Strona 28 z 74

: 08 listopada 2012, 21:23
autor: koszal
Metrem!

: 08 listopada 2012, 22:07
autor: 8art
Spoko. Metro, a w zasadzie nccart bedzie was kosztowac 5.75eb od glowy, a podróż z Charter Hill do doków potrwa około półtora do dwóch godzin. Będziecie zasuwać w godzinach szczytu, wiec tłok i kieszonkowcy gwarantowane:)

: 08 listopada 2012, 22:53
autor: Keth
Kupuję to, pojedźmy metrem!

: 09 listopada 2012, 00:18
autor: 8art
Plac Panamerican Co.; 22/07/2020; 1801hrs

Podróż do doków, choć dłużyła się w nieskończoność pośród tłumów pasażerów i przesiadek to przebiegła bez żadnych incydentów, przed którymi ostrzegała ich Sarah. Dziewczyna nie pojechała z chłopakami. Póki co nie była częścią interesu Kapusty i chłopaki po burzliwej dyskusji stwierdzili,że zabranie jej ze sobą Kapusta mógłby odczytać za wysoce nieprofesjonalne. Wcisnęli się tylko w przepocone kamizelki kuloodporne, wetknęli za paski spluwy i zniknęli z mieszkania.

Dwie godziny później chłopaki weszli na plac. Kontenery Cargo zakrywały horyzont i można było ulec wrażeniu,że nie jest się na peryferiach wielomilionowej metropolii, a w industrialnym labiryncie z wielkich metalowych prostopadłościanów. Przy jednym z kontenerów stał Kapusta z jakąś laską. Oboje ubrani w designerskie płaszczyki. Największą uwagę nie przykuwały jednak ciuchy z żurnali, tylko czarna, oldskulowa BMW M5. Wyglądała na wypieszczoną i zadbaną. Gladziowi zaświeciły się oczy na widok auta. Klasnął i zatarł ręce:

- Ja pierdolę, to rozumiem. Ale kurwa zajebistą furę nam skołował. Czujecie? Już nie mogę się doczekać, aż siądę za kółkiem. Zaszalejemy ziomki!

- Taa i rozpierdolisz to cacko na pierwszym skrzyżowaniu i nam Johny jaja upierdoli. Z tą furą jak jajkiem. Żadnych szaleństw. - Garcia storpedował rodzące się właśnie w głowie Wilsona marzenia. Marzenia o pędzeniu półtora tony starej, niemieckiej technologii przez oświetlone latarniami ulice miasta. Dziewczyny oglądające się Paulem prowadzącym auto i nim samym tylko uśmiechającym się do nich cwaniacko. Fixer sprowadził kumpla na ziemie. Solo syknął tylko:

- Ale kurwa zgredzisz dziś. Brałeś piguły, czy dalej Cie łeb napierdala?

Podeszli do czekającego na nich Johnego. Fixer przywitał się i przedstawił swoją towarzyszkę, śliczną brunetkę o imieniu Patricia. Niestety, po raz drugi w przeciągu kilkunastu sekund Paul przeżył rozczarowanie. Miał już zagadać coś do niej, gdy zbliżali się, ale okazało się, że jest dziewczyną fixera. Zaklął tylko w myslach, na pocieszenie wciąż zostawało zajebiste BMW. Hector odezwał się pierwszy:

- No powiem szczerze, że niezłe auto nam załatwiłeś. Nie spodziewałem się takiego wypasu. Myslałem o jakiejś Toyocie Avante czy coś w tym stylu ale to...

- No co wy? To moja bryka. Dla was mam coś innego. Bez przesady, że dałbym Wam moją furę. Nie to żebym Was nie docieniał czy coś. Ale auta i dziewczyny nie pożyczam. - Wtrącił stanowczo Kapusta.

Marzenia pękały jak mydlane bańki. Nie dla nich była wyśniona nocami BMW. Ale cóż, byli tylko nikomu nieznanymi ziomkami z East Mariny, teraz pomieszkującymi kątem u niedawno poznanego ex-boostera. Johny podszedł do stojącego przy aucie kontenera cargo i go otworzył, a chłopaki spojrzeli w głąb i bez wyjątku powiedzieli tylko jedno słowo:

- O kuuurwaaa...

Na kogo obstawiacie? Rzeźnię? Brzytwy? Tajemniczych Azjatów? Może Suchy ze swoimi przybocznymi?

: 09 listopada 2012, 09:34
autor: Keth
Ja myślę, że tam w środku stoją trzy wypasione, pachnące nowością... motorowery...

