Ale mowę do Emhyra musisz walnąć fabularnie. Czekam na nią i lecimy dalej.
PBF - Wojna z Cieniem
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Radagast przyleciał na zamek wampirów i od razu prosił o spotkanie z jego władcą matuzalemem Emhyrem. Po jego karku nieustannie chodziły ciarki, gdy przemierzał korytarze tej kamiennej budowli. Wampiry nie atakowały go, ani nie zachowywały się agresywnie, ale druid mimo to czuł się jak kość rzucona ogarowi, która zostanie pożarta gdy tylko łowczy da rozkaz.
Wyegzekwowawszy od Emhyra księgę chaosu i wysłanie fałszywki zbrojnym hufcem goblinów, druid spotkał się z Emhyrem na spotkaniu w cztery oczy.
- Emhyrze Lord Vader prosił mnie o przekazanie ci podziękowań, za przechowanie, tak "śmierdzącego " ładunku. Ta księga, to straszny artefakt, który mógłby poczynić niewiarygodną ilość zła w Waluzji, a może i na całej Orchii - półork zrobił pauzę ważąc słowa - jednakże księga okazała się jedynie szczytem góry lodowej. Na południu szerzy się plaga. Rozchodzi się niczym fala zgnilizny. Jakaś potworna chaotyczna siła tworzy armię mutantów. Dysponują oni splugawionym menhirem zmieniającym wszystko na jego drodze w zwyrodniałą armię. Na moich oczach paladyn zamienił się w zmutowanego kawalerzystę zmieniając stronę dobra, na stronę zła. Bez żadnej walki, oporów, rozterek moralnych. Po prostu szarżuje, a nagle puff i wstępuje do armii chaosytów. Armia rośnie w siłę z minuty na minutę. To jednak nie wszystko. Armię prowadzi sprawny dowódca i bardzo potężny szaman. Są tam minotaury i inne zwierzoludzie, wszyscy jak po zielu cocca - sor. Ta armia wlecze przez pół świata wspomniany przeze mnie menhir do pradawnego miejsca mocy druidów. Chcą tam przeprowadzić jakiś rytuał. Jak na mój rozum, albo rozszerzą działanie menhiru lub otworzą wrota do innego planu egzystencji. Emhyrze jeżeli ta plaga nie zostanie zniszczona w zarodku, może rozpełznąć się po całym świecie. Niedługo zawita do twoich wrót. Ja wiem, że ty nie musisz pić krwi, ale twoi.... ludzie muszą. Jeżeli wolą krew dzierlatki, a nie kozłoszczura to trzeba temu przeciwdziałać. Czy Emhyrze dołączysz do nas i wspomożesz nas swoją siłą i mądrością. Czy staniemy po raz kolejny ramię w ramię, aby zmieść z powierzchni Orchii wspólnych wrogów? Czy stworzymy zbrojny sojusz?
Wyegzekwowawszy od Emhyra księgę chaosu i wysłanie fałszywki zbrojnym hufcem goblinów, druid spotkał się z Emhyrem na spotkaniu w cztery oczy.
- Emhyrze Lord Vader prosił mnie o przekazanie ci podziękowań, za przechowanie, tak "śmierdzącego " ładunku. Ta księga, to straszny artefakt, który mógłby poczynić niewiarygodną ilość zła w Waluzji, a może i na całej Orchii - półork zrobił pauzę ważąc słowa - jednakże księga okazała się jedynie szczytem góry lodowej. Na południu szerzy się plaga. Rozchodzi się niczym fala zgnilizny. Jakaś potworna chaotyczna siła tworzy armię mutantów. Dysponują oni splugawionym menhirem zmieniającym wszystko na jego drodze w zwyrodniałą armię. Na moich oczach paladyn zamienił się w zmutowanego kawalerzystę zmieniając stronę dobra, na stronę zła. Bez żadnej walki, oporów, rozterek moralnych. Po prostu szarżuje, a nagle puff i wstępuje do armii chaosytów. Armia rośnie w siłę z minuty na minutę. To jednak nie wszystko. Armię prowadzi sprawny dowódca i bardzo potężny szaman. Są tam minotaury i inne zwierzoludzie, wszyscy jak po zielu cocca - sor. Ta armia wlecze przez pół świata wspomniany przeze mnie menhir do pradawnego miejsca mocy druidów. Chcą tam przeprowadzić jakiś rytuał. Jak na mój rozum, albo rozszerzą działanie menhiru lub otworzą wrota do innego planu egzystencji. Emhyrze jeżeli ta plaga nie zostanie zniszczona w zarodku, może rozpełznąć się po całym świecie. Niedługo zawita do twoich wrót. Ja wiem, że ty nie musisz pić krwi, ale twoi.... ludzie muszą. Jeżeli wolą krew dzierlatki, a nie kozłoszczura to trzeba temu przeciwdziałać. Czy Emhyrze dołączysz do nas i wspomożesz nas swoją siłą i mądrością. Czy staniemy po raz kolejny ramię w ramię, aby zmieść z powierzchni Orchii wspólnych wrogów? Czy stworzymy zbrojny sojusz?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Twoja przemowa potwierdza część naszych ustaleń. Sądzicie, ze stoją za tym Władcy, czy też Ktoś inny, kto się jeszcze nie ujawnił?
