: 29 maja 2013, 11:03
autor: deliad
Dla Huskuna
Spoiler!
Ogromny szałas, czas nieokreślony
Po przekroczeniu płynnej tafli wrót Huskun w mgnieniu oka pojawił się w jasno oświetlonym przestronnym wnętrzu. Stanął oślepiony przez jaskrawe światło. Jego zdziwienie było tym większe, że spodziewał się znaleźć w jakimś ciemnym lochu po drugiej stronie spiżowych wrót.
W miarę jak wzrok przyzwyczajał się do światła Huskun zaczął dostrzegać zadziwiające szczegóły swojego otoczenia. Po pierwsze zniknęło nękające go uczucie zimna i przemoczenia. Teraz jego ciało okrywało miękkie i ciepłe futro z norek. Tuż przez młodym czarodziejem stało wielkie prawie jak on lustro z wypolerowanego metalu. Goblin prezentował się wyśmienicie. Nowe miękkie buty, skórzane spodnie z łosia, futrzana kapota z puchatym kołnierzem. Jednak zadziwiające było to, że jego pierś zdobił amulet wodza, a w ręku dzierżył kostur szamana. Rzadko się zdarzało, że ktoś pełnił obie te funkcje jednocześnie.
Tuż za jego plecami znajdowała się kotara, za którą przez szparę widział klęczących przy ognisku, związanego Uhara i Borgula. Widać czekających na wyrok.
Gdy światło straciło już swoją oślepiającą moc, Huskun dostrzegł, że u szczytu lustro ozdobione jest znanym mu symbolem łzawiącego oka...
Po przekroczeniu płynnej tafli wrót Huskun w mgnieniu oka pojawił się w jasno oświetlonym przestronnym wnętrzu. Stanął oślepiony przez jaskrawe światło. Jego zdziwienie było tym większe, że spodziewał się znaleźć w jakimś ciemnym lochu po drugiej stronie spiżowych wrót.
W