Strona 24 z 30
: 30 września 2013, 19:10
autor: Vranz the Blighted
Tak teraz patrzę po tłumaczeniach... Man-of-War to okręt wojenny, czyli idąc w stronę metalu - pancernik. To by się trochę zgadzało, skoro Man-o-War w IK jest zastępstwem za lekkie paroboty (cortexy są zbyt drogie).
Może spróbować jakiejś kombinacji właśnie z "pancernikiem"?
: 30 września 2013, 21:05
autor: Keth
To może pancerwoj? Albo panceludź? (ta propozycja to akurat taki żarcik, niewiele przychodzi mi do głowy). Jestem niezmiernie ciekaw Waszych pomysłów!
: 30 września 2013, 23:12
autor: Vranz the Blighted
Pancerwoj jest w miarę spoko. Ew. samo określenie "pancerny", np. pancerny szturmowiec, pancerny bombardier.
: 01 października 2013, 23:23
autor: Keth
: 26 października 2013, 14:15
autor: Keth
Brak czasu na zabawę z kompem nie oznacza, że nie myślę nad hobby. Chciałbym podzielić część przygotowywanych artykułów na trzy kategorie. Pierwszą z nich już znacie, to Kartka z bestiariusza (przykładem jest nosorożnik). Ponieważ ikonicznym elementem świata IK są paroboty, chciałbym też zacząć ich prezentację i tutaj pierwsze pytanie - jak nazwać ten dział? Chciałbym, żeby to była Kartka z... właśnie, z czego? Z instrukcji? Z manuala?
Dodatkowo natrafiam często w NQ na krótkie opisy specyficznych miejsc, lokacji w świecie gry. To też Kartka z... Najpierw pomyślałem o atlasie, ale tu nie chodzi o mapy, tylko opisy miejsc. Co może w takim razie zastąpić atlas?
: 26 października 2013, 14:32
autor: 8art
Zdumiewających podróży prof Penbreake'a Dyariusz - odnosnie miejsc.
Przegląd Parobotów ręką (kogostam) spisany ku uciesze żaków z Cygnarskiej Akademii Parowej (czy cos w tym stylu, np szkoly Warcasterow).
Mnie się podoba Pancerny dla Man-o-war. Jedno slowo, dosc dobrze oddajace charakter.
: 26 października 2013, 18:41
autor: Rikandur
Nowy-stary pomysł na Man-o-War. Czemu nie zapytamy Szwejka ? Swojsko brzmiący Wojak powinien równie dobrze pasować jak bardziej poważnie brzmiące nazwy.
Na paroboty, Kartka z Katalogu Machin Wszelakich i Użytecznych.
: 27 października 2013, 15:04
autor: Keth
Rzućcie okiem proszę na jeden z obrazków poniżej - chodzi mi o ironsowy karabin maszynowy zwący się
chain gunem. Czy przekład na zwyczajny "karabin łańcuchowy" bądź też "działko łańcuchowe" wydaje się Wam wystarczające?

: 27 października 2013, 20:50
autor: Beamhit
Chyba jeden pies

. Może też być działko automatyczne lub ciężki karabin maszynowy. Poszukałem, posprawdzałem, i jest pewien mały kłopot z przekładem tego. Bowiem "chain gun" to w naszym świecie nazwa zastrzeżona, więc nieprzetłumaczalna.
Z drugiej strony, ta broń ma kilka luf, to również dobrze można to tłumaczyć jako kartaczownica (z dopiskiem automatyczna czy łańcuchowa, czy też bez).
: 28 października 2013, 20:39
autor: Keth
Jeśli ktoś byłby zainteresowany, na stronie Skull Blabla można ściągnąć za darmo nowelkę autorstwa Rudela i Shicka.
[center]

[/center]
https://skullislandx.com/iron-kingdoms/ ... chinations
Miłej lektury!
: 28 października 2013, 21:41
autor: 8art
Kartaczownica chyba będzie najlepsza. Brzmi "starodawnie".
: 29 października 2013, 20:53
autor: Keth
Mapa królestwa Ordu wyciągnięta z najnowszego dodatku do gry:
[center]

