Strona 26 z 126

: 12 listopada 2012, 19:42
autor: Araven
Jak jedna z tarcz jest lepsza jak moja obecna to zamieniam, pozostały sprzęt bierzemy, się spienięży i podzieli septimy.

: 12 listopada 2012, 21:06
autor: Keth
Trakt do Białej Grani, 10 dzień Ostatnich Siewów

Ograbiwszy martwe ciała z wartościowego dobytku wędrowcy zeszli ze skał z powrotem na trakt, rozpraszając się nieco i bacznie śledząc wzrokiem swe otoczenie. Płynąca na wschód rzeka szumiała miarowo, woda obmywała wśród melodyjnego szmeru kamieniste brzegu, w konarach drzew świergoliły ptaki. Gdzieś wysoko w górze co chwila rozlegał się przenikliwy krzyk górskiego orła, krążącego pomiędzy pokrytymi śniegiem wierzchołkami odległych szczytów.

- Ciężko będzie zmienić marszrutę - powiedział Llorvas powracając do wcześniejszego tematu rozmowy - Ta kotlina ciągnie się podobno aż po zbocza opadające ku wyżynie, na której wzniesiono Białą Grań. Z obu stron mamy góry, a patrzcie jakie są strome. Albo zaczniemy się wspinać na strome stoki albo pójdziemy dalej przed siebie, a najlepiej z rzeką w oczach, bo Hod mi powiadał, że płynie tuż obok miasta.

Piątka wędrowców sunęła miarowym krokiem po starej, naznaczonej upływem czasu drodze. Wyłożona dawno temu równymi blokami kamienia, teraz w wielu miejscach pokryta była naniesionym przez deszcze ziemią i kępami wysokiej trawy. Chociaż marsz trwał od dobrych dwóch godzin, podróżni nigdzie nie dostrzegli śladu innych wędrowców.

Niespokojne czasy w Skyrimie nie sprzyjały podróżom na górskich szlakach.

- Bardzo mnie martwi ten smok - odezwał się po krótkiej chwili Hastur, przerywając niespokojne milczenie - Skąd się wziął i czego może tu szukać?

- Może sspał pod górami? - zasugerował Ahravven - A cessarsscy albo Gromowładni go przypadkiem zbudzili ze ssnu?

Podróż trwa, a ja tymczasem chciałbym zerknąć na ewentualne modyfikacje Waszych współczynników.

Potyczka z rabusiami. Hastur i Ahraveen dostają 1 pkt. do Odporności na ból (bo obaj zostali tam zranieni).

Rzeź w Helgen i ucieczka. Przez wzgląd na ustawiczne poruszanie się w zbrojach wszyscy dostają 1 pkt. do Lekkiego Pancerza.

Wizyta w wiosce. Z tytułu interakcji z mieszkańcami Rzecznej Puszczy po 2 pkt. Konwersacji dla każdego. Khajiit za śledzenie Nordów 1 pkt. do Skradania. Llorvas 1 pkt. do Zastraszania za szorstkie obejście ze Svenem.

: 13 listopada 2012, 09:00
autor: Keth
Trakt do Białej Grani, 10 dzień Ostatnich Siewów

Dwaj nadchodzący z przeciwnego kierunku wędrowcy wychynęli zza zakrętu zalesionej drogi w jednej chwili, maszerując równym krokiem, ale zarazem rozglądając się bacznie wokół siebie. Widząc zmierzających ku Białej Grani obcych zwolnili nieco, a ich ręce opadły na pasy, w pobliże przytroczonych do boków mieczy.

- Sswojaki Hasstura - syknął Ahraveen mrużąc ślepia i taksując podejrzliwym wzrokiem dwóch ciemnoskórych Redgardów. Obaj mężczyźni mieli na sobie brygantyny i typowe dla południowej krainy spiczaste hełmy, obaj zapletli brody w warkoczyki ozdobione małymi wstążkami.

- Nie szukamy zwady - powiedział jeden z nich unosząc w geście pozdrowienia dłoń i spoglądając uważnie w stronę Hastura - Wierzę, że i wy nie szukacie.

Zwykli podróżnicy?

: 13 listopada 2012, 09:30
autor: namakemono
- My także jej nie szukamy. Niech bogowie was prowadzą, w szczególności zaś Kynareth - Hastur zatrzymał towarzyszy kilka kroków przed nieznajomymi. Ręce rozłożył w pokojowym geście. - Skąd idziecie, jeśli to nie tajemnica?
Jeśli nie są zbójami, a pierwszy rzut oka tego nie sugeruje, to, jak widać, nic złego po drodze ich nie spotkało. Ale nie zaszkodzi zapytać czy czegoś podejrzanego nie widzieli lub nie przeżyli. Gdzie idą - ich rzecz, ale coś niecoś o drodze, którą my mamy do przebycia mogliby nam powiedzieć.

