Serce labiryntu
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Krasnolud wszedł w głąb korytarza. Po ścianach łaziły małe pająki i jaskiniowe robaki. Minął drzwi i stanął trochę dalej wpatrując się w mrok którego nie oświetlała już lampa. Gdzieś w oddali kapała woda.
co dalej?
-
Blaszak
- Reactions:
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
"Jaki znów test czystości serca?" - do Entisa dopiero po dłuższej chwili dotarły słowa Erdala.
"Panie Elimanalu, mógłby pan zajrzeć do drugiej komnaty z lustrem i sprawdzić czy i tam nie ma żadnego napisu?"
"A pan, panie Pokutniku, mógłby wyjaśnić o co chodzi z tym testem czystości serca?"
"Panie Elimanalu, mógłby pan zajrzeć do drugiej komnaty z lustrem i sprawdzić czy i tam nie ma żadnego napisu?"
"A pan, panie Pokutniku, mógłby wyjaśnić o co chodzi z tym testem czystości serca?"
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Krasnolud wygasił fajeczkę i schował ją za pas.
- Trzeba się tu rozejrzeć. Wciąż mamy za mało informacji.
- Trzeba się tu rozejrzeć. Wciąż mamy za mało informacji.
Krasnolud czeka co zrobi Erdal. Jak pojdzie do przodu to ruszy do przodu wraz z zasięgiem światła. Jeżeli tamten zawróci, to czeka, aż mu się wzrok przyzwyczai do światła i idzie nieco do przeodu.
Ostatnio zmieniony 22 lipca 2020, 10:50 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
- Panie Entisie - rzekł spokojnie Pokutnik - choć brzmi to zatrważająco, test czystości serca nie ma nic wspólnego z naszym aktualnym położeniem. Ot gobliński szaman, któremu ukradłem tynkturę podaną szlachetnemu Ghrogowi, zwykł mawiać, że tylko osoba o czystym sercu i nieskazitelnym obliczu zdoła ją wypić bez choćby mrugnięcia powieką. No ale kimże jestem, aby oceniać? Czyż życie każdego z nas nie bywało okazjonalnie naznaczane mniejszymi i większymi grzechami?
To mówiąc podąża za krasnoludem, oświetlając wnętrze korytarza prowadzącego na wprost.
To mówiąc podąża za krasnoludem, oświetlając wnętrze korytarza prowadzącego na wprost.
Jak dobrze zrozumiałem, tylko jedne odrzwia, te po prawej, miały symbol lwa. Obstawiam, że te po lewej będą miały wilka. To taka uwaga do rysunków Deliada 
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
Re: Serce labiryntu
Chodźmy panienko. Zobaczymy co jest w prawym korytarzu
Przechodzi na elfi
குள்ளன் என்ன சொல்கிறான் என்று புரியும் என்றால் கவலைப்பட வேண்டாம். அவர்களுக்கு அங்கே பயங்கரமான பிரச்சினைகள் உள்ளன, எல்லோரும் கொஞ்சம் நன்றாக உணர விரும்புகிறார்கள். நீங்கள் எல்வ்ஸின் மொழியைப் படிக்கிறீர்களா, அதைப் பேசுகிறீர்களா?
Przechodzi na elfi
குள்ளன் என்ன சொல்கிறான் என்று புரியும் என்றால் கவலைப்பட வேண்டாம். அவர்களுக்கு அங்கே பயங்கரமான பிரச்சினைகள் உள்ளன, எல்லோரும் கொஞ்சம் நன்றாக உணர விரும்புகிறார்கள். நீங்கள் எல்வ்ஸின் மொழியைப் படிக்கிறீர்களா, அதைப் பேசுகிறீர்களா?
Spoiler!
Elf idzie zajrzeć do drugiego korytarza i odczyta napisy o ile takie tam się znajdują. Ich treść jednak na razie zatrzyma dla siebie.-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Elf w towarzystwie Beli wszedł do prawej komnaty. Podobnie jak poprzednio rozejrzał się uważnie.
