Strona 25 z 95

: 22 czerwca 2014, 09:54
autor: namakemono
Można powiedzieć, że jesteśmy świeżo upieczonymi kajdaniarskiemi rekrutami a przebicie się do Primm jest naszym pierwszym zadaniem. To będzie uzasadniać naszą niepełną wiedzę.

: 22 czerwca 2014, 11:23
autor: Araven
Działamy wg postów 360 i 361, zwiad to podstawa, jak trzeba blef, w ostateczności siła.

: 22 czerwca 2014, 12:27
autor: 8art
Chudzielec z miną starego frontowego wiarusa przypatrywał się budynkom do jakich mieli się udać. W zasadzie przypatrywał się jednym okiem, bo w drugim kołysał mu się ponętnie biust Sunny, z którą Chudzielec wiązał nieliche plany i sukces misji w Primm miał go znacznie w jego mniemaniu przybliżyć do celu. Nic też dziwnego, że brawura wypełniała serce mężczyzny. Cichutko podzielił się swoim genialnym planem z kompanami:

- Ej, ziomy. Sami wykończymi tych cieniasów, zamiast robić za parobasów RNK. Prześlizniemy się do ich kwatery głównej. Poderżniemy gardła ich przywódcom. Mały pikuś! Potem wykasujemy część granatami albo strzałami snajperskimi, a resztę rozpierdolimy w epickim starciu na broń białą. Będziemy cisi jak myszy, szybcy jak koty, precyzyjni jak żądła szerszeni, zabójczy jak misie koala! Kurwa uda nam się, mówię Wam! Jak już będzie po wszystkim, Hayes będzie musiał nam dać posiłki dla Goodsprings.

Wątek techniczny

Ha! Ciekawe czy któryś z kompanów Chudzielca słyszał o diablo niebezpiecznych, legendarnych misiach Koala!;)

Działamy wg ustalonego schematu, chyba że płomienna mowa chudego przekonała wszystkich co do bezpośredniej akcji przeciw kajdaniarzom.

: 22 czerwca 2014, 12:53
autor: Araven
Od kiedy ty taki bojowy Chudy co? Działamy skrycie, odszukanie miejscowych to priorytet.

: 22 czerwca 2014, 12:57
autor: namakemono
Musimy się zdecydować: albo skrycie, albo blef. Jak złapią nas podczas skradania to dupa z blefem, nikt nam nie uwieży, że jesteśmy kajdaniarzami kryjącymi się przed kajdaniarzami.

: 22 czerwca 2014, 16:47
autor: Araven
Jestem za działaniem skrycie, a blefować będziemy jak wpadniemy na innych kajdaniarzy, niby szukamy jakichś łupów czy coś. Pójście do nich na bezczelnego to za duże ryzyko, nic o nich nie wiemy szybko nas zdemaskują. Jak blef nie wypali będziemy strzelać.

: 22 czerwca 2014, 17:40
autor: namakemono
Kompletnie się z tym nie zgadzam. Jakich łupów mogą szukać obcy kajdaniarze w miasteczku opanowanym przez innych kajdaniarzy? Będę się upierał: albo skrzycie albo blef. Już bardziej realny jest plan 8arta, żeby ich wszystkich wybić do nogi. Proszę pozostałych graczy o wyrażenie swojej opinii, wybierzemy tą, która uzyska większość.

: 22 czerwca 2014, 18:47
autor: Araven
Wybić do nogi? Spoko ale nawet nie wiemy ilu ich jest. Jak to jakich łupów? Jakichkolwiek. Tego co nie zapieprzyli inni, szukanie łupów to jakaś wymówka wobec bandziorów. A co mamy iść do nich i powiedzieć dzień dobry jesteśmy waszymi kumplami? Ale nie mamy jakoś wspólnych znajomych i nie widzieliśmy więzienia, ale tak jesteśmy kajdaniarzami.

Zwiad, to podstawa, ustalić siły wroga i zlokalizować miejscowych.
Blef w razie wpadki tylko, albo kule w łby kajdaniarzy.

: 22 czerwca 2014, 23:14
autor: 8art
Inflirtacje można zrobić, ale zabotaż dodatkowy musi być. Najlepiej spróbować napuścić Kajdaniarzy na RNK, albo samemu urządzić im krwawą łaźnie (yeah!!!). Przynajmniej ku takim opcjom skłania się w tej chwili nabuzowany testosteronem Chudzielec!

Po mojemu robimy zwiad a potem jako "kajdaniarze" robimy taką czy inną zadymę.

: 23 czerwca 2014, 08:07
autor: namakemono
Czyli teraz mamy w opcjach zwiad, blef i sabotaż?

: 23 czerwca 2014, 09:24
autor: 8art
Sabotaż jako napuszczenie kajdaniarzy na posterunek RNK, albo rzeź

: 23 czerwca 2014, 09:32
autor: Araven
Napuszczenie Kajdaniarzy na posterunek to dobry patent, porucznik tego chce, bo wtedy może ich rozwalić w "samoobronie.
Ale by ich napuścić, zwiad konieczny, przy okazji namierzymy ludzi z Primm i może zgodzą się na interwencję, więc jak Kajdaniarze nie zaatakują posterunku, to za zgodą mieszkańców RNK zaatakuje Primm.

: 23 czerwca 2014, 09:47
autor: namakemono
To teraz zastanówmy się, w jaki sposób uda nam się napuścić kajdaniarzy na wojska RNK, gdy nasz zwiad zostanie wykryty i schwytany.

: 23 czerwca 2014, 10:22
autor: Araven
Zaczynam mieć dość.
I. Zwiad ma nie zostać wykryty. Ma rozeznać siły Kajdaniarzy i dotrzeć do miejscowych, jak oni wyrażą zgodę na atak RNK to problem głowy. Wracamy i porucznik załatwia sprawę.

II. Jeśli plan z punktu I nie wypali, i miejscowi się nie zgodzą na interwencję RNK. Zaczniemy zabijać Kajdaniarzy, jeśli nie jest ich zbyt dużo, i to powinno ich sprowokować do ataku na wojsko.

III. Nie mam innych pomysłów. Jak pastor chce blefować to beze mnie. Ja jestem od zwiadu i strzelania.

: 23 czerwca 2014, 10:39
autor: 8art
Ja myśle żeby kryć się do momentu nawiązania kontaktu z miejscowymi. Ustalimy czy wojsko może wejśc do Primm czy nie. Potem na bezczela pakujemy się do Kajdaniarzy i wciskamy bajkę, że posterunek jest obsadzony tylko przez kilkunastu rekrutow, reszta poszla na zapore Hoovera trzaskac sie z cesarskimi. Sprowokujemy atak i po sprawie:)