Strona 23 z 64

: 04 grudnia 2014, 15:07
autor: Suriel
-Dobra idę, nie ma co pieprzyc tylko jakby co to mnie nie postrzelcie w plecy.

Ruszam na hawirę ostatnie metry kiedy już tamci mnie słyszą pokonuje bardzo szybko, jakbym się zajebiscie spieszył.

: 04 grudnia 2014, 17:05
autor: 8art
Wątek techniczny

Poczekajmy na klaryfikacje MG. Jeśli prawdopodobieństwo że to pacjenci to ok. Jak takie rzeczy to ok. Jak nie to trzeba być ostrożniejszym.

Ja bym ich na chatę nie wpuszczał tak chętnie, bo jeszcze któryś wyluka armatę i trzeba ich będzie odstrzelić;) Ewentualnie ktoś ma warować przed pokojem gdzoe jest broń;)

: 04 grudnia 2014, 17:12
autor: namakemono
Armata leży u Vegi pod kocysiem. A nie widzę operacji usuwania kulki na korytarzu. Obawiam się, że będzie trzeba ich wpuścić.

: 04 grudnia 2014, 19:15
autor: Keth
Northside, 3 listopada 2021, 02:40

Clarens przebiegł truchtem obok przyczajonego na półpiętrze siostrzeńca, zerkając z niepokojem na ściskaną przez młodzieńca broń. Przeczucie podpowiadało mu, że pod drzwiami znaleźli się przez zupełny przypadek potrzebujący dyskretnej pomocy klienci, ale na wszelki wypadek namacał w kieszeni obszernej kurtki schowany tam taser.

Kiedy wychynął pośród tupotu butów zza rogu klatki schodowej, dwaj wyraźnie źli mężczyźni rozpromienili się w jednej chwili.

- Ty jesteś Białas, koleś? - zapytał jeden z nich podnosząc w geście niedbałego pozdrowienia dłoń, pozbawioną części palców - Ripperdok?

- To zależy, kto pyta - odparł wymijająco Clarens, taksując boosterów bacznym wzrokiem. Ich tatuaże i naszywki na skórzanych kurtkach sugerowały przynależność do gangu Ternon Crack, pomniejszej szajki terroryzującej mieszkańców północnej części Northside, rozprowadzającej narkotyki i żyjącej z ulicznych napadów.

- Przysłał nas Jerry Zapalniczka - wtrącił drugi z boosterów, trącając jednocześnie czubkiem podkutego buta nogę swego jęczącego na podłodze kompana - Steve nadział się na Slammersów i dostał kosę. Chyba z nim źle, stary. Jerry mówił, że pomożesz.
Chyba faktycznie klienci...

: 04 grudnia 2014, 19:56
autor: Suriel
- Sorry chłopaki ale dzisiaj bedzie trudno, była zadyma na dzielni i ktoś mnie podjebal najwidoczniej bo psiarnia idzie za mną. Niedługo tu będą, znajomy fikser dał cynk, że ten mój ostatni klient stuknał jedengo z nich i już psiarnia pół dzielni przekopala pytając o mnie. A wszystko dlatego że go kurwa jako ostatni wiedziałem. Jeśli nie chcecie z nimi zapalić fajka i pogadać o trudach dnia codziennego to sugerowałbym... spierdalac. Poza tym z taką dziurą w brzychu jak ma wasz kolega mało kto przeżywa i szczerze mówiąc to myślałem że na handel go przynieśliscie bo i lepiej jak jeszcze ciepły.
Bialy zastygl jakby się nad czymś zastanawiał.
- Albo zrobimy tak, obejrzę go tu od razu na korytarzu i wszyscy stąd
spierdolimy do jakiegoś przytulnego miejsca u was, gdzie jest bieżąca woda, stoi?

: 04 grudnia 2014, 20:38
autor: Keth
Northside, 3 listopada 2021, 02:40

Jeden z boosterów splunął siarczyście na podłogę, drugi zaś wyciągnął spod kurtki Streetmastera i przeładował broń pośród metalicznego trzasku. W oczach obu pojawił się niebezpieczny błysk sugerujący istnienie krążącego w ich krwiobiegu silnego narkotyku.

