PBF - Mrok nad Delamirą

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 listopada 2012, 19:23

Zorian strzela do wodza, o ile nie zmieni deklaracji tak to przyjmę. Reszta to już sam nie wiem. Dowódcę wyznaczcie, niech cele powyznacza i dla was i dla rangersów macie sekundy na reakcję. Propozycja Vanka sensowna, ale ja potrzebuję konkretnych decyzji co robicie? :/uklon

Belvas na dowódcę lub Druss?
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 20:13 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 29 listopada 2012, 20:09

Cholera napisałem ścianę tekstu godzinę temu i nie poszło... .

Takie pytanie jak jesteśmy daleko ok chatki? Bo ja się poza skraj lasu bym nie wystawiał. A z tym rzucaniem dzbanem, to mi się wydaje że taki dystans to zdecydowanie za blisko, nie było by w zasadzie szansy na odwrót. Lepiej strzałę puścić zapalającą.
Druss delikatnie mówiąc nie jest najlepszym strzelcem jeśli chodzi o kuszę, więc pewnie strzeli do zwykłego wojownika. Myślę że po trzech rangerów na wodza i wiedźmę, co do naszych strzelców to skoncentrowałbym się na wiedźmie, nie znaczy to że wszyscy mają koniecznie do niej strzelać ale na pewno najlepsi strzelcy. Tylko takie pytanie kare do trafiania mamy do wszystkich(może zwykli wojownicy mniejszą dają np. -20%) czy tylko do wiedźmy i wodza bo są zasłaniani przez resztę(jak są zasłaniani to czy jest szansa że pudło może się skończyć trafieniem kogoś innego)? Albo czy jeśli poczekamy to kara może się zmienić,np wódź oddzieli się od grupy i będzie go łatwiej trafić a czarownica zostanie otoczona przez wojowników kordonem i trafienie jej stanie się w zasadzie niemożliwe?

Po za tym teraz przyszło mi do głowy że jak byśmy na otwarcie zapalili chatkę to byśmy ich przecież oświetlili... cholera czemu wcześniej o tym nie pomyślałem.

To post który chciałem posłać, wstawiłem bo spieszę się(będę musiał zaraz znikać na jakiś czas najprawdopodobniej) a są tam pytania które chciałbym zadać. Widzę że reszta dąży zdecydowanie do walki, jestem szczerze mówiąc mam trochę obaw co do wyniku ale co tam XD.
zdecydowanie myśliwi powinni pozostać po bokach i strzelać jak długo dadzą radę.
mam w sumie takie pytanie, czy z tytułu zaskoczenia nie dostaniemy jakieś premii do trafiania która choć trochę by nie równoważyła tych minusów do strzelania?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 listopada 2012, 20:19

Może minusy, nieco zmniejszę, czekam na doprecyzowanie. Kilkanaście metrów jesteście od chaty a około 35 od wiedźmy utrudnienia są i z zasłaniania i z odległości i z tego, że wieczór. Słońcee zaszło ale ciemno całkiem nie jest. Piktowie to nie pijani maruderzy, pilnują się. Wcale ich nie zaskoczyliście, jak na razie. Kara 40% oznacza, że Ktoś ma swoje strzelanie mniejsze o 40%. Np. 90% trafienia w łuku, i kara 40% oznacza realne trafienie = 54% bo 90% x 60% = 54, kumacie? Kara 40% zmniejsza potencjalną szanse trafienia do 60% . Chatkę zapalić można. :P
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 20:45 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 29 listopada 2012, 21:55

Daj mi jedną ze swoich strzał- szybko!

zwrócił się Vanko do Tranicosa, po czym nie czekając na jego reakcję wyszarpał ją z jego kołczana.

