Strona 26 z 64

: 07 grudnia 2014, 19:16
autor: Keth
Northside, 3 listopada 2021, 02:55

Trzej mężczyźni objuczeni podróżnymi torbami zatrzymali się na najniższych schodach klatki, kiedy do ich uszu dobiegło ostrzegawcze syknięcie Vegi.

- Co jest? - zapytał nerwowym szeptem Clarens, przyciskając do piersi swój bagaż - Kłopoty?

- Diabli wiedzą - odburknął James, próbując przeniknąć wzrokiem półmrok nocy - Jakaś furgonetka zatrzymała się niedaleko stąd, ale nikt nie wysiada.

- O kurwa! - westchnął przestępujący pod wpływem napięcia z nogi na nogę Badass, bo w głębi ulicy pojawił się praktycznie identyczny pojazd, który po chwili zatrzymał się tuż za pierwszym. Również jego kierowca zgasił przednie reflektory, ale pozostawił włączony silnik.

- Nikt nie wysiada! - syknął Tofi wyciągając spod kurtki pistolet - Pryskamy inną drogą?

- Możemy piwnicami albo przez tylne podwórko - zaproponował niepewnym głosem Białas - Szukają nas? Myślicie, że to po nas?
Pojawił się drugi pojazd. Na razie oba wozy parkują sto metrów od Waszego apartamentowca. Vega i Badass stoją na dole klatki schodowej, trzej pozostali na schodach powyżej. Co teraz?

: 07 grudnia 2014, 19:18
autor: namakemono
Proponuję piwnicami.

: 07 grudnia 2014, 19:32
autor: Keth
Northside, 3 listopada 2021, 02:55

- Nie wychodzimy na ulicę - zdecydował natychmiast Vega - Przejdziemy piwnicami na drugą stronę i pryśniemy zaułkami. Szybko, nie ma co czekać.

- Zasuwamy prosto do Mariny? - spytał stojący na schodach fikser, który w międzyczasie zdążył ponownie wyjąć spod ubrania Super Chiefa - Czy będziemy po drodze kluczyć po mieście?

- To się jeszcze okaże - odparł Vega - Najpierw musimy się po cichu ulotnić z kwatery. Zresztą te wozy wcale nie muszą mieć czegoś wspólnego z nami. Ruszamy.

Trzej mężczyźni przyczajeni na schodach zeszli na dół klatki przeciskając się w drodze do piwnicy obok podekscytowanego Badassa. Każdy z nich rzucił nerwowym spojrzeniem w kierunku widzianych przez brudne okno klatki tajemniczych pojazdów.

- To mogą być... - zaczął Eric, wskazując głową jeden z furgonów, ale nie dokończył, bo w tej samej chwili samochody zapaliły światła i ruszyły z piskiem trących o asfalt opon w kierunku apartamentowca.
Bardzo ważne pytanie: czy Vega idzie przodem czy zamyka szyk? Co do Badassa, w razie potrzeby korzysta z Cybermaga czy przerzuca się na lepszy zdobyczny pistolet jednego z boosterów? Kto niesie walizkę?

: 07 grudnia 2014, 19:44
autor: namakemono
Vega musi mieć ręce wolne, dlatego walizkę niech złapie się ktoś inny. Vega pójdzie przodem, Młody, jeśli się Trihikilius zgodzi, niech zamyka szyk.

: 07 grudnia 2014, 20:11
autor: Keth
Northside, 3 listopada 2021, 02:56

- Jadą tu! - wrzasnął piskliwym głosem Badass, mimowolnie cofając się od pobrudzonej sprayem szyby klatki schodowej - Walą na nas!

Podskórny generator adrenaliny Vegi uruchomił się samoczynnie, kiedy mikroskopijne czujniki zarejestrowały wzrost napięcia mężczyzny. Ściskając w dłoni Sternmeyera solo runął w dół piwnicznych schodów.

- Za mną! - krzyknął, zupełnie zresztą niepotrzebnie, bo wszyscy prócz Badassa dosłownie rzucili się Jamesowi na plecy w próbie jak najszybszego pokonania schodków. Tofi wciąż nie potrafił oderwać spojrzenia od zbliżających się w zawrotnym tempie furgonetek.
Młody mężczyzna pojął w jednej chwili, co takiego się stało. Obserwujący ciemną klatkę schodową kierowcy furgonów zareagowali, kiedy w polu ich widzenia pojawili się trzej pozostali mężczyźni, przenoszący mobilną bazę danych. Właśnie wtedy pojazdy ruszyły z miejsca, a to świadczyło o tym, że prowadzący je ludzie musieli mieć gogle noktowizyjne, termowizyjne albo inną technologię wspomagania wzroku, jak choćby cyberoczy!

: 07 grudnia 2014, 20:21
autor: namakemono
Zmiana planów. Młody i Vega osłaniają tyły. Czyli Jimmy przepuszcza kumpli, a sam zostaje, żeby wspierać Badassa, jak będzie trzeba się ostrzeliwać.

: 07 grudnia 2014, 21:02
autor: czak
Walizkę niosłem ja w plecaku i zapewne ją niosę dalej. Z mieszkania, jak zdążyłem, zabieram tylko najpotrzebniejsze rzeczy tj. przybornik techniczny, elektroniczny i czteropak zimnego Grzmota z lodówki. Proponuje nie bawić się w szyki bojowe tyko spierdalać jak najszybciej. Jak dojdzie do wymiany ognia to nie żyjemy

: 07 grudnia 2014, 22:10
autor: Suriel
- Rzućcie mi jakiegoś gnata. - Clarens zakłada hełm który dźwigał w ręce bo uznał że takich rzeczy się do torby nie pakuje. W trakcie biegu do piwnic starał się założyć jeszcze swoje ulubione gogle przez co mało nie wywrócił się na schodach.

