Strona 23 z 30

: 03 kwietnia 2012, 08:59
autor: Goldwin
Rzeź.
Co się będą włóczyć po okolicy.
Najpierw może ze skał da się szamana ustrzelić, a jak nie to grupka strzelców (zakładam elfy i ja) razi strzałami walczących z góry. Zbrojnych pieszych najlepiej podzielić na pół i posłać do zamknięcia wąwozu.
Oczywiście, warto poczekać aż się wyrżną i roznieść wygranych, w razie wcześniejszego ataku mogą się jeszcze razem zjednoczyć przed wspólnym wrogiem.
I zobaczmy najpierw czy dali radę "cosiowi", diabli wiedzą co to za bydle. Może jakiś Behemot :)

: 03 kwietnia 2012, 09:16
autor: deliad
Darion też jest przeciwny pozostawieniu Zelgaga. Trzeba zdradziejca ustrzelić.

: 03 kwietnia 2012, 10:20
autor: tzeentch
Tak jest - w tył zwrot i pora wreszcie coś samemu zadziałać, a nie tylko reagować na ich akcje...

: 03 kwietnia 2012, 11:12
autor: Araven
Techniczny:
Komtur jest zadowolony z ubicia Tugroka i akceptuje akcję ofensywną tak jak proponujecie. Poczekacie, aż sie powybijają orki z goblinami. Akcja z ostrzałem i zablokowaniem tunelu ok. Proszę o szczegóły taktyczne macie 10 Elfów z łukami + 20 kuszników z grupy komtura. 30 jazdy. 50 piechoty komtura z bronią do walki wręcz. Plus Wy i 10tka templariuszy z grupy specjalnej z Gotfrydem na czele. Do Doliny można wejść przez wąwóz albo po linach z góry. Wejście od strony jaskiń odpada, walczą tam i nie znacie drogi dotarcia do jaskiń. Prosze o jakies bardziej szczegółowe plany taktyczne, do akceptacj Komtura.


Techniczny 2:
Chciałbym w Barsawii wprowadzić Orchijski Panteon, Pasje barsawiańskie zostaną jako lokalne pomniejsze Bóstwa. Co Wy na to? Opisy Bogó Avnara sa zajebiste i brakuje mi wyrazistych Bóstw z KC. Jak akceptujecie to wybierzcie bóstwo z KC jakiemu służycie.

: 03 kwietnia 2012, 14:38
autor: Goldwin
Nie znamy szerokości doliny, konnica raczej do niczego się przyda jak wąsko. Zostaje w odwodzie pilnować tyłów.
Wypada rozmieścić łuczników i kuszników na górze, jak coś mogą zejść na dół po linach. Skoro od jaskiń ich nie odetniemy to wtłoczymy. Pięćdziesięciu chłopa zbrojnego w falangę i niech siekają co pod miecz podejdzie.

Można też pomyśleć o grupie wypadowej (np. nas Adeptów i kilku elfów) do wypadu wewnątrz doliny aby dopaść Zelgega. Ale do tego to by chyba mapkę trzeba namalować :)

PS. Bóstwa KC w Barsawii? Eee... mnie się to kupy nie trzyma. Ale może mnie przekonacie :)

: 03 kwietnia 2012, 16:06
autor: Araven
Techniczny:
Obejdzie się bez mapki, Dolina ma około 40 metrów średnicy i kolisty kształt, wąwóz jest długi na jakieś 30 metrów szeroki od 2 do 4 metrów nim piechota może wejść do Doliny. Na linach można sie opuścić wyskość około 8 metrów. Jest też opcja zastrzelenia Zelgega. Lub zabójcy (Adepci znaczy + kilku innych) może opuścić się do Doliny na linach. Jaskinie są bronione prze Orków, które blokują goblinom powrót do tychże jaskiń. To co robicie? koordynacja akcji grupy specjalnej z uderzeniem piechoty, czy zmasowany ostrzał?


Czyli barsawiańske Pasje zostają? Może to i lepiej.

: 03 kwietnia 2012, 17:58
autor: Goldwin
Osobiście poczekałbym aż się potną. Potem można postrzelać do Zelgega o ile przeżyje. Ostrzał plus atak piechoty. Konnica w odwodzie patroluje tyły. W ostateczności grupa adepci + ktoś z bronią strzelecką na dół dobrać mu się do skóry bezpośrednio.
Może ktoś ma lepszy koncept?

