Strona 27 z 95

: 26 czerwca 2014, 07:26
autor: Keth
W domostwie tragicznie zmarłego szeryfa jest sporo przedmiotów codziennego użytku, a także żywności i wody, ale nie ma niczego mogącego posłużyć za broń (z wyjątkiem kilku kuchennych noży). Jeśli o infiltrację hotelu chodzi, będzie ona bardzo trudna zważywszy na to, że budynek jest mocno obstawiony przez Kajdaniarzy.

: 26 czerwca 2014, 09:08
autor: Procjon
Wrzuciliśmy posty jednocześnie :) OK, skoro hotel jest ciężko obstawiony, trzeba będzie jakoś wejść do kasyna i pomyśleć co dalej.

: 26 czerwca 2014, 09:43
autor: Keth
Jeśli będziemy się posiłkowali mapką Primm, znajdujecie się pod północną ścianą kasyna pozbawioną jakichkolwiek drzwi bądź okien, a zatem uniemożliwiającą przedostanie się do środka. Albinosowi wydaje się, że główne wejście do kasyna znajduje się na wschodniej ścianie, naprzeciwko wejścia do pilnie strzeżonego hotelu. Wejście na główną ulicę od tej strony pociąga za sobą duże ryzyko zauważenia przez straże, opcją jest obejście kasyna z przeciwnej (zachodniej) strony, jeśli nadal jesteście zainteresowani infiltracją. W południowej części miasteczka znajduje się filia Mojave Express, a za nią kwartał mieszkalny Primm złożony z kilkunastu niewielkich domków.

: 26 czerwca 2014, 10:56
autor: Araven
Jak najbardziej dalsza infiltracja, trzeba rozeznać jak najwięcej szczegółów.

: 26 czerwca 2014, 10:57
autor: Keth
Zatem którędy i w jaki sposób, opierając się na mapce? Zważywszy na czające się w ciemnościach zagrożenia, Wasza trasa oraz dodatkowe deklaracje tyczące się szyku czy przedsięwziętych środków ostrożności są dla mnie bardzo ważne!

: 26 czerwca 2014, 12:54
autor: Procjon
Zaraz zaraz, Mojave Express? Albinos chce to zobaczyć. Aha, i smaruję wszelkie niezakryte ubraniem części ciała ziemią, bo biały w ciemności będzie niestety dobrze widoczny.

: 26 czerwca 2014, 13:12
autor: Keth
Primm, strefa okupowana

Umorusawszy się starannie zebraną spod butów ziemią, albinos prześlizgnął się bardzo ostrożnie wzdłuż południowej ściany kasyna ku przeciwnej stronie miasteczka, cały czas szukając bacznym wzrokiem jakiejkolwiek drogi wiodącej do wnętrza budynku. Podobnie jak w przypadku ściany wychodzącej na metalowe szopy, z tej strony również ktoś zamurował dawno temu wszystkie okna, najpewniej po to, by odwiedzający kasyno goście zatracili poczucie upływu czasu określane zwyczajowo na podstawie cyklu dnia i nocy.

Wzniesiony obok kasyna dużo mniejszy budynek oświetlony był od frontu samotną latarnią zaopatrywaną ku zdumieniu albinosa w prąd dość silny, by jej blask uniemożliwiał przemknięcie się przez ulicę przed nosami stojących opodal Kajdaniarzy. Białoskóry zwiadowca wystawił nos za krawędź budynku, zlustrował wzrokiem trójkę palących na ulicy papierosy skazańców oraz ich czterech tkwiących na balkonie hotelu towarzyszy. Zdrowy rozsądek wrzeszczał wniebogłosy odwodząc albinosa od pomysłu podkradnięcia się w poprzek ulicy ku drzwiom filii Mojave Express, a pewną dozę zuchwałości studził skutecznie widok jakiegoś martwego człowieka leżącego na przeciwnym chodniku z plecami opartymi o fronton budynku.

