Strona 26 z 74
: 27 października 2012, 17:03
autor: koszal
Wątek techniczny:
Zbyt wiele pewnie nie będzie wiedzieć, dlatego przesłuchanie to zbyt mocne jak dla mnie słowo. Raczej proponowałbym luźniejszą rozmowę. Zresztą chyba wezmę ją do kina na Alien VI, zasłużyła na relaks. Może wtedy więcej się dowiem. Lewego powinno dać radę znaleźć dość łatwo i uśpić. Z Alt też wypadałoby pogadać i myślę, że wskazana kolejność jest ok.
: 28 października 2012, 13:48
autor: Keth
Apartament na Charter Hill; 21/07/2020; 1203hrs
Hector wypił do końca znalezioną w lodówce puszkę Grzmota, zgniótł pustą puszkę w dłoni i wrzucił ją do chromowanego kosza na śmieci. Fikser wciąż miał na sobie sponiewierany skórzany kombinezon, dzieląc swą uwagę pomiędzy poszukiwanie pomysłu na zreperowanie nowiutkiego przecież stroju i analizę najbardziej słusznego wyboru dalszego działania.
- Dobra - zdecydował w końcu Latynos - Poczekamy do wieczora, tutaj i tak nikt nas nie ruszy. Jak przywieziemy Sarę, pogadamy z nią o Alt.
Wątek techniczny
Oprócz odpoczynku Garcia będzie też chciał wyczyścić starannie zawilgoconego Vipera.
: 28 października 2012, 14:16
autor: 8art
Charter Hill, Budynek Concorde, 21/07/2020, 1350hrs
Garcii chciało się spać, ale rozmowa z przyjaciółmi pochłonęła go całkowicie. Zapomniał o bólu, zmęczeniu i zawrotach głowy. Mieszanina Paracetamolu, wódki i Grzmotów postawiła go, przynajmniej tymczasowo, wszelkich cielesnych trosk. Wydarzenia ostatnich dni zaprzątnęły całkowicie głowy chłopaków. Wrąbali się w sam środek rozgrywek, których nie rozumieli i które wydawały się im co najmniej niebezpieczne. W ich głowach snuły się różne teorie, co do tego kim jest Alt i co może mieć wspólnego z mięśniakami z Arasaki. Nie podjęli jednak zadnej decyzji, choc pomysłów im nie brakowało. Sprzedać dziewczynę japońcom, wymigać się z impry Kapusty i wkupić się w fundusze Thompsona, zemścić się na pieskach Rzeźni – Brzytwach i odstrzelic Lewego. Każde rozwiązanie było bardziej lub mniej szalone. Każde pytanie rodziło więcej pytań i tylko komplikowało sytuację.
Chłopaki snuli hipotezy popijając grzmoty. Wciąż jednak nie wiedzieli, czemu Sarah krzyknęła w zaułku w sobotni poranek. Skąd znała Alt, a przecież od tego się to wszystko zaczęło. W końcu jednak zmęczenie zaczynało dawać znać o sobie i chłopaki porozkładali się na kanapach i zasnęli, wcześniej ustalając, że wieczorem pogadają o wszystkim z Sarą.
Wątek techniczny
Mam nadzieję, że uda mi się wieczorem napisać ciąg dalszy.
: 28 października 2012, 20:38
autor: 8art
Charter Hill, Budynek Concorde, 21/07/2020, 2100hrs
Apartament nie był najszczęśliwiej położony i Wilson zaczynał powoli rozumieć, czemu stoi pusty. Co kilkadziesiąt sekund, przed oknami mieszkania przelatywała z hukiem AVka. Mieszkanie było dokładnie naprzeciw wyznaczonego tunelu powietrznego dla pojazdów wektorowych i co chwilę ryk potężnych silników podrywał wszystkich w mieszkaniu na równe nogi. Hałas był uciążliwy nawet pomimo trójwarstwowych szyb i wyciszenia, które jak twierdził Czarny było wbudowane w zewnętrzne ściany apartamentowca. Na szczęście korytarz był dostępny dla prywatnych pojazdów jedynie w godzinach 0800 - 2000, więc chociaż w nocy można było odpocząć od huku aerodyn, jesli tylko nie liczyć śmigających tędy pojazdów uprzywilejowanych: ambulansów REO i TT, a także policyjnych AV latających na dodatkowym sygnale. Teraz siedzieli w salonie a Sara, która zjawiła się w mieszkaniu kilka minut wcześniej, siedziała teraz na kanapie wtulona w Eugene'a i zaczynała odpowiadać na pytania:
- Skąd znam Sarę? W zasadzie przez Masha, a tak właściwie to przez jego młodszego braciaka. Parę lat temu razem śmigaliśmy, jeszcze zanim poznałam Lewego i potem Ciebie kochanie. I wtedy też mimochodem poznałam Mike'a i jego ówczesną narzeczoną Alt.