: 13 listopada 2012, 10:15
autor: Procjon
Chciałem wziąć jeden zestaw zbroi futrzanej dla siebie i zabrać strzały. Przeprzszam za wczorajszą nieobecność, ale internet niespodziewanie wysiadł.

: 13 listopada 2012, 10:38
autor: mordimer00
A ja się rozglądam uważnie z założona na cięciwę strzałą, może oni chcą nas tylko zagadać a inni się już szykują.
Moja paranoja powoli staję się....wszędzie widzę czające się zło:-)

: 13 listopada 2012, 11:25
autor: Araven
Też jestem czujny, taksuję Redgarów wzrokiem. Łupy są wspólne, ale jak reszta nie ma nic przeciwko bierz futrzane wyposażenie, ale rzemieniowe oddaj na sprzedaz do łupów, mówię do Altmera.
Łupy: różne elementy rzemieniowych i futrzanych zbroi, dwie okute żelazem tarcze, trzy jednoręczne topory, jedna żelazna buława i jeden młot. Dodatkowo dwa myśliwskie łuki i 16 żelaznych strzał. Ani śladu złota czy biżuterii. To zabieramy jako łup. Zaktualizowałem statystyki po zakupach i sprzedaży i mam 27 septimów gotówki. Kupiłem futrzaną zbroje, nogawice, karwasze, hełm skórzany i metalową tarczę. Sprzedałem wszystko co deklarowałem z łuków + elementy wyposażenia zbroji jakie zamieniłem na skórzane. Pytanko, jakie obrazenia zadaje topór jednioręczny i buława, bo jak więcej jak 9 to wymieniam miecz stalowy na topór albo buławę.

: 13 listopada 2012, 11:28
autor: Keth
Trakt do Białej Grani, 10 dzień Ostatnich Siewów

Obie grupy wędrowców stanęły kilka kroków od siebie, przestrzegając niepisanego obyczaju wyznaczającego pewną bezpieczną odległość pomiędzy nieznajomymi wobec siebie istotami.

- Zmierzamy do Białej Grani - oznajmił Hastur podejmując konwersację w obliczu swoich ziomków - Jeśli z tamtej nadchodzicie strony, rzeknijcie, czy trakt jest bezpieczny.

- Trakt jest pusty - odparł jeden z Redgardów, zezując z ukosa na liżącego poduszeczki łap khajiita - Kręcimy się tutaj od kilku dni i ledwie dwa razy widzieliśmy kupiecki wóz. Wóz, nie karawanę.

- A mijał was może ktoś po drodze w niedawnym czasie? - zapytał Hastur pamiętny odkrytego kilka godzin wcześniej miejsca nieudanej zasadzki - Jakiś śpieszący się wędrowiec?

Redgardzcy wojownicy wymienili między sobą porozumiewawcze spojrzenia, potem niemal jednocześnie wzruszyli ramionami.

- Jednego człowieka - powiedział drugi z mężczyzn, spoglądający cały czas na Hastura i dający wyniosłą miną do zrozumienia, że reszta wędrownej grupy nie zasługuje na jego uwagę - Nie rozmawiał z nami, ale wyglądał na przybysza z Wysokiej Skały. Czarnowłosy, wysoki. Nie wyglądał na rannego, wszelako miał plamy z krwi na odzieniu.

- Poszedł prosto do Białej Grani - dodał pierwszy z Redgardów, wyraźnie zafascynowany widokiem kotołaka, który skończył lizać łapy i rozważał właśnie możliwość wylizania okolic sterczącego spod zbroi ogona.

Niedoszły towarzysz podróży mocno Was wyprzedził: kto wie, może już dotarł do miasta? Rozglądający się wokół Llorvas nie dostrzega nigdzie śladu nowej zasadzki.

: 13 listopada 2012, 11:36
autor: Procjon
- Breton. Ten, którego szukamy. Co on do jasnej cholery ma zamiar robić w Białej Grani? - zastanawiał się Sivariael.

: 13 listopada 2012, 12:10
autor: Keth
Trakt do Białej Grani, 10 dzień Ostatnich Siewów

Drugi Redgard, ten przejawiający czytelną niechęć wobec nieludzi, zrobił dwa kroki do przodu i stanął przed Hasturem kładąc prawą dłoń na ramieniu wojownika.

- Być może to z łaski bogów spotkaliśmy się tutaj - powiedział ściszonym głosem - Jeśli tak, chcę cię prosić o przysługę. Nordowie to niechętni obcym ludzie, wrogo spozierający na cudzoziemców. Nie chcą nas wpuścić do Białej Grani, uważają za szpiegów albo rzezimieszków. Szukamy kogoś i sądzimy, że ów ktoś znajduje się w mieście. Jeśli zechcesz nam pomóc, nie omieszkamy się odwdzięczyć.