Dalejże! Ustrzelcie tę sukę! Dywersję zostawcie mnie.- krzyknął, po czym...
JEŚLI tylko następuje salwa, a Vanko dostrzeże, ŻE WIEDŹMA ZOSTAŁA TRAFIONA zrobi to, co deklaruję poniżej:
Vanko odrzucając nazbyt charakterystyczny hełm i sejmitar puścił się pędem wyłaniając na polanę. pod prawą pachą trzymawszy pochwyconą od Tranicosa strzałę udając zranienie ile sił w płucach krzyknął w języku piktów:

Uciekajcie bracia! To pułapka! Jest ich zbyt wielu!

po czym przebierzywszy jeszcze kilkanaście kroków wygiął się w spazmie westchnąwszy nader głośno, niby śmiertelnie raniony upadł na twarz ze sterczącą "z pleców" strzałą.


Vanko biegnie bez nazbyt charakterystycznego hełmu i sejmitara, stawiając swoje życie na jedną kartę, licząc na wywołanie zamieszania i rozprężenia wśród piktów, które da nam przewagę, by przechylić szalę zwycięstwa.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 22:06 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 listopada 2012, 22:10

Waylanderze, w jakich okolicznościach zniknął Ci post? Nie było przypadkiem tak, że kliknąłeś w zatwierdzenie, a portal wyrzucił Cię do ponownego logowania pod swoim nickiem? To się niestety często zdarza, ale jest na to sposób! Wystarczy kliknąć w ikonkę cofnięcia się do poprzedniej strony, zaznaczyć treść postu myszą i skopiować do bufora (np. przez Ctrl+C). Potem spokojnie się logujesz, otwierasz edycję posta, wklejasz bufor i wysyłasz! Pozornie skomplikowane, ale mnie zajmuje może dwie sekundy!
Ja dłuższe posty piszę w wordzie poza portalem i wklejam - Araven.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 22:22 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

el
Reactions:
Posty: 56
Rejestracja: 09 listopada 2012, 16:23

Post autor: el » 29 listopada 2012, 22:24

Ja bym się wycofał, ale jeśli już zaczęliście strzelaninę to Belvas was nie zostawi. Choc po walce pewnie usłysyzcie jaką skończoną bandą idiotów są wasze postacie ;) Pod warunkiem że przeżyjemy ;)

Jeśli nasz aquiloński strzelec wyborowy (zadziałem imię, przykro mi ;P) strzela w wiedźmę, to poślę bełt wodzowi. Jeśli w wodza to celuję w wiedźmę.
Ostrzał rangerów podzieliłbym między tą dwójkę, tak, jak proponował ktoś wyżej. Ci którzy gorzej strzelają mogą pakować bełty w największe skupisko piktów. Jeśli nie trafią w tego, w którego celowali, to może dostanie jego kolega.

Nie wiem ile razy uda nam się strzelić, zanim dojdzie do walki wręcz. Może ustrzelenie szefostwa kupi nam nieco czasu.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 29 listopada 2012, 22:48

Macie jeden strzał z kusz potem w zależności od efektów może drugi. Rozliczę to jutro, łącznie z akcją Vanka. Zorian (aquiloński weteran) strzela do wodza z kuszy. Tranicos do wiedźmy. Druss w wojownika jakiegoś.
Z kuszy macie 1 strzał na dwie rundy.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2012, 13:21 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 30 listopada 2012, 08:11

Mam cokolwiek zapalającego? Jeżeli tak, to strzelam w dach chaty.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 listopada 2012, 09:33

Zorian i trzech rangersów w wodza, Belvas i 3 rangersów w wiedźmę, Druss w wojownika. Tranicos w chatę jednak? Przygotowanie strzały jej zapalenie chwile trwa. Albo w chatę płonącą strzałą, albo w cel żywy, wybieraj Tranicos.
Po akcji Vanka, Piktowie na moment się zatrzymali, wtedy idzie salwa. Ale deklaracja Tranicosa wstrzymuje akcję, wczoraj strzelał w wiedźmę, dziś w chatę? To w co w końcu strzelasz, bo strzelania nie mogę rozliczyć.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 30 listopada 2012, 09:43

