Serce labiryntu
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
Re: Serce labiryntu
Elf wejdzie głębiej w lewy korytarz i przyjrzy mu się dokładniej, w razie potrzeby poprosi by mu poświecić.
Chce się porzyjrzec przestrzeni za odwróconym smokiem i ewentualnej tafli "szkła".
Chce się porzyjrzec przestrzeni za odwróconym smokiem i ewentualnej tafli "szkła".
-
Blaszak
- Reactions:
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
"Nie powinniśmy się rozdzielać. Bezpieczniej będzie w grupie." - mówi widząc rozchodzących się w różnych kierunkach towarzyszy.
"Zgaśmy jedną latarnię, nie mamy zapasu oliwy a nie wiadomo jak długo tu jeszcze zostaniemy"
Entis pozostaje póki co w miejscu ale co chwilę zerka na towarzyszy wypatrując niebezpieczeństwa.
"Zgaśmy jedną latarnię, nie mamy zapasu oliwy a nie wiadomo jak długo tu jeszcze zostaniemy"
Entis pozostaje póki co w miejscu ale co chwilę zerka na towarzyszy wypatrując niebezpieczeństwa.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
Pokutniki podnosi kilka odłamków i "oko" potwora, po czym słysząc radę towarzysza zbliża się z powrotem do pozostałych. Mijając przejście na wprost zatrzymuje się jeszcze tam i świeci w kierunku czegoś, co w migoczącym świetle latarni wydało mu się skrzynią. Oświetla także wnętrze pomieszczenia, aby ocenić jej rozmiary.
Od tego co zobaczy zależy czy wyłącza latarnię, jak miał w pierwotnym założeniu, czy nie.
Od tego co zobaczy zależy czy wyłącza latarnię, jak miał w pierwotnym założeniu, czy nie.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Re: Serce labiryntu
Gdy mrok na sali ustąpił wątłym światłom awanturników, półolbrzym rozejrzał się czujnie, wyszukując potencjalnych niebezpieczeństw. Odetchnął z ulgą widząc, iż nie ma tu już tu traz szklanych golemów, tudzież inszych potworności z którymi trza by walczyć. Zresztą ochoty do walki nie miał większej. Oglądanie sali zostawił innym, a samemu odłożył broń i sapnąwszy boleśnie, rozsiadł się na ziemi, po czym rozdarł koszulę aby opatrunek z niej uczynić. Szklana istota raniła go okrutnie i chyba jeno szczęściu i boskiej opatrzności zawdzięczał, że jeszcze dychał.
- Panienka pomoże i mnie opatrzy proszę. - stęknął do kobiety.
- Panienka pomoże i mnie opatrzy proszę. - stęknął do kobiety.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
- Jeśli mości półolbrzymie zechcesz specyfiku, który zaserwowałem półorkowi na zewnątrz, to wiedz, że zawsze jest taka możliwość. Rana się od niego nie zasklepi, ale ciało od razu nabierze żywszych kolorów...
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Re: Serce labiryntu
- Kurwości, podziękować towarzysze. Każdą pomoc przyjmę, bo mi nie śpieszno w śmierci odmęty... - barbarzyńca zaśmiał się cicho: - Dajcież tej mikstury spróbować, przecie nie zaszkodzi.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
Pokutnik z ponurą miną sięgnął do pasa i odpiął on niego jedną z fiolek. I wysunął ją w dłoni w kierunku półolbrzyma.
- Próbujże, mości towarzyszu. Jak mawiał gobliński szaman, od którego wygrałem w kości ten specyfik, tylko osoba o czystym sercu i jasnym obliczu zdoła przetrzymać moc tego eliksiru bez uronienia choćby jednej łzy... Panie krasnoludzie - zwrócił się także do Khazada - rychtujże swoje nosze, bo zaraz pewnie okażą się mocno potrzebne...
- Próbujże, mości towarzyszu. Jak mawiał gobliński szaman, od którego wygrałem w kości ten specyfik, tylko osoba o czystym sercu i jasnym obliczu zdoła przetrzymać moc tego eliksiru bez uronienia choćby jednej łzy... Panie krasnoludzie - zwrócił się także do Khazada - rychtujże swoje nosze, bo zaraz pewnie okażą się mocno potrzebne...
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Krasnolud cmoknął fajkę i wydmuchał duży obłok dymu.