Picie krwi zmutowanych istot, jest tylko odrobinę mniej niebezpieczne niż picie krwi zmarłych. Jak i macie plan chcecie ich pobić w polu i zawładnąć menhirem?
Jakiego wsparcia ode mnie oczekujecie? ilu moich nieumarłych mam odesłać, by was wsparli?
Picie krwi zmutowanych istot, jest tylko odrobinę mniej niebezpieczne niż picie krwi zmarłych. Jak i macie plan chcecie ich pobić w polu i zawładnąć menhirem?
Jakiego wsparcia ode mnie oczekujecie? ilu moich nieumarłych mam odesłać, by was wsparli?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Tak poza fabułą. Jeżeli Emhyr chce zabrać więcej wampirów, to bierzemy ich jak najbardziej. Wbuduje się ich w trzon armii. Natomiast Emhyr i jego najlepsi pójdą do kurhanów w ramach zasadzki na szamana i jego menhir.
Daje Emhyrowi namiary na Vadera.
Do tego czasu druid musi zniszczyć księgę. Będzie potrzebna jakaś sakwa z zaklęciem blokującym aurę księgi, tak żeby nie dało jej się wykryć. Druid w postaci ptaka zaniesie ją do swoich druidów, w tajnym miejscu, gdzie księga zostanie zniszczona.
Daje Emhyrowi namiary na Vadera.
Do tego czasu druid musi zniszczyć księgę. Będzie potrzebna jakaś sakwa z zaklęciem blokującym aurę księgi, tak żeby nie dało jej się wykryć. Druid w postaci ptaka zaniesie ją do swoich druidów, w tajnym miejscu, gdzie księga zostanie zniszczona.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Emhyr weźmie 4 przybocznych, i 100 jazdy, półwampiry, nowa broń Emhyra. Mogą walczyć nawet w słońcu.
Rytuał zniszczenia księgi, trwa pół godziny wymaga asysty 14 druidów, Moc Radagastax2, to ilość asystujących.
Uwzględniając wsparcie Druidów i kręgu Mocy, wykonałem 3 testy Magii Radagasta, czyli 7 x 3 daje 21, 3 testy Fate dały -3, razem 18.
By zniszczyć księgę należało uzbierać 16, więc udało się.
Uwzględniając wsparcie Druidów i kręgu Mocy, wykonałem 3 testy Magii Radagasta, czyli 7 x 3 daje 21, 3 testy Fate dały -3, razem 18.
By zniszczyć księgę należało uzbierać 16, więc udało się.
Vader i Kyrie to co tam porabiają?
Do PBF-a dołączy Avnar, ale wprowadzę go po weekendzie, bo w piątek do południa wyjeżdżam i do poniedziałku mogę mięć ograniczony internet.
Ostatnio zmieniony 20 sierpnia 2014, 18:28 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Vade niemal klasnął w dłonie, gdy zobaczył Emhyra ze swoją świtą. Przywitał się z kurtuazją i jął od razu oceniać wartość bojową sił jakie sprowadził wampirzy półbóg.