[/center]
: 30 października 2013, 13:28
autor: maciej
Mam pytania. Dwa.
Pierwsze dotyczy grania Warcasterem. Co to dokładnie za postać i jak się ma jej grywalność do sesji rpg,tzn jaka by musiała być drużyna i rodzaj sesji? Czy tylko wojenna czy niekoniecznie?
Drugie dotyczy Protektoratu Menotha. Jak się ma granie postacią z Protektoratu,z profesjami tejże nacji do bycia w drużynie? Szczególnie jeśli postacią jest Warcaster Protektoratu?
: 01 listopada 2013, 17:04
autor: Keth
Warcaster to wyjątkowy czarodziej, potrafiący sprzęgnąć swój umysł z korteksami będącymi odpowiednikiem mózgów w parobotach. Ponieważ korteksy same w sobie reprezentują bardzo niski poziom inteligencji, paroboty wymagają ustawicznego doglądania i korygowania poczynań przez ludzi. Kontrolerzy tacy dzielą się na dwie kategorie: lalkarze, czyli pozbawieni magicznego talentu specjaliści wydający parobotom rozkazy za pomocą werbalnych komend i gestów oraz warcasterzy ( po naszemu np. botmistrzowie), którzy dowodzą parobotami za pomocą myśli. Nie trzeba chyba tłumaczyć, który system jest skuteczniejszy - zwłaszcza jeśli w ogniu walki trzeba zapanować nad kilkoma wielotonowymi armibotami jednocześnie. Co więcej, warcasterzy dzięki sprzęgowi mentalnemu potrafią spoglądać poprzez "oczy" parobotów, a w niektórych przypadkach rzucać zaklęcia poprzez ich korteksy, zwiększając w ten sposób zasięg rażenia czaru.
Inną kwestią jest możliwość wyrywania nieprzyjacielskich parobotów spod kontroli ich warcastera przez przeciwnika, poprzez przejęcie ich dzięki silniejszej woli zdolnej złamać zabezpieczenia korteksów.
Co do grania Sulmenitami, to bardzo trudny wybór. Najlepiej sprawdzi się w takim przypadku drużyna całkowicie menicka, ponieważ obywatele Protektoratu to ekstremiści religijni, przy których talibowie wymiękają. Jeśli chciałbyś w pełni oddać osobowość takiego BG, musiałbyś już w prologu sesji doprowadzić do ukrzyżowania bądź spalenia żywcem nie-sulmenickiej części zespołu.
: 01 listopada 2013, 22:27
autor: Keth
Wszedłem jakiś czas temu za pośrednictwem Ebaya w powieść papierową "In Thunder Forged" autorstwa Ariego Marmella. Jest to książka wydana przez amerykańską firmę Pyr SF, stanowiąca niejako debiut papierowej serii powieści ze świata IK. Nie wiem, czy projekt wypalił, bo zaraz potem PP sprzedał prawa literackie do settingu firmie Skull Expeditions wydającej książki w formie cyfrowej.
Jakby nie było, właśnie skończyłem czytać "In Thunder Forged" i jestem pod wielkim wrażeniem. Bardzo dobry steampunk, bardzo mocno wpisany w świat Żelaznych Królestw. Świetna fabuła! Nie wiemy, czy ktoś z Was jest w stanie załatwić sobie własny egzemplarz, ale polecam spróbować, zwłaszcza Bartkowi - akcja rozgrywa się w 605 OR na terenie Llaelu, w trakcie inwazji Khadoru, a jej tłem jest bezwzględna walka wywiadów. Poziom rozrywki dużo wyższy od cyfrowych powieści SE (chociaż wcale nie twierdzę, że pedeefy są złe). Nie obiecuję, że kiedykolwiek znajdę dość czasu, by tę pozycję przetłumaczyć własnym sumptem, ale nie ukrywam, że bardzo mnie to kusi, bo książka jest naprawdę dobra!