczę to mi się wszystko zawiesi ?"
Zapytała wystarczająco głośno, opierając się o ścianę przy wejściu, jej głos brzmiący niemal błagalnie.
Znalazłem obrazek jaki może przedstawiać Tanię teraz. Lewy górny róg. Mniej rany a bardziej upapranie we wszystkim ... Jak się ją domyje to będzie taka ładna blondyneczka z piracką przepaską na oku i bez nóżek. 
http://images5.fanpop.com/image/photos/ ... 00-675.jpg
Koszalu - Tania próbuje policzyć ludzi Belacorpu, tych widocznych. I jak szybko ich ... ratowani pasażerowie masakrują. Te rzeczy.
http://images5.fanpop.com/image/photos/ ... 00-675.jpg
Koszalu - Tania próbuje policzyć ludzi Belacorpu, tych widocznych. I jak szybko ich ... ratowani pasażerowie masakrują. Te rzeczy.