Strona 22 z 35

: 12 kwietnia 2014, 22:19
autor: Dobro
No panowie gracze. Ja byłbym dalej za zasadzką i pojmaniem żywcem kapłana. Połączenie sił to jak nabicie się na patyk i powolne smażenie się jak kurczak na rożnie.
Dlatego proponuje zasadzkę przy jednej z kotlin, gdzie wetknie się zaostrzone kije, kaktusy czy włócznie, zwabi tam te małopludy i wytnie się co do nogi.

: 12 kwietnia 2014, 23:57
autor: Procjon
- Mamy jedynie dwie przewagi nad nimi: kilka godzin drogi i nas samych. Przewyższają nas w sile bojowej, strzelcach i magii. Ale to my dyktujemy warunki - pogranicznik zatarł ręce. - Jeżeli mamy walczyć, czego nie radzę, musimy maksymalnie wykorzystać wszystko co mamy do dyspozycji. Jeżeli uda nam się znaleźć miejsce, w którym wszyscy nasi ludzie będą się w stanie ukryć, to przemaszerujmy tamtędy, a potem wróćmy tam, ale tak, żeby nie było śladów powrotu. Niech każdy ciągnie za sobą po ziemi płaszcz. Potem schowajmy się i czekajmy na nich. Niech łucznicy zwiążą bumbana. My na czele piechoty uderzymy i spróbujemy dostać się do Sethmesa, aby pojmać go żywcem. Zgoda?

: 13 kwietnia 2014, 11:55
autor: El Bragh
Pytanie o statek było do więźnia chodziło mi o to czy go atakowali itp.
Jeśli nikt nie ma pomysłów do czego mógłby nam się przydać to jestem za zabiciem i ukryciem zwłok tak żeby nie znaleźli go bumbana z reszta "pościgu" np. podrzucić zwłoki jakimś drapieżnikom lub zakopać głęboko. No chyba że robimy zasadzkę wtedy nie ma to sensu

: 13 kwietnia 2014, 12:23
autor: Araven
Więzień twierdzi, że nie atakowali waszego statku, stał tam gdzie go zostawiliście. Wydaje się mówić prawdę.
Gracze, wypowiadajcie się jednoznacznie, za swoje postacie.
Pytanie było: czy uważacie, że powinniśmy zaczekać na oddział Sethmesa i połączyć siły? czy też wolicie obecny stan rzeczy, my przodem, oni zaś kilka godzin za nami?
Ew. czy jesteście za walką? Wtedy trzeba przekonać Ufilia. Oraz co zrobić z jeńcem. Żaden z was, nie udzielił konkretnej odpowiedzi.
Wysłannik i Ufilio czekają na odpowiedzi. Za kilkanaście minut wymarsz. A wy planujecie atak, jaki nie jest nawet uzgodniony z Ufilio.

: 13 kwietnia 2014, 17:20
autor: Procjon
Radzę jednak połączyć się z Sethmesem, będziemy bezpieczniejsi z zewnątrz i będziemy mieć większą szansę na dowiedzenie się o co w końcu chodzi Sethmesowi. Jeżeli jednak się z nim nie połączymy, spróbujmy zgubić pościg metodą z płaszczami i dajmy się wyprzedzić Sethmesowi. Dosłownie ostatnią rzeczą jaką zrobiłbym, jest napadanie na Sethmesa. Ich siła może się nam jeszcze przydać.
Jeżeli nikt nie ma już żadnych pytań do jeńca, należy go jak najszybciej zabić i zakopać ciało.

: 13 kwietnia 2014, 21:17
autor: Dobro
Dobra, to póki co Tranicos przeciwny zastawieniu pułapki: Zorian by ich wyeliminował już teraz, inaczej będzie czuć się bardzo nieswojo... jak z Chenem, Drussem i Vanko?

: 13 kwietnia 2014, 23:34
autor: Waylander
Też jestem za eliminacją ich i to jak najszybciej...ale skoro przysłali to poselstwo to musieli coś zwąchać. Mam przeczucie że nie dadzą się teraz złapać w pułapkę, więc sądzę że najlepiej będzie odpuścić teraz i zaatakować przy kolejnej oazie. W między czasie może się im przydarzyć jeszcze jakiś napad"nomadów" albo dwa w nocy.

Nie w wspominając już o tym że szefostwo wydaje się być na nas wkurzone, trzeba im wytłumaczyć jak było czyli że nie poszliśmy tam zabijać a jedynie dokonać zwiadu. No i powiedzieć o tym że słyszeliśmy jak kapłan gadał o nas.

: 14 kwietnia 2014, 11:25
autor: koszal
Zamlorańczyk kręcił się w kółko od dłuższej chwili w irytujący wręcz sposób ignorując powagę sytuacji, jaką dostrzegali inni.
Miał głęboko gdzieś Ufilia, Wulfrede, czy tę małą dziwkę... jak jej tam było.. Malia..

Chłodno kalkulując obliczał, jak z tej wyprawy wyjść zwycięską ręką, ręką pełną złota, którym nie będzie się musiał z nikim dzielić.

Potrzebny był mu kapitan i załoga, by ujść z tego cało, reszta nie miała znaczenia. Ufać zaś mógł- choć nie zwykł tego nigdy czynić- jedynie czwórce kompanów.

Wreszcie zwróćił się do kompanów.

