PBF - Dom pełen łotrów

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 lutego 2015, 07:57

Pójdę pierwszy trzymajcie się za mną i nie zostawać mi z tyłu, zwłaszcza ty Garrro, nie pomagaj za mocno tej pani w chwili obecnej.
Ruszam schodami na górę, miecz i tarcza gotowe do użycia.

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 18 lutego 2015, 08:55

Ja idę na końcu, obrócony bokiem do wchodzących po schodach. Ostrożnie wchodzę za wszystkimi na górę ubezpieczając jednocześnie tyły. Łuk z przygotowaną strzałą oczywiście w pogotowiu. Mam też oko na panienkę. Nie chodzi, że jej z góry nie ufam, ale staram się zachować czujność.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 18 lutego 2015, 09:58

Wspieram Sigurda idąc tuż obok jeśli schody są na tyle szerokie

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 18 lutego 2015, 14:28

Idę w rozsądnym odstępie za barbarzyńcami i wciąż rozglądam się, szukając jakiś podejrzanych symboli etc (żeby nasi dziarscy wojownicy nie wpadli w jakąś pułapkę magiczną). Jeśli coś będzie się działo z przodu, przykleję się do ściany, by dać Derrickowi możliwość swobodnego strzału. Mam sztylet w ręce, ale raczej dla podniesienia swego morale niż czegokolwiek innego - i tak w końcu nie za bardzo umiem nim władać.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 18 lutego 2015, 15:09

Stygijczyk wykorzystując chwilę bez kobiety u jego boku szepnął coś do zielarza i nie czekając na odpowiedź wkroczył na schody.

Sigurd z wysuniętą tarczą wszedł na trzeszczące schody. Przeskoczył przez wyrwę pozostawioną przez demona i powoli wspinał się do półpiętra. Przez niewielkie okno widać było oddalone światła kordawskich domów w sąsiednich dzielnicach. Chmury nieco przesunęły się na zachód, dając miejsce na blask połówki księżyca, wyglądającej jakby wgryzał się w planetę, próbując ją przepołowić.

Na piętrze były zamknięte, drewniane drzwi. Zaraz obok Rębacza szedł Adoth, który częściowo musiał iść bokiem, by zmieścić się w wąskiej klatce schodowej. Za nimi w odległości kilku metrów szedł Nehaher, zaś pochód zamykał Derrick, patrzący spode łba na szlochającą i przywierającą do Garro dziewczynę.

Aesir kiwnął głową cymmeryjczykowi; ci dwaj barbarzyńcy rozumieli się bez słów, a komunikat był prosty: "ty otwierasz, ja wbiegam za tarczą, wybijamy wszystko co się rusza i idziemy na wino i kurtyzany".

Adoth szarpnął za klamkę; drzwi otwierały się do wewnątrz. Drewno stuknęło o drewno; coś blokowało wejście.

- Dzisiaj nieczynne! - krzyknął ktoś po drugiej stronie drzwi, śmiejąc się głupawo.
Ostatnio zmieniony 18 lutego 2015, 15:14 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 18 lutego 2015, 15:14

-Hm nieczynne prawisz, dobra to sobie już pójdziemy
Rozglądam się za czymś co może robić za taran

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 18 lutego 2015, 15:18

Na korytarzu na parterze widzieliście niewielkie, drewniane ławy, które można użyć jako taranu. Możecie też spróbować "przekonać" tych po drugiej stronie, że lepiej będzie dla nich, jak otworzą te drzwi...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 18 lutego 2015, 15:22

Pałac Villagro - pierwsze piętro

Niechybnie jakiś lokalny intelektualista - pomyślał Nehaher z przekąsem, słysząc okrzyk zza zamkniętych drzwi.

- Odsuncie się kamraci, zaraz wysadzę w powietrze te drzwi! Eksplozja będzie zaiste potężna i niechybnie zniszczy cała następną komnatę! -zawołał gromko, dając jednocześnie gestami drużynie do zrozumienia, iż jedynie blefuje. Przysunął się do ściany, aby nie blokować strzału Derrickowi, gdy barbarzyńcy będą forsowali przeszkodę.
Mam nadzieję, że moja próba oszukania przeciwnika, sprawi, że wróg odsunie się od drzwi (nie będzie więc ich przytrzymywał, ani aktywnie blokował etc), ewentualnie postara się powstrzymać nas, zanim je "wysadzimy", więc sam je otworzy, lub też bojąc się zagrożenia postara się z nami dogadać. Korzystam z Oszukiwania. Generalnie, jaki nie byłby efekt mojego blefu, staram się wprowadzić nieco zamieszania. Dezinformacja na polu walki także bywa użyteczną bronią. Jeśli osoby po drógiej stronie zechcą z nami dyskutować, wskażę Adohowi gestami, by korzystając z chwili, cichcem przyniósł ławę. Dobry taran zawsze się przyda.
Ostatnio zmieniony 18 lutego 2015, 16:14 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 18 lutego 2015, 16:32

A to nie jest burdel, to gdzie mnie przyprowadziliście?
Szarżujemy z jakąś ławą starając się wyważyć drzwi.