: 09 listopada 2012, 20:07
autor: 8art
Plac Panamerican Co.; 22/07/2020; 1802hrs

- Kurwa, kurwa, kurwa - Wilson wciąż powtarzał cicho, nie mogąc wypowiedzieć niczego innego

W kontenerze stało coś co sprawiło, że trzech punków zachciało nagle zacząć skakać i tańczyć w rytm niewysłowionej pieśni radości małych chłopców. Nie dość, że nawet nie widzieli czegoś takiego na żywo, to teraz to cudo, to najpiękniejsze zestawienie krzywizn, obłości, detali, stało tylko dla nich. Z rdzewiejącego kontenera, zupełnie kontrastowo wyzierał drogocenny, chromowany kształt grilla Astona Martin Rapide. Kapusta stał i obserwował chłopaków uśmiechając się głupio. W ręku trzymał smartfona skierowanego kamerą na gości, których szczęki tak jakby właśnie powypadały ze zdziwienia na ziemie i potoczyły się po asfalcie. W końcu parsknął głośnym, szczerym śmiechem:

- O w pytę! No sorry ziomki, ale nie mogłem wytrzymać. Jak się zobaczycie zaraz na filmie to się posracie ze śmiechu. No takiej zdziwolandii to w życiu nie widziałem!

- Poważnie to dla nas? - Garcia spytał się na wszelki wypadek.

- A co mysleliście? Że Hondą Metrocar wjedziecie na jana do Westbrook? Nikt ma nie zadawać głupich pytań. Ktoś widzi taką furę, od razu wie kto jedzie i nie zadaje zbędnych pytań.

Wszyscy weszli do kontenera z trudem obchodząc auto. I wtedy Czarny dostrzegł, że Aston nie ma kierownicy. W zasadzie ma, ale po drugiej stronie. Co oznaczało dobitnie, iż auto przybyło do Night City najprawdopodniej z Japonii, Australii lub Anglii. Szybki rzut wzrokiem na blachy i Eugen już wiedział, że "V1V" to personalizowana brytyjska rejestracja. Co innego jednak bardziej zmartwiło technika, niż kraj pochodzenia i kiera po prawej stronie. Na środkowym panelu tuż pod zegarem wstawiony był elegancki, wyglądający jak drogi kamień niewielki krążek z ikonką Bluetooth. Schwarz wiedział z któregoś z branżowych pism, chyba Top Gear, że Astony, które wychodzą w wersji smartowanej, praktycznie nie nadają się do jazdy przez osoby bez złącza pojazdu lub interfac'u. Pokładowy komputer, ograniczał fabrycznie prędkość do pięciu mil na godzinę, czyli do tempa nieco szybciej idącego człowieka. Ale kto w latach dwudziestych XXI wieku nie miał złącza neuralnego?

- Chyba mamy problem... - bąknął tylko.

Obrazek
Kto w XXI wieku może żyć bez kabli na nadgarstku? O kurka, trzech punków z East Mariny może... (tu właśnie wybucham złym śmiechem;))
Jest fura, nie powiecie, że byle jaka, ale poszaleć to nie poszalejecie chyba. Bez grzebania w kompie pokładowym lub zaopatrzenia się w stosowny hardware, przyjdzie wam jeździć superautem wolniej niż ślepej babci i przy kakofonii wściekłych kierowców, którym będziecie zawalać drogę;)

: 09 listopada 2012, 21:45
autor: Keth
Kurka, trzeba zadzwonić do Kapusty! Przecież Johnny musi zdawać sobie sprawę z pewnych naszych... że tak powiem, mankamentów ubogiej klasy buńczucznej... nie sądzę, żebyśmy mogli sobie pozwolić na ekspresową instalację odpowiedniego wszczepu, zresztą nie mamy na to dość kasy!

Myślę, że będzie trzeba Kapusty poprosić o szofera, może jakiegoś kuzyna naszego znajomka Kuraniego?

: 09 listopada 2012, 21:50
autor: 8art
Stoicie przed Kapustą:) Nie trzeba dzwonić:)
Oczywiście, coś mi się w pośpiechu pokręciło w głowie z nadmiaru wrażeń!

: 10 listopada 2012, 12:26
autor: Keth
Plac Panamerican Co.; 21/07/2020; 1802hrs

Stojący przed otwartym kontenerem fikser nie wierzył własnym oczom, wodząc oszołomionym spojrzeniem po zaokrąglonych w elegancki sposób elementach karoserii ekskluzywnego wozu.

- To jest niebywale... zajebiste - wykrztusił w końcu odzyskując głos - Tylko jak my to coś mamy poprowadzić? Przecież to cacko wymaga pełnego sprzęgu! Johnny, to kurewsko wysoka poprzeczka dla takich gości jak my.