- No ładnie. Czego ja się dowaiduję. Mash to prawie mój szwagier. - Burknął Czarny, udając focha.
- Weź przestań. Ja się nie dopierdalam o tę zdzirę z liceum. - Uśmiechnęła się Sarah. Wypominanie swoich byłych było jednym z celebrowanych w żartach rytuałów pary. Chłopaki jednak nie rozumieli przesłania i Garcia uciał krótko to co, jego zdaniem mogło wyglądać na początek poważniejszej kłótni:
- Ej kurwa! Jesteśmy w poważnej dupie i spokój. Sarah kontynuuj.
- No dobra dobra. Alt to w ogóle chyba niezły herbatnik była. Z tego co pamiętam to była w chuj dziana. Jej stary był jakimś szychą. Podobno mieszkała na Westbrook. Przynajmniej tak mówił Paul, znaczy się braciak Mike'a. Wiem, że były z nią niezłe jazdy. Musiała się ukrywać, ale kurwa nie wiem czemu, a Mash podobno parę razy jej i jej staremu życie ratował. Podobno jej jarecki dużo zawdzięcza Mike'owi. A w ogóle to podobno Alt była reporterką i narobiła nieraz nieźle szumu, ale takie git, że szok. Ja to się tym nie interesowałam bo miałam wtedy z piętnaście lat i nie screamsheety mi były w głowie. Miała podobno prywatną ochronę i prywatnego pilota od tatusia. I jeszcze w ogóle to obiło mi się o uszy, że poroniła raz, bo tak w ogóle, to Paul mówił, że starali się o dziecko, ale mieli jakiś konflikt, ten tego, serologiczny czy jakiś tam. I wydali w pyte siana na lekarzy. Ale to musi być rodzinne, bo podobno ojciec Alt jest z Tokio, a ona nie jest jego prawdziwą córką, bo słyszałam...
- Zaczynam się w tym wszystkim gubić -; Stwierdził Gladzio, słuchając słowotoku jakim wybuchnęła laska Czarnego. Życiorys Alt, pełen nadzwyczjanych, choć mocno wątpliwych i naginanych faktów brzmiał niewiarygodnie. Tą wiedzę należało przesiać i oddzielić plotki zasłyszane przez Sarę od bzdur, które można było włożyć między bajki.
Wątek techniczny
Uff... Sarah jest pełna wiedzy jak widać przejawia normalne u kobiety chęci do podzielenia się nią z chłopakami. Nic tylko pytać i słuchać
Jakieś konkretne pytania?
: 28 października 2012, 22:15
autor: Keth
Charter Hill, Budynek Concorde, 21/07/2020, 2100hrs
Hector ścisnął palcami bolące go niemiłosiernie skronie, próbując chociaż na chwilę odseparować się myślami od słowotoku Sary i poukładać sobie pewne sprawy w głowie.
- A gadałaś z nią u Kitty? - zapytał po krótkiej chwili - Na pewno pogadałyście o tym i owym. Nie powiedziała ci, czemu gonią za nią ci skośnoocy? Może rzuciła jakimś tekstem, jakimś komentarzem? Skup się, Sara, do cholery! Jesteś w takim samym gównie jak my! Chcesz znowu wpaść w łapska Rzeźników?
Latynos odczekał, aż jego złowieszcze słowa zapadną dziewczynie głęboko w pamięć.
- Gadaj wszystko, co słyszałaś u Kitty - polecił - Może podsłuchałaś jak Alt rozmawiała z Mashem? I o czym?
Wątek techniczny
Nie wiem, czy mamy jakiś dobry punkt zaczepienia, psiamać...