- Ja widzę Pogardniku, że ty na inżynierce się nie znasz. Przecia wiadomo, że napęd dla pierścieni znajdował się pod i nad pierścieniami, a nie z boku. Trudno się jedna laikowi dziwić, że niuansów arkanów tajemnej sztuki budowania nie znasz. Jednakowoż zaiste interesujące masz eliksira, które ja już po samej woni rozpoznaję. Jużci takiż balsam na ranę trzeba by lać, ty zaś każesz stosować go przez usta. Nowatorskie to podejście do trza przyznać ale jakoś rzekł kolory to przywróci, a nawet zaostrzy.
Khazad poszedł kawałeczek do przed od sań, aby zmiarkować co tam może się kryć w tym przejściu na przeciwko sali głównej. Na odchodne jednak zawołał.
- Uważajta w tych bocznych izdebkach, coś mnie sia widzi, że tam i trzecie wyzwanie też może być narychtowane. Lepiaj go nie uruchamiać.
- Ja widzę Pogardniku, że ty na inżynierce się nie znasz. Przecia wiadomo, że napęd dla pierścieni znajdował się pod i nad pierścieniami, a nie z boku. Trudno się jedna laikowi dziwić, że niuansów arkanów tajemnej sztuki budowania nie znasz. Jednakowoż zaiste interesujące masz eliksira, które ja już po samej woni rozpoznaję. Jużci takiż balsam na ranę trzeba by lać, ty zaś każesz stosować go przez usta. Nowatorskie to podejście do trza przyznać ale jakoś rzekł kolory to przywróci, a nawet zaostrzy.
Khazad poszedł kawałeczek do przed od sań, aby zmiarkować co tam może się kryć w tym przejściu na przeciwko sali głównej. Na odchodne jednak zawołał.
- Uważajta w tych bocznych izdebkach, coś mnie sia widzi, że tam i trzecie wyzwanie też może być narychtowane. Lepiaj go nie uruchamiać.
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Elf chciał zapuścić się w głąb komnaty ale uwaga Beli nie była przy nim. Stała z lampą obok półolbrzyma który z pomocą towarzysza ściągał zbroję. Gdy zdjął koszulę aby opatrzyć ranę kobieta pobladła widząc opuchnięty sino-krwawy ślad po uderzeniu. Chciała coś powiedzieć ale musiała ustąpić miejsca Entisowi, który zabrał się za opatrywanie Ghroga. Dopiero teraz Belia dostrzegła skinienie ręki Eliminala który przywołał ją aby poświeciła mu lampą. Elf w towarzystwie kobiety wszedł do komnaty. Widział teraz kolory i niuanse kształtów które wcześniej były dla niego niedostrzegalne. Za posągiem smoka nie dostrzegł nic interesującego. Obok metalowego okręgu wewnątrz którego lustrzana powierzchnia odbijała wnętrze komnaty, zauważył niewielki wyryty w ścianie elficki napis „skąpiec nie przejdzie próby”. Jednak tym co przyciągało najbardziej uwagę Eliminala była powierzchnia lustra. Przez dłuższą chwilę zachowywała się jak zwykłe lustro następnie mętniała zmieniając kolor na całkowicie czarny, po chwili powierzchnia robiła się znowu lustrzana jednak nie tak jak lustro a jak rtęć. Taki stan trwał chwilę aby powrócić ponownie do stanu idealnego lustra.
Pokutnik oświetlił pomieszczenie za saniami krasnoluda. Okazało się że jest dosyć wąskie i po oby stronach są zamknięte drewniane okute metalem drzwi. Po prawej stronie drzwi miały wyryty na środku symbol lwa. Na wprost ciągnęło się pomieszczenie lub korytarz którego końca ze względu na słabe światło lampy człowiek już nie był w stanie dostrzec. Wycofał się więc do swoich towarzyszy.
Opatrzony półolbrzym wyciągnął rękę do Erdala po niewielką przezroczystą fiolkę. Zdjął zamykający ją korek i przyłożył do ust, po czym wlał zawartość do gardła potrząsając szklanym naczyniem. Gdy tylko przełknął płyn jego twarz zrobiła się purpurowa, wykrzywił usta i wywrócił oczami tak że widać było tylko białka. Potem odchylił głowę do tyłu i stracił przytomność. Stojący obok człowiek i krasnolud ledwo zdołali go utrzymać aby nie przewrócił się na stłuczony bok. Na szczęście odzyskał świadomość dosyć szybko. Niestety był tak pijany, że nie potrafił nic powiedzieć, bełkotał tylko nieskładnie przy czym ślinił się straszliwie. Nie było mowy aby utrzymał się na nogach. Krasnolud z doświadczenia wiedział, że taki stan potrwa co najmniej kilka godzin i to pod warunkiem, że dadzą półolbrzymowi spokojnie pospać.
