PBF - Czarne Królestwa
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ageera rzekł, zawierzę waszym słowom, wspólnie pokonaliśmy demona jaki zabił wielu Kuszytów.
Pójdę z wami do pałacu, od 20 lat żaden kapłan Jullaha, nie był w pałacu królewskim.
Zaręczycie słowem honoru, że wyjdę cały i zdrowy z pałacu?
Pójdę z wami do pałacu, od 20 lat żaden kapłan Jullaha, nie był w pałacu królewskim.
Zaręczycie słowem honoru, że wyjdę cały i zdrowy z pałacu?
Czekam na to co ujawnicie jej Wysokości i co zarekomendujecie, by ujawnić ludowi Meroe, pewnie ujawnicie wszystko, wszak gwardziści królowej zabili bestię mordującą mieszkańców miasta.
Udaremnili spisek lorda Tuthmesa, a biorąc go do niewoli wraz z czarnoksiężnikiem Meru pojmaliście prawdziwego zabójcę generała Amboula.
Zarządzone wielkie polowania, by nakarmić lud, plus obniżka podatków, no, no, chyba Kuszyci Was nie zabiją, przynajmniej na razie.
Jak dacie Ageerze słowo honoru, to pójdzie z Wami do pałacu, a to niecodzienne wydarzenie. Głowa kultu Jullaha u królowej na niemal przyjacielskiej rozmowie.
Udaremnili spisek lorda Tuthmesa, a biorąc go do niewoli wraz z czarnoksiężnikiem Meru pojmaliście prawdziwego zabójcę generała Amboula.
Zarządzone wielkie polowania, by nakarmić lud, plus obniżka podatków, no, no, chyba Kuszyci Was nie zabiją, przynajmniej na razie.
Jak dacie Ageerze słowo honoru, to pójdzie z Wami do pałacu, a to niecodzienne wydarzenie. Głowa kultu Jullaha u królowej na niemal przyjacielskiej rozmowie.
Co dalej? Czekam na jakieś deklaracje.
Ostatnio zmieniony 10 października 2013, 11:50 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
- Masz słowo oficera, kapłanie Ageera, że póki żyje wjedziesz do pałacu i wyjdziesz z niego żywy, bez uszczerbku na zdrowiu. O ile nie złamiesz prawa i nie sprowokujesz do akcji, ma się rozumieć. Ruszajmy więc, czeka nas wiele roboty.
Idziemy do pałacu ogłosić dobre nowiny. Osobiście czuwam nad kapłanem Ageera. Zrobi coś, co mi się nie spodoba, to go obezwładniam. Nikomu nie można ufać...
Zamorianin spojrzał spode łba na Aegerę wpatrując się w niego czujnym wzrokiem, po czym słysząc słowa akwilończyka przytaknął jedynie głową nie wypowiadając ani słowa. Zastanawiał się, czy słowo kapłana Jullaha będzie miało znaczenie przeciwko arystokracie, do tego wyznawcy Seta.
Właściwie niewiele go to obchodziło. Rozważał w myślach, czy warto zbytnio przychylać się ku temu kultowi, co niechybnie prowadziło do zyskania nowych wrogów wśród wyznawców Seta, których wielu było w otoczeniu królowej.
Wciąż wpatrując się w kapłana Vanko rozważał, któż spośród arystokratycznej elity mógłby zwrócić się przeciw niemu, bądź królowej. Wreszcie uznał, że jeśli dojdzie do sprzeciwu, czy jakiejś awantury w pałacu, jedynie na tym zyska pomagając mu zidentyfikować potencjalnych zdrajców.
Ci, którzy nie zaoponują będą tchórzami nie wartymi uwagi. ci zaś, którzy okażą niezadowolenie... Vanko podeśle im kurtyzany, by wyłonić tych, którzy najbardziej narzekają na niego. Wóczas on zacznie traktować ich jak psy, bacznie obserwując ich knowania. Zaczną wzajemnie szukać towarzyszy, by spiskować przeciw niemu, bądź królowej.
W ten sposób wykorzeni zdradę.
Pytające spojrzenie Aegery wyrwało kapitana gwardii z głębokiego zamyślenia.
Masz moje słowo, że jeśli ktokolwiek prócz mej królowej podniesie na Ciebie w pałacu rękę, ta ręka spadnie bez życia.
-rzekł zamorianin, po czym ugryzł się w język, klnąc w duchu na niefortunne słowo "mej królowej", które zakradło się w jego wypowiedź.
Właściwie niewiele go to obchodziło. Rozważał w myślach, czy warto zbytnio przychylać się ku temu kultowi, co niechybnie prowadziło do zyskania nowych wrogów wśród wyznawców Seta, których wielu było w otoczeniu królowej.