: 29 października 2012, 10:40
autor: koszal
Wątek techniczny:
Chyba wszystkim chodzą po głowie podobne wnioski. Alt jest netrunnerką, jeśli wierzyć słowom Sary, to była reporterką, czyli interesowały ją pewne fakty, informacje. Arasaka najwyraźniej chce Alt dopaść, ale całą. Znaczy, ze Alt ma coś czego chce korporacja, bo zwyczajnie jej nie rąbnęli, tylko chcieli ją mieć w jednym kawałku. Można wywnioskować, że Alt jako netrunnerka i być może reprterka (dawniej) dysponuje wiedzą, czy też danymi, lub znajomością tajemnicy która jest dla Arasaki cenna. Alt raczej wie w czym rzecz dokładnie, bo w żadnej sytuacji nie była zdziwiona skalą reakcji jak i samą interwencją łypiących na nią osób. Mash niekoniecznie wie, bo podejrzewał swoje stare zaszłości jako powód problemów (ewentualnie ściemniał), choć z drugiej strony też nie był zaskoczony rozwojem wypadków i udziałem azjatów w rozróbie.
Tak, czy owak mamy coś, czego chcą i póki to mamy- żyjemy. Dla zwiększenia własnych szans przeżycia powinniśmy pogadać z Alt (i mam nadzieję, że jej ojciec nie jest z Arasaki a ona sama nie zwiała po prostu z domu).
: 29 października 2012, 19:42
autor: Araven
Czyli wychodzi na to, że to dawne sprawy Alt są tu decydujące, a nie to co zrobiła ostatnio, Arasaka to niebezpieczny przeciwnik, musimy rogryźć o co dokładnie w tym biega.
: 29 października 2012, 21:14
autor: 8art
Charter Hill, Budynek Concorde, 21/07/2020; 2101hrs
Dziewczyna bynajmniej nie wypękała zbytnio postraszona przez fixera wizją Rzeźni. Szybko odpowiedziała podniesionym tonem:
- Ej nie tym tonem Garcia! Co to jakieś przesłuchanie? Jeszcze mi zaraz któryś w łeb wyjebie jak na jakimś głupim filmie.
- Sorry Sarah, - zluzował troche Garcia. Nie zdawał sobie sprawy, że mógł urazoć dziewczynę: - Mogą nas wszystkich odstrzelić przez tą bijatykę w East Marina, a Ty wiesz najwięcej z nas o tym wszystkim.
- Leżałyśmy u Kitty. Ale dużo nie zaprawiałyśmy, bo trochę przysypiałam. Ale Alt powiedziała, że powinnam Wam podziekować, bo mnie z tego pierdolnika wyciągneliście. No to dziękuje Wam. Naprawdę chłopaki. Jakby nie Wy to by mnie tam zajebali.
Hectorowi chyba po raz pierwszy w życiu jakaś w miarę bliska osoba z całego serca za coś dziękowała. Poczuł się aż trochę głupio, więc tylko palnął krótko:
- Spoko. Luzik stara. Ale co dalej?
- Kitty tylko jeszcze potem raz obejrzała rękę Alt, a ona wciąż pisała coś w telefonie. Potem wszedł Mash i powiedział tylko, że gadał z ojcem i Web ją odwiezie. Ale nie wiem czy chodziło o jareckiego Masha czy Alt. Pewno o jej ojca. Nie pamiętam wiele o starych obu Thompsonów, ale nie wyglądali na jakiś rezusów, chociaż Mike podobno kiedyś im kupił mieszkanie. A w ogóle to mój ex, znaczy brachol Masha, to mi powiedział kiedyś, że Mike oddał do muzeum kolekcję jakiś starych monet. Podobno wartą w chuj siana. Paul miał jedną, ale nic specjalnego. Jakaś stara bździna. Chyba mi ściemniał wtedy, żeby mi zaimponować. A Alt to w ogóle stara dupa jest. Jest ze dwa lata młodsza od Mike'a. Słyszałam, że ma już trzy dyszki i żadnego botoxu, żadnych przeszczepów skóry. Powaga...
- Trzy dychy? Pierdolisz. Kurwa dwudziestu dwóch bym jej nie dał. Ale się trzyma świnia. - Szczerze zdziwił się Wilson. - No dobra, a co się stało potem?
- Potem zabrał ją Web swoją AVką. A niedługo potem ten murzyn zabrał mnie i Masha. Ale ma kolo furę. Ja pierdolę mówię Wam. Odjazd na maxa i kisiel w bajdlach normalnie. Czarna jest ale przepiękna. Musi rwać dupy na nią, że szok. Najpierw mnie podwieźli tutaj, a potem to nie wiem.
Wątek techniczny
Kolejna dawka nieusystematyzowanie podawanych informacji. Ale chociaż wiecie już, że Kurani wozi się furą i to czarną!!!
: 29 października 2012, 22:05
autor: Keth
Charter Hill, 21/07/2020; 2101hrs
Hector potrząsnął raz jeszcze głową, a potem wstał z sofy zaskakując wszystkich swym raptownym ruchem.
