PBF - Oddech ciemności
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Do zagrody macie kilkanaście kroków, z taktycznego punktu widzenia zdołacie do niej dotrzeć w przeciągu jednej rundy, drugą będziecie potrzebowali na sforsowanie ogrodzenia. Jeśli wparujecie tam bez oświetlenia, będziecie walczyli w trudnych warunkach - chociaż zasady wprowadzają w ciemnościach wyłącznie kary do ataków strzeleckich i magicznych, w tym konkretnym przypadku również walka wręcz będzie się odbywała z modyfikatorem -2 do testu ataku. Z drugiej strony, niwelujące ową niedogodność pochodnie będą też jednoznacznie wskazywać Wasze położenie (chyba, że nawrzucacie ich więcej do zagrody).
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Dobry pomysł, rzucam drugą żagiew, by ocenić ilu jest trollaków, pomścimy nasze konie...
Pytanie czy nadal nas atakują ?.
Pytanie czy nadal nas atakują ?.
Ostatnio zmieniony 22 października 2014, 22:36 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią
Dwaj mężczyźni wysadzili zza barykady rozumiejąc się bez słów, w kilku susach dopadli trzaskającego płomieniami ogniska łapiąc za palące się polana. Nie bacząc na ból poparzonych palców cisnęli łuczywami w stronę zagrody dla koni, wciąż wibrującej przeraźliwymi kwikami konających bądź owładniętych skrajną paniką wierzchowców.
Pochodnie zatoczyły w powietrzu stromy łuk, spadły na ziemię sypiąc snopami czerwonych iskier. W ich nikłym blasku oczom Grzmocicieli ukazał się znienacka jakiś masywny kształt, który obrócił się powoli na wielkich nogach i spojrzał w stronę intruzów.
Stryker pobladł w jednej chwili niczym trup, Bannister przełknął mimowolnie ślinę kreśląc na piersiach ochronny znak.
Przeżuwający kawał ociekającego krwią mięsa troll wydał z siebie niski pomruk, który swym przerażającym brzmieniem zmroził wszystkim krew w żyłach. Wielkie ślepia potężnego stwora zalśniły w blasku pochodni, zaczęły fosforyzować przeobrażając się w okrągłe świetlne punkty.
Dwaj mężczyźni wysadzili zza barykady rozumiejąc się bez słów, w kilku susach dopadli trzaskającego płomieniami ogniska łapiąc za palące się polana. Nie bacząc na ból poparzonych palców cisnęli łuczywami w stronę zagrody dla koni, wciąż wibrującej przeraźliwymi kwikami konających bądź owładniętych skrajną paniką wierzchowców.
Pochodnie zatoczyły w powietrzu stromy łuk, spadły na ziemię sypiąc snopami czerwonych iskier. W ich nikłym blasku oczom Grzmocicieli ukazał się znienacka jakiś masywny kształt, który obrócił się powoli na wielkich nogach i spojrzał w stronę intruzów.
Stryker pobladł w jednej chwili niczym trup, Bannister przełknął mimowolnie ślinę kreśląc na piersiach ochronny znak.
Przeżuwający kawał ociekającego krwią mięsa troll wydał z siebie niski pomruk, który swym przerażającym brzmieniem zmroził wszystkim krew w żyłach. Wielkie ślepia potężnego stwora zalśniły w blasku pochodni, zaczęły fosforyzować przeobrażając się w okrągłe świetlne punkty.
Klan sprowadził do pomocy większego krewniaka...
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Kurwości, nie będzie troll pluł nam w twarz, pomyślał Reynard.
Na bagnach gatorów Bannister widział większe bestie, starał się opanować. Ale nie było to łatwe, troll był wielki i ociekał krwią z ochłapów koniny jaka pożerał.
Na bagnach gatorów Bannister widział większe bestie, starał się opanować. Ale nie było to łatwe, troll był wielki i ociekał krwią z ochłapów koniny jaka pożerał.
Wiejemy za barykadę, czy strzelamy do tego potwora?
Jak wielki jest ten troll MG ?
Jak wielki jest ten troll MG ?
Hawke zdążył chwycić w bezpieczny sposób płonącą żagiew zanim upadły dwie ciśnięte przez kompanów. Na widok masywnego trolla tylko zdołał przełknąć ślinę. Widział już bestię podobnych rozmiarów podczas ataku na wioskę gatorów i nie był to widok, który chciał tak szybko sobie przypominać.
- Bannister, Stryker! Na barykadę!
- Bannister, Stryker! Na barykadę!
Proponuję jedno i drugie. Wiejemy za barykadę i strzelamy. Przynajmniej odciągniemy winowajcę od reszty konii.
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią
Ogromny stwór prychnął głośno, kiedy u jego stóp upadła kolejna zapalona pochodnia. Para struchlałych mężczyzn zaczęła się cofać od płotu zagrody i troll przez ułamek chwili sprawiał wrażenie zadowolonego z takiego obrotu sprawy, pochylając ogromną głowę ku cielsku zabitego przez siebie konia.