Krasnolud w mrocznych, wąskich i klaustrofobicznych korytarzach czuł się jak u siebie. Ruszył powoli przed siebie. Kilka metrów dalej słabe światło, rzucane przez lampę idącego z tyłu Erdala, ujawniło ślady jakiegoś prawie już wypłowiałego malowidła po prawej stronie korytarza. Chwilę później dostrzegł następne malowidło kilka kroków dalej po lewej stronie.
Krasnolud w mrocznych, wąskich i klaustrofobicznych korytarzach czuł się jak u siebie. Ruszył powoli przed siebie. Kilka metrów dalej słabe światło, rzucane przez lampę idącego z tyłu Erdala, ujawniło ślady jakiegoś prawie już wypłowiałego malowidła po prawej stronie korytarza. Chwilę później dostrzegł następne malowidło kilka kroków dalej po lewej stronie.
Malowidła zaznaczone są czerwono. Jakieś deklaracje?
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
Re: Serce labiryntu
Wracając do grupy
Więc Entisie ustaliliśmy z Belią, że tam też jest napis i brzmi on "Mędrzec dostrzeże prawdę w lustrzanym odbiciu".
Zobaczymy z czym wrócą pan Przechwałka i pan Pokutnik
Więc Entisie ustaliliśmy z Belią, że tam też jest napis i brzmi on "Mędrzec dostrzeże prawdę w lustrzanym odbiciu".
Zobaczymy z czym wrócą pan Przechwałka i pan Pokutnik
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
Pokutnik zbliża się do krasnoluda (zerkając przy okazji na drugie drzwi, czy aby faktycznie zawierają inny symbol) i dokładnie oświetla malowidła. Jeśli korytarz jeszcze się nie kończy, to przy okazji oświetla też dalszą cześć w poszukiwaniu kolejnych malowideł.
Nie wiem co to znaczy malowidła. Rysunki namalowane na ścianie? Obrazy? Jeśli nie będzie na nich nic strasznego lub zastanawiającego oprócz obejrzenia malunku chciałbym także obejrzeć miejsce, w którym się one znajdują (przekazując Khazadowi latarnię z poleceniem trzymania, używam wykrycia, najlepiej dokładnego, bo chyba nigdzie nam się nie spieszy): mur na którym się znajdują, jeśli to obraz to także ramy i przestrzeń za płótnem.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Nyrres niechętnie wsadził topór za pas i chwycił za latarnię. Nadal zasłaniał się tarczą od strony ciemności. Nic jednak na razie się z niej nie wyłoniło, więc sam także zaczął przyglądać się malowidłom, jak i szukać symboli na drzwiach.
- Co o tym sądzisz Popatrzniku. Bywałeś już w takich osobliwych podziemiach. Rabo... znaczy radziłeś sobie w nich? - zagaił rozmowę krasnolud.
- Co o tym sądzisz Popatrzniku. Bywałeś już w takich osobliwych podziemiach. Rabo... znaczy radziłeś sobie w nich? - zagaił rozmowę krasnolud.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
- Na takie zaczepki - powiedział przyjaźnie Erdal - zwykłem pytać czy twoja matka puściła się z krasnoludem, ale wydaje mi się, że mógłbyś nie zrozumieć ironii tego pytania. Jestem Pokutnik i tego się trzymajmy, a co do podziemi, mości Khazadzie, nie zajmowałem się dotąd zwiedzaniem takich miejsc, tym bardziej ich rabowaniem, ale przyjemnemu ciężarowi złota nigdy nie odmawiam... Po błysku w Twoim oku wnoszę, że z chęcią przyłączyłbyś się do takiej zabawy. Więc świećże, świeć. Są podziemia, to musi być i skarbiec, trzeba tylko znaleźć do niego wejście...