Hastur nic nie odrzekł w pierwszej chwili, dając swemu rozmówcy do zrozumienia, że gotów jest wysłuchać jego propozycji, ale decyzję podejmie dopiero po usłyszeniu wszystkiego.

- To kobieta, nasza rodaczka z Hammerfell - dodał Redgard, z rozmysłem mówiąc w zrozumiałym tylko dla Hastura dialekcie pustynnych klanów - Zła kobieta. Podejrzewamy, że ukrywa się w Białej Grani, ale nie mamy do niej przystępu.

- Co uczyniła? - zapytał sucho Hastur, wodząc spojrzeniem po twarzach swych dwóch ziomków.

- Zbrukała honor klanu - oznajmił enigmatycznie pierwszy z Redgardów - Nie pytaj o więcej, to sprawy rodziny. Jeśli napotkasz w mieście kobiety z Hammerfell, rozpoznasz ją po tatuażu na lewym nadgarstku. To kolorowy tatuaż, w postaci opasującej rękę bransolety. Nic wówczas nie mów, nic nie czyń, tylko przynieść wieść do nas.

- Nasz majir daje sto septimów za wieści o tej kobiecie - wtrącił drugi z ciemnoskórych wojowników, pociągając mimowolnie za swą zaplecioną w warkoczyki brodę - Obozujemy w Siole Rorika, tam nas szukaj.

Jeśli drużyna ma jakieś dodatkowe pytania ogólne albo Hastur pytania dotyczące tajemniczej kobiety, można szybciutko zadać, inaczej podejmujemy podróż do Białej Grani!

: 13 listopada 2012, 12:13
autor: Procjon
- Czy sądzicie, że mnie uznają za kogoś innego? Wszyscy jesteśmy cudzoziemcami i nie widzę powodów by ktokolwiek wolałby wpuścić do miasta mnie niż was. - powiedział zawsze podejrzliwy elf

: 13 listopada 2012, 12:24
autor: Keth
Trakt do Białej Grani, 10 dzień Ostatnich Siewów

Wyniosły Redgard odwrócił powoli głowę, spojrzał zwężonymi w szparki oczami na stojącego pośrodku drogi Sivariaela.

- Ty jesteś altmerem - powiedział dosłownie wypluwając z siebie słowa, jakby wyrzucał z ust drobiny niewidzialnego jadu - Szlachetnie urodzony elf. Przyjaciel Thalmoru. Takim jak ty nie każe się stać przed zamkniętą bramą ani też nie szczuje norskimi psami. Przed takimi jak ty czym prędzej rozwiera się pałacowe wrota.

- Tylko bacz na plecy, kiedy cię w gościnę będą prosić - uśmiechnął się kącikami ust drugi redgardzki wojownik, przywołując na smagłą twarz dziwnie okrutny grymas - Zawsze może się zdarzyć, że ten najbardziej uśmiechnięty gospodarz będzie miał w komnacie kapliczkę Talosa.

Z altmerami jest w Skyrimie tak, że drzwi możnowładców są dla nich otwarte, a zwykli górale najchętniej od ręki poderżnęliby im gardła, zwłaszcza we wschodniej części królestwa pozostającej pod wpływami Gromowładnych.

: 13 listopada 2012, 12:29
autor: Procjon
- Jestem wyrzutkiem, takim, jak, sądząc po ubraniu, wy. Jeżeli ktokolwiek sympatyzuje z Thalmorem, raczej zabije mnie na miejscu.

: 13 listopada 2012, 12:43
autor: Araven
Jak ssię odziewa owa kobieta? ja niezwyczajny obyczajów wsszego ludu, jak wygląda, w jakim wieku?

: 13 listopada 2012, 12:49
autor: Keth
Trakt do Białej Grani, 10 dzień Ostatnich Siewów

Dumny Redgard prychnął pogardliwie, a potem oderwał wzrok od Sivariaela przenosząc spojrzenie z powrotem na Hastura.

- Co nam zatem powiesz, ziomku? - zapytał świdrując wojownika zmrużonymi oczami - Zechcesz przyjąć naszą propozycję?

Krążący na niebie górski orzeł zakwilił przenikliwie, ostry dźwięk jego okrzyku odbił się echem od stromych stoków.

Moi drodzy, w grze cRPG występuje wiele ksiąg, których studiowanie w trakcie zabawy przynosi nie tylko bonusy do umiejek, ale też sporo frajdy generowanej przez samo czytanie zawartości. Nie weszliście jeszcze w trakcie sesji w posiadanie żadnej księgi, ale wrzucę Wam w osobnym poście jedną z nich zakładając, że przeczytaliście ją będąc jeszcze w Brumie (i tym samym poszerzycie swą wiedzę na temat relacji między elfami, a Cesarstwem.

Ahraveenie, kobieta najpewniej będzie się nosiła na miejscowy sposób, by nie wyróżniać się z tłumu.