Wtajemniczywszy sojusznika w szczegóły planu, musiał przemysleć jak wkomponować nowe posiłki w opracowaną strategię. Gdy już mogli porozmawiać w cztery oczy, przeszedł do bardziej nieoficjalnej części spotkania:
- Emhyrze, jak sam widzisz, musimy pozbyć się czarowników wroga, aby tym samym pozbawić ich możliwości przeprowadzenia groźnego rytuału. To niebezpieczne zadanie ale warte swego ryzyka. Doborowy oddział ćwiczy dzien i noc na wczesniej przygotowanej makiecie kurhanu, a jednak do pomyslnego przeprowadzenia operacji potrzebować będę poświęcić wiele żyć w polu, żeby odwrócić uwagę od komanda walczącego na kurhanie. Bitwy nie sposób wygrać takimi siłami jak wiesz, dlatego nasze siły muszą pozorować ucieczkę z pola bitwy. Każda pomoc jest na wagę złota. Myślę o wszystkich mozliwych fortelach żeby sprowokować mutanty do ataku. Nasza armia idzie komunikiem, bez zbędnego obciążenia i ryzyka jakim są tabory. Znasz jednak może kogoś, lub może sam potrafisz zrobić iluzję potencajlnie łatwego łupu jakim byłyby nasze tabory. Myślę, że taka wizja bogactw i prowiantu, która pojawiłaby się w polu widzenia mutantów byłaby nie odparcia dla słabo dowodzonych sił. Zapewne spowodowałby to, że mutanty rozdzieliły by się. Część pognałaby za naszymi "uciekającymi" siłami, a reszta skoczyła na tabory. Rozdzieliwszy ich siły mielibyśmy szansę pokonać choć cześć z nich, odciągając ich od kurhanu i od reszty mutków, a potem uderzając z nienacka. Jeśli poszłoby gładko, można pokusić by się o uderzenie w reszte sił. Czas pokaże.
A teraz przejdźmy do sedna. Czego oczekujesz w zamian za pomoc?
Wtajemniczywszy sojusznika w szczegóły planu, musiał przemysleć jak wkomponować nowe posiłki w opracowaną strategię. Gdy już mogli porozmawiać w cztery oczy, przeszedł do bardziej nieoficjalnej części spotkania:
- Emhyrze, jak sam widzisz, musimy pozbyć się czarowników wroga, aby tym samym pozbawić ich możliwości przeprowadzenia groźnego rytuału. To niebezpieczne zadanie ale warte swego ryzyka. Doborowy oddział ćwiczy dzien i noc na wczesniej przygotowanej makiecie kurhanu, a jednak do pomyslnego przeprowadzenia operacji potrzebować będę poświęcić wiele żyć w polu, żeby odwrócić uwagę od komanda walczącego na kurhanie. Bitwy nie sposób wygrać takimi siłami jak wiesz, dlatego nasze siły muszą pozorować ucieczkę z pola bitwy. Każda pomoc jest na wagę złota. Myślę o wszystkich mozliwych fortelach żeby sprowokować mutanty do ataku. Nasza armia idzie komunikiem, bez zbędnego obciążenia i ryzyka jakim są tabory. Znasz jednak może kogoś, lub może sam potrafisz zrobić iluzję potencajlnie łatwego łupu jakim byłyby nasze tabory. Myślę, że taka wizja bogactw i prowiantu, która pojawiłaby się w polu widzenia mutantów byłaby nie odparcia dla słabo dowodzonych sił. Zapewne spowodowałby to, że mutanty rozdzieliły by się. Część pognałaby za naszymi "uciekającymi" siłami, a reszta skoczyła na tabory. Rozdzieliwszy ich siły mielibyśmy szansę pokonać choć cześć z nich, odciągając ich od kurhanu i od reszty mutków, a potem uderzając z nienacka. Jeśli poszłoby gładko, można pokusić by się o uderzenie w reszte sił. Czas pokaże.
A teraz przejdźmy do sedna. Czego oczekujesz w zamian za pomoc?
Rozważam dołączenie Emhyra, do komanda na wzgórzu, gdy ja obejmę dowództwo nad naszymi siłami zbrojnymi. Technicznie będę mógł zapewnić armii odpowiednie bonusy z Aspektów i Przewag. Smok będzie miał, oprócz wspomagania komanda na kurhanie (ucieczka itp), zadania rozpoznawcze. nie ma to jak ogarnięcie wszystkiego z powietrza.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Oczekuję wydłużenia paktu o nieagresji na kolejne 50 lat, tu w Waluzji, na dotychczasowych warunkach. Liczę, że skłonicie Elfy do jego wydłużenia.
I weźmiemy do akcji, pewnego człeka, podróżnika w czasie, o ciekawych jak na śmiertelnika zdolnościach, ręczę za niego, mam u niego dług.
Moja 100 konnych półwampirów to ciężka jazda, jakie dokładnie mają siły mutanty, może jednak damy radę ich pobić w polu?
Jaką rolę widzisz dla mnie konkretnie i moich przybocznych? Mam dowodzić wojskiem, czy raczej iść z Wami, by zniszczyć menhir?
