Strona 24 z 55

Re: Serce labiryntu

: 25 lipca 2020, 20:45
autor: mastug
Drzwi otworzyły się na oścież i światło lamy oświetliło wnętrze. Kilka metrów od wejścia leżał gruby dywan, kiedyś byłby cały czerwony teraz przez grzyby i pleśń w większości był czarny. Krasnolud zszedł z drogi człowiekowi który od razu zabrał się do oględzin. Nyress miał czas aby w spokoju wypalić fajkę. Pokutnik wyskrobał mech i oczyścił przestrzenie między płytami, później osłuchał i podwadził kamienie. Wbrew swoim przeczuciom nie znalazł nic niepokojącego. Przeszukanie sufitu i ścian zajęło równie dużo czasu. Skrupulatne przeszukanie tych obszarów było trudne, szczególnie bez wchodzenia do pomieszczenia. Nie był pewien czy sprawdził wszystko co powinien ale na pewno sprawdził wszystko co mógł. Przy wejściu do komnaty nie znalazł żadnej pułapki ani żadnych mechanizmów.
9444/09/39-09:28:1r -co dalej?
mapa22.jpg

Re: Serce labiryntu

: 25 lipca 2020, 21:43
autor: BAZYL
- Psiakrew - zaklął szpetnie Pokutnik - umysł projektanta jest jeszcze bardziej pokręcony niż zakładałem. Nic to, wygląda na to, że nie ma tu pułapek, a przynajmniej nie ma ich tuż przy wejściu. Możemy zajrzeć do środka, ale mam złe przeczucia. Nie ma co, jeśli nikt nie zgłasza sprzeciwu - wchodzę.

To mówiąc Erdal spojrzał na towarzyszy. Jeśli żaden nie zaproponuje nic lepszego, ostrożnie wejdzie do środka, będąc przygotowanym do rzucenia się w stronę dywanu, w czymś na kształt uniku (którego nie posiada ;) )

- Może powinienem się przewiązać liną, żebyście wyciągnęli później moje zwłoki? - zażartował, aby ukryć niepewność.

Re: Serce labiryntu

: 25 lipca 2020, 22:43
autor: Blaszak
"Uważaj na dywan, nie podoba mi się ten nalot na nim."

"Pomysł z liną jest absolutnie na miejscu."

"I nie chodzi o wyciąganie zwłok tylko o wyciąganie zanim będą zwłoki, bo jak okaże się, że to ten dywan jest pułapką to będziemy cie mogli wyciągnąć i drzwi się nie zatrzasną."

Re: Serce labiryntu

: 25 lipca 2020, 22:54
autor: BAZYL
Biorąc pod uwagę absolutnie trafną uwagę - nie wejdę na dywan, dopóki go nie zbadam (oraz przestrzeni pod). Ewakuacja w takim razie planowana będzie do tyłu.

Re: Serce labiryntu

: 26 lipca 2020, 02:55
autor: mastug
Erdal obwiązał się liną i powoli wszedł do środka. Światło lampy ujawniało nowe elementy pomieszczenia. Za czerwonym dywanem dostrzegł dwie drewniane okute metalem skrzynie oraz na jego końcu kamienny podest na którym leżały dwie wstęgi czerwonego materiału a pomiędzy nimi otwarta księga. Gdy przyjrzał się dokładniej księga okazała się być częścią kamiennego podestu i zdawała się być wykuta z tego samego kamiennego bloku.
mapa23.jpg
Deklaracje?

Re: Serce labiryntu

: 26 lipca 2020, 07:18
autor: Shoikan
Elf podniósł się. Nie uśmiechało mu się tracić towarzyszy więc poszedł do grupy, by w razie kłopotów pomóc wyciągać łotra lub wesprzeć go w walce.

Bielia gdybyś zobaczyła lub usłyszała coś podejrzanego z tamtej strony to krzycz.

Re: Serce labiryntu

: 26 lipca 2020, 08:36
autor: Blaszak
Entis swoją włócznię położy na podłodze po swojej lewej, tuż przy ścianie, żeby nikt jej nie zdeptał.
Trzyma linę do której przywiązany jest Pokutnik i popuszcza ją wraz z oddalaniem się towarzysza. Przed jej końcem wcześniej go o tym powiadomi, że został jej np. metr.
Dla pewności, żeby i jego samego nie wciągnęło do środka to nogą zapiera się o lewą framugę drzwi.

Re: Serce labiryntu

: 26 lipca 2020, 10:02
autor: BAZYL
- Łeee... towarzysze! Ta lina jest chyba zbędna. Podłoga wygląda na solidną, skrzynie na wypełnione skarbami, a księga piekielnie ciężką knigę. Chyba możecie tu wejść, tylko nie dotykajcie niczego zanim dokładnie tego nie zbadam.

Pokutnik będzie wyszukiwał pułapek - na i pod dywanem, przy podeście z księgą i na końcu przy skrzyniach ze skarbami. Wszystko stara się obejść od tyłu, aby niepotrzebnie nie deptać dywanu.

Re: Serce labiryntu

: 26 lipca 2020, 11:21
autor: Shoikan
Pamiętaj tylko o przypowiedni z zachłannością.

Re: Serce labiryntu

: 26 lipca 2020, 11:44
autor: deliad
Krasnolud wkroczył do komnaty gdy tylko zastała wstępnie przebadana przez Pokutnika.

Pogwizdał patrząc na skrzynie i nieco zabłysły mu oczy.

- Zachłanność, zachłannością, ale przydałby nam się zwrot kosztów tejże eskapady. Panie elf, przecia potencjał magiczny droga rzecz, a Ty, nie przymierzając sypiesz czarami jak siewca zborza ziarnem. Beczułka oliwy też tania nie była.