Pokutnik oświetlił pomieszczenie za saniami krasnoluda. Okazało się że jest dosyć wąskie i po oby stronach są zamknięte drewniane okute metalem drzwi. Po prawej stronie drzwi miały wyryty na środku symbol lwa. Na wprost ciągnęło się pomieszczenie lub korytarz którego końca ze względu na słabe światło lampy człowiek już nie był w stanie dostrzec. Wycofał się więc do swoich towarzyszy.
Opatrzony półolbrzym wyciągnął rękę do Erdala po niewielką przezroczystą fiolkę. Zdjął zamykający ją korek i przyłożył do ust, po czym wlał zawartość do gardła potrząsając szklanym naczyniem. Gdy tylko przełknął płyn jego twarz zrobiła się purpurowa, wykrzywił usta i wywrócił oczami tak że widać było tylko białka. Potem odchylił głowę do tyłu i stracił przytomność. Stojący obok człowiek i krasnolud ledwo zdołali go utrzymać aby nie przewrócił się na stłuczony bok. Na szczęście odzyskał świadomość dosyć szybko. Niestety był tak pijany, że nie potrafił nic powiedzieć, bełkotał tylko nieskładnie przy czym ślinił się straszliwie. Nie było mowy aby utrzymał się na nogach. Krasnolud z doświadczenia wiedział, że taki stan potrwa co najmniej kilka godzin i to pod warunkiem, że dadzą półolbrzymowi spokojnie pospać.
Ghrog: rzut na odpowrność nr.4 – k100 = 84 (nieudany) , rztu na liczbę rund zamroczenia k10 = 2, rzut na odporność nr.6 k100=100 (nieudany)
Eliminal: na czerwono oznaczony elficki napis
Co robicie?
Eliminal: na czerwono oznaczony elficki napis
Co robicie?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Nyrres z sapnięciem wysiłku przytrzymał półolbrzym aby nie gruchnął on o twardą nawierzchnię.
- Ło, ho, ho mości Tanie, siądnij se tutaj i odpocznij. My tym czasem wyjścia poszukamy.
- Ło, ho, ho mości Tanie, siądnij se tutaj i odpocznij. My tym czasem wyjścia poszukamy.
Spoiler!
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
Re: Serce labiryntu
Elf wraca do grupy spogląda na nich.
Po coś mu to dali? Teraz kto go będzie nosił?
Panowie tu trzeba się skupić a nie opowiadać pierdoły o rzekomych cudownych przodkach, co niby grobowce robią. Chrzanisz pan panie krasnoludzie, bo jeśli twój przodek zbudowałby taki grobowiec, to na pewno nie opowiadałby tobie szczegółów jego rozwiązania, a ty jakbyś miał krztę rozumu nie paplałbyś obcym. Jeśli zaś masz odrobinę rozumu to pewnie zmyślasz co nie jest aż tak groźne, a co najwyżej głupie. elf spojrzał na twarze kompanów.
Czeka nas jeszcze rozwiązanie problemu więc musimy się skupić. Jak już zaczęliście z nim *wskauje półolbrzyma* to macie *podaje srebrną łyżeczkę*, zetrzyjcie odrobinę srebra z niej i załóżcie pod opatrunek. Oczyści ranę i zapobiegnie wdaniu się zakażeń.
Kontynuuje po chwili:
Tam jest napis w języku elfów *cytuje go*. Trzeba obejrzeć pozostałe pomieszczenia i podjąć decyzję co dalej. Lustra wydają się jakimiś portalami, ale sugeruję nie dotykać nim ustalimy więcej szczegółów i nim ten tu nie wstanie na nogi, bo dość mamy ciężarów do noszenia.
Po coś mu to dali? Teraz kto go będzie nosił?
Panowie tu trzeba się skupić a nie opowiadać pierdoły o rzekomych cudownych przodkach, co niby grobowce robią. Chrzanisz pan panie krasnoludzie, bo jeśli twój przodek zbudowałby taki grobowiec, to na pewno nie opowiadałby tobie szczegółów jego rozwiązania, a ty jakbyś miał krztę rozumu nie paplałbyś obcym. Jeśli zaś masz odrobinę rozumu to pewnie zmyślasz co nie jest aż tak groźne, a co najwyżej głupie. elf spojrzał na twarze kompanów.