I weźmiemy do akcji, pewnego człeka, podróżnika w czasie, o ciekawych jak na śmiertelnika zdolnościach, ręczę za niego, mam u niego dług.
Moja 100 konnych półwampirów to ciężka jazda, jakie dokładnie mają siły mutanty, może jednak damy radę ich pobić w polu?
Jaką rolę widzisz dla mnie konkretnie i moich przybocznych? Mam dowodzić wojskiem, czy raczej iść z Wami, by zniszczyć menhir?
Warunki Emhyra znacie, jednym z nich jest dołaczenie Postaci Avnara jako BG do Was. 
Templariusz z ukosa spoglądał na tego całego Emhyra. Nie podobał mu się ten wampir. Najchętniej przywaliłby mu gwiazdą w łeb. No ale skoro ma pomóc w tytanicznym zadaniu, jakie ich czeka w najbliższym czasie, postanowił tolerować obecność nieumarłego. Dlatego też przekazał Barth Vaderowi negocjacje, sam zaś zajął się przeglądem wojska i wydawaniem rozkazów.
Podszedł do dowódcy goblińskiej jazdy, zamienił z nim parę słów, zbadał morale. Wszystko wzkazywało na to, że ich ludzie są gotowi do walki, a każda chwila zwłoki tylko działała na ich niekorzyść.
Kolejną kwestią pozostały posiłki, jakie Mistrz wysłał pod komendę Kyrie Eleisona. Miał nadzieję, że templariusze przybędą , zanim zacznie się rzeź.
Podszedł do dowódcy goblińskiej jazdy, zamienił z nim parę słów, zbadał morale. Wszystko wzkazywało na to, że ich ludzie są gotowi do walki, a każda chwila zwłoki tylko działała na ich niekorzyść.
Kolejną kwestią pozostały posiłki, jakie Mistrz wysłał pod komendę Kyrie Eleisona. Miał nadzieję, że templariusze przybędą , zanim zacznie się rzeź.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Rzeknij co więcej o tym awanturniku. - odrzekł Vader: - Warunki umowy będą przestrzegane przez elfy. Oczywiści nie mam teraz możliwości aby z nimi rozmawiać na ten temat, ale możesz założyć, że jest to załatwione. Ugną się pod moją wolą.
- Co do Twojego udziału w bitwie, nie mogę powieryć Ci całości dowodzenia. Podkopałoby to morale "żywych " jednostek. Obejmiesz dowodzenie nad swoimi nieumarłymi. W szczegóły planu zostaniesz wprowadzony, tak abyś wiedział co czynić. Ja obejmę dowodzenie nad resztą wojsk. Radagast, Kyrie i polecony przez Ciebie człowiek będą na kurhanie. Zaraz nakażę wprowadzenie go do ćwiczeń w moje miejsce. - postanowił Vader. Akcja na kurhanie była przećwiczona i uruk nie bał się o jej sprawne przeprowadzenie. Członkowie grupy znali swoje obowiązki i dokładnie wiedzieli, co robić. Najsłabszym ogniwem pozostawały wojska w polu. Ich zachowanie w obliczu udawanej ucieczki były wielką niewiadomą. Manewr był bardzo ryzykowny i Barth obawiał się, że część żołnierzy może naprawdę dać pola. Wojska potrzebowały utrzymać najwyższe morale i silnego lidera, zdolnego wyegzekwować rozkazy w ogniu walki.
- Widziałeś ich siły? Pokonanie całej uzbrojonej po zęby i opancerzonej hordy, jest zadaniem możliwym jedynie przy sprzyjających okolicznościach. Jeśli takie zdarzą się na polu bitwy, to z pewnością je wykorzystam, jeśli nie, to wykonamy plan minimum i tylko odciągniemy je od kurhanu. Mutanty mają ogromną przewagę, w sile fizycznej, uzbrojeniu, opancerzeniu i liczebności. w takim stepie aby stawić im czoła potrzebowałbym karnej ciężkiej jazdy i wciąż dużej dozy szczęścia. Nie chcę stracić większości sił w starciu z mutantami. Będę potrzebował wojsk na rozprawę z władcami. Wystarczy mi jeśli uda się przełamać morale i je rozproszyć. Z małymi grupkami miejscowi poradzą sobie własnymi siłami, a my będziemy mogli się skupić na władcach.
