PBF - Łącznik z południa

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 lutego 2014, 18:46

Staram się rozwalić drzwi ale nie strzałem z pistoletu, by jak najmniej hałasu zrobić.
Chyba, ze Banderas umie je otworzyć jakoś cicho.

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 24 lutego 2014, 18:58

MG,a co słychać/widać z miejsca w którym stoi Kendrik?
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 lutego 2014, 20:15

Watek techniczny

Kendrik dosłyszał strzał, który noeco spłoszył parę koni w jaką zaprzężony jest wóz. Do miejscówki masz kilkadziesiąt metrów.

Pytanie, czy jeśli zdecydujesz się tam udać, to biegiem zostawiając pożyczony wóz, czy podjedziesz wozem?

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 24 lutego 2014, 20:22

Jeśli już to podjeżdzam wozem
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 24 lutego 2014, 20:30

Jaki dystans dzieli mnie od wojbota(ile zajmie mu dotarcie do mnie)? Czy wyczuwam gdzie jest drugi drugi botmistrz(o ile to nie Cordillo).
Wstępna deklaracja to... ucieczka, odwracam się i ogarniam sytuacje w biurze, drżąc się że atakuje nas wojbot. Chce strzelić do Cordillo z rewolweru, jak da radę to w nogę, jednocześnie krzycząc żeby się poddał. Po tym "uciekam" od wojbota szarżując z mieczem na Cordillo).

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 lutego 2014, 20:41

Wątek techniczny

Vanguard jest dosłownie 5 metrów od drzwi. Powiedzmy, że nie jest rozgrzany i domyślasz się, że potrwa około 5 sekund zanim boiler wytworzy odpowiednio wysokie ciśnienie, aby maszyna mogła ruszyć z kopyta. Niezbyt wiele czasu.

Już wyczułeś, że komenda inicjująca wojbota i rozkaz ataku może pochodzić tylko od jednej osoby...

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 24 lutego 2014, 21:17

Hm to czemuż ja go od razu nie wyczułem(bo mi się wydawało że Magic Sensibility działa zawsze jeśli chodzi o innych focuserów w określonej odległości od postaci)?
Podtrzymuje deklaracje, mierze do zdrajcy,wołam żeby się poddał i zatrzymał wojbota, jak po pierwszym zawołaniu grzecznie się nie położy na ziemi a bot nie zatrzyma, to się nie certolę z nim i strzelam żeby zabić jednocześni idąc jak najszybciej w niego stronę(jak da radę dobywając miecza).
Za chwilę dopiszę jakąś krótką deklaracje fabularną w tym poście.


Odwracając się żeby zacząć uciekać Lo dzieki swoim wyczulonym na magię zmysłom od razu pojał powagę sytuacji. Cordillo okazał się wrogiem znacznie niebezpieczniejszym niż zakładali, Cygnarczyk o mało nie zaczął z niedowierzaniem zastanawiać się jak to możliwe że nie poznał się na zdrajcy wcześniej...ale szybko odrzucił tą myśl na bok wiedząc że ma tylko parę sekund na działanie. Botmistrz nie miał złudzeń co do ich szans w walce z Wojbotem. Co prawda czas potrzebny maszynie na przebicie się przez drzwi mógłby dać im odrobinę przewagi podczas ucieczki, ale Armistead nie miał zamiaru dać wymknąć się ich celowi.
Po za tym znał skuteczny sposób na zatrzymanie wojtoba...zabicie kontrolera. Unosząc ciężki rewolwer do strzału w duchu pogodził się z tym że nie przesłuchają już raczej zdrajcy, jednak dla porządku wrzasnął do Cordillo:

- Stój! zatrzymaj Wojbota!
Ostatnio zmieniony 24 lutego 2014, 21:37 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 lutego 2014, 21:27

Watek techniczny

Czytalem Magic Sensivity, ale zalozylem od razu, ze wyczuwaja sie klienci jakos obnoszacy sie ze swoimi umiejetnosciami lub aktywnie szukając po zdaniu testu Arc + detection. Innaczej postac taka jak Twoja juz dawno siedzialaby w khardzkim wiezieniu. Moglem to od razu wyklarowac na poczatku przygody, ale jakos mi umknelo w nawale wszystkiego. Mea culpa. Mam nadzieje, że Ratcliffe Firestorm jakos zrownowazyl nieco zawód;)
Ostatnio zmieniony 24 lutego 2014, 22:11 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 lutego 2014, 21:32

Nie zamierzam się z draniem certolić nawet, jeśli nasz prawdziwy szef wolałby wziąć drania żywcem! Odskakuję i rzucam w niego Wiązkę energetyczną mając szczerą nadzieję, że wysmażę szkodnikowi mózg!

