Strona 21 z 74
: 09 października 2012, 20:51
autor: Keth
Opodal California Plaza; 21/07/2020 1028hrs
Garcia wyszarpnął Vipera z podziurawionej kulami torby, błyskawicznie wyciągnął niemal opróżniony z kul magazynek z broni i wymienił go na nowy.
- Jedziemy do Sary! - wyrzucił z siebie okręcając się w siedzeniu i próbując wyjrzeć przez tylną szybę Chevroleta na ulicę za wozem.
Wątek techniczny
Niech Kurani jedzie na Osiemdziesiątą i spróbuje przechwycić Sarę szybciej... nie, zły pomysł, bo ona go przecież nie zna! Niech jedzie i spróbuje ją wypatrzyć, ale nic więcej nie robi. My ją zwiniemy do auta. Web niech leci w tamtą stronę i sprawdza z góry, czy mamy ogon za sobą.
MG, potrzebuję 40 PD do awansu umiejki Pistolet maszynowy - polecam się pamięci w odniesieniu do rzezi w biurowcu Microsoftu 
: 09 października 2012, 23:01
autor: 8art
Strefa Walki; 21/07/2020 1028hrs
Szczęknęły odciągane zamki Viperów. California Plaza szybko zniknęła z pola widzenia pasażerów samochodu. Garcia długo jeszcze nie odwracał głowy od tylnej szyby Suburbana, lecz w strugach deszczu widoczność spadła do kilkudziesięciu metrów i dostrzeżenie czegokolwiek stało się niemal niemożliwe.
W środkowym rzędzie siedzeń Mash rozmawiał z Webem, który na pomysł przeprowadzenia obserwacji stanowczo zaprzeczył:
- Nie ma szans na to choombaci. Widocznośc mam do czterdziestu - pięćdziesięciu metrów, lece na sensorach. Mogę zabrać Alt i innych z jakiegoś określonego miejsca. Inne akcje w tych warunkach są zbyt ryzykowne. Nawet dla mnie...
Tymczasem przed Chevrolletem wyrosła znana dobrze chłopakom paka Nissana Navarry. Wyglądało, że Kuraniemu dobiegnięcie do auta zajęło chwilę. Tym samym Garcia domyślił się, że solo nie będzie wcześniej niż oni na 80 Alei...
Wątek techniczny
Za dwi minuty będziecie na miejscu, tzn na 80 Alei, gdzie ostatnio zameldowała się Sarah. Na pomoc Weba w kwestiach obserwacyjnych nie ma co liczyć póki co. Kurani też nie poszuka Sary. Nie są to mam nadzieje jakieś wielkie komplikacje, ale od czego jest wredny MG jak nie od utrudniania życia;)
: 10 października 2012, 11:44
autor: Araven
Przygotowuję się psychofizycznie do akcji odbicia Sary. Sprawdzam broń.
: 10 października 2012, 19:33
autor: Keth
Wątek techniczny
OK, pogoda najwyraźniej nam sprzyja. W takim razie prujemy w okolice, gdzie przebywała Sara, ale miejmy oczy szeroko otwarte, bo skoro uciekła, może jej deptać po piętach pościg. Hector jest naładowany adrenaliną i roztrzęsiony zarazem, więc na widok jakiegokolwiek uzbrojonego draba w czerni będzie pruł długimi seriami i już bez wezwań do zaniechania oporu! 
: 10 października 2012, 23:14
autor: 8art
Strefa Walki, 80 Aleja; 21/07/2020 1031hrs
Suburban wpadł na 80 Aleję rozchalpując wodę na boki i przechylając się niebezpiecznie na bok. Pasażerowie zaczęli bacznie się rozglądać na boki, próbując przebić wzrokiem deszcz zalewający szyby auta. Z zawrotną jak na te warunki pogodowe prędkością niemal pięćdziesięciu mil na godzine, Chervrollett przemknął koło datatermu, z którego zapewne kontaktowała się Sarah:
- To ten! - krzyknęła Alt: - Współrzędne się zgadzają!
Naprzeciw Wilson dostrzegł odpadający wielki szyld HSBC.
- Tylko gdzie ona może być?