Myślałem że stoimy pod chatą i możemy wrzucić dzbany przez okno. Strzelam tak, żeby podpalić dach (chata kryta strzechą), a potem w wiedźmę. Mam dziwne przeczucie, że wśród tych Piktów jest Ayodia...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 listopada 2012, 10:04

Poprzednie deklaracje wskazywaly, że w lesie jesteście by was nie widzieli. Ok to strzelasz w chatę. Jakoś rozliczę niedługo efekt ostrzału.
Vanko wypadł z ostrzeżeniem dla Piktów. To ich zatrzymało na moment. Bełt Zoriana trafił wodza w głowę, powalił go. Belvas trafił Ayodię ww nogę a Tecumseh w brzuch upadła. Tranicos podpala chatę, jego kolejna strzała nie trafia Ayodii, ta leży a eliminuje Pikta. Drus powalił Pikta. Leży wódz, 5-ciu wojowników od strzał , Ayodia ranna???, co dalej? Walka, ucieczka? W razie walki plan proszę. Piktowie sie otrząsają i ruszaja do ataku, jest ich ponad 30.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2012, 11:52 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Procjon
Reactions:
Posty: 1090
Rejestracja: 22 lutego 2012, 14:38

Post autor: Procjon » 30 listopada 2012, 11:38

- Tym razem nie przepuszczę tej wiedźmie!! - krzyknął Tranicos, dobywając mieczy. Już poprzednim razem zranił Ayodię, tym razem nie miał zamiaru pozwolić jej przeżyć.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 listopada 2012, 11:57

Araven napisał(a):
Z kuszy macie 1 strzał na dwie rundy. Przez akcję Vanka tracicie szanse za zaskoczenie Piktów. ;)
Przecież wyraźnie napisałem, że robię to JEŚLI WIEDŹMA ZOSTANIE TRAFIONA (post 409) a zatem już po salwie naszych chłopaków, więc już po efekcie zaskoczenia, w celu wprowadzenia zamieszania w szeregach wroga.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2012, 13:21 przez koszal, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 30 listopada 2012, 13:19

Dzięki akcji Vanko, po upadku wiedźmy panuje chwilowa konsternacja u Piktów. Zatrzymali się na moment ale są bardzo blisko, kilka metrów od was (ci z przodu).
To ok Koszal została trafiona padła i na moment ich zatrzymałeś swoja akcją, to pozwoliło ubić wodza i kilku wojowników, reszta jak wyżej. Piktowie coś podejrzewali, nikt z banitów ich nie zatrzymał, ani nie powitał, nie dało rady ich zaskoczyć. Tranicos z dwoma mieczami rusza do ataku a reszta?
Belvas ma prawo rzucić nożami, Druss toporem a Vanko ew. zabić z zaskoczenia Pikta o ile jakiś podejdzie sprawdzić kto ich ostrzegł. Potem walka wręcz, zakłądam, ze wasza 6 walczy, a rangersi sieją z łuków tak? i tworzycie półkole?
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2012, 14:28 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

koszal
Reactions:
Posty: 2787
Rejestracja: 15 marca 2012, 13:35
Been thanked: 1 time

Post autor: koszal » 30 listopada 2012, 14:06

Ponieważ nie wiem ile jeszcze będę na necie, gdy zacznie się zawierucha wstaję i zmykam wzdłuż linii lasu (a jeśli się uda to jeszcze nożem poderżnę gardło, lub tętnicę udową jakiemuś piktowi, który by mnie sprawdzał), żeby pociągnąć pościg równolegle do pozycji naszych, co pozwoli naszym runąć na piktów z boku (jeśli nasi nadal sterczą w lesie). Natomiast jeśli dojdzie do szturmu od strony lasu to lecę po swój sejmitar (chyba, że ktoś mi go rzuci) i pogrążam się w krwawwym widowisku..

ODPOWIEDZ