: 23 czerwca 2014, 11:10
Araven, niepotrzebnie się unosisz, prowadzimy mam nadzieję celową dyskusję na temat dalszego postępowania. Szczególnie, że każdy ma swój pomysł. A jak masz dość, to nie musisz brać w tym udziału. Celem PBFa jest zabawa, najlepiej dobra zabawa, w miarę możliwości bez irytowania się nawzajem. Ustalmy więc wspólną wersję.
Ja wiem, że zwiad ma nie zostać wykryty, ale ja się pytam: co, jeśli wykryty zostanie? Sam zwiad już jest ryzykowny, szczególnie z uczestnictwem np. pastora, który zwiadowcą nie jest. Odnalezienie miejscowych i nawiązanie z nimi kontaktu jest jeszcze bardziej obarczone ryzykiem wykrycia. A wtedy co?
Zabijanie kajdaniarzy jest najbardziej beznadziejnym pomysłem rodem z gier komputerowych albo wczesnych filmów z Arnoldem Schwarzeneggerem. Tyle, że 8art rzucił go w formie żartu (mam nadzieję). Ilu może być kajdaniarzy, jeśli opanowali miasteczko i trzymają w szachu mieszkańców i siły RNK? Nie sądzę, że jest ich kilku.
Nie upieram się przy blefie, rzuciłem go jako pomysł. Został przegłosowany, więc się wycofuję. Prosta sprawa. Blef może zadziałać wyłącznie na początku. Jeśli go nie akceptujecie, to nie ma sprawy, ale potem blef nie będzie wiarygodny, więc nie będzie się dało go użyć.
Czyli idziemy na żywioł: skrycie robimy zwiad, potem próbujemy nawiązać kontakt z mieszkańcami, a potem prowokujemy kajdaniarzy do ataku i spadamy. Koniec pieprzenia, przejdźmy do realizacji.
Ja wiem, że zwiad ma nie zostać wykryty, ale ja się pytam: co, jeśli wykryty zostanie? Sam zwiad już jest ryzykowny, szczególnie z uczestnictwem np. pastora, który zwiadowcą nie jest. Odnalezienie miejscowych i nawiązanie z nimi kontaktu jest jeszcze bardziej obarczone ryzykiem wykrycia. A wtedy co?
Zabijanie kajdaniarzy jest najbardziej beznadziejnym pomysłem rodem z gier komputerowych albo wczesnych filmów z Arnoldem Schwarzeneggerem. Tyle, że 8art rzucił go w formie żartu (mam nadzieję). Ilu może być kajdaniarzy, jeśli opanowali miasteczko i trzymają w szachu mieszkańców i siły RNK? Nie sądzę, że jest ich kilku.
Nie upieram się przy blefie, rzuciłem go jako pomysł. Został przegłosowany, więc się wycofuję. Prosta sprawa. Blef może zadziałać wyłącznie na początku. Jeśli go nie akceptujecie, to nie ma sprawy, ale potem blef nie będzie wiarygodny, więc nie będzie się dało go użyć.
Czyli idziemy na żywioł: skrycie robimy zwiad, potem próbujemy nawiązać kontakt z mieszkańcami, a potem prowokujemy kajdaniarzy do ataku i spadamy. Koniec pieprzenia, przejdźmy do realizacji.
[/center]