Ulica wydawała się zupełnie pusta i straszyła zniszczonymi frontami starych, kilkupiętrowych budynków z końca dwudziestego wieku.
Suburban mknął dalej pustą jak po zarazie ulicą, skąmpaną w strugach deszczu. I wtedy tuż przed maską auta przebiegł smukły, kobiecy kształt. Kształt, który spowodował, że Czarny wdepnął pedał hamulca zarzucając autem w niekontrolowany sposób wszyscy w zajumanym aucie krzyknęli zgodnie:
- Sarah!!!
Tuż za dziewczyną z zaułka z którego wybiegła wyjechał mknąc jak na złamanie karku, stary VW Golf. Było za późno na cokolwiek. Tylko Alt siedząca po lewej stronie skąd nadjeżdzało auto zdążyła wysoko pisnąć:
- Kurwaaa!
Potem Golf wbił się w lewy bok Suburbana...
Wątek techniczny
Potrzymam Was do jutra w niepewności. Jedno wiecie: mieliście małego dzwonka! Rzuciłem jeszcze dla Czarnego, czy uda mu się jakimś cudem wyprowadzić bezpiecznie auto. Ale niestety trudny test Prowadzenia aut nie wyszedł technikowi. Ciąg dalszy mam nadzieje jutro...
: 11 października 2012, 21:24
autor: Keth
Strefa Walki, 80 Aleja; 21/07/2020 1031hrs
Potworny huk gniecionego metalu wdarł się w uszy Garcii z łoskotem sprawiającym przeraźliwe cierpienie, ponieważ skalibrowany na wysoki poziom czujności system cyberaudio fiksera pozbawiony był modułu automatycznego filtrowania głośnych dźwięków. Latynos złapał się mimowolnie za założony na głowę kask motocyklisty, zapominając o plastikowej osłonie w próbie złapania za przeszyte spazmem bólu uszy.
- Kurwa... - jęknął zaciskając kurczowo powieki - Co...
Wątek techniczny
Garcia postara się jak najszybciej wydostać z wozu, mierząc z Vipera w Volkswagena. Być może to jedynie przypadek, ale jeśli w tamtym pojeździe ktoś trzyma broń, to rozhisteryzowany Hector bez wahania wpakuje mu długą serię!
: 11 października 2012, 22:43
autor: Araven
Wilson tez jak najszybciej opuszcza wóz gotów do walki, wychodząc lukam jak pozostali pasażerowie, czy potrzebują pomocy?
: 12 października 2012, 00:29
autor: koszal
Eugen niemal wyłamuje drzwi kopniakiem, chaotycznie starając się jednocześnie jak najszybciej wyrwać z plątaniny pasów. Nie bacząc na sytuację rzuca się biegiem skąpaną w ulewie uliczką. Bez względu na wszystko drugi raz nie wypuści przerażonego kociaka z rąk.
Sarah!!!
Siemka

: 12 października 2012, 11:34
autor: 8art
Strefa Walki, 80 Aleja; 21/07/2020; 1031hrs
Garcia otworzył oczy, czując potworny ból głowy i uszu. Czaszka pulsowała żywym ogniem. Chciał przyłożyć odruchowo dłonie do skroni, ale znów chwycił za kask. Obraz zaczął się powoli wyostrzać, a Hector dopiero teraz poczuł, jak przez szczeline oddechową do wnętrza kasku sączy się woda. Wizjer zalewały strugi wody. Fixer powoli usiadł, uświadamiając sobie, że siedzi na jezdni, w kałuży, wśród gęsto padających wielkich kropel deszczu, a przewrócony Chevrollett znajduje się kilkanaście metrów dalej. Stary golf dymiąc parą z rozbitej chłodnicy, stał zgnieciony niczym metalowa puszka tuż przed punkiem. Od auta oddalał się śmiejąc jak szalony jakiś gość w skórach Rzeźni. Co i rusz próbował wstać, a przy próbie pierwszego kroku padał jak długi, najwyraźniej nie zdając sobie sprawy ze złamanego otwarcia prawej nogi. Nie powstrzymywało to Rzeźnika o upartego "marszu" i zalewania się salwami śmiechu.