Watek techniczny
Postanowione. Kyrie moze nie wspolpracowac tak gladko z Mehyrem jak moze to byc potrzebne. Nie ma miejsca na jakiekolwiek watpliwosci, czy personalne uprzedzenia. Vader obejmie dowodztwo w polu. Mam najlepsze zdolnosci przywodcze. Wiecej zdzialam jako dowodca niz siepacz na kurhanie. Kyrie i postac Avnara wskakuja do akcji w kurhanie.
- Co do Twojego udziału w bitwie, nie mogę powieryć Ci całości dowodzenia. Podkopałoby to morale "żywych " jednostek. Obejmiesz dowodzenie nad swoimi nieumarłymi. W szczegóły planu zostaniesz wprowadzony, tak abyś wiedział co czynić. Ja obejmę dowodzenie nad resztą wojsk. Radagast, Kyrie i polecony przez Ciebie człowiek będą na kurhanie. Zaraz nakażę wprowadzenie go do ćwiczeń w moje miejsce. - postanowił Vader. Akcja na kurhanie była przećwiczona i uruk nie bał się o jej sprawne przeprowadzenie. Członkowie grupy znali swoje obowiązki i dokładnie wiedzieli, co robić. Najsłabszym ogniwem pozostawały wojska w polu. Ich zachowanie w obliczu udawanej ucieczki były wielką niewiadomą. Manewr był bardzo ryzykowny i Barth obawiał się, że część żołnierzy może naprawdę dać pola. Wojska potrzebowały utrzymać najwyższe morale i silnego lidera, zdolnego wyegzekwować rozkazy w ogniu walki.
- Widziałeś ich siły? Pokonanie całej uzbrojonej po zęby i opancerzonej hordy, jest zadaniem możliwym jedynie przy sprzyjających okolicznościach. Jeśli takie zdarzą się na polu bitwy, to z pewnością je wykorzystam, jeśli nie, to wykonamy plan minimum i tylko odciągniemy je od kurhanu. Mutanty mają ogromną przewagę, w sile fizycznej, uzbrojeniu, opancerzeniu i liczebności. w takim stepie aby stawić im czoła potrzebowałbym karnej ciężkiej jazdy i wciąż dużej dozy szczęścia. Nie chcę stracić większości sił w starciu z mutantami. Będę potrzebował wojsk na rozprawę z władcami. Wystarczy mi jeśli uda się przełamać morale i je rozproszyć. Z małymi grupkami miejscowi poradzą sobie własnymi siłami, a my będziemy mogli się skupić na władcach.
Watek techniczny
Postanowione. Kyrie moze nie wspolpracowac tak gladko z Mehyrem jak moze to byc potrzebne. Nie ma miejsca na jakiekolwiek watpliwosci, czy personalne uprzedzenia. Vader obejmie dowodztwo w polu. Mam najlepsze zdolnosci przywodcze. Wiecej zdzialam jako dowodca niz siepacz na kurhanie. Kyrie i postac Avnara wskakuja do akcji w kurhanie.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Emhyr rzekł:
Człek ów zwie się Avnar jest takim podróżnikiem w czasie, widział także zaawansowaną technikę, nawet wyższych lotów niż ta Władców.
To taki wojownik obdarzony pewnymi magicznymi mocami, dalekie skoki, wyczuwanie magii i zachwiania równowagi, telekineza.
Taki mag wojownik, w jednym. Jako rzekłem mam u niego dług, a on zwalcza Chaos.
Akceptuję to co powiedziałeś w innych kwestiach, lordzie Vaderze.
Człek ów zwie się Avnar jest takim podróżnikiem w czasie, widział także zaawansowaną technikę, nawet wyższych lotów niż ta Władców.
To taki wojownik obdarzony pewnymi magicznymi mocami, dalekie skoki, wyczuwanie magii i zachwiania równowagi, telekineza.
Taki mag wojownik, w jednym. Jako rzekłem mam u niego dług, a on zwalcza Chaos.
Akceptuję to co powiedziałeś w innych kwestiach, lordzie Vaderze.
Mamy lorda Vadera, to Avnar będzie takim jakby rycerzem Jedi, i nieco jak gość z filmu Outlander, jak dla mnie.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Informacje techniczne:
Jeszcze powiedzmy 6 dni nim dotrą tam z kamieniem ofiarnym.W waszym obozie jest tylko Emhyr i 4 jego ochroniarzy, Emhyr ich teleportował.
Przybyło 50 templariuszy Katana, mają swoją misję, ale oddali się pod dowodzenie tanowi Kyrie.
100 półwampirów przybędzie za 2 dni.
Magowie i kultyści oraz Szamani Chaosu są ogólnie wkurzeni na Was, za zniszczenie księgi.