Mimo słów o skarbach ruszył jednak w stornę księgi.

- Tutaj jest jakowaś księga handlowa. Zaraz do niej dopiszem nasze koszta i wynagrodzenia -
zażartował omijając spleśniały dywan.
Nyrress o ile sięgnie do podest chce sprawdzić czy w tej kamiennej księdze jest coś napisane.

Re: Serce labiryntu

: 26 lipca 2020, 12:36
autor: BAZYL
- Przepowiednia z zachłannością? Racz wyjaśnić panie elfie. Pamiętam tylko jakieś banialuki o skąpcu, ale biorąc pod uwagę, żem biedny jak mysz świątynna, ten zapis mnie raczej nie dotyczy... - wyszczerzył się Erdal.

Re: Serce labiryntu

: 26 lipca 2020, 15:32
autor: Shoikan
No dobra spróbuję, choć może być ciężko.
Zakładam, nie wiem jak wy, że te podziemia są stworzone lub umagicznione przez elfy.
Banialuki o skąpcu mogą nie być banialukami jak wierszyk na kamieniu, więc warto przemyśleć wszystko co się robi.
Sprawdźcie czy są jeszcze jakiej napisy przy lub na skrzyniach. Może któraś służy za miejsce dzieki któremu okażemy swoją szczodrość, może skąpstwo jest tylko przenośnią. Nie znamy kontekstu tych banialuków więc trudno za nimi podążać.

Re: Serce labiryntu

: 28 lipca 2020, 00:53
autor: mastug
Pokutnik odwiązał krępującą go linę. Następnie nieśpiesznie ale zdecydowanie zaczął przesuwać się do zaplanowanego celu. Zwracał uwagę na wszelkie odstępstwa od tego co uważał za normę. Zanim postawił stopę na jakiejś kamiennej płycie opukiwał ją i sąsiednie kamienie oraz oglądał sufit. Przyglądał się ścianom na których wypatrywał otworów i szczelin. Przez cały czas miał dziwnie wrażenie, że z tą komnatą jest coś nie tak i że każdy następny krok może się skończyć śmiercią. Gdy doszedł do dywanu i postawił lampę na podłodze zauważył że w jego środkowej części jest delikatne zagłębienie. Mógł się domyślać że jest tam jakaś płyta, która z nieznanego mu powodu była niżej. Nie miał wielu godzin aby analizować metr za metrem tego pomieszczenia musiał więc uznać, że dywan najprawdopodobniej przykrywa jakąś pułapkę i postanowił go ominąć. Gdy dotarł do skrzyń światło ujawniło obecność jakiegoś dużego posągu oraz paleniska jakie spotyka się w świątyniach. Poświęcił chwilę aby obejrzeć skrzynie. Na pierwszy rzut oka nie znalazł nic podejrzanego, ale aby być pewnym musiał by poświęcić przynajmniej kwadrans na każdą. Gdy podszedł bliżej do podestu lampa oświetliła całą kamienną rzeźbę. Postać rycerza opartego na wbitym w ziemię mieczu, patrzącego prosto Erdala wydawała się przytłaczająca. Okazało się, że z prawej strony posągu jest także drugie kamienne palenisko. Gdy płyty wokół ani sam podest wydawały się nie wyróżniać niczym podejrzanym dał znak krasnoludowi, że jest bezpiecznie. Nyress który do tej pory szedł za Pokutnikiem niczym cień, teraz wysunął się na przód i stając na palcach przyjrzał się kamiennej księdze. Niestety cokolwiek było tam zapisane to było w języku którego nie znał. Mógł tylko powiedzieć że wygrawerowane w kamieniu znaki były podobne do tych z menhira. Wszystko spisane było na lewej stronie księgi. Wprawny w obróbce kamienia krasnolud dostrzegł, że powierzchnia na drugiej stronie księgi jest inaczej wygładzona i prawa strona jest niższa niż lewa. Wyglądało to tak jakby ktoś zatarł tekst i wygładził kamień jednak dosyć niezręcznie.
9444/09/39-09:31:1r - Co robicie?
mapa24.jpg

Re: Serce labiryntu

: 28 lipca 2020, 09:36
autor: Shoikan
Elf stoi oparty o framugę.
I co tam napisali panie krasnoludzie? Jakieś mistyczne zaklęcia? Czy li tylko wykładnie jak dziewkę podejść, co by chędożenia nie odmówiła? A może krasnoludzki traktat o podziemi budowaniu? hmm *w głosie elfa można wyczuć nutkę ubawienia, ale raczej nie złośliwego*
Dobra już dobra, żarty na bok, myślisz panie Pokutniku, że kolejna osoba może tam wejść i rzucić okiem, bo mi się tu wydaje, że to wszystko tylko czeka aż grupą wejdziemy.

Re: Serce labiryntu

: 28 lipca 2020, 10:11
autor: deliad
Wspinający się na czubki palców krasnolud westchną cicho. Zaczerpnął powietrza i zawołał.

- Skąd mi wiedzieć? Lecz po języku w jakim jest spisane miarkuje, że może to być "O Frywolnym tańca czynieniu" albo "Krótka instrukcyja jakoż płeć elfa ustalić coby przy pochędożce przykro się nie zaskoczyć". Sam sprawdź bo to po Twojem jest pisane. Wszelakoż w drugą stronę coś wygładziło, coś tamoj ciekawszego być mogło. A gdyby tak... Teraz mi nie przeszkadzajcie.,


Krasnolud podkłada tarczę pod nogi żeby być trochę wyżej. Wyciąga amulet i rzuca czar Identyfikacja Pisma.