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 24 lutego 2014, 21:47

Nie ma sprawy, po prostu zakładałem że jest bardziej jak w opisie, a co do siedzenia w więzieniu to raczej czerwoni aż tylu warcasterów nie mają żeby całe miasto patrolowali, bo to właśnie botmistrzowie wyczuwają się nawzajem tylko i to raczej z małej odległości, od taki Kharczew Straszny musiałby się zatrzymać na ulicy przed domem Mime i Lo żeby go wyczuć na poddaszu.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 lutego 2014, 21:18

Oficyna Cordillo; 27 Ketash 606 OR;

Przeładowanie pistoletu nie miało najmniejszego sensu, Falko pojął to od razu słysząc ostrzegawczy okrzyk Lewisa. Kimkolwiek był prawdziwy Cordillo, miał do swej dyspozycji oręż, który w krótkiej chwili władny był obrócić całą komórkę agentów w krwawą miazgę. Sterowany z bezpośredniego dystansu wojbot był przeciwnikiem, o którego zatrzymaniu lekko uzbrojeni ludzie nie mogli nawet marzyć...

...dopóki na myśl nie przychodziła opcja jak najszybszego zlikwidowania jego lalkarza! Puszczając z dłoni pustego Dunmonta Tadiri wyrzucił przed siebie ręce. Na wysokości jego nadgarstków pojawiły się natychmiast smugi magicznej energii, które dla osób spoglądających we właściwym momencie i pod właściwym kątem były wykreślonymi w powietrzu fosforyzującymi runami.
Cordillo niestety musi zginąć, a przynajmniej stracić przytomność, inaczej ten Awangard zrobi z nas miazgę!

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 lutego 2014, 11:13

- Coś... jakby startowało... - powiedział wolno Banderas. Sekundę trwało, zanim dwie myśli połączyły się w jedną. - Podolski, zasłoń uszy.

Cień otwierając szeroko usta, by zrównoważyć ciśnienie i nie ogłuchnąć od nagłego huku, wypalił z pistoletu w drzwi, celując w okolice zamku, z bezpiecznej odległości, z której był pewien, że nie dostanie z rykoszetu.

- Do środka, szybko!
MG, gracze, potrzebuje paru informacji, jako że nie bardzo ogarniam zasadę działania wojbota i szybkości ładowania broni palnej.

Jak długo trwa ładowanie broni palnej? Czy normalny wojak jest w stanie zniszczyć wojbota za pomocą pistoletu/noży? Albo czy jest jakiś sposób, by wyłączyć tą maszynę?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 lutego 2014, 14:12

Watek techniczny

Hmmm, jakby to ująć Dobro... Technicznie, tzn kostkologicznie możliwe jest utłuczenie wojbota pieściami (choć nie ma w tym żadnej logiki), ale tylko przy ekstreamalnie wysokich, boostowanych rzutach na obrażenia i wielkim szczęściu w dodatku przez dłuższy okres czasu. Przeciętny lekko opancerzony człowiek ma pancerz około 10-14. Trzy i półmetrowa góra stali od 16 w górę. Oprócz tego nawet gołymi łapskami zadaje nie małe obrażenia i teoretycznie jednym dobrym ciosem może zrobić z człowieka worek połamanych kości. Rzucenie się wojbota bez ciężkiej broni itp porównałbym do ataku na czołg z karabinem. Mizerne szanse ale nic nie jest niemożliwe:)

Zdecydowanie łatwiej wyeliminować lalkarza, lub botmistrza sterującego wojbotem, licząc, że pozbawiony "opiekuna" robot stanie się niegroźny (lub chociaż mniej groźny).