- Pierdolić gliny! Zabijemy ich jak tu przyjdą! - wyrzucił z siebie ten z pistoletem - My jesteśmy Ternon Crack, sramy na gliny! Steve jeszcze oddycha, pomóż mu!

Unosząc w pojednawczym geście dłonie, czarnoskóry technik przykucnął obok mamroczącego coś niezrozumiale mężczyzny i rozchylił jego płaszcz. Rana okazała się głęboka i paskudna, bo użyte w ataku ostrze musiało być dużo większe od zwyczajowego sprężynowca. Dźgnięty nim booster ustawicznie tracił świadomość, a cieknąca z otworu w brzuchu krew przesiąknęła przez przyciśnięte do rany brudne szmaty.

Białas pokręcił niepewnie głową, bo oględziny poczynione w polowych warunkach nie pozwoliły mu określić jednoznacznie tego, które organy wewnętrzne boostera ucierpiały w ataku i jak wiele krwi stracił.

- I jak będzie? - zapytał mężczyzna z opuszczonym wzdłuż uda pistoletem - Pozszywasz go?
Poziom testu medycznego trudny (20), bo oględziny są na korytarzu, w kiepskim oświetleniu i bez specjalistycznych narzędzi. INT Clarensa 7, Technika medyczna 7. Rzucam 1k10, wypadło 2, w sumie test nieudany. Co teraz z tym fantem począć?

: 04 grudnia 2014, 21:03
autor: Suriel
- Chujnia panowie, nie wiem czym go ktoś potraktował ale takiej masakry jeszcze nie widziałem.- Clarens mówił wolno, dobitnie tak żeby do składanych dragamil łubów dotarło, drżaly mu dłonie. Pochylił się nad rannym, żeby nie blokować ewentualnej lini strzału.
-Tak go rozpruli, że jedyne co tylko mogę dla niego zrobić to załagodzić jego ból...

Modlił się do Boga o pomoc i do jego świetlistego anioła - Vegi.

: 04 grudnia 2014, 21:23
autor: namakemono
Jimmy odpala generator adrenaliny i odbezpiecza gnata.

: 04 grudnia 2014, 21:25
autor: Keth
Northside, 3 listopada 2021, 02:41

Obaj boosterzy stanęli nad rannym kompanem, spoglądając na niego z mieszaniną rozczarowania i drapieżnej chciwości.

- Nie wyciągniesz go z tego? - upewnił się ten z pistoletem - Nie przeżyje?

- Przecież powiedział, że może go tylko uśpić - sarknął drugi członek Ternon Crack, śliniąc się pod wpływem wzburzenia - Kurwa mać.

- No kurwa - przytaknął głową pierwszy, przestępując nerwowo z nogi na nogę - Steve wisi mi kupę kasy. Słyszysz, koleś? Ten skubaniec wisi mi kupę kasy, a jak ją odda jak wykituje? Dawaj go do środka, szybko! Pokroisz skurczybyka, żeby dało się coś sprzedać. Chuj mnie obchodzi, co wytniesz, mogą być nerki albo serce, co się tylko nada do przeszczepu, kapujesz?

Chcąc dodać powagi swym roszczeniom, booster zaczął trącać kucającego Clarensa lufą swego Streetmastera, ponaglając go do działania.
Przyczajeni za rogiem korytarza przyjaciele Białasa naturalnie wszystko słyszą...

: 04 grudnia 2014, 21:54
autor: Suriel
- Dobra pokroje go. Jeden niech zapierdala po lód. Dużo lodu... Ile ci wisi? Jeslu ma większość ciała ok, to z tysiaka, półtora może... Znam dobrego fiksera może ci pomóc szybko popchnąć towar a tu trza się spieszyć i dużo nie przytnie... Gonzo się nazywa tu masz numer, mial tu niedlugo być z chlopakami żeby mi pomóc graty zabrać.
fuck... zamiast sprawnie zabrać sprzęt to będę musiał tego kolesia... Moj boże już nikt nie skorzysta z wanny. Trzeba zmienic lokum. Jak sobie to wyobrazam co zaraz bedzie... O FUCK!