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Krasnolud uśmiechnął się pod wąsem i podniósł lampę nieco wyżej, aby uwidocznić więcej szczegółów malunków.
- Na takie pytania zwykł bym odpowiedzieć "Chyba Twoja", ale coś czuję, że nie wyłapałbyś w pełni ironii tej sytuacyji. Przeto skupmy się na rozszyfrowaniu drogi do wyjścia, chociaż wiedząc, że to elfia robota i widząc wierszyki i bohomazy obawiam się, czy zaraz nam pląsać nie przyjdzie.
- Na takie pytania zwykł bym odpowiedzieć "Chyba Twoja", ale coś czuję, że nie wyłapałbyś w pełni ironii tej sytuacyji. Przeto skupmy się na rozszyfrowaniu drogi do wyjścia, chociaż wiedząc, że to elfia robota i widząc wierszyki i bohomazy obawiam się, czy zaraz nam pląsać nie przyjdzie.
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Nyress i Erdal wpatrywali się w wyróżniający się fragment ściany. Malowidło przedstawiało jakąś humanoidalną istotę. Ale tylko tyle byli w stanie dostrzec w pierwszej chwili. Wygładzone kamienie, pokryte były cienką warstwą bielidła. Barwniki wypłowiały już prawie całkowicie nie różniąc się od szarego koloru podkładu. Niestety sam podkład popękał na całej powierzchni i fragmentami poodpadał. Dopiero gdy lampa została przystawiona do ściany mogli dostrzec wyraźne różnice w ilości odbijanego światła przez różne barwniki. Przesuwając źródło światła i patrząc pod różnymi kątami można było dostrzec szczegóły przedstawione na obrazie. W centralnej części obrazu stała naga kobieta, którą wokół pasa i piersi owijał wąż. Głowa węża leżała na ramieniu kobiety. W prawej ręce kobieta trzymała miecz, w lewej okrągłą tarczę. Na tarczy widniał symbol węża. U stóp kobiety namalowano wiele humanoidalnych istot, które składały się z trójkątów, kwadratów i wielokątów. Część z nich zamiast nóg miało wężowe ogony.
Podczas badania malowidła dostrzegli kolejne malowidło. Trzeci, ścienny rysunek był dalej na tej samej ścianie oddalony o kilka metrów.
Erdal przez kilkanaście minut badał fragment ściany na którym było malowidło, szukał, opukiwał, wypatrywał. Później kilka minut przyglądał się sufitowi.
W tym samym czasie krasnolud obejrzał dokładnie drzwi. Na lewych nie było żadnych symboli, były drewniane okute metalem. Na wysokości nosa krasnoluda był metalowy uchwyt do otwierania drzwi a kilka centymetrów niżej metalowa zasuwa blokująca drzwi przed otwarciem. Zasuwa była zardzewiała ale prosta i teoretycznie wystarczyło ją obrócić i pociągnąć aby otworzyć drzwi. Prawe drzwi równie solidnie wykonane miały wyżłobiony w stali symbol lwa. Podobnie jak drzwi po lewej stronie miały metalowy uchwyt ale tu ni było żadnej zasuwy nie wypatrzył zamka czy dziury na klucz.
Podczas badania malowidła dostrzegli kolejne malowidło. Trzeci, ścienny rysunek był dalej na tej samej ścianie oddalony o kilka metrów.
Erdal przez kilkanaście minut badał fragment ściany na którym było malowidło, szukał, opukiwał, wypatrywał. Później kilka minut przyglądał się sufitowi.