Mgnienie oka później w ciemności nocy wykwitł pierwszy płomień wylotowy wystrzału. Głośny huk wstrząsnął mrokiem, ale jego echo utonęło w jeszcze bardziej ogłuszającym dźwięku, dosłownie mrożącym krew w żyłach.
W ryku rozjuszonego trolla wibrowała zapowiedź nieuniknionej śmierci!
[center]
[/center]
Ogromny stwór prychnął głośno, kiedy u jego stóp upadła kolejna zapalona pochodnia. Para struchlałych mężczyzn zaczęła się cofać od płotu zagrody i troll przez ułamek chwili sprawiał wrażenie zadowolonego z takiego obrotu sprawy, pochylając ogromną głowę ku cielsku zabitego przez siebie konia.
Mgnienie oka później w ciemności nocy wykwitł pierwszy płomień wylotowy wystrzału. Głośny huk wstrząsnął mrokiem, ale jego echo utonęło w jeszcze bardziej ogłuszającym dźwięku, dosłownie mrożącym krew w żyłach.
W ryku rozjuszonego trolla wibrowała zapowiedź nieuniknionej śmierci!
[center]
[/center]
Chociaż wszyscy mieliście sposobność oglądać w Clockers Cove trollaki (i nawet się z nimi regularnie bić), to pełnokrwisty troll jest istotą z nieco innej bajki (czy raczej koszmaru). To bestia przerastająca Was co najmniej o dwie głowy, złożona praktycznie z samych mięśni, zębów i pazurów i bardzo impulsywna. Na dodatek trolle są z natury niebywale żarłoczne i lepiej z nimi nie zadzierać. Osobnik zdybany w zagrodzie zainteresował się Waszymi końmi i jest bardzo niezadowolony z przerywania mu posiłku!
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
No teraz to już mleko rozlane. Strzelamy w gadzinę, aż padnie. Jakby zaszarżował to sugeruje się rozproszyć. Jeśli potrafie jakoś zatrzymać trolla wykorzystując unconventional warfare, to czynie to, np puszczając jeden z wozów w bestie itp. Licze na Hawke'a i jego magie.
A jak nie damy rady to niech anielski orszak niech nasze dusze przyjmie;)
No teraz to już mleko rozlane. Strzelamy w gadzinę, aż padnie. Jakby zaszarżował to sugeruje się rozproszyć. Jeśli potrafie jakoś zatrzymać trolla wykorzystując unconventional warfare, to czynie to, np puszczając jeden z wozów w bestie itp. Licze na Hawke'a i jego magie.
A jak nie damy rady to niech anielski orszak niech nasze dusze przyjmie;)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią
Yaros Thane doskoczył do jednego z zaprzęgów i wspiął się na koło wozu próbując przeniknąć wzrokiem ciemności nocy. Alchemik spodziewał się nocnej napaści trollaków, ale nie potrafił oszacować w myślach ich liczebności, nie znał też stopnia determinacji stworów.
Ciemności nocy działały wybitnie na korzyść napastników, zapewne doskonale znających płaskowyż i jego okolice. Poświata bijąca od ogniska oraz kilku rozrzuconych w zagrodzie pochodni nie wystarczała do podjęcia walki z trollakami na równych zasadach.
Yaros Thane doskoczył do jednego z zaprzęgów i wspiął się na koło wozu próbując przeniknąć wzrokiem ciemności nocy. Alchemik spodziewał się nocnej napaści trollaków, ale nie potrafił oszacować w myślach ich liczebności, nie znał też stopnia determinacji stworów.
Ciemności nocy działały wybitnie na korzyść napastników, zapewne doskonale znających płaskowyż i jego okolice. Poświata bijąca od ogniska oraz kilku rozrzuconych w zagrodzie pochodni nie wystarczała do podjęcia walki z trollakami na równych zasadach.
Odwołałem się do atutu Niekonwencjonalna żołnierka i uznałem, że pierwszym posunięciem w przechylaniu szali na swą korzyść musi być zmiana oświetlenia pola bitwy. Yaros wpada zatem na pomysł, by podpalić kilka najbliższych namiotów! Korzystając z jednego Punktu Heroiki umożliwię Thane podpalenie czterech namiotów kosztem jednej rundy działania! Yaro, pasuje Ci to?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Przeoczyłem wcześniej niechcący pewną istotną zasadę odwołującą się do archetypu Intelektualista - mianowicie osoba taka posiada z tytułu swego bystrego umysłu i talentu taktycznego premię +1 do testów ataku i obrażeń. Co więcej, każdy sojusznik znajdujący się w zasięgu dowodzenia takiej postaci również otrzymuję tę premię, jeśli działa w oparciu o rozkazy wydawane przez Intelektualistę.
W Waszej drużynie osobami takimi są Stryker i Thane!
W Waszej drużynie osobami takimi są Stryker i Thane!