- Chrzanię to wszystko, już mi się pierdoli w głowie - warknął złym głosem fikser, niechętnie przeciągając obolałe ciało - Chcecie, to siedźcie dalej, ja muszę się położyć, bo mi chyba łeb rozerwie.
Wątek techniczny
Garcia ma serdecznie dość wszystkiego, nie marzy już o niczym innym jak tylko śnie. Wyciągnie się na pierwszym lepszym łóżku, wcisnąwszy wcześniej pod poduszkę swego naładowanego FedArmsa. I biada temu, kto go obudzi przed 9.00 następnego dnia!
: 30 października 2012, 00:17
autor: 8art
Wątek techniczny
Fixer idzie spać, zresztą trudno mu się dziwić. Wciąż jeszcze odczuwa trudy poranka.
Czy ktoś jeszcze zadaje jakieś pytania Sarze, czy mam przyjąć, że wszyscy też cisną do łóżek?
: 30 października 2012, 00:49
autor: 8art
Charter Hill, Budynek Concorde, 21/07/2020; 2140hrs
Czarny zaległ na łóżku, czekał jeszcze tylko na Sarę, biorącą prysznic. Właśnie skończył podpinać play'a do zainstalowanej w sypialni plazmy.
Z dziewczyną uzgodnili kilkanaście minut temu, że pograją trochę w Crawling Dead 3. Nie wiedzieć czemu oboje bardzo relaksowali strzelając do zombiaków, które opanowały świat. Czarny zamyślił się. Ostatnio grał ledwie trzy dni temu, a teraz leżąc w łóżku apartamentu na Charter Hill, wydawało mu się jakby od tej chwili minęły całe wieki. Wydarzenia jakie przetoczyły się przed oczami przez ostatnie kilka dni spowodowały, że ledwo pamiętał ostatniego save'a.
Do pokoju weszła Sarah w koszulce do spania. Wskoczyła do łóżka i chwyciła za pada. Zagłębili się w świat mrocznych korytarzy i czychających za każdym rogiem zombiaków. Gra jednak nie kleiła się zbytnio. co i rusz musieli wczytywać stan gry. W końcu dziewczyna zaproponowała zalotnym głosem, takim jaki Czarny bardzo lubił:
- Naprawdę chce Ci się grać?
Czarny odrzucił pada i wturlał się na dziewczynę:
- Już chyba średnio...
Pocałował Sarę i przejechał dłoniąpowoli po jej ramieniu, a ona rzuciła jeszcze tylko:
- Tak sobie przypomniałam, ojciec Sarah chyba robi w Arasace...
Ale kto by tam tego słuchał...
Wątek techniczny
Proszę bardzo. Klimaty Walking Dead na specjalne zamówienie.
: 30 października 2012, 08:44
autor: koszal
Wątek techniczny:
Yeah! Dzięki!
Może jeszcze dzisiaj uda mi się zajrzeć, potem do niedzieli może być lipa z czasem, bo ludziska mają wolne i przypierdolą na knajpy.
W pierwszej chwili, jeśli tylko będę pamiętał przyjrzę się Alt, czy faktycznie taka "naturalna".
: 30 października 2012, 17:13
autor: 8art
Wątek techniczny
Do niedzieli wygląda na to, że Koszala nie będzie, a wstepnie wiem, że także Namakemono przejmię postać Aravena - Wilsona w weekend. Tymczasowo zawieszam więc PBFa do niedzieli. Postaram napisać się kilka jakiś klimatycznych wstawek, oraz krótkie streszczenie i przypomnienie tego co się dotychczas wydarzyło w tych kilku ostatnich, burzliwych dla punków dniach (i nocach).
: 01 listopada 2012, 15:15
autor: Keth
Charter Hill, Budynek Concorde, 22/07/2020; 0700hrs
Garcia ustawił sobie przed snem poranne budzenie, aktywując jedną z kilku dodatkowych funkcji swojego układu cyberaudio. Kiedy zasilany organicznym ciepłem zegar wszczepu odnotował właściwą godzinę, pod sklepieniem czaszki pogrążonego w bezdennym śnie Latynosa zaczął pulsować denerwujący dźwięk, który pozostawał słyszalny tylko dla niego samego.
Apartament w Concorde miał kilka pokojów sypialnych, toteż zmaltretowany fikser zyskał okazję do wyspania się w pojedynkę na porządnym łóżku, w dodatku za zamkniętymi drzwiami ekranującymi bez trudu wszelkiego rodzaju hałasy generowane przez współmieszkańców.