Wciąż wpatrując się w kapłana Vanko rozważał, któż spośród arystokratycznej elity mógłby zwrócić się przeciw niemu, bądź królowej. Wreszcie uznał, że jeśli dojdzie do sprzeciwu, czy jakiejś awantury w pałacu, jedynie na tym zyska pomagając mu zidentyfikować potencjalnych zdrajców.
Ci, którzy nie zaoponują będą tchórzami nie wartymi uwagi. ci zaś, którzy okażą niezadowolenie... Vanko podeśle im kurtyzany, by wyłonić tych, którzy najbardziej narzekają na niego. Wóczas on zacznie traktować ich jak psy, bacznie obserwując ich knowania. Zaczną wzajemnie szukać towarzyszy, by spiskować przeciw niemu, bądź królowej.
W ten sposób wykorzeni zdradę.
Pytające spojrzenie Aegery wyrwało kapitana gwardii z głębokiego zamyślenia.
Masz moje słowo, że jeśli ktokolwiek prócz mej królowej podniesie na Ciebie w pałacu rękę, ta ręka spadnie bez życia.
-rzekł zamorianin, po czym ugryzł się w język, klnąc w duchu na niefortunne słowo "mej królowej", które zakradło się w jego wypowiedź.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Grupa awanturników, po opatrzeniu ran i przeszukaniu willi, ruszyła ku pałacowi.
Kapitan Vanko zostawił 8 gwardzistów by pilnowali siedziby lorda Tuthmesa.
Po dotarciu do pałacu Vanko wysłał innych gwardzistów by zastąpili tych co walczyli u waszego boku.
Nagrodzeni gwardziści, wysławiali was pod niebiosa, dostali tygodniowy żołd i przepustki.
Stawiliście się z Ageerą przed obliczem królowej, z czym przybywacie zapytała?Kapitan Vanko zostawił 8 gwardzistów by pilnowali siedziby lorda Tuthmesa.
Po dotarciu do pałacu Vanko wysłał innych gwardzistów by zastąpili tych co walczyli u waszego boku.
Nagrodzeni gwardziści, wysławiali was pod niebiosa, dostali tygodniowy żołd i przepustki.
O Królowo, której urodzie zadrościć winny wszystkie gwiazdy na niebie. -rozpoczął Vanko pochylając się głęboko.
Zgodnie z postanowieniami wyruszyliśmy do siedziby lorda Tuthmesa, by szukać tam dowodów jego haniebnej zdrady wobec Twego Promieniującego Złotem oblicza.
Tamże odnaleźliśmy zło okrutne i plugawe, jakie zgotować Ci miało Najjaśniejsza Pani śmierć.
Ten parszywy śmieć Tuthmes, żmija którą karmiłaś swą łąskawą ręką najął stygijskiego czarownika, by z pomocą sprowadzonego przezeń demona targnąć się na Twoje życie, uprzednio ukazując Cię w oczach gnębionego jego podstępami ludu jako okrutną i słabą Królową.
Jako Twój uniżony sługa, wypełniając swe obowiązki należycie dołożyłem wszelkich starań, by rozwikłać zagadkę morderstw, jak i żywionych wobec Ciebie szlachetna Pani niechęci.
Z pomocą obecnego tu Aegery, który zdołał zdusić moc stygijczyka Meru, wparty prawym ramieniem Twego porucznika Zoriana wraz z gwardią pałacową wkroczyliśmy do domu Tuthmesa ubijając przy tym demona i odnajdując w samym domu wiele dowodów świadczących o planowanym przez Tuthmesa zamachu na Twoją osobę.
Nietaktem byłoby nie wspomnieć o znaczącym wkładzie najemnika imieniem Chen Shu, który w wyniku zorganizowanego przeze mnie śledztwa wytropił zdrajcę i wskazał jego siedzibę.
W domu Tuthmesa natknęliśmy się na dobrze wyszkoloną ochronę. Trzech z owych najemników lorda przeżyło. To jedynie najemni wojownicy. Byłbym jednakże zaszczycony, gdybyś raczyła Pani poświęcić ich mej woli.
Szlachetna Gwiazdo, której mądrość i uroda ziemskich kobiet są niezrównane. Schwytaliśmy prawdziwego zabójcę generała Amboula oddając go Twemu wyrokowi.