W tym samym czasie krasnolud obejrzał dokładnie drzwi. Na lewych nie było żadnych symboli, były drewniane okute metalem. Na wysokości nosa krasnoluda był metalowy uchwyt do otwierania drzwi a kilka centymetrów niżej metalowa zasuwa blokująca drzwi przed otwarciem. Zasuwa była zardzewiała ale prosta i teoretycznie wystarczyło ją obrócić i pociągnąć aby otworzyć drzwi. Prawe drzwi równie solidnie wykonane miały wyżłobiony w stali symbol lwa. Podobnie jak drzwi po lewej stronie miały metalowy uchwyt ale tu ni było żadnej zasuwy nie wypatrzył zamka czy dziury na klucz.
Na czerwono położenie trzech malowideł. Co dalej?
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
Mężczyzna odskoczył jak oparzony w kierunku krasnoluda.
- Malunki malunkami, zacny towarzyszu, ale jeśli ten kamień spadnie na posadzkę, to z miłośnika sztuki zostanie tylko mokra plama - powiedział wskazując na sufit. - W najlepszym razie odgrodzi drogę powrotną... Lepiej nie przekraczać linii malowidła, dopóki nie będziemy pewni że na pewno chcemy iść dalej.
- Wiersze, panie Entisie - krzyknął Pokutnik w stronę korytarza - to rozrywka dobra dla smerdów. Tu jest prawdziwa sztuka dla wyższych sfer, a mianowicie malowidła. Zapraszamy, tylko ostrożnie, bo można sobie guza nabić wymyślnymi pułapkami. Może ktoś z was, towarzysze rozpozna w tym jakie symbole. Węże - mówi już ciszej, jakby do siebie - to może być dalsza część próby sprytu. Albo jakie inne szachrajstwo...
- Malunki malunkami, zacny towarzyszu, ale jeśli ten kamień spadnie na posadzkę, to z miłośnika sztuki zostanie tylko mokra plama - powiedział wskazując na sufit. - W najlepszym razie odgrodzi drogę powrotną... Lepiej nie przekraczać linii malowidła, dopóki nie będziemy pewni że na pewno chcemy iść dalej.
- Wiersze, panie Entisie - krzyknął Pokutnik w stronę korytarza - to rozrywka dobra dla smerdów. Tu jest prawdziwa sztuka dla wyższych sfer, a mianowicie malowidła. Zapraszamy, tylko ostrożnie, bo można sobie guza nabić wymyślnymi pułapkami. Może ktoś z was, towarzysze rozpozna w tym jakie symbole. Węże - mówi już ciszej, jakby do siebie - to może być dalsza część próby sprytu. Albo jakie inne szachrajstwo...
Jeśli ktoś podejdzie, Pokutnik stara się wszystkich ustawiać w taki sposób, aby nie znaleźli się w zasięgu spadającego bloku. Oczywiście pokazuje ruchome część sufitu i wyjaśnia na czym polega niebezpieczeństwo. Zakładam, że symbole na malunkach nic mu nie mówią (w kontekście religijnym).
Na koniec uda się do krasnoluda, aby zbadać pod kątem pułapek drzwi po obu stronach.
Na koniec uda się do krasnoluda, aby zbadać pod kątem pułapek drzwi po obu stronach.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Krasnolud odruchowo podniósł tarczę nad głowę, puki nie zorientował się gdzie jest zagrożenie.
- O żesz w mordę Uruk-haja, te loszki są nafaszerowane pułapkami jak dobra agawa gąsienicami. Nie ma co, teraz ja wybieram. Braliśta węża co chciał upiec, a teraz zmiażdżyć. Braliśta wilcy co "szklakami" nas poszczuły.
Teraz czas na lwa.
- Mości Pokutniaku teraz drzwi z łbem lwa trzeba obstukać.
- O żesz w mordę Uruk-haja, te loszki są nafaszerowane pułapkami jak dobra agawa gąsienicami. Nie ma co, teraz ja wybieram. Braliśta węża co chciał upiec, a teraz zmiażdżyć. Braliśta wilcy co "szklakami" nas poszczuły.
Teraz czas na lwa.
- Mości Pokutniaku teraz drzwi z łbem lwa trzeba obstukać.