Latynos oblizał spierzchnięte usta i odwrócił głowę w stronę możnego znajomego, próbując opanować potok galopujących przez umysł myśli. Wcześniejszy pomysł skrytego wycofania się z udziału w nielegalnej imprezie nagle wyparował, zastąpiony dziką ekscytacją, pod wpływem której Hector zapomniał na chwilę nawet o ustawicznym bólu promieniującym z odniesionych dzień wcześniej ran.

- Jak bym nie musiał, to bym nie poprosił, ale nie masz może akurat bezrobotnego znajomego ze sprzęgiem? - zapytał fikser - Może nawet Kuraniego, chociaż nie wiem, czy miał wszczep. Dużo się ostatnio działo, nie było okazji, żeby się dokładniej obwąchać. Zresztą wszystko jedno, kto by to był, jakikolwiek szofer nieźle by nam podpakował reputkę jak wjedziemy do Westbrook.

Poproszę o przypomnienie jak tam z tymi lewymi kartami ID, bo nie pamiętam, czy coś załatwialiśmy w tej kwestii. Wydaje mi się, że Schwarz kupił czyste karty i trzeba je było dowieźć Kapuście w celu wgrania spreparowanych danych personalnych, ale nie jestem pewien...

: 10 listopada 2012, 15:10
autor: koszal
Kuurwaa );(, a Kitty nie daje czasem na krechę... );(? Będę jej pucował gabinet przez pół roku jak mi wstawi w łeb sterowanko. Kto normalny dałby prowadzić takie cacko szoferowi??? A jeśli już koniecznie chcesz szofera to znam jedną niezłą dupę, która powinna poradzić sobie z tematem, a poza tym zasłużyła dziewczyna na relaks, w zasadzie to wszyscy ją znamy, a Mash pewnie też się z chęcią rozerwie. W końcu jak bibka, to warto zaprosić znajomych :)

: 10 listopada 2012, 19:40
autor: Keth
Jeśli chodzi o ekspresowy zabieg u Kitty, to boję się, że to nie przejdzie - sam wszczep kosztuje masę kasy (o ile się nie mylę, trzeba też zainwestować w procesor neuralny). Leczenie zajmie sporo czasu, a potem jeszcze kwestia treningu - damy koledze pojechać pierwszy raz do Westbrook i rozwali nas z wielkim hukiem na murze albo latarni.

Natomiast to niegłupi pomysł, żeby wsadzić za kółko Alt (jeśli się zgodzi): nie wiem, czy ma moduł sterowania, ale to całkiem prawdopodobne, a przy okazji wiadomo, że z racji zamożności oboje z Mashem na pewno odpicują się na błysk!

I zasadnicze pytania: kiedy robimy rekonesans w Westbrook i kiedy odbędzie się właściwa impreza?

: 10 listopada 2012, 19:49
autor: namakemono
A może Web by nam pomógł? Z AV-em daje radę jak nikt inny, to i furka byłaby w jego łapach bezpieczna.
Wilson spojrzał na kumpli wciąż nie mogących zebrać szczęk z asfaltu. Nie czekając aż oprzytomnieją rzucił się w kierunku drzwi po stronie kierowcy, żeby sprawdzić czy są otwarte i czy może się dostać do środka. Bardzo chciał być pierwszym, który usiądzie w tym cacuszku i chwyci w swe łapy kierownicę. Choćby dla samego potrzymania.
Teraz poproszę o zgrabny opis wnętrza pojazdu i orgazmicznego stanu Wilsona na ten widok. O ile oczywiście fura jest otwarta.
Alt, Web, Masz - jakieś opcję są. Może nie będzie tragedii.

: 10 listopada 2012, 21:06
autor: 8art
Plac Panamerican Co.; 22/07/2020; 1810hrs

Johny dopiero co sam śmiał się ze rozdziawionych gęb punków, ale teraz sam patrzył na Hectora z głupią miną, nie przymierzając, wprost proporcjonalną do hardware'owego zacofania w jakim żyli Garcia, Schwarz i Wilson. Po chwili niezręcznej ciszy, podczas której Kapusta nerwowo przygryzał wargi, stary fixer w końcu roześmiał się i przemówił:

- Żaden z Was nie ma wpinki? Jak wyście się kurwa uchowali? Tego nie przewidziałem. Nie no kurwa, takich jaj to jeszcze nie było. Trudno pogadam z Webem. Robbie jest równie dobrym kierowcą jak i pilotem. Zatuszujemy jakoś ten jego tatuaż na łbie i będzie git. To chyba jedyne wyjście, bo nie ma grzebania przy pierdolonym Astonie i koniec, kropka. - Kapusta spojrzał na Czarnego i Gladzia próbujących otworzyć Astona. Wyjał z kieszeni kluczyk i krzyknął do nich: - Otwarty jest!

