Absurdy w świecie KC

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 03 lutego 2011, 18:06

Dla mnie śmiganie zmarłych między żywymi zawsze nie jest normalne. I nigdy nie będzie bo zatraca mi sie klimat nieumarłych.
jak rycerz/gwardzista/wojownik ma mieć zamek na 10 poz skoro jego koszt według MiM to 200.000 zł???
Kredyt, teraz to modne każdy bierze..
Pewnie na kredyty idą pieniądze zarobione na z PM-ach pobierane przez kapłanów
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 18 marca 2011, 10:04

śmiganie zmarłych ..
hmmm...
żadnemu z was będąc czarnoksiężnikiem nie przytrafiło się zrobić sobie kilku martwiaczków bodyguardów ?
są tani w utrzymaniu, nie jedzą, nie piją, śpią na stojąco - oj wróć ! są jeszcze lepsi ! nie śpią w ogóle !
według mnie profesja gwardzisty jest tylko dla takich zombie :P

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 18 marca 2011, 10:24

Run Habas Ne napisał/a:
śmiganie zmarłych ..
hmmm...
żadnemu z was będąc czarnoksiężnikiem nie przytrafiło się zrobić sobie kilku martwiaczków bodyguardów ?
są tani w utrzymaniu, nie jedzą, nie piją, śpią na stojąco - oj wróć ! są jeszcze lepsi ! nie śpią w ogóle !
Poza tym śmierdzą i się powoli rozpadają :), są niemile widziani w karczmach i jakichkolwiek przybytkach. W nowej wersji świata ogólnie trzeba by to ograniczyć, ponieważ obecna, różowa wizja, dopuszcza niestety takie, co najmniej dziwne, odstępstwa od logiki i sensu . Na szczęście moi gracze nie próbowali tak robić - ale to tylko od drużyny zależy, bo znajdzie się zawsze taki łoś który będzie chciał to wykorzystać, a na koniec jeszcze pokłóci się z MG, że mu wolno i będzie sobie z martwiakami wszędzie łaził.
Takich delikwentów po prostu rugowałem z drużyn i nigdy nie zapraszani byli więcej.

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 18 marca 2011, 10:31

Zawsze widziałem czarnoksiężników jako stroniących od ludzi. Siedzących w tych swoich kryptach, ewentualnie błąkających się po szlaku, szukając dawnej wiedzy.

Ale karczma? Zrobienie sobie ochrony z martwiaków, to już chyba trochę wyżej niż 0 POZ?
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 18 marca 2011, 12:27

Odwracając monetę - czy któryś z was albo też może z waszych graczy, nie chciał kiedykolwiek zostać martwiakiem ? wampir, cmentar, mumia, upiór ? cokolwiek

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 18 marca 2011, 12:55

Prowadziłem kiedyś drużynę, w której jeden z graczy grał Kościejem. Zrobiło się nieciekawie gdy płynąc statkiem jeden z marynarzy postanowił siłować się z nim na ręce. Wyssanie Enż dało piorunujący efekt ;)
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 18 marca 2011, 12:55

chyba tylko mając do wyboru śmierć ostateczną i taka "pół-śmierć".

Chociaż to było przed szkoleniem "Legionu", może ktoś zmienił zdanie :)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 18 marca 2011, 13:04

Jeden z moich graczy kiedyś został nieszczęśliwie przemieniony w zombie, nic wielkiego niby. Najzabawniejsze były działania reszty drużyny aby przywrócić go do stanu normalności, które po wielu perypetiach spełzły na niczym. W związku z czym drużynowy czarny rycerz poświęcił się i umieścili nieszczęśnika w rodowej krypcie czryca. Odwiedzali go dość długo - do czasu aż graczowi nie przeszedł żal i nie przyzwyczaił się do nowej postaci... No ale nie było to działanie raczej dobrej woli ani też chęci gracza :P

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 01 kwietnia 2011, 20:02

Hmm może zabrakło mu weny .. taka nagła "zmiana" BG pewnie go nieźle zmieszała i pewnie nie przemyślał co dalej mógłby zrobić. Miałem podobny przypadek - niestety spłonął na stosie, ale tylko dla tego, iż gracz nie miał pomysłu.

Kościej .. hmmm

Szkolenie legionu O.o , nadal nie jestem za bardzo do niego przekonany .. muszę sobie odświeżyć pamięć i przeczytać jeszcze raz ten artykuł.



no ale :
czarnoksiężnik nie stroni od ludzi, bo gdzieżby indziej miał dostać komponenty i świeże zwłoki do badań :)
rugować kogoś za bardzo ciekawy pomysł i powielenie historycznej idei to chyba nieporozumienie. przecież historia zna wojny z udziałem martwiaków.

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 02 kwietnia 2011, 07:42

Miałem - przez wiele sesji, rycerza - martwiaka (nieokreślonego typu, można powiedzieć 'specjalnego'), ale to wynikało z założeń
a) kampanii
b) scenariusza
c) ustaleń z graczem

Efekt końcowy (w grze) był naprawdę fajny, ale dążyliśmy do tego elementu wspólnie.

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 02 kwietnia 2011, 18:36

no więc dochodzimy do wniosku że nieumarli są ok w drużynie
da się nimi grać, prowadzić, sterować i mieć przygody/kampanie z nimi.

a teraz - czy kiedykolwiek którykolwiek z waszych biednych graczy chciał posiadać jakieś własne biedne zwierzątko ? nie koniecznie konia by tylko na nim jeździć ..

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 02 kwietnia 2011, 18:49

Jasne - pies, sokół, czy nawet papuga. Zdarzało mi się, że gracze posiadali jakieś zwierzaki.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 02 kwietnia 2011, 22:20

Papuga była wypas i nawet potrafiła jedno przekleństwo.:D

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 03 kwietnia 2011, 11:54

no dobra. a czy potrafili dbać o te zwierzaki ? nie zapominali o nich, karmili je, głaskali, uczyli sztuczek itp ?

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 03 kwietnia 2011, 15:06

Oczywiście, papugę karmiłem rano i wieczorem, nawet kupowałem specjalne smakołyki. Uczyłem sztuczek, przez okres trwania kolejnych sesji, zdaje się nauczyłem ją dwóch zwrotów i byłem w trakcie nauki trzeciego. Puszczałem ją czasem na wolność, żeby polatała, zwłaszcza kiedy przebywałem w jednym miejscu, żeby wiedziała gdzie ma wrócić. Często z nią rozmawiałem, zwłaszcza kiedy pojawiał się ważki problem dla mojej postaci.
Do czego zmierzają kolejne pytania? Jeśli o zapytanie o współczynniki tych zwierzaków - to odpowiadam - nie, nie miałem rozpisanej jej na współczynniki. Robiliśmy do z MG dość intuicyjnie. Dodam, że na sesjach miałem nawet rysunek mojej postaci z papugą, żeby było mniej opisywania.

ODPOWIEDZ