: 04 grudnia 2014, 21:58
autor: 8art
Gonzales też wyciągnął zza paska swój wielki jak diabli, złoty rewolwer, który samą wielkością z reguły odstraszał potencjalnych amatorów rozrób. Badassowi aż rozszerzył się oczy, bo w życiu nie widział tak wielkiej spluwy. Kaliber .454 to nie były przelewki. "Super Chief" w złotej obudowie i okładzinach stylizowanych na skórę węża. Kwintesencja macho. Anioł śmierci zaprojektowany do odstrzeliwania dzikich zwierząt, ale równie skuteczny w gaszeniu ludzkich żyć. Eduardo naciewszy oczy widokiem rewolweru wyszeptał cicho:

- Pssst, postarajmy się to załatwić bez strzelaniny...

Po czym ostentacyjnie trzymając rewolwer, wyszedł zza rogu:

- Powitać ziomy... Macie jakiś problem? Jerry się podwkurwi jak się dowie, jaki chlew robicie na naszej klatce schodowej i straszycie ludzi tymi koreańskimi bzdźinami. Słuchajcie na dole czeka moich paru kumpli z Rzeźni, których swędzą łapska, żebyś kogoś rozczłonkować i bardzo chętnie się tu zjawią, żeby urządzić sobie tu własną małą rzeźnie, więc zabierajcie waszego kumpla. Skoro Białas mówi, że nic nie może zrobić, to nie może.
Znam tego całego Jerrego Zapalniczkę. Dla zainteresowanych statsy Super Chiefa: P 0 P K 4k6+3 5 1 NZ

Używam zatraszania. Straszę Rzeźnią z Northside, ale proszę wstawić tu inny gang z któym tamci delikwenci mają na pieńku, jesli Rzeźnicy są ich ziomami

: 04 grudnia 2014, 22:11
autor: Keth
Northside, 3 listopada 2021, 02:41

Dwaj boosterzy drgnęli gwałtownie, kiedy dobiegł do nich dźwięk słów wypowiedzianych przez Gonzalesa. Obaj okręcili się w stronę klatki schodowej, w ułamku chwili tracąc zainteresowanie Clarensem i jego pacjentem.

- Psy! - wrzasnął ten ze Streetmasterem, podrywając rękę z szybkością świadczącą o uruchomionym generatorze adrenaliny. Drugi natychmiast sięgnął po własną kurtkę, najwyraźniej w poszukiwaniu ukrytej tam broni.

Eduardo Gonzales odniósł wrażenie, że bieg czasu zwolnił w jednej chwili, niemal się zatrzymał. Wyostrzony pod wpływem szoku wzrok fiksera skoncentrowany był na kierowanej w jego stronę lufie boostera.
Gwoli ciekawości, czy Gonzo nosi kuloodporną kamizelkę?
Edit Bart: Tak. Gonzales nosi koszulkę kevlarową i ciężkie skóry

: 04 grudnia 2014, 22:13
autor: 8art
Odpalam generator adrenaliny i walę w typa z bronią

: 04 grudnia 2014, 22:15
autor: namakemono
Wyprzedziłeś mojego posta 8art, ale tylko dlatego, że musiałem usypiać dziecko!

Chyba skończył się czas na negocjacje. Vega wychodzi zza rogu i strzela do dalszego z boosterów.

Edit: Dwa strzały. Strzał nie mierzony w konkretną lokację.

8art, niezłą masz armatę!

: 04 grudnia 2014, 22:20
autor: Suriel
- Fuck, kurwa... - Biały pada na ziemię zakrywając głowę rękami.
Tak na marginesie:
https://www.dropbox.com/s/uf6f6g83sgtt1 ... a.jpg?dl=0