[center]Obrazek[/center]
Na obrazku widok z punktu widzenia ukrytego za bryłą kasyna albinosa. Przejście na wprost do drzwi to ogromne ryzyko, ale przekradnięcie się w prawo, a następnie podejście do filii od tyłu usytuuje zwiadowcę poza bezpośrednim polem widzenia wartowników.

: 26 czerwca 2014, 13:15
autor: Procjon
Idę od tyłu. Czy ktoś jeszcze skrada się za mną? Chudy? GIJoe? Pastor?

: 26 czerwca 2014, 13:39
autor: Araven
Ubezpieczam albinosa, by mieć oko na niego a w razie wykrycia osłonić go ogniem.

: 26 czerwca 2014, 13:40
autor: Keth
Primm, strefa okupowana

Wcisnąwszy rewolwer za pasek spodni na plecach, albinos rozpłaszczył się na ziemi, po czym zaczął przekradać się na przeciwną stronę ulicy obierając za swój cel sąsiadujący z filią Mojave Express zrujnowany budynek mieszkalny. Pełznąc cal za calem, albinos zdołał dotrzeć do środka jezdni, kiedy nagłe poruszenie obserwowanych kątem oka Kajdaniarzy osadziło go w miejscu.

Jeden z palących papierosa strażników przy płonącej beczce spoglądał uważnie w jego stronę... a przynajmniej tak się zwiadowcy wydawało. Przez chwilę dłużącą się niczym wieczność infiltrator tkwił w całkowitym bezruchu, gotów w każdej chwili sięgnąć dłonią po ukryty za paskiem spodni rewolwer. Po upływie kilkunastu sekund Kajdaniarz powiedział coś do swoich kompanów machając nonszalanckim gestem dłonią, po czym wyciągnął z kieszeni bluzy następnego skręta odpalając go wprost od wypełnionej podpalonymi śmieciami beczki.

Pozwalając sobie na cichutkie westchnięcie ulgi albinos przeczołgał się ostrożnie na drugą stronę ulicy i wślizgnął w otwór będący pozostałością po zniszczonym wejściu do kamienicy, kryjąc się w spowijających ją całkowitych ciemnościach. Podnosząc się z klęczek i dobywając ponownie broni mężczyzna rzucił okiem w stronę ukrytych po drugiej stronie ulicy towarzyszy, przyciśniętych do ściany kasyna.
Aby mieć pewność, że albinos nie został wypatrzony, wykonam test przeciwstawny Konspiry obu stron. Konspira albinosa wynosi 3, dodatkowo za ostrożne skradanie w ciemnościach nocy daję premię okolicznościową +2. Kajdaniarze mają Konspirę 2, ale i Skan 1k6, a albinos Kamulfażu nie ma wcale. Rzucam 1k6, wypadło 2. Wynik 5:4 dla albinosa, udało się na styk. Czy inni członkowie grupy też próbują przedostać się w poprzek obserwowanej ulicy?

: 26 czerwca 2014, 13:44
autor: Araven
Ja pozostaję w ukryciu jak na razie, czekam na powrót albinosa.

: 26 czerwca 2014, 15:16
autor: 8art
Chudy siedział przyczajony cicho niczym przysłowiowa kościelna mysz. W myślach kołatały mu różne plany eksterminacji kajdaniarzy, jedne bardziej sensowne, większość jednak bezsensowna. W pewnym momencie przez głowę mężczyzny przeszedł plan genialny, niesamowity w prostocie, nie niosący żadnego ryzyka i gwarantujący pokonanie Kajdaniarzy.

Słowem DOSKONAŁY!

Chudy o mało nie krzyknął z wrażenia, ale w ostatniej chwili zdusił w sobie uczucie radości, pomny że zdekonspiruje się przed Kajdaniarzami.