Pistolet przeładujesz w jednej akcji szybkiej, co pozwala w rundzie na przeładowanie i atak.
Ostatnio zmieniony 27 lutego 2014, 14:58 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 lutego 2014, 16:48

Zarzecze; Oficyna Cordillo; 27 Ketash 606 OR, przed południem;

Zamek nie miał szans w zetknięciu z pistoletowym wystrzałem. Podolski kopnął w drzwi i niemal zamarł. W środku stalowy kolos plujący czarnym, gryzącym dymem z umieszczonych na plecach kominów bojlera:

- Kurwości, Vanguard! - mający wojskowy epizod Ivan bezbłędnie rozpoznał kształ maszyny, która jakby nawet nie zwróciła uwagi na dwie postaci, które pojawiły sie w drzwiach za nią. Wojbot ruszył do przodu obierając za cel niewielkie drzwi w których właśnie zniknął Amistead. Oficyna zagrzmiała ogłuszającym hukiem podzespołów wojbota, wrzaskami i hukiem wystrzału z następnego pomieszczenia.

Wątek techniczny

Co dalej panowie? W pomieszczeniu za magazynem wrze walka! Ale jesteście od niej odseparowani wojbotem, który chyba będzie próbował się przecisnąć przez dwukrotnie mniejsze od niego drzwiczki. Na Was nie zwrócił uwagi (jeszcze).

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 lutego 2014, 16:50

Zarzecze; Oficyna Cordillo; 27 Ketash 606 OR, przed południem;

Lewis nie wiedział, czy Ryn ranny nie dosłyszał jego słów, czy je po prostu ziignorował widząc jak Tardiri zaczyna magiczną inkantantację. Botmistrz uniósł ciężkiego Firestorma i wycelował w plecy wrogiego botmistrza, jeszcze na ułamek sekundy wstrzymując się naciśnieciem spustu.

Tymczasem zjonizowane powietrze zamieniło się w wiązkę plazmy i nagięte siłą woli Falka wystrzeliło pośród jarzących się na niebiesko runów w kierunku Cordillo. Ryn ryknął po raz drugi, ale nie dlatego, że czar Umbrianina dosięgnął celu. Fosforyzująca wiązka plazmy wyminęła o włos Ryna i z niedającą się opisać szybkością utkwiła we framudze drzwi rozpościerając wokół fontanne drzazg.

Więcej szczęścia miał Lewis. Wytrzelił celnie, spodziewając się, że kilkadziesiąt gram ołowiu rzuci Rynem o ziemie niczym szmacianą lalką. Strzał wywalił kolejną krwawą bruzdę na szatach, ale nie powstrzymał przeciwnika nawet na ułamek sekundy.

Cordillo rzucił się do przodu z szybkością o jaką nie można było podejrzewać tak otyłą personę, a Falko w desperackim geście sięgnął oszronioną od magii dłonią po miecz, mając nadzieję, że uda mu się powstrzymać szarżę Ryna. Ku jemu zdzwieniu cel ataku był inny. Wróg w kilku krokach dopadł okna i skacząc niczym młodziutki akrobata. Wypadł wraz z tłukącą się szybą i na ulicę Zarzecza, krzycząc na całe gardło:

- Ludzie!!! Pożar!!!


Wątek techniczny

Falko rzuca czar. Aby trafić na kościach w teście musi wypaść więcej niż 6. Niestety wyturlałem tylko 4. (Test magii to Arc 4 + 2k6 przeciw Obronie Cordillo równej 10). Na szczęście Lewis trafia ze swojego ciężkiego rewolweru, co uszczupla chudziutkie zapasy amunicji do tej broni o jedną kulę. (Test Rat Lewisa 4 -1 za mod rewolweru+2k6 przeciw obronie 10). Rzucam 10, więc test zakończył się sukcesem. Obrażenia rewolweru to 12 powiększone o 2k6. Wypada 5, ale Cordillo to iście gruboskórny typ. Jego pancerz (a jest bez niego, przynajmniej na pierwszy rzut oka) wynosi 14! Przyjmuje 3 obrażenia w sekcje Percepcja i rusza do przodu, wprost na Falka! Nie decyduje się jednak na walkę tylko salwuje się ucieczką na ulicę.

ODPOWIEDZ