Wielkie polowania na które w swej łaskawości raczyłaś wyrazić zgodę nasyciły brzuchy głodujących, lecz zadaniem armii nie może być w dalszej perspektywie uganianie się za dziczyzną. Spisek przeciwko Twej osobie miał zdyskredytować Cię w oczach ludu. Twój sekretarz nadmiernie i świadomie zawyżał podatki, by sprowadzić na Twoje królestwo biedę, wypełniając skarbce złotem, które zagarnąć miał Tuthmes.
Racz zatem w ten przychylny nam czas obniżyć nieco podatki, umacniając wśród ludu opinię rozważnej i sprawiedliwej władczyni.
Tuthmesa zaś proponuję oddać egzekucji publicznej, by prócz żołądków Twych poddanych nasycić ich żądzę kary za dręczące ich w ostatnim czasie troski.
Zgodnie z postanowieniami wyruszyliśmy do siedziby lorda Tuthmesa, by szukać tam dowodów jego haniebnej zdrady wobec Twego Promieniującego Złotem oblicza.
Tamże odnaleźliśmy zło okrutne i plugawe, jakie zgotować Ci miało Najjaśniejsza Pani śmierć.
Ten parszywy śmieć Tuthmes, żmija którą karmiłaś swą łąskawą ręką najął stygijskiego czarownika, by z pomocą sprowadzonego przezeń demona targnąć się na Twoje życie, uprzednio ukazując Cię w oczach gnębionego jego podstępami ludu jako okrutną i słabą Królową.
Jako Twój uniżony sługa, wypełniając swe obowiązki należycie dołożyłem wszelkich starań, by rozwikłać zagadkę morderstw, jak i żywionych wobec Ciebie szlachetna Pani niechęci.
Z pomocą obecnego tu Aegery, który zdołał zdusić moc stygijczyka Meru, wparty prawym ramieniem Twego porucznika Zoriana wraz z gwardią pałacową wkroczyliśmy do domu Tuthmesa ubijając przy tym demona i odnajdując w samym domu wiele dowodów świadczących o planowanym przez Tuthmesa zamachu na Twoją osobę.
Nietaktem byłoby nie wspomnieć o znaczącym wkładzie najemnika imieniem Chen Shu, który w wyniku zorganizowanego przeze mnie śledztwa wytropił zdrajcę i wskazał jego siedzibę.
W domu Tuthmesa natknęliśmy się na dobrze wyszkoloną ochronę. Trzech z owych najemników lorda przeżyło. To jedynie najemni wojownicy. Byłbym jednakże zaszczycony, gdybyś raczyła Pani poświęcić ich mej woli.
Szlachetna Gwiazdo, której mądrość i uroda ziemskich kobiet są niezrównane. Schwytaliśmy prawdziwego zabójcę generała Amboula oddając go Twemu wyrokowi.
Wielkie polowania na które w swej łaskawości raczyłaś wyrazić zgodę nasyciły brzuchy głodujących, lecz zadaniem armii nie może być w dalszej perspektywie uganianie się za dziczyzną. Spisek przeciwko Twej osobie miał zdyskredytować Cię w oczach ludu. Twój sekretarz nadmiernie i świadomie zawyżał podatki, by sprowadzić na Twoje królestwo biedę, wypełniając skarbce złotem, które zagarnąć miał Tuthmes.
Racz zatem w ten przychylny nam czas obniżyć nieco podatki, umacniając wśród ludu opinię rozważnej i sprawiedliwej władczyni.
Tuthmesa zaś proponuję oddać egzekucji publicznej, by prócz żołądków Twych poddanych nasycić ich żądzę kary za dręczące ich w ostatnim czasie troski.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Dobrze się sprawiliście, rzekła Tananda ofiarowuję ci kapitanie owych 3 najemników.
Lord Tuthmes jako i czarownik Meru zostaną publicznie straceni, po wcześniejszym dokładnym przesłuchaniu.
Niech heroldowie ogłoszą, że gwardia królowej razem z dostojnym Ageerą zgładziła i demona i czarownika jaki go przyzwał.
Ogłoście, że mamy też zabójcę generała Amboula.
Mięso zwierząt upolowanych przez porucznika Tranicosa i jego ludzi, zostanie rozdzielone wśród najbiedniejszych, rozdziałem zajmie się świątynia Jullaha.
Jesteś wolny kapitanie, jak i wszyscy twoi ludzie, możecie odejść, ja zaś porozmawiam z czcigodnym Ageerą.
Lord Tuthmes jako i czarownik Meru zostaną publicznie straceni, po wcześniejszym dokładnym przesłuchaniu.
Niech heroldowie ogłoszą, że gwardia królowej razem z dostojnym Ageerą zgładziła i demona i czarownika jaki go przyzwał.
Ogłoście, że mamy też zabójcę generała Amboula.
