: 09 marca 2017, 17:22
[center]Calli, Dom Bentaresh, 15 Pani Trzcin (Iparu), 1599 Eonu Ilaxoul[/center]
Ostrze przeszyło porowatą strukturę motompa. Wyrwa w kadłubie szybko się powiększała z każdym ruchem ramienia Ah-saa-braxa. Lekka szalupa zaczęła się wypełniać zielonkawymi wodami rzeki. Zagłębione w mętnej toni wiosło silnie pokonywało opór wody, nadając rozpędu. Łódź wyraźnie przyspieszyła i zmieniła kurs, najprawdopodobniej kierując się w stronę najbliższej przystani. Kobieta najwyraźniej nie zamierzała czekać i mścić się za śmierć swego towarzysza. W przeciągu zaledwie kilku chwil szalupa znalazła się do połowy swej głębokości pod wodą, a jednak rzeka zaczęła się wyraźnie wypłycać. Następna przystań była lewie dziesięć metrów od burty motompowej łódki...
Nim szalupa przebyła jednak choćby dwa metry, woda zalała doszczętnie jej wąską łupinę. Przerażona niewiasta szybko zaczęła płynąć do brzegu, zostawiając za sobą elegancko ozdobioną tubę, przeznaczoną do przechowywania drogocennych zwojów. Nigdzie nie było jednak widać uprawnionej, niedużej szkatuły, w której mógłby znajdować się artefakt.
Ostrze przeszyło porowatą strukturę motompa. Wyrwa w kadłubie szybko się powiększała z każdym ruchem ramienia Ah-saa-braxa. Lekka szalupa zaczęła się wypełniać zielonkawymi wodami rzeki. Zagłębione w mętnej toni wiosło silnie pokonywało opór wody, nadając rozpędu. Łódź wyraźnie przyspieszyła i zmieniła kurs, najprawdopodobniej kierując się w stronę najbliższej przystani. Kobieta najwyraźniej nie zamierzała czekać i mścić się za śmierć swego towarzysza. W przeciągu zaledwie kilku chwil szalupa znalazła się do połowy swej głębokości pod wodą, a jednak rzeka zaczęła się wyraźnie wypłycać. Następna przystań była lewie dziesięć metrów od burty motompowej łódki...
Nim szalupa przebyła jednak choćby dwa metry, woda zalała doszczętnie jej wąską łupinę. Przerażona niewiasta szybko zaczęła płynąć do brzegu, zostawiając za sobą elegancko ozdobioną tubę, przeznaczoną do przechowywania drogocennych zwojów. Nigdzie nie było jednak widać uprawnionej, niedużej szkatuły, w której mógłby znajdować się artefakt.
Khem: rzut na Teorię Magii i Inteligencję = 29; wiesz, że można byłoby pomóc tym dzieciom, choć zajęłoby to bardzo dużo czasu. Trzeba byłoby wyleczyć dzieci Medycyną Ezoteryczną, co pozwoliłoby usunąć truciznę, a o ile dusze dzieci są przy ich ciałach, możnaby nakarmić następnie każde z dzieci Peyotlem, którego efekt jest podobny do zdolności OoBE - dzieci mogłyby wtedy powrócić do swoich ciał (tak jak na przykład robi to Mag Astralny). Jednakże, tak jak pisałam, zajęłoby to mnóstwo czasu - wyleczenie jednej z dziewczynek trwałoby przynajmniej 30 minut.
Stratis: Łódź jest zrobiona z motompa szkutniczego, wiec twój sztylet z łatwością przebije się przez kadłub i go rozetnie. Gdy to uczynisz, kobieta na łodzi wyraźnie weźmie kurs na najbliższą zatoczkę. W momencie, gdy łódź zakonie, masz już grunt pod nogami.
Stratis: Łódź jest zrobiona z motompa szkutniczego, wiec twój sztylet z łatwością przebije się przez kadłub i go rozetnie. Gdy to uczynisz, kobieta na łodzi wyraźnie weźmie kurs na najbliższą zatoczkę. W momencie, gdy łódź zakonie, masz już grunt pod nogami.
[/center]
[/center]