Garcia odwrócił głowę w stronę Suburbana. Nieco dalej podnosił się z asfaltu na nogi Mash, krwawiąc z rozbitej głowy. Fixer, pośród dudniącego szumu cyberaudio dosłyszał teraz wibrujący kobiecy krzyk. W pobliżu Thompsona na mokrej jezdni leżała Alt z nienaturalnie wykręconą ręką.
Z auta tymczsem wygramolił się przez rozbitą przednią szybę Czarny, cały pokryty białym pyłem z wybuchłej poduszki powietrznej. Nie patrząc na nikogo, krzyknął głośno:
- Saraaaah!!! - i pobiegł, kulejąc nieco w stronę, w którą jak się zdawało oddaliła się dziewczyna.
Za nim na jezdnię wyraczkował na czworaka Wilson, wciąż kurczowo ściskając Vipera. Podniósł się zbolały na nogi, przykładając kolbę broni do prawej pachy.
Dopiero teraz Garcia zaczął ogarniać co się stało. Ich auto uderzone przez Golfa obróciło się, przewróciło i sunęło bokiem przez kilkanaście metrów. W międzyczasie pasażerowie tylnej kanapy zostali wyrzuceni siłą odśrodkową z auta.
Fixer dziękował Bogu, że nie zdecydował się zdjąć kasku. Wtedy zapewne jego czaszka pękłaby niczym jajko w zderzeniu z krawężnikiem o który Hector niechybnie uderzył podczas twardego lądowania.
Garcia podniósł się z jękiem bólu z potłuczonego ciała i rozejrzał wokół za swoim Viperem. W rękach wciąż trzymał pasek od broni, jednak sam gnat musiał gdzieś odfrunąć uwolniony z plastikowej taśmy naramiennej. Dostrzegł go utopionego w kałuży kilka metrów dalej. Powoli ruszył w tamtą stronę, walcząc z bólem i zawrotami głowy.
Na miejsce właśnie zaczął cofać Kurani Navarrą Czarnego, gdy z zaułka dobiegły wrzaski boostergangu, który za kilka sekund miał wbiec na 80 Aleję...
Wątek techniczny
Chciałem serdecznie powitać Koszala, który jako trzeci obejmie pieczę nad decyzjami Czarnego. Do trzech razy sztuka! Wdepnął w środku niezłej rozpierduchy! Sytuacja nie wygląda różowo. Jesteście rozrzuceni na przestrzeni kilkunastu metrów. Hector w zasadzie na wprost zaułka, dalej Mash i Alt, potem Wilson, a na końcu Kurani cofający Navarrą w Waszą stronę. Przeciwników kupa, a Wy poranieni. Technik daje nogę za dziewczyną.
Przyjąłem, że każdy uczestnik wypadku przyjmie na klatę k6 obrażeń. Najgorzej wypadli Alt i rzeźnik otrzymując po 6 obrażeń i złamanie losowej kończyny. Mash przyjął 4 obrażenia i jest wciąż na poziomie lekkim. Garcia wylosował 3 obrażenia, które skumulowane razem z poprzednimi postrzałami kwalifikują go na poziomie ran poważnych z ujemnym mod -2 do wszystkich testów. Najmniej poszkodowani zostali siedzący z przodu Czarny z Gladziem, którzy rąbneli w airbagi, kurtyny i inne aktywne zabezpieczenia. Dostają jednak po symbolicznym 1 obrażeniu. Fixer i Alt stracili na chwilę przytomność wskutek wypadku.
Peemka Hectora, została utopiona, co będzie miało wpływ na niezawodność broni. Każda wystrzelona kula ma 10%szans na niewypał co spowoduje natychmiastowe zacięcie broni.
A tymczasem do ulicy dobiega zgraja Rzeźników... Jeszcze nie wiecie ilu ale wrzasków robią jakby cały autokar się zjechał
: 12 października 2012, 12:14
autor: Araven
Techniczny:
Witaj Koszalu.
Pakujmy się do fury Kuraniego i spadajmy z naszymi o ile zdążymy, jak nie to ja ogniem osłaniam ewakuację i bęe walczył aż do śmierci, może zabije ze dwóch chociaż.
W weekend, w zasadzie od dziś od 14 mnie nie ma. Kolejne moje posty będą w niedziele wieczorem.