Czeka nas jeszcze rozwiązanie problemu więc musimy się skupić. Jak już zaczęliście z nim *wskauje półolbrzyma* to macie *podaje srebrną łyżeczkę*, zetrzyjcie odrobinę srebra z niej i załóżcie pod opatrunek. Oczyści ranę i zapobiegnie wdaniu się zakażeń.
Kontynuuje po chwili:
Tam jest napis w języku elfów *cytuje go*. Trzeba obejrzeć pozostałe pomieszczenia i podjąć decyzję co dalej. Lustra wydają się jakimiś portalami, ale sugeruję nie dotykać nim ustalimy więcej szczegółów i nim ten tu nie wstanie na nogi, bo dość mamy ciężarów do noszenia.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
- No cóż, to test czystości serca mamy załatwiony - powiedział Erdal chowając opróżnioną fiolkę i całkowicie ignorując opryskliwego elfa. - Przydałoby się wykorzystać ten stan zamroczenia, ale wygląda na to, że nie ma tu czego opatrywać. Nic tam, jak otrzeźwieje, uderzenie nie będzie mu już tak doskwierać. Trzeba obłożyć siniaka czymś zimnym i czekać aż opuchlizna się wchłonie. Póki co pomóżcie mi panowie złożyć go na saniach i zadecydujmy co dalej. Mamy trzy drogi - po prawej jest komnata z posągiem i jakieś lustro. Dziwne lustro, ani chybi magiczne. Na wprost mamy korytarz i odrzwia z symbolami zwierząt - pewno dalsza część próby, albo wylęgarnia potworów, które minęliśmy. Tak czy siak, warto to zbadać. Na lewo... cóż, niby nie zaglądałem, ale sądząc po tym, kto się tam udał, teraz pewnie podłoga cała się klei - puszcza oko w kierunku Belii.
Pytanko techniczne - jaką temperaturę mają odłamki pobitych stworów? Bo wyglądają na coś w stylu lodu - wiec może temperatura jest także niższa? Jeśli tak, wyszukuję jakiś kawałek o łagodniejszych krawędziach i przykładam do boku półolbrzyma.
-
Blaszak
- Reactions:
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
"Zostanę przy nim chwilę." - wskazując na półolbrzyma.
"Czyli, że są co najmniej dwa lustra i co najmniej jeden napis, może przy drugim lustrze jest kolejny napis. Sprawdźcie proszę."
"Widać twórcy tego więzienia lubią wierszyki."
"Czyli, że są co najmniej dwa lustra i co najmniej jeden napis, może przy drugim lustrze jest kolejny napis. Sprawdźcie proszę."
"Widać twórcy tego więzienia lubią wierszyki."
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Oczy krasnoluda zamieniły się na chwilę w stal, ale po chwili złagodniały. Kolejna chmurka dymu z fajki poszybował w stronę wzburzonego elfa.
- Allum turu mortus - powiedział po krasnoludzki - kuru kazadum gurug.
- Pozatym grobowiec z dawna został zawalony i już nikt go nie sprofanuje. Co nawjwyżej z resztek ruin kamień wybiorą i pobudują coś przydatnego jak chałupa, mur czy młyn - dodał we wspólnym khazad - a dzieduni nie zwykł stawiać dwóch takich samych budowli. Z resztą co się będę elfowi tłumaczył. Wam to drzewka sadzić, a grządki plewić, nie w kamieniu robić. Ja wam mówię, że z chodzenia do tyhc bocznych komnat to tylko zmartwienie może być. Idźmy prosto jak strzałę słać, gdy tam nie będzie rozwiązania to będziem szukać innych fikuśnych zawijasów elfiej modły.
- Allum turu mortus - powiedział po krasnoludzki - kuru kazadum gurug.
- Pozatym grobowiec z dawna został zawalony i już nikt go nie sprofanuje. Co nawjwyżej z resztek ruin kamień wybiorą i pobudują coś przydatnego jak chałupa, mur czy młyn - dodał we wspólnym khazad - a dzieduni nie zwykł stawiać dwóch takich samych budowli. Z resztą co się będę elfowi tłumaczył. Wam to drzewka sadzić, a grządki plewić, nie w kamieniu robić. Ja wam mówię, że z chodzenia do tyhc bocznych komnat to tylko zmartwienie może być. Idźmy prosto jak strzałę słać, gdy tam nie będzie rozwiązania to będziem szukać innych fikuśnych zawijasów elfiej modły.
Spoiler!