Co do Bogów. Kopiowanie mechaniki a mieszanie światów to chyba trochę za ciężkie zmiany. Ale to moje odczucia :) Wszystko zależy jak to by wyglądało i jak przedstawisz Aravenie :P

: 03 kwietnia 2012, 18:01
autor: deliad
Niema co się śpieszyć niech się powyrzynają. Dobry goblin to martwy goblin. Jak się nadarzy okazja próbuję ustrzelić zdrajcę.

: 03 kwietnia 2012, 18:15
autor: Araven
Komtur zaczął się namyślać, Panowie dość gadania Goldhart i Darion sprawdzicie jak sprawa stoji w Dolinie kto wygrywa i czy Zelgeg żyje. Wróciciie do mnie z raportem. 8 do 10 najlepszych strzelców podkradnie się potem ustrzelic Zelgega jak ten jeszcze zyje. Piechota zablokuje wyjscie z Doliny od strony wąwozu. Nikt nie wejdzie do środka bez mojego polecenia jasne? Goldhart, Darion jakieś pytania? Jak nie ma pytan to naprzód.

: 03 kwietnia 2012, 18:35
autor: Araven
Techniczny:
Zwiadowcy odczekali chile potem ruszyli do oddalonej około 300 metrów od nich krawędzi doliny. Podczołgali się - w dole trwa brutalna walka, czwororeki ponad 4 metrowy demon masakruje orkówm wilczy jeżdćy takoż walczą z orkowymi wojownikami. Zelgeg stoi skoncentrowany na kontrolowaniu demona, kilkas metrów od niego jest trzech wilczych jeźdźców, ochrona jakby. Gobliny zwycieżają, bo od strony jaskiń nadciaga coraz więcej ich pobratymców. Dolina Krwi zasłuzyła dziś na swoja nazwę. Co robicie?

: 03 kwietnia 2012, 18:47
autor: Goldwin
Powoli odsunął się od krawędzi wąwozu i lekko pociągnął za Dariona za rękaw.

- Wracamy do naszych, zdajemy relację i rozpoczynamy zabawę - uśmiechnął się lekko i powoli, uważając aby nikt z dołu go nie dostrzegł wyprostował się otrzepując z pyłu.

***

- Komturze, na dole walka wre na całego. Zelgeg chyba kontroluje stwora wezwanego przez Tugroka. Trzeba nam się sprężyć, piechotę posłać na dół a strzelcami obsadzić krawędzie do ostrzału. Proponuje puścić nas na dół w kilka osób. Podkraść się jak najbliżej szamana i go ukatrupić. Jak Tugroka, odwrócić jego uwagę... - spojrzał szybko na elfa - ...a może ktoś będzie miał szansę posłać mu strzałę lub wrazić nieco żelastwa pod żebra.

Popatrzył na niebo.

- W razie czego, strzelcy nas osłonią i czmychniemy na górę po linach.

: 03 kwietnia 2012, 21:33
autor: Araven
Znaczy z dystansu szans nie ma by do ubić i naszych ludzi nie narażać? Coś go chroni przed strzałami? Hm. jak twierdzicie, że sie go zastrzelić nie da to wy Adepci schodzicie na dół i dwóch moich templariuszy, strzelcy osłaniają. Piechota robi zamieszanie. (To słowa komtura).

: 03 kwietnia 2012, 21:36
autor: Goldwin
Nie wiadomo czy się nie da, zmasowany atak strzelców powinien się przebić. Zejście to raczej ostatnie. Tamten sie chronił, tego trzeba sprawdzić :)

: 03 kwietnia 2012, 21:46
autor: Araven
Findarin się odezwał, Jeden z naszych to mag, powinien wyczuć czy Zelgega magia jakowas chroni, jak nie lepiej go ustrzelić, po smierci szamanów spora szansa, że gobliny przestaną działac jak jeden szczep, pomniejsi wodzowie władzę obejmą.

: 03 kwietnia 2012, 21:52
autor: deliad
Mogę spróbować podkraść się do Zelgaga i wbić miecz w plecy. Mam kilka przydatnych do takich celów umiejętności.
Musielibyście zrobić trochę zamieszania.
Tylko to diabelnie ryzykowne.
Lepsza by była akcja snajperska.