: 24 czerwca 2015, 22:37
Hoster przygarbił się i przez chwilę wahał czy jednak powinien uklęknąć czy też nie.
- Nie Ojcze! Żadnych zakazanych używek nie paliłem. Tylko te co wszyscy palili w barze, więc na pewno legalne. Nie chciałem się wyróżniać. Grałem najlepiej jak potrafiłem, niemal tak dobrze jak czcigodny Septimus. I nawet raz udało mi się zaciągnąć. Obaj z Haxtanem przeszliśmy tym plugawym dymem, paskudną mgłą i światłami. Dopalaczy nie brałem, żadnych... - przełknął ślinę, zastanawiając się czym dokładnie są owe dopalacze - ...tylko drinka. Musiałem popić ten cały dym bo mnie dusiło.
- Nie Ojcze! Żadnych zakazanych używek nie paliłem. Tylko te co wszyscy palili w barze, więc na pewno legalne. Nie chciałem się wyróżniać. Grałem najlepiej jak potrafiłem, niemal tak dobrze jak czcigodny Septimus. I nawet raz udało mi się zaciągnąć. Obaj z Haxtanem przeszliśmy tym plugawym dymem, paskudną mgłą i światłami. Dopalaczy nie brałem, żadnych... - przełknął ślinę, zastanawiając się czym dokładnie są owe dopalacze - ...tylko drinka. Musiałem popić ten cały dym bo mnie dusiło.
Jaka tam linia obrony w takim stanie. Zapomnij.