W głowie wciąż mu dudniło, a ciało promieniowało przeraźliwym bólem, nie tylko w obrębie ran postrzałowych, ale dosłownie wszędzie. Siadając na łóżku i odrzucając w bok kołdrę Hector zerknął na założone poprzedniego wieczoru przez Kitty opatrunki, walcząc przez chwilę z chęcią ściągnięcia ich i obejrzenia ran.
Wątek techniczny
Mam nadzieję, że nie popsułem czegoś Mistrzowi przesuwając akcję na poranek następnego dnia, ale jeśli groził nam nocny atak albo inne atrakcje, to po prostu wykasuję tego posta, ok?
Najpierw dla uspokojenia nerwów staranne czyszczenie Vipera, a potem niestety trzeba będzie zadzwonić do Kapusty (napisze to w osobnym poście, kiedy już będę wiedział, że nie wszedłem MG w paradę powyższym postem).
: 01 listopada 2012, 23:27
autor: 8art
Charter Hill, Budynek Concorde, 22/07/2020, 0801hrs
Czarnego i Sarah obudził huk pierwszej tego poranka aerodyny, która musiała śmignąć tuż przed oknem sypialni apartamentu. Nieprzyzwyczajeni podskoczyli oboje na łóżku przestraszeni. I to było tyle ze spania. Zaczynał się poranny szczyt i od tej pory regularnie w częstszych lub rzadszych odstepach czasu przed oknami przemykały latające pojazdy. Na domiar złego ktoś kręcił się już po kuchni pogwizdując i tłukąc garami:
- Kurwa Garcia, tylko on zawsze jest taki cichutki. - Schwarz podzielił się się hipotezą z dziewczyną. Chłopak wstał i wyszedł z sypialni. Zgodnie z jego przewidywaniami po kuchni kręcił się Hector próbując podgrzać prefabrykowane śniadanie na patelni:
- Ja pierdolę, głośniej się nie dało? Tłuczesz się jak skurywsyn.
- Luz, przecież i tak nie śpicie. No chyba, że nie przeszkadzają Wam te Avki za oknem, to wtedy sorry. - Z głupim uśmiechem zauważył fixer, który zdążył już wstać i rozruszać obolałe mięśnie. Trochę z musu skoczył do pobliskiego sklepu po parę prepaków. Nikt tego nie miał czasu sprawdzić wcześniej, ale lodówka, aż do zakupów świciła pustkami. W sklepie prowadzonym przez niemłodego hindusa spotkał przemiłego kierowcę dostawczaka, Jamala Mustafę. Od gadatliwego hindusa dowiedział się, o której codziennie wstaje, ile ma dzieci, w jakim wieku i że jego kuzyn prowadzi ten sklep. Mustaffa pożegnał Hectora jak swojego starego ziomka i odjechał w dalszą trasę.
Fixer przemieszał jedzenie. Kilka preapków, które podgrzewał miały naklejkę Full English Breakfast: - A dziekuję za poranną szamkę to gdzie? Myślałeś, że dla Rzeźników pichce?
- Naprawdę dla nas? Dzięks stary. - Czarny zaskoczony zawołał Sarę, po czym czekając na dziewczynę podszedł do okna i rozsunął żaluzje.
Na zewnątrz rozciągałą się urzekająca panorama Charter Hill. Okna apartamentu wychodziły na południową stronę. W oczy najbardziej rzucał się majestatyczny budynek hotelu Hilton, i kasyna Hacjendy. Ale jeśli się wychylić i spojrzeć w lewo, to można było dostrzec także wody zatoki Del Coronado. Wszystko pięknie, tylko na zewnątrz przebigała dzienna nitka ruchu powietrznego z centrum do Mallplexu. Dosłownie kilka metrów od okna śmignęła z zawrotną prędkością luksusowa aerodyna BMW & McDonnella, powodując, że technik instynktownie odskoczył do tyłu:
- Kurwa, że jeszcze nikt tu nie wleciał na haju, to aż zdziwsko bierze.
Wątek techniczny
Do stołu podano! Jako, że fixer zdecydował się zwlec z barłogu trochę wcześniej, to postanowiłem trochę zagospodarować nadmiar wolnego czasu. Garcia sprawił wszystkim śniadanie i zaopatrzył lodówkę w przepyszne prefabrykowane żarcie z plastików;)
Przy śniadaniu będziecie mogli uzgodnić wspólnie dalsze kroki. Nie ma pośpiechu. Poczekamy na Namakemono, aż w koncu przejmie Wilsona.