To, że auto stało otwarte to widzieli, ale zajęło im kilka sekund nim zoorientowali się jak nacisnąć klamkę. W końcu Gladzio wyczaił, że niewielki panel na drzwiach wciśnięty w swej przedniej części uwalnia ukrytą klamkę. Otworzył drzwi. Ze środka doszedł go zapach prawdziwej skóry i luksusu, o jakim do tej pory nawet nie śnił. Ostrożnie wcisnął się do środka. Zasiadł na fotelu kierowcy i świat nagle skurczył się do fotela, kiery i niesamowitego wnętrza. Z namaszczeniem przejechał dłonią po delikatnej cielęcej beżowej tapicerce, nie mogąc uwierzyć jak dokładnie spasowane są poszczególne częsci superauta. Z drugiej strony wsunął się Czarny:

- Ja pierdolę, wszystko ręczna robota. Ja myślałem, że dbam o swoją furę, ale to... To jest po prostu kurwa masakra. Odpalisz go bez kluczyka. Skoro Kapusta stoi tak blisko z pilotem to dawaj.

Czarny wcisnął przycisk start. Paliwo przeleciało w ułamku sekundy przez układ i wybuchło w komorze spalania. Sześciolitrowy widlasty silnik zadudnił niskim basem, który wprawił obu punków w stan który wprawił ich niemal w całkowity błogostan:

- O kuuuurwa. Ale czad...

Johny i Garcia momentalnie obrócili się w stronę Astona. Kapusta uśmiechnął się pobłażliwie.

- Jak dzieci... - Skwitował wszystko Garcia, chociaż najchętniej, zamiast rozmawiać z Kapustą popędziłby i wskoczył do wnętrza Astona. Kapusta rzucił jeszcze garścią informacji

- Auto odbierzecie stąd w dzien jak będziecie chcieli wjechać do Westbrook. Ja bym chciał, żeby to było gdzieś koło wtorku, żebyście mieli czas na miesjcu ze wszystkim, a także żeby cała logistyka się na spokojnie załatwiła. Aha, jutro spotkamy się i dacie mi Wasze fotunie do dokumentów. Domyślam się, że po tej całej imprezie grubej wczoraj, jeszcze nie rozmawialiście z Alt. Ale pomimo całęj zawieruchy z jej starym, z nią z Japońcami, dziewczyna nadal Wam pomoże w Westbrook, także gitara gra. Skołujcie tylko szybko te karty do dokumentów i dzwońcie do mnie jak coś.


Obrazek
Wrażenie z auta zajebiste. Nie chwaląc się zdarzyło mi się prowadzić niejednego Astona i są to fury naprawdę wypasane. Wachałem się czy dać Wam Panamerę czy Rapida, ale w koncu stanęło na Astonie. A poniżej jeszcze detal klamki zktórymi się mocowaliście
Obrazek

: 10 listopada 2012, 21:25
autor: Keth
Plac Panamerican Co.; 21/07/2020; 1802hrs

Hector opamiętał się w końcu i podszedł do Kapusty próbując zachować przynajmniej neutralną minę, bo podejrzewał, że szczerząc się niczym dziecko wyglądał doprawdy idiotycznie.

- Sorki, że mówię to dopiero teraz, ale wcześniej nie było jakoś okazji - powiedział wyciągając do fiksera prawą dłoń - Wielkie dzięki za Kuraniego. Gdyby nie on, wszyscy gryźlibyśmy glebę, włącznie z Sarą. Rzeźnia była nielicha, ale daliśmy radę. Piranie zawsze górą.

Zdjęcia do kart ID zrobimy jeszcze tego samego wieczoru w Mallplexie.

: 10 listopada 2012, 21:37
autor: 8art
- Właśnie miałem ten temat poruszyć. - Odezwał się Johny. Sam nie był Piranią, ale wśród członków tego gangu miał wielu przyjaciół: - Alt jest bezpieczna, Wy macie Sarę z powrotem i wszyscy jesteście w jednym kawałku. Kurani mówił, że całkiem niezłe z Was ziółka. Takich ziomków mi trzeba. Kozaków, a nie jakiś cipek. Tylko teraz spróbujcie się zbytnio nie wychylać przez ten tydzień, znaczy żadnych ostrych akcji. Wolałbym, żeby do impry, czyli do przyszłego piątku wszystko trochę przycichło. Także teraz nie kozaczcie tylko spokojnie. Bo jak będzie o Was zbyt głośno to może być problem z Waszym wejściem do Westbrook, a dobrze wiecie, że pokładam w Was bardzo duże nadzieje. Umówie Was z Alt, to skoczycie na jakiś zwiad do Westbrook.

Garcia nie mógł zrozumieć, co ma Alt do Westbrook:

- A jak ona ma nam pomóc w zwiadzie?

- Dowiecie się jutro. - Uśmiechnął się tajemniczo Kapusta.