Primm, strefa okupowana
Sięgnąwszy po swoje narzędzia albinos zaczął manipulować przy zamku tylnych drzwi, wstrzymując oddech i nasłuchując jednocześnie jakiegokolwiek odgłosu mogącego zdradzić zbliżających się Kajdaniarzy. Podejmując rzucone przez mechanizm wyzwanie, białoskóry mężczyzna zupełnie zapomniał o upływie czasu, poruszając zakrzywionym drucikiem w dziurce na klucz i zagryzając mimowolnie wąskie bezkrwiste usta.
Zamek ustąpił szybciej niż albinos sądził, poddając się w przeciągu kilku sekund przy wtórze cichutkiego metalicznego szczęku. Mężczyzna schował narzędzia do kieszeni spodni i sięgnął po rewolwer uchylając bardzo ostrożnie odblokowane tak sprawnie drzwi.
Lufa strzelby wysunęła się przez wąziutką szparę ledwie mgnienie oka później, opierając się o gardło zaskoczonego albinosa. Wstrzymując oddech mężczyzna skamieniał spoglądając na pomarszczoną niczym rodzynek męską twarz majaczącą po przeciwnej stronie szczeliny.
- Jezu! Pete, to ty?! - posiadacz strzelby potrzebował kilku sekund, by przerwać niewyobrażalnie złowróżbne milczenie - Mało brakowało, a łeb bym ci odstrzelił! A gdzie John i Bart? Są z tobą?
Dryg albinosa wynosi imponujące 5, Technika 2k8, do tego dochodzi atut Flaki z olejem (1k4). Próbę otwarcia zamka sklasyfikowałem jako trudną, o PT 7. Wartość testu albinosa wyniosła 17, więc drzwi otwarte bez kłopotu, a za drzwiami niespodzianka!