Charleston by Night - techniczny
Też się przychylę do zdania Lighstorma. Generalnie to, co się dzieje jest także od Ciebie zależne, Suriel. I jeśli nie wykorzystujesz pełnego potencjału postaci w sposób sprytny i sensowny to nie wiń nas, że gramy tak jak chcemy, tylko może zmień coś we własnym warsztacie?
Jakbym grał postacią polityczną czy społeczną, to wątek główny nijak nie przeszkadzałby mi w realizowaniu własnych celów. Podejrzewam, że nawet rozegrałbym go tak, by mi pomagał. Ale nie chciałem tak grać. Mam dużo frajdy z grania postacią, która ma bardzo ograniczone możliwości działania, właśnie dlatego, że w moim przekonaniu jest to trudniejsze. Przynajmniej sam to tak odczuwam...
Wiesz, musisz założyć, że Horacy jak dotąd nie okazał się specjalnie sprytny. A wszyscy Starsi dookoła są sprytniejsi od niego. Dlatego uważam, że jeśli nie umiesz grać tak, by zmanipulować własną drużynę - to nie masz szans z BNami, prowadzącymi tą rozgrywkę. I dlatego stanie Ci się krzywda - a nie dlatego, że MG coś zablokuje. MG po prostu będzie jedynie konsekwentny i poprowadzi Starszych jak osoby piekielnie przebiegłe i inteligentne.
A na razie sama rozmowa telefoniczna stanowi problem. Więc może nie skacz na głębszą wodę, nim nie nauczysz się pływać?
Jakbym grał postacią polityczną czy społeczną, to wątek główny nijak nie przeszkadzałby mi w realizowaniu własnych celów. Podejrzewam, że nawet rozegrałbym go tak, by mi pomagał. Ale nie chciałem tak grać. Mam dużo frajdy z grania postacią, która ma bardzo ograniczone możliwości działania, właśnie dlatego, że w moim przekonaniu jest to trudniejsze. Przynajmniej sam to tak odczuwam...
Wiesz, musisz założyć, że Horacy jak dotąd nie okazał się specjalnie sprytny. A wszyscy Starsi dookoła są sprytniejsi od niego. Dlatego uważam, że jeśli nie umiesz grać tak, by zmanipulować własną drużynę - to nie masz szans z BNami, prowadzącymi tą rozgrywkę. I dlatego stanie Ci się krzywda - a nie dlatego, że MG coś zablokuje. MG po prostu będzie jedynie konsekwentny i poprowadzi Starszych jak osoby piekielnie przebiegłe i inteligentne.
A na razie sama rozmowa telefoniczna stanowi problem. Więc może nie skacz na głębszą wodę, nim nie nauczysz się pływać?
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Ehhh... masz chyba rację Sigilu. Przekonałeś mnie. Odpuszczę sobie wątki za wyjątkiem kruków żeby nie skakać na głęboką wodę.
Natomiast nie chciałbym żeby moje mniejsze ruchy w tym zakresie sprawią że koteria nie dostanie niezbędnych info i przez to polegnie.
Natomiast nie chciałbym żeby moje mniejsze ruchy w tym zakresie sprawią że koteria nie dostanie niezbędnych info i przez to polegnie.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Frater_Terry
- Reactions:
- Posty: 352
- Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19
Ekhem. Czy mogę zapytać dlaczego się zatrzymaliśmy? Nasz drogi Surielu, pogadajze z panią regent i miejmy już za sobą sprawę z telefonem. Najbardziej, ze Terryemu właśnie zaczęło trzaskać pod czaszka i chciałbym się tym zająć. Ale w tym celu musi się zacząć rozmowa. Skoro panna Horace odebrała telefon, jednocześnie radosnie rozpoznając rozmówcę, niechaj ia kontynuuje. Gdyż podejrzanym będzie dla regentki jak nagle zacznie rozmawiać z zastepem kainitow.
-
Frater_Terry
- Reactions:
- Posty: 352
- Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19
Ale to właśnie miałem na myśli pisząc o bandzie kainitow. To jest regent, jest sprytna. Zorientuje się jak będzie gadać z kilkoma spośródnas. Pozatym, jak dodalem, terry będzie w tym czasie zajęty. Plus, w takiej rozmowie przydałaby się wiedza o rozmówcy a tylko horacy ja posiada. Dlatego zwracam sie do ciebie, bo jesteś najlepszym kandydatem do poprowadzeniatej rozmowy.
-
lightstorm
- Reactions:
- Posty: 882
- Rejestracja: 25 października 2014, 09:40
Jako MG jestem przerażony, tym że jako gracze nie potraficie się dogadać w tak prostej sprawie jak rozmowa telefoniczna. Jestem na 2 tyg urlopie od soboty i do dziś byłem odcięty od neta. Wpadam na forum i widzę, że jest absolutna cisza. Nie chce wam się grać? Gdzie jest problem? Coś źle zrobiłem?