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 18 lutego 2015, 20:00

Zaraz, zaraz od razu brutalne rozwiązania :). Proponuję ciągnąć historię Nehahera. Drzwi się lekko uchyliły do wewnątrz. Nasz czarodziejski opiekun zastraszył już ziomków w środku. Powiedział, że wysadzi w powietrze pomieszczenie (przekładając na nasze allah akbar, boom). Proponuję spotęgować odczucie zagrożenia broniących drzwi wstępnie rozpoczynając (fikcyjna inkantacja Nehahera) obiecany czar. Odpalmy w tym czasie mocno dymiący się kawałek czegoś. Zobaczmy jak zareagują ci w środku widząc, że czarodziej chyba nie żartuje. Chyba zaczyna się tlić to co ich doszczętnie zniszczy. Gdyby wymiękli to proponowałbym nagłe użycie czaru powodującego rozpędzenie kłębów dymu, aby mieć widoczność na wnętrze otwieranej przez obrońców przestrzeni.

Ewentualnie gdyby mój pomysł się nie spodobał i używamy taranu, staję tak aby mieć wolny strzał.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 18 lutego 2015, 21:08

Zaczekam jeszcze na deklaracje Ketha, do tego czasu możecie się naradzać (w grze i poza).
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 lutego 2015, 23:33

Pałac Villagro - pierwsze piętro

Zdenerwowany nie na żarty zachowaniem swych przyjaciół Garro pokręcił ze złością głową, nie potrafiąc pogodzić się ze złośliwościami skierowanymi pod adresem drżącej z lęku piękności. Przepuściwszy resztę drużyny przodem, uzdrowiciel ruszył ich śladem upewniając się co chwila, że aquilońska niewolnica nie przejawia zamiaru puszczenia jego lewej dłoni.

- Rakhim tayra senas - oznajmił przemawiając w ojczystej mowie jasnowłosej kobiety, nieco zaskoczonej biegłością uzdrowiciela w posługiwaniu się językiem ludu Aquilonii - Kas tai vyras...

Ściszając swój ton do szeptu Zingarczyk wskazał kolejno sztychem miecza każdego ze swych druhów, najwyraźniej coś o nich opowiadając w bardzo pośpieszny sposób.

- Pośpieszcie się, niedługo zacznie świtać - rzucił pod adresem kompanów powracając po chwili do zingarskiej mowy - Trza zabić wszystkich tych szubrawców, bez mitrężenia czasu.

Tłumaczenie słów Garro
Spoiler!
- Nie lękaj się ich, albowiem to moi druhowie i chociaż wielce są chutliwi, przez szacunek do mnie nie uczynią ci krzywdy. Ci dwaj rzeźnicy z północy w głowie mają jeno przelew krwi, a z kobiet uwagę poświęcają tylko ladacznicom. Mój stygijski przyjaciel stara się wzbraniać przed praktykowaniem starych obrzędów, chociaż jego bliscy przodkowie pewnie składali ludzkie ofiary z młodych dziewcząt. Ten zaś z łukiem to człek lasu, nic tylko polowania mu w głowie. Gdyby się z nim jakaś kobieta związała, musiałaby całe życie króliki patroszyć i wyprawiać futra. Sama zatem widzisz, że najlepiej będzie jak nie odstąpisz mnie ani na krok.
Osłaniam tyły drużyny - mordowanie, wyważanie i łupienie pozostawiam ekspertom w tej dziedzinie, ja jestem od leczenia i uwodzenia!

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 18 lutego 2015, 23:51

Także popieram opcję Trihikiliusa. Spróbujmy ich zmylić, albo uciekną, albo sami otworzą drzwi a wtedy barbarzyńcy ich usieką. Tak więc staram się dać wojownikom czas na dobre ustawienie się i będę udawał, że rzucam czar. Niech ktoś może podpali coś, co daje dużo dymu.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 19 lutego 2015, 07:00

Optuję aby przez chwilę nie zabijać wszystkich wrogów, a jedynie obezwładnić celem szybkiego przesłuchania.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 19 lutego 2015, 10:31

Do Adotha (cicho):

- Przyjacielu, postawmy tą ławę i zróbmy jako mówią nasi towarzysze. Próbuję podpalić jakiś obrus, coś niewielkiego z materiału by zrobić dym.
Jak tamci się nie nabiorą jestem za szarżą na drzwi z ławą jako taranem, ew. jak nikogo za drzwiami nie ma bo się cofną, spróbuję otworzyć je wytrychem, jak wytrych zawiedzie, wtedy taran z ławą.

ODPOWIEDZ