Połączmy siły z Sethmesem, zaproponujmy mu skrycie swą służbę. Cóż nam po tym, komu służymy, skoro jedni i drudzy pożądają tego samego złota? Ścieżka przed nami skrywa wiele pułapek, gdy z pomocą Sethmesa je ominiemy pozbędziemy się go przy pierwszej okazji, jeśli przy tym zabijemy ich kapitana Stygijczycy będą musieli pójść pod naszą komendę, inaczej nigdy nie opuszczą tego kraju.

A że te żmije są dość lojalne to się zrobi krwawa jatka i nadarzy się okazja by pozbyć się i naszych pracodawców.. może z wyjątkiem tej małej jędzy, którą można zbałamucić i jeszcze intratnie sprzedać dzikusom.. dokończył w myślach Vanko zajadle uśmiechając się do siebie.

: 14 kwietnia 2014, 13:01
autor: Waylander
Koszalu czy masz jakieś wątpliwości co do odpowiedzi Drussa ;), bo mówiłeś to przy Drusie prawda?:P

Dla MG

Spoiler!
To trochę wredne ale uważam że słysząc coś takiego z ust Vanko Drussa porządnie poniesie, (wolałbym żeby Koszal potwierdził że mówi to przy Drussie dla świętego spokoju) i Zamorianin dostanie w odpowiedzi po pysku, nie chce go zabić ale biorąc pod uwagę krzepę Barbarzyńcy i to że Vanko pewnie nie pozostanie mu dłużny...to może być ciekawie:

Cymmeryjczyk został całkowicie zaskoczony przez propozycje Vanka która momentalnie doprowadziła go do wrzenia, to prawda że ich pracodawcy nie byli najuczciwszymi z jakimi dotąd współpracował ale dał im słowo honoru i miał zamiar go dotrzymać:

- Ty Wszawy Kundlu! Wepchnij sobie ten pomysł w rzyć! -wrzasnął wyprowadzając potężny cios w szczękę Vanko.

: 14 kwietnia 2014, 13:22
autor: Araven
Zakładam, że powyższe Vanko mówi tylko do wszystkich BG, na osobności, bez udziału innych osób niż BG. Ale niech Zamoranin sam potwierdzi.
Spoiler!
Ok. Po potwierdzeniu przez Vanko, sam walniesz odpowiedni wpis, ja zaś rozstrzygnę mordobicie. Ale on doprecyzował, że mówi to tylko 4 graczy, więc nie czekaj a pisz posta o ataku na Vanko.

: 14 kwietnia 2014, 19:36
autor: koszal
Być może nie zaznaczyłem tego jasno, druga część była dopowiedziana w myślach, byście mieli wgląd w to, co gra w duszy zamorianina. Teraz będzie czytelniej- to co pogrubione poszło na głos do czwórki towarzyszy BG. To dalej kursywą bez pogrubienia dzieje się tylko w głowie. Jeśli Druss chce się do czegoś odnieść, to do tekstu pogrubionego.

: 14 kwietnia 2014, 19:56
autor: Procjon
- Drussie, wstrzymaj się. Wiem, że księgi mówią: "Nie można służyć dwóm panom". Ale chyba nie doczytałeś dalej, bo fragment ten głosi jeszcze: "Bo albo jednego będziesz kochał a drugiego nienawidził, albo na odwrót". Nie wyklucza też opcji nieznoszenia obydwóch. Grajmy na dwa fronty, a sami prowadźmy trzeci, na własny rachunek. Zgadnijcie kto wówczas będzie miał najwięcej do powiedzenia przy podziale łupów: Aquilończycy, Sethmes.. czy my.

: 14 kwietnia 2014, 22:17
autor: El Bragh
- Zgadzam się z tobą Tranicosie, musimy obrać swój front, jednak nie zapominajmy, że jesteśmy w tej kampanii najemnikami. Przydałoby się poznać zdanie naszych pracodawców i kapitana zanim podejmiemy drastyczne środki. Sami bez wsparcia pozostałych nie wiele będziemy w stanie zrobić. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i oszacować co jest dla nas korzystniejsze.

: 14 kwietnia 2014, 22:38
autor: Araven
Dalej nie wiem co robicie.
Może się dogadajcie na PW, albo wybierzcie wodza, bo demokracja coś słabo działa.
Nawet nie ustaliliście, czy Sethmes ma się z wami połączyć czy nie.
Ktoś składa propozycję Sethmesowi? W tajemnicy przed Ufiliem? Po połączeniu sił, waszych i Sethmesa?
Potrzebuję konkretnych, jednoznacznych decyzji, co robicie, by ruszyć dalej z akcją.
Pytania MG:
1. Odpuszczacie atak, czy nie?
2. Łączycie siły z Sethmesem, czy nie?
3. Proponujecie Sethmesowi swoje usługi, czy nie?
4. Wtajemniczacie Ufilia w cokolwiek?
5. Ew. inne kwestie?

: 14 kwietnia 2014, 23:15
autor: Procjon
Skrócony wyciąg z tego co sądzi Tranicos:
1. Tak
2. Tak
3. Tak
4. W połączenie - owszem, w proponowanie usług - może, ale wówczas otwieramy kolejny front (który to już? czwarty?)
5. Wystawić do wiatru i Sethmesa, i Ulfilia gdzieś w okolicach skarbu.

Ale jestem skłonny zaakceptować zdanie większości.