Cholera znowu bieganie, zawsze byłem ostatni jak dam dupy i tym razem to po mnie. Jęśli to przeżyję rzucam palenie, tym razem na pewno.

- Widział ktoś...- wysapał - ...ilu sie ich wysypało?
Mam w torbie plastikowe kajdanki zaciskowe, jeśli da radę ich użyć żeby zabezpieczyć jakieś drzwi to to robię. Pod warunkiem że są odpowiednio ciężkie.

: 08 grudnia 2014, 06:34
autor: namakemono
- Gonzo, gdzie do kurwy nędzy są teraz ci twoi sławni kumple, na przykład ten Bart Simpson, co tych gości by zarzucił granatami, a jak to by nic nie dało to by ich zagadał na śmierć.

: 08 grudnia 2014, 09:22
autor: Trihikilius
Badass waży w ręce Streetmastera, a Cybermaga przekazuje wujowi. Suriel, dobry pomysł z zamknięciem od wewnętrz drzwi kajdankami.

: 08 grudnia 2014, 10:31
autor: Suriel
Wysadza materiałem ale narobi się zadyma. No i wtedy kwestia ciał dla policji się pokomplikuje.

: 08 grudnia 2014, 12:00
autor: 8art
Eduardo pomimo dwóch sporotwych toreb z kosmetykami i ciuchami zaczął porsuzać się nadzwyczaj żwawo, zważywaszy na to, że od czasów liceum i feralnego spotkania z kilkoma zakapiorami, gdy przestrzelono mu nogę, znacznie kulał. Wysypujący się z furgonentek smutni panowie, dodawali mu dość wigoru aby swobodnie móc wystartować w zawodach nawet z borgami.

- Puta madre, jaki loco Simpson? Nie znam ciecia! Jak macie zbędne dziesięć tysi to zadzwonie po Kuraniego. Rozpierdoli ich w drobny pył. Puta! Spierdalajmy!
Piwnice! Spieprzajmy piwnicami i to czym prędzej! Mam kogoś znajomego (takiego, kto nie zesra się ze strachu, jak przyjdzie uciekać przed OA) z dużą furą, żeby nas mógł skądś odebrać

: 10 grudnia 2014, 10:39
autor: Keth
Northside, 3 listopada 2021, 02:57

Uciekający na złamanie karku mężczyźni omal nie stratowali się wzajemnie na wąskich piwnicznych schodkach. Vega przycisnął się do ściany przepuszczając przyjaciół i spoglądając w górę.

- Szybciej, za drzwi! - krzyknął ponaglająco w stronę Badassa - Wiej!

Czarnoskóry młodzieniec zbiegł po schodach do progu piwnicznego segmentu, zabezpieczonego masywnymi metalowymi drzwiami. Mieszkańcy apartamentowca zainstalowali je kilka lat wcześniej jako przeszkodę dla bezdomnych usilnie próbujących wprowadzić się do podziemi bloku. Po paru miesiącach sterroryzowani oddawanym na wycieraczki moczem i wcieranym w drzwi mieszkań kałem zrezygnowali z zamykania drzwi na stałe, ale wciąż pozostawały one zdatne do użytku.

Clarens zastękał łapiąc oburącz za masywne drzwi i popchnął je w stronę progu robiąc niewielką szczelinę dla obu solo. Celujący w górę schodów James wślizgnął się za nie pierwszy, słysząc na parterze donośny trzask rozbijanego szkła w oknach klatki.

- Czekajcie! - zapiszczał przeraźliwie Tofi, szczupakiem rzucając się w coraz mniejszą szczelinę. Spoglądając ponad jego głową Vega dostrzegł znienacka wysypujących się na schody mężczyzn i kobiety w ciemnych kombinezonach i czapkach z daszkami, mających w rękach niewielkie automaty, których typu Jimmy nie zdołał rozpoznać.

- Stać! - krzyknął jeden z napastników, gromkim głosem wspomaganym mocą cybernetycznego wokalizatora - Policja, rzuć broń!
Jeśli nie zamierzacie posłuchać wezwania, może zdążycie zatrzasnąć metalowe ciężkie drzwi piwnicy i je zaryglować! Po przeciwnej stronie apartamentowca są podobne, tamtędy możecie czmychnąć na sąsiednią ulicę!

: 10 grudnia 2014, 10:55
autor: namakemono
Spróbujmy tak zrobić. Ryglujemy drzwi, z kajdankami bym dał spokój, szkoda czasu skoro drzwi mają swój rygiel. Spieprzajmy podziemiami, może się uda, o ile nie czekają na nas po drugiej stronie króliczej norki. Przypominam, że obaj solo idą na końcu, ale przed wyjściem zmienimy szyk, żeby zabezpieczyć wyjście przed opuszczeniem podziemi. Walizka zaraz za nami. W najgorszym wypadku posłuży jako tarcza.

: 10 grudnia 2014, 11:01
autor: Suriel
Skoro mają rygiel to ja wieje. W najgorszym razie zwina nas bez Tiffiego i to on pieinien zaopiekować się walizka. Jakby co