Wystarczyło tylko... No właśnie co wystarczyło? Takim samym cudem jakim plan zaświtał w głowie Chudego, takim samym zgasnął zapomniany nagle...

Zmarlotniały nagle Chudzielec wzdechnął cicho i kontynuował obserwację.

Wątek techniczny

Jak dostaniemy znak to prześliźniemy się do chłopaków.

: 26 czerwca 2014, 15:42
autor: Keth
Primm, strefa okupowana

Zdany wyłącznie na własne siły, albinos szybko przemierzył usłane kawałkami gruzu ruiny zburzonego domu i wychynął przez resztki tylnych drzwi na niewielki placyk współdzielony z zapleczem budynku Mojave Express. W głębokich ciemnościach nie krył się żaden nieprzyjaciel, toteż mężczyzna schował rewolwer za pasek spodni i przysunął się do tylnych drzwi kurierskiej filii.

Osadzone ciasno w futrynie, okazały się szczelnie zamknięte, a wychodzące na placyk okno było zabite deskami, toteż albinos poczuł narastającą ciekawość co do zawartości tak dobrze strzeżonego wnętrza. Poruszona delikatnie klamka okręciła się w miejscu, ale drzwi nadal pozostały zamknięte, trzymane w miejscu przekręconym za pomocą klucza zamkiem.
Jeśli albinos zechce poświęcić nieco czasu i pomajstrować za pomocą kilku ostrych narzędzi przy zamku, może uda się go sforsować dzięki udanemu testowi umiejętności...

: 26 czerwca 2014, 16:14
autor: Procjon
Albinos wyciągnął najwęższy z posiadanych noży i drucianą namiastkę wytrycha. Kucnął przy drzwiach i zaczął majstrować przy zamku. Mimo upewnienia się co do wszystkich aspektów bezpieczeństwa, nadal głos w głowie starał się go przekonać, że pakuje się prosto w pułapkę. Albinos wiedział, że jego intuicja zwykle miewa rację, ale tym razem postanowił podporządkować ją swojej ciekawości.
Staram się otworzyć zamek jak najciszej się da.

: 26 czerwca 2014, 23:13
autor: Keth
Primm, strefa okupowana

Sięgnąwszy po swoje narzędzia albinos zaczął manipulować przy zamku tylnych drzwi, wstrzymując oddech i nasłuchując jednocześnie jakiegokolwiek odgłosu mogącego zdradzić zbliżających się Kajdaniarzy. Podejmując rzucone przez mechanizm wyzwanie, białoskóry mężczyzna zupełnie zapomniał o upływie czasu, poruszając zakrzywionym drucikiem w dziurce na klucz i zagryzając mimowolnie wąskie bezkrwiste usta.

Zamek ustąpił szybciej niż albinos sądził, poddając się w przeciągu kilku sekund przy wtórze cichutkiego metalicznego szczęku. Mężczyzna schował narzędzia do kieszeni spodni i sięgnął po rewolwer uchylając bardzo ostrożnie odblokowane tak sprawnie drzwi.

Lufa strzelby wysunęła się przez wąziutką szparę ledwie mgnienie oka później, opierając się o gardło zaskoczonego albinosa. Wstrzymując oddech mężczyzna skamieniał spoglądając na pomarszczoną niczym rodzynek męską twarz majaczącą po przeciwnej stronie szczeliny.

- Jezu! Pete, to ty?! - posiadacz strzelby potrzebował kilku sekund, by przerwać niewyobrażalnie złowróżbne milczenie - Mało brakowało, a łeb bym ci odstrzelił! A gdzie John i Bart? Są z tobą?
Dryg albinosa wynosi imponujące 5, Technika 2k8, do tego dochodzi atut Flaki z olejem (1k4). Próbę otwarcia zamka sklasyfikowałem jako trudną, o PT 7. Wartość testu albinosa wyniosła 17, więc drzwi otwarte bez kłopotu, a za drzwiami niespodzianka!