[center]Pogórze, 13-14 Trawień, 360 rok Ery Silniri[/center]
[center]

[/center]
Posilili się i wypoczęli nieco, za czym ruszyli dalej, wkraczając na potężne zbocza Gór Końca. Dzień zbiegł im na wędrówce, przerywanej wszakże często postojami, bowiem nie nawykli jeszcze do ustawicznej wspinaczki w górę. Nocować przyszło im w niewielkiej kotlinie, osłoniętej przed wiatrem zagajnikiem wysokich świerków. I choć nie tracili czujności, warty wżdy wystawiając - spokoju ich nie zmącił żaden nieprzyjaciel. Z rana ruszyli dalej, pnąc się coraz wyżej. Stopniowo wokół wędrowców znikać poczęły srebrzyste buki o zielonych liściach, pozostały zaś jedynie jodły i strzeliste świerki. W wielu miejscach wszakże spod leśnej szaty wyłaniały się nagie skały: tworzące granie i gołoborza. Gdzieniegdzie zaś mroczny bór ustępował wiatrołomom, w których spoczywały strzaskane pnie drzew, bielejące i potężne- niczym gnaty starożytnych olbrzymów.
[center]Pogórze, 14 (Oumas) Trawień, 360 rok Ery Silniri[/center]
O wodę nie musieli się troskać, z góry spływało bowiem wiele wartkich strumieni, zimnych i czystych niczym blask dalekich gwiazd. Z żywnością wszak było krucho. Rano bowiem zjedli pozostałe ryby, a droga sprawiała, że poczynało im burczeć w żołądkach. Szczęśliwie Amasis uchwycił zająca, który, choć nieco żylasty, dawał nadzieję na upichcenie potrawki przed snem. Kallan zaś odnalazł przypadkiem nieco słodkich kłaczy i orzechów, schowanych w norce przez jakieś zaradne zwierzątko. Najwyraźniej były to zapasy na zimę wiewiórki lub myszy.
[center]

[/center]
Gdy słońce chylić poczęło się ku zachodowi, bór przerzedził się i rozpierzchnął, ustępując miejsca szerokim, skalistym zboczom. Tu i ówdzie porastała je kosówka, oraz wysokie, zżółkłe trawy. Miejscami piętrzyły się wysokie głazy, nakrapiane zielonymi łatami mchu. Wyżej, na tle błękitnego nieba majaczyły szczyty, okryte wiecznymi czapami śniegu. Rodan przystawał kilka razy, sprawdzając ich konfigurację na mapie, po czym poprowadził grupę nieco bardziej na południe. Wieczór przyniósł chłodne tchnienie górskiego wichru, które wciskało się pod odzienie i przenikało dreszczem. Słońce zniżyło się nad horyzontem, rzucając długie cienie. Tym bardziej więc ucieszyli się, gdy Bard zauważył obszerną grotę, czerniejącą nad nimi, w jednym ze zboczy. Prowadziła tam wąska ścieżka, nie wiada, czy wydeptana przez kozice, czy przez spływającą ze szczytu wodę. Drożyna była tak wąska, że mogli po niej iść jedynie gęsiego. Jaskinia okazała się jednak znakomitym schronieniem. Była bowiem sucha i na tyle wysoka, iż umożliwiała rozpalenie ognia. Co więcej, kończyła się po zaledwie kilkunastu metrach i brak w niej było podejrzanych tuneli, z których mogłyby wychylnąć stwory widziane w wizji przez Kallana. Mimo to Vagar dla pewności opukał kilka ścian. Odpowiedział mu jednak jedynie głuchy stuk kamienia.
[center]

[/center]
Zmrok zapadał szybko. I gdy tylko zdołali zgromadzić jako-taką ilość wyschniętych gałęzi kosówki, ziemię otuliła bezwzględna noc. Wkrótce jednak płomień niewielkiego ogniska wzniósł się w górę, wypłaszając cienie z groty. Nętka z Kallanem przystąpili do pichcenia rosołu z królika, mając nadzieję, iż pozwoli on wszystkim oszukać głód.
Jesteście głodni i zmęczeni po całym dniu drogi, zgodnie z testami Odp. + Przetrwanie:
Amasis: nie zdane. Dzisiejsza trasa dała Ci się mocno we znaki. Masz obtarte łapki na kamieniach (1 obrażenie) i praktycznie padasz na pyszczek.
Kallan: Krytyczny sukces! Chociaż góry nie są naturalnym środowiskiem dla Vilena czujesz się tutaj świetnie. Szło ci się lekko i bez problemu. Zaczynasz lubić okolicę.
Nętka: Zdane z trzema przebiciami. Wytrzymałość twej rasy sprawia, że mimo całego dniu marszu nie czujesz się specjalnie znużona.
Rodan: Zdane z jednym przebiciem. Nie spowalniałeś tempa wyprawy, mimo to czujesz się nieco zmęczony i z ulgą siądziesz przy ognisku.
Vagar: nie zdane. Wyprawa dała Ci się mocno we znaki. Jesteś przemęczony i czujesz osłabienie spowodowane nadmiernym wisyłkiem (-10 do SF). Wiesz, że nieco spowalniałeś marsz reszty - no ale, cóż, oni nie muszą dźwigać ciężkiej zbroi i tarczy. Aktualnie myślisz głownie o tym, by odpocząć.
Testy polowania i wyszukiwania miejsca na nocleg przeprowadziłem osobno (Per + Przetrwanie). Efekty opisałem w poście.
Jaskinia wygląda tak, jak na obrazku. Kości w rogu są stare i należą do jakiegoś dość dużego zwierzęcia. Grota nie jest głębsza i nie posiada żadnych podejrzanych szczelin czy tuneli. Aby się do niej dostać, trzeba wspiąć się wąską, skalistą ścieżką, która w nocy może okazać się niebezpieczna.