Mięso zwierząt upolowanych przez porucznika Tranicosa i jego ludzi, zostanie rozdzielone wśród najbiedniejszych, rozdziałem zajmie się świątynia Jullaha.
Jesteś wolny kapitanie, jak i wszyscy twoi ludzie, możecie odejść, ja zaś porozmawiam z czcigodnym Ageerą.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Tymczasem, do miasta przybył Tranicos z najemnikami jacy z nim polowali, po drodze Tranicos spotkał, jednego z ludzi księcia Unguriusa.
Ponoć czarni uderzyli na władztwo księcia, źle tam się dzieje.
Ponoć czarni uderzyli na władztwo księcia, źle tam się dzieje.
Zamierzacie coś zrobić w tej sprawie?
Wkrótce zrobimy stop klatkę i awans waszych postaci, dorzuciłem kilka umiejętności, będzie z czego wybrać.
Gdy kapitan Vanko przemawiał, Zorian musiał schować się za filarem, by nie przewrócić się ze śmiechu. Brutalny, sadystyczny mężczyzna tak przymilał się królowej, że z każdym wypowiedzianym zdaniem wywoływał kolejne salwy śmiechu u Akwilończyka. Na szczęście Królowa nie zauważyła tego, i Zorian po krótkim uspokojeniu się wymaszerował z resztą gwardii z sali tronowej.
*
- Hej, ale koleżanek nie wołaj... - mruknął Zorian, patrząc na ubrudzonego podróżą tropiciela. - Też się cieszymy, że cię widzimy... a w skrócie, było to tak...
Po długim czasie, gdy najemnicy w końcu sobie opowiedzieli o przygodach, które ich spotkały, Zorian spojrzał wyczekująco na resztę, a że nikt nie kwapił się do rozpoczęcia, to zabrał głos.
- Dobra. Meroe i królowa są bezpieczni. Co teraz? Jaki mamy plan?
*
- Hej, ale koleżanek nie wołaj... - mruknął Zorian, patrząc na ubrudzonego podróżą tropiciela. - Też się cieszymy, że cię widzimy... a w skrócie, było to tak...
Po długim czasie, gdy najemnicy w końcu sobie opowiedzieli o przygodach, które ich spotkały, Zorian spojrzał wyczekująco na resztę, a że nikt nie kwapił się do rozpoczęcia, to zabrał głos.
- Dobra. Meroe i królowa są bezpieczni. Co teraz? Jaki mamy plan?
Ostatnio zmieniony 10 października 2013, 19:04 przez Dobro, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
http://www.krysztalyczasu.pl/forum/view ... ead_id=820
AWANS Postaci w Czarnych Królestwach.
W powyższym linku w poście nr 1, macie 28 dostępnych Wam umiejętności na Fate, w tym kilka nowych, jakie dodałem niedawno, nie było ich przy Tworzeniu postaci Waszych.
Macie 12 punktów każdy z was.
Na wykupienie nowych umiejętności.
Lub na rozwój już posiadanych, albo i to i to.
Koszty awansu i rozwoju podałem w poście nr w powyższym linku.
W razie pytań pomogę.
Jak rozdzielicie te 12 punktów, ja sam dorzucę Wam co nieco od siebie, za odgrywanie Postaci, ale to na końcu.
Maksymalny poziom Umiejętności to 5. Tylko jedną można mieć na 5.
Macie 12 punktów każdy z was.
Na wykupienie nowych umiejętności.
Lub na rozwój już posiadanych, albo i to i to.
Koszty awansu i rozwoju podałem w poście nr w powyższym linku.
W razie pytań pomogę.
Jak rozdzielicie te 12 punktów, ja sam dorzucę Wam co nieco od siebie, za odgrywanie Postaci, ale to na końcu.
Maksymalny poziom Umiejętności to 5. Tylko jedną można mieć na 5.
Ostatnio zmieniony 10 października 2013, 19:15 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
W kwestii awansu postaci- interesuje mnie jak on wygląda w mechanice Fate.
Aczkolwiek zdecydowanie wolę pozostawić gestii MG, co i jak ewentualnie należy podnieść u Vanka, proszę byś oparł się Aravenie na cechach, których używałem- zatem głownie chyba oddziaływania społeczne- zastraszanie, przemawianie, aktorstwo itd oraz odrobinę walki w międzyczasie.
