PBF - Bezsłoneczna Cytadela

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 28 stycznia 2013, 10:34

Agelt ledwie żyje (mocarny krytyk)
Za furtą rozciąga sie nastepujący widok : dziesiątki stepionych i połamanych oszczepów leżą na połupanej brukowanej podłodze,choc kilka z nich wystaje z trzech niezdarnie zszytych,ludzkiej wielkości kukieł zawieszonych na środku jednej ze ścian.Nieco dalej widać coś w rodzaju stałego obozu,wraz z paleniskiem oraz kilkoma żelaznymi kociołkami.
Wyjscia z pomieszczenia są dwa,popatrzcie na mapke z wczesniejszego postu,jestescie w lokacji 33palisada to ten dziwaczny murek posrodkuloszek to 34

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 28 stycznia 2013, 10:41

Opatrzywszy wspólnie z elfem Agelta, rycerz zabezpiecza front, zauważywszy widoczny brak Graga. Stanąwszy za palisadą na środku przestrzeni, rzuca okiem na obydwoje drzwi (zamknięte? otwarte? z judaszem?). Powoli spowalniając oddech czujnie nasłuchuje najpierw w kierunku pierwszych potem drugich drzwi, gotowy do szturmu w razie zagrożenia.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 28 stycznia 2013, 10:52

Drzwi na wprost są lekko uchylone,drzwi z lewej natomiast zamknięte,jednak nie widać na nich kłódki.Nie słychać też żadnych odgłosów.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 28 stycznia 2013, 12:38

Podchodząc z łukiem gotowym do strzału, zaglądam, pzrez lekko uchylone drzwi.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 28 stycznia 2013, 12:48

Oczom Aravena ukazał się biegnący w lewo korytarz zakończony drzwiami oraz drugie drzwi niemal na wprost tych przez które zajrzał
Po udanym teście nasłuchiwania elf usłyszał odgłosy pochrapywania za drzwiami naprzeciw

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 28 stycznia 2013, 16:52

Grag przyświecił ze zdegustowaniem ciemny róg celi.

- Hej nie umniejszaj moim dokonaniom. Jam cię zratuję.. albo i nie. To się jeszcze okaże. Bogom nic do tego - warknął.

- Mepo drobny pijaczku, twoi tu są
- krzyknął w kierunku pochrapującego kobolda.
Kto jest w ciemnym rogu celi?

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 29 stycznia 2013, 07:35

Meepo ocknął się z pijackiego snu,po czym nieporadnie wysupłał się ze swojego improwizowanego legowiska. Lekko się zataczając podreptał niepewnie w stronę związanych koboldów.

Tymczasem oczom półolbrzyma ukazała stara,pordzewiała klatka wisząca metr nad podłogą. Siedzi w niej mocno skulony,zmaltretowany gnom który ledwie się w niej mieści. Widać że klatka pomyślana była na istoty dużo mniejsze. Gnom błysnął oczami
-Nareszcie...wymamrotał

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 29 stycznia 2013, 07:48

Widząc Aravena, spokojnie zaglądającego przez drzwi, tan Dino podchodzi ostrożnie do drugich drzwi - sprawdza po zawiasach, w którą stronę się otwierają, po czym zachowawczo sprawdza czy są zamknięte na zamek/zasuwę/inne takie.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 stycznia 2013, 08:58

Osłaniam Tana Dino jak sprawdza zamknięte drzwi.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 29 stycznia 2013, 08:59

Drzwi otwierają się na zewnątrz i są przymkniete,brak zamka.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 29 stycznia 2013, 09:32

Tan Dino już wiedział co należy zrobić. Rozejrzał się szukając wsparcia, które znalazł w osobie skupionego i czujnego elfa. Powoli zebrał sie w sobie, schował broń i asekurując się tarczą, zrobił to co musiał.
Otworzył drzwi.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 29 stycznia 2013, 09:51

Oczom rycerza ukazał się obszerny składzik,od podłogi aż po sufit zastawiony wszelkiego rozmiaru skrzynkami i beczułkami.Zapach jaki panował w tym pomieszczeniu przypomniał półolbrzymowi pewną piersiastą szynkareczkę z którą czesto sobie używał na zapleczu gospody jej ojca,w spiżarni.
-Wyglada na to że gobasy urządziły tu sobie składzik-pomyslał,wesząc wokoło.Miedzy skrzynkami zapasów dostrzegł kolejne drzwi.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 29 stycznia 2013, 10:01

Z dziką rozkoszą coś sobie smakowitego przekąszę.

-Aravenie, czysto. Tu jest spiżarka i kolejne drzwi
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 29 stycznia 2013, 10:45

Pogryzajac solidny kawał wędzonego mięsa zwróciłeś uwage na dwie rzeczy-baryłeczki z etykietą ELFI PUDDING oraz kilka niedużych,półlitrowych dzbanów z oliwą[

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 29 stycznia 2013, 10:47

..Ejjj, Ałałenie...<ciamk> co to jest ełfi udynk <ciamk><chrumk><mlask>?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ODPOWIEDZ