Jak nie, to proszę o jakieś wyjaśnienia.
I kończymy tą scenę. Zaraz napiszę posta, że wszyscy stoicie jak kołki przez 30 sekund i nikt nie wydusił żadnego słowa do słuchawki. Trudno, kolejna możliwość zdobycia informacji idzie do kosza. Wasz, problem nie mój.
Jak nie, to proszę o jakieś wyjaśnienia.
I kończymy tą scenę. Zaraz napiszę posta, że wszyscy stoicie jak kołki przez 30 sekund i nikt nie wydusił żadnego słowa do słuchawki. Trudno, kolejna możliwość zdobycia informacji idzie do kosza. Wasz, problem nie mój.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]
Nic nie robisz źle. To wina zamotania się graczy, nie Twoja. 
Mam tylko nadzieję, że ten dziwny kłębek się wkrótce rozwiąże, bo nasza efektywność spada. Wiecie, lepiej jest grać, niż nie grać i czekać na to co zrobią inni. Mam tu na myśli postacie społeczne - bo dziwne by Wasz ochroniarz w takich sytuacjach przejmował pałeczkę, prawda?
Mam tylko nadzieję, że ten dziwny kłębek się wkrótce rozwiąże, bo nasza efektywność spada. Wiecie, lepiej jest grać, niż nie grać i czekać na to co zrobią inni. Mam tu na myśli postacie społeczne - bo dziwne by Wasz ochroniarz w takich sytuacjach przejmował pałeczkę, prawda?
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Z każdej sytuacji wyciąga się wnioski.
Celowo zmieniłem osoby w Gaviny, celowo prowokowalem w technicznym do działań. Celowo też sam ich nie podjąłem dalej. Chcialem by tym razem ktos inny poprowadzil dialog, by nie bylo znowu sytuacji, że coś chlapnalem. Naprawdę chciałem tym razem zobaczyć starych wyjadaczy w akcji by się czegoś nauczyć. Nawet prosiłem MG o chwilę więcej czasu.
wiem juz co zrobię nastepnym razem. Pisał próśb do graczy na pw nie będę. Będę albo nie reagował (bo może nadal nie jasne byly moje oczekiwania w tej scenie i ktoś myślał że to tylko i wyłącznie moja broszka) albo będę robil od Ado Z sam i nie będę się przejmowal krytyką. Trudno, można się rowniez uczyć jedynie na własnych błędach . Choć bardziej boli.
Do Lighta nie mam zastrzeżeń. Tym bardziej do Sigila i 8arta ktorzy najbardziej byli aktywni.
Sepuku nie popełniłnie. Gramy dalej. Musimy teraz nadrobić.
Celowo zmieniłem osoby w Gaviny, celowo prowokowalem w technicznym do działań. Celowo też sam ich nie podjąłem dalej. Chcialem by tym razem ktos inny poprowadzil dialog, by nie bylo znowu sytuacji, że coś chlapnalem. Naprawdę chciałem tym razem zobaczyć starych wyjadaczy w akcji by się czegoś nauczyć. Nawet prosiłem MG o chwilę więcej czasu.
wiem juz co zrobię nastepnym razem. Pisał próśb do graczy na pw nie będę. Będę albo nie reagował (bo może nadal nie jasne byly moje oczekiwania w tej scenie i ktoś myślał że to tylko i wyłącznie moja broszka) albo będę robil od Ado Z sam i nie będę się przejmowal krytyką. Trudno, można się rowniez uczyć jedynie na własnych błędach . Choć bardziej boli.
Do Lighta nie mam zastrzeżeń. Tym bardziej do Sigila i 8arta ktorzy najbardziej byli aktywni.
Sepuku nie popełniłnie. Gramy dalej. Musimy teraz nadrobić.
Ostatnio zmieniony 08 lutego 2017, 12:19 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Frater_Terry
- Reactions:
- Posty: 352
- Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19
-
lightstorm
- Reactions:
- Posty: 882
- Rejestracja: 25 października 2014, 09:40
Informuję, że Darshan opuszcza grę. Na jego miejsce pojawia się postać 8art'a.
Suriel wy-edytował ostatnie dwa posty. Proszę się przyjrzeć uważnie.
No i pytanie, jak czujecie się z nową wiedzą? Lekki horrorek nikomu jeszcze nie zaszkodził...
Suriel wy-edytował ostatnie dwa posty. Proszę się przyjrzeć uważnie.
No i pytanie, jak czujecie się z nową wiedzą? Lekki horrorek nikomu jeszcze nie zaszkodził...
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]