W obecnej sytuacji czuję się jak ryba w wodzie, aczkolwiek z racji odosobnionych nieco losów naszych postaci brakuje mi konfliktów Vanka z Drussem, które także dostarczały mi wielkiej frajdy. Dlatego będę usiłował połączyć te dwie kwestie- Vanko złoży na ręce królowej prośbę, by awansowała nowego dowódcę na miejsce Amboula, a nic tak nie buduje lojalności armii jak zwycięska kampania wojenna. Dlatego też Vanko poprosi ją o 500 oszczepników pod swoją i Zoriana komendę i pozwolenie na wyruszenie na pomoc księciu Unguriusowi. Wówczas wszyscy razem będziemy mogli pójść jednym torem scenariusza.
Co się zaś tyczy tych trzech ocalonych najemników..
Ocalałą trójkę najemników Lorda Tuthmesa wyprowadzono na pałacowy dziedziniec. Stojąc w gorącym południowym Słońcu rozglądali się nerwowo nie znając losu, jaki przewidział im kapitan gwardii.Aczkolwiek zdecydowanie wolę pozostawić gestii MG, co i jak ewentualnie należy podnieść u Vanka, proszę byś oparł się Aravenie na cechach, których używałem- zatem głownie chyba oddziaływania społeczne- zastraszanie, przemawianie, aktorstwo itd oraz odrobinę walki w międzyczasie.
W obecnej sytuacji czuję się jak ryba w wodzie, aczkolwiek z racji odosobnionych nieco losów naszych postaci brakuje mi konfliktów Vanka z Drussem, które także dostarczały mi wielkiej frajdy. Dlatego będę usiłował połączyć te dwie kwestie- Vanko złoży na ręce królowej prośbę, by awansowała nowego dowódcę na miejsce Amboula, a nic tak nie buduje lojalności armii jak zwycięska kampania wojenna. Dlatego też Vanko poprosi ją o 500 oszczepników pod swoją i Zoriana komendę i pozwolenie na wyruszenie na pomoc księciu Unguriusowi. Wówczas wszyscy razem będziemy mogli pójść jednym torem scenariusza.
Co się zaś tyczy tych trzech ocalonych najemników..
Vanko okrążył ich kilkukrotnie odsyłając straże. Na placu pozostali jedynie on, Zorian i trójka związanych jeńców.
Widziałem jak walczycie.
-rzekł Vanko dobywając sejmitara. Powolnym ruchem przełożył go sobie za głową drugą ręką przytrzymując koniec ostrza. Krążąc wokół trójki jeńców kontynuował:
Lord był łotrem spod ciemnej gwiazdy, kupczył z plugawym czarwonikiem i jego demonem. Nie przeszkadzało to żadnemu z Was pozostawać na jego służbie.
Vanko zdecydowanym krokiem ruszył ku więźnim po czym trzema wprawnymi ruchami przeciął krępujące ich więzy.
Takich jak wy, gotowych na wszystko drani mi potrzeba. Oferuję Wam służbę u mego boku, jesli taka Wasza wola. Możecie też teraz odejść i nikt Was nie będzie zatrzymywał.
Czeka Was krew, pot i godziwa zapłata, co zaś złupicie od waszej zależy miary i zapału. Wyruszamy na wojnę.
Uwolnionym polecę zwrócić ich ekwipunek. Mam trochę złotych lun odłożonych (w tym spora część z tego, cośmy we trójkę wynieśli z posiadłości lorda), a takie wsparcie przyda się Vankowi jako zabezpieczenie przed czychającym nań Drussem.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Królowa szybko dokonała analizy sytuacji, da wam 100 łuczników, 100 konnych (lekka kawaleria miotająca oszczepy) i 300 czarnych oszczepników.
Jeśli Ungurius upadnie, ona straci cennego sojusznika.
Wsparcie dla księcia to forma nagrody dla Was.
Jeśli Ungurius upadnie, ona straci cennego sojusznika.
Wsparcie dla księcia to forma nagrody dla Was.
Trzej najemnicy są zaskoczeni, ale dobrze opłacani, będą pilnować pleców Vanko.
Co do kasy i klejnotów z domu lorda zakładam, że podzieliliście je między drużynę po równo????
Każdy z was dostaje żołd, Vanko 100 złotych lun, Zorian i Chen Shu po 50 im płaci królowa. Zorian i Tranicos dostają po 30 im płaci książe, umówioną wcześniej stawkę.
Co do kasy i klejnotów z domu lorda zakładam, że podzieliliście je między drużynę po równo????
Każdy z was dostaje żołd, Vanko 100 złotych lun, Zorian i Chen Shu po 50 im płaci królowa. Zorian i Tranicos dostają po 30 im płaci książe, umówioną wcześniej stawkę.
Zasady awansu są w poście 402.
Ostatnio zmieniony 11 października 2013, 10:02 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.