: 12 października 2012, 13:37
autor: koszal
"Nie będzie drugiej szansy"- ta myśl przelatywała przez umysł Czarnego niby uparty hologram reklamujący usługi zakładu pogrzebowego Your Angels. Nie odwracając się za siebie, na pełnej kurwie podbitej w wyniku wypadku podniesioną adrenaliną Eugen gnał w deszczu w zasyfioną alejkę, w którą jak mu się zdawało pobiegła Sarah. Nie wiedział nawet, czy ma ze sobą spluwę... lecz zdawał sobie sprawę, że pozostawienie Sary w tym pierdolniku samej to najgorsza z możliwych opcji.
: 12 października 2012, 19:27
autor: Keth
Wątek techniczny
O ile się nie mylę (nie jestem pewien), zabierałem przed akcją jeden granat ogłuszający i dwa odłamkowe. Jeśli mam ciągle jeszcze przy sobie ten trzeci granat, to rzucam nim natychmiast w zaułek. Potem strzelam krótkimi seriami z Vipera, dopóki się nie zatnie, jednocześnie cofając się w stronę auta Kuraniego.
Poważne rany to już nie przelewki, psiakrewka!
I pozdrawiam Koszala! Fajnie znowu grać w kompletnej drużynie! Mam nadzieję, że wspólnymi siłami sprawimy rzeźnię tym Rzeźnikom!
: 13 października 2012, 14:43
autor: Keth
Strefa Walki, 80 Aleja; 21/07/2020; 1031hrs
Posykując z bólu fikser cofnął się o dwa kroki od rozbitego Chevroleta, wsadzając rękę do kieszonki kombinezonu i gmerając w niej rozpaczliwie palcami. Po niedawnej strzelaninie w biurowcu Microsoftu pozostał mu jeszcze jeden hukowy granat i słysząc wrzask nadbiegających boosterów Hector myślał w tej chwili tylko o jednym: o wpakowaniu granatu prosto w sam środek ich ciżby.
- Eugen! - wrzasnął ochrypłym głosem - Eugen!
Wątek techniczny
Sprawdziłem we wcześniejszych postach: mieliśmy do dyspozycji cztery granaty hukowe i jeden odłamkowy. Hector zabrał trzy z nich, dwa hukowe zostały wolne i teraz kluczowe pytanie: kto je zabrał przed akcją?!
Mnie samemu został ten hukowy właśnie; częstuję nim bezzwłocznie boosterów przemieszczając się jednocześnie w stronę auta Kuraniego.
: 13 października 2012, 15:32
autor: 8art
Strefa Walki, 80 Aleja; 21/07/2020; 1031hrs
Zawleczka odkoczyła wyciągnięta roztrzęsionymi palcami. Garcia rzucił granatem w zaułek, w którym poprzez deszcz zaczynały majaczyć sylwetki biegnących boosterów. Nie czekając na donośny wybuch fixer wyciszył cyberaudio, tak aby jak najmniej odczuć skutki detonacji. Nie patrzył nawet w tamtę stronę, tylko zanurkował do przodu, aby złapać Vipera. Jęknął z bólu podnosząc umęczone ciało i dostrzegł jeszcze kątem oka jak Eugene niepomny wołania Hectora znika w zaułku krzycząc nadal imię dziewczyny.
Kurani tymczasem zatrzymał auto tuż koło wrzeszczącej z bólu Alt, Masha i Wilsona stojącego z Viperem wycelowanym w zaułek.
Alt spoczęła na tylnym siedzeniu podniesiona niczym piórko przez silnego jak wół męża, gdy Kurani wychylając się z wozu krzyknął donośnie:
- Wsiaaa... - reszta okrzyku utonęła w huku wybuchajàcego granatu.
Wątek techniczny
Biegniecie, zostajecie i walczycie? Gonicie za Czarnym?
Po jednym granacie mają jeszcze Wilson i Schwarz, żeby było sprawiedliwie.
Araven i Koszal do poniedziałku będą nieobecni, więc zawiesze dalsze działania do ich powrotu.
: 14 października 2012, 15:07
autor: Araven
Techniczny:
Jestem za wycofaniem się, ale jak Czarny pobiegł na rzeźników to trzeba chłopaka wesprzeć.