PBF - Travarskie pogranicze

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 marca 2012, 19:53

XIX dzień miesiąca Strassa ( Zima) 401 rok po Pogromie. Pogórze Gór Grzmotu, Dolina Krwi - misja zabić wielkiego szamana goblinów Tugroka...

W czasie II-ej rundy (opis walki na poprzedniej stronie) - gdy Adepci nadal walczą z trollami z ochrony Tugroka, 10-tka zakonników Mynbruje Pasji Sprawiedliwości walczy z 16-tką zombie oraz 2 trollami. 8 braci mniejszych (nie są rycerzami - walczy z nieumarłymi). Templariusz Godfryd, oraz templariusz Gwidon walczą samojeden z trollami. W walce padło kilka zombie, wszyscy zakonnicy walczą nadal, żaden nie padł w boju.



Techniczny:
Stan sił na koniec II-ej rundy dla Templariuszy - Padł 1 troll, 5 zombie i 2 zakonników. Gratuluję skuteczności Panowie, Thystonius był nader łaskawy, każdy z Was pokonał jednego trolla, niektórzy zranili także drugiego. Do Tugroka coraz bliżej.
Ostatnio zmieniony 30 marca 2012, 11:57 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 29 marca 2012, 21:40

Jeden na jeden. Tak się można bić. Staram się przesuwać w kierunku szamana i jaskiń, jednocześnie bijąc się z trollem w kolczudze. Cios z zaskoczenia oszczędzam dla niego

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 marca 2012, 11:08

Techniczny:
Runda trzecia walk Adeptów z trollami i zakonników Mynbruje z lodowymi zombie i trollami.

Starcie Dariona - runda III-cia.
Adept z tatuażem smoka wykonał 2 szybkie ciosy przebijające pancerz, pierwsze pchnięcie zadało 16 obrażeń, drugi cios, cięcie z pólobrotu zadało 19 obrażeń, troll z toporem ma 35 obrażeń. Teraz troll kontratakuje, tnie toporem, Darion wykonuje udana ripostę i zadaje kolejne 9 obrażeń z kontry z atakiem z zaskoczenia. Piękna walka Darion ma 9 obrażeń z wyczerpania ( drugi atak 1. riposta 2), troll z toporem ma 44 obrażenia i 2 ciężkie rany.


Starcie Fauvaula - runda III-cia.
Zbrojny w runiczną szablę krwawy uśmiech, wyprowadzasz 2 szybkie cięcia przebijasz pancerz i zadajesz kolejno 10 i 15 obrażeń trollowi z młotem . Troll z młotem ma 25 obrażeń, uderzył, nie uchyliłeś się przed ciosem. Masz 19 obrażeń ( 1 za unik i 1 za drugi atak i 7 z ciosu młotem, reszta z poprzednich rund). Dobra walka.

Starcie Goldharta - runda III-cia.
Zwiadowca Goldhart po raz kolejny pchnął z morderczą precyzją trafiając mieczem za 19 i przebijając pancerz . Kolejne cięcie Goldharta trafia trolla z toporem, za 17 pkt. obrażeń, ten pada.
Piękna walka Goldhart ma 6 obrażeń z wyczerpania (za unik 1, reszta z poprzedniej rundy ).

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 marca 2012, 11:23

XIX dzień miesiąca Strassa ( Zima) 401 rok po Pogromie. Pogórze Gór Grzmotu, Dolina Krwi - misja zabić wielkiego szamana goblinów Tugroka...

W czasie III-ej rundy - gdy Adepci nadal walczą z 2 trollami z ochrony Tugroka, 8-tka zakonników Mynbruje Pasji Sprawiedliwości walczy z 9-tką zombie oraz 1 trollem.


Techniczny:
Stan sił na koniec III-ej rundy dla Templariuszy - Padł 2-gi troll, 4 zombie i 1 zakonnik. Zostało 7-dmiu zakonników przeciwko 7 lodowym zombie.


Runda 4-ta opcje:
Opcje Darion
i Fauvaul, mając inicjatywe pokonują poranione trolle z jakimi walczą, potem albo ku Tugrokowi, albo na zombie, albo ku wąwazowi. Goldhart ma wolną rękę. Zakonnicy walczą dalej z 7 zombie.

Techniczny opis sytuacji:
Co się dzieje wokół: Za plecami Tugroka zjawia się śnieżny elf Findarin z dwoma ostrzami w dłoniach, od strony wąwozu jakim tu przyszliście słychać wilczych jeżdćców, lada chwila tu wpadną, możecie im urządzić małe Termopile lub wpuścić ich do Doliny... Ważne taktycznie decyzje przed Wami.

Wyobraźcie to sobie; zima dolima krwi gdzies w mrocznych Górach Grzmotu, walczycie blisko kręgu ofiarnego miejsca kaźni wielu Istot, Szaman Tugrok coś przywołuje, lodowe zombie walczą z templariuszami Pasji Sprawiedliwości, Wy trzej wykańczacie ochronę Tugroka z wąwozu za Wami nadciąga zdradziecki Zelgeg z wilczymi jeźdzcami..... Findarin rozpoczyna atak na Tugroka zza jego pleców. Co czynicie? Od strony jaskiń z których przyszedł wcześniej Tugrok z trollami słychac jakieś głosy i nawoływania... To po przeciwnej stronie Doliny, bo wy weszliście wąwozem skąd wilcza jazda nadciąga...

Jakieś wypowiedzi ze strony waszych bohaterów? wnioski, genialne plany taktyczne?
Ostatnio zmieniony 31 marca 2012, 11:31 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 31 marca 2012, 12:05

Zwiadowca poczuł chwilę wolności, ostatni przeciwnik w jego zasięgu padł z łoskotem na ziemię. Rozejrzał się bacznie po okolicy nasłuchując i oceniając szanse w nadchodzących minutach starcia. Dojrzał sylwetkę stojącego za Szamanem elfa, jednakże nie chcąc zdradzać jego pozycji szybko przesunął go dalej.
Wbił miecz w ziemię i sięgnął po łuk. Ruchem wypracowanym i szybkim, płynnie wyciągnął strzałę nakładając na cięciwę. Jego celem stał się Tugrok.
Wstrzymał oddech, czas na mgnienie oka stanął w miejscu...

Staram się odwrócić uwagę szamana będącego jak widać w trakcie używania magii. Być może da to chwile niezbędną elfowi aby dopaść go znienacka. Oczywiście jeśli elf stoi bezpośrednio na linii strzału w ostatniej chwili staram się nieco przesunąć trajektorię lotu aby przypadkiem go nie zranić.


Co do taktyki mamy raczej niewiele wyboru. Zdjąć szamana, wykończyć zombiaki i dopiero wtedy zająć się "Termopilowym" ustawieniem. Obawiam się że drugi szaman, o ile ubijemy obecnego, zgotuje nam niemiłą niespodziankę.
W razie braku odsieczy będzie ciężko...
Ostatnio zmieniony 31 marca 2012, 16:00 przez Goldwin, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 marca 2012, 15:44

Techniczny:
Dobry patent z tym łukiem, co do wąwozu to macie diablo mało czasu, określiłem atak wilczej jazdy na 5 lub 6 rundę, mamy koniec 3-ej. W połowie 4-ej trolle stojące naprzeciw Dariona i Fauvaula uważamy za porąbane - ledwo stoją wystarczy im jeden cios, więc w 4-ej rundzie Adepci mogą np. dopaść Tugroka albo zastawić sobą samymi wąwóz lub pomóc TTemplariuszom albo podzielić się i zrobić co tam uważacie za słuszne. Czekam na deklaracje Dariona i Fauvaula. Goldhart się już określił.
:)
Ostatnio zmieniony 31 marca 2012, 18:19 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 31 marca 2012, 17:56

Wątek techniczny:
Rzucam się na Tugroka i wykorzystuję chomikowany cios z zaskoczenia.
Templariusze jak wybiją zombi niech ruszają bronić wejścia do doliny.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 marca 2012, 19:21

Runda IV-ta Darion i Fauvaul pierwszymi atakami powalają pozostałe im do pokonia trolle, Goldhart mierzy z łuku do Tugroka, ten pzrywołał coś wielkiego co sie dopiro formuje, wysiłek spowodował, że szaman musial chwilowo zrezygnowac z chroniacej go aury, wykorzystał to Findarin atakujac z tyłu dwoma sejmitarami, ten atak poważnie zranił Tugroka. Goldhart dostzregając szansę posłał strzałę trafienie zadało 21 obrażen zabijając szmana. Teraz nikt nie będzie kontrolował tego co on przywołał...

Techniczny:
Mamy połowę 4 rundy albo atakujecie istotę (demona, albo horrora lub jakiś konstrukt), który sie zaraz zmaterializuje, a jest duży, albo uderzacie na zombie zostały 3, albo robicie coś innego. templariuszy zostało 6-ściu, kilku rannych. Wilcza jazda Zelgega coraz blizej. Proszę o kolejne deklaracje z racji na zmianę okoliczności przyrody.

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 31 marca 2012, 23:50

Łykam miksturkę leczenia. Zanim zadeklaruję ważne pytanie - czy jest możliwość ustawienia się tak, żeby szarżujacy wilcy musieli przejchac najpierw w poblizu przyzwanej istoty zanim wpadną na nas? Jeśli tak - to lepiej se wycofac i niech walczą miedzy sobą, jesli nie, to trzeba chyba blokowac wjazd...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 01 kwietnia 2012, 07:32

Dobijmy zombi i zwiewamy do jaskiń. Niech jazda Zelgega bije się z tym co wezwał, niech mu ziemi ciężką będzie, Tugrok.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 01 kwietnia 2012, 12:20

Popieram obydwie decyzje, ustawiamy się tak żeby między nami a jazdą było "coś" i powoli staramy się wycofać do jaskiń.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 kwietnia 2012, 12:48

Adepci jak burza zmietli trzech pozostałych Zombie, jest Was 3 plus 6-sciu Tempalariuszy i jeden siódmy ranny, zakonnicy muszą go nieść, trzech zginęło. Jest z wami Findarin, śniezny elf. Omijacie bokiem ofiarny krąg w którym formuje się Coś co pzrywołał Tugrok. Do jaskiń macie około 35-40 metrów, do wąwozu około 20-stu ale stamtąd pzryszliście i zaraz wypadną z niego wilczy jeźdźcy Zelgega. Od strony jaskin słychac odgłosy jakby walki. Kierujecie się ku nim, nie bardzo mając inne opcje. U góry przy ścianie wąwozu słychać jekieś głosy... Opadają liny i drabinki sznurowe. Znad drabinek widać sylwetki Orków sprzymierzonych z goblinami, sług Boga Śmierci, od strony jaskiń też wyłaniają sie Orkowie i spieszone gobliny Tugroka, zaraz zmaterializuje się Coś co przywołał Tugrok i wpadnie tu Zelgeg z kolegami... Jest Was 10-tka. Co robicie - Negocjujecie warunki poddania?

Techniczny:
Dolina jest otoczona ścianami są dwa wejścia (trzy jak Ktoś ma np. okręt powietrzny). Dla pieszych i konnych tylko wąwóz, Wy tak sie tu dostaliście, lub wejście od strony jaskin skąd nadszedł Tugrok.

tzeentch
Reactions:
Posty: 466
Rejestracja: 05 czerwca 2009, 12:51

Post autor: tzeentch » 01 kwietnia 2012, 15:40

Jakkolwiek nie patrzyć najpierw musimy wbic się do tuneli, żeby nie mogli nas wystrzelac z góry i żeby jeźdźcy nas nie dopadli. Jak już będziemy nieco bezpieczniejsi możemy ponegocjować... albo chociaż zyskac trochę czasu...

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 01 kwietnia 2012, 18:52

Przedzieramy się do jaskiń wszelkimi dostępnymi sposobami, klinem, w środku ranny. Najlepiej jak najszybciej żeby wbić się w jaskinie. Lepiej się nie zakorkować i mieć z tyłu to "coś" a z przodu orki i gobliny.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 01 kwietnia 2012, 19:33

Nim ruszyliście do jaskiń od skalnej ściany po której spuszczono liny i drabinkę sznurową czyli jakieś 8 metrów w górę słychać odgłosy walki, Findarin wykrzyknął to moji pobratymcy, lepiej uchodźmy po linach i drabinkach ku górze.

Techniczny:
Macie 2 opcje albo ku jaskiniom powinniście się raczej przebić chyba, że nadciagną kolejne orki i gobliny. Lub do góry po linach. Ranny zostanie wciągniety. Śnieżne Elfy wybiły szybko niewielki oddział orków jaki spuścił te liny i drabinkę sznurową. Radzę sie pospieszyć z decyzją, zaraz wpadnie tu wilcza jazda. Co robicie?
Ostatnio zmieniony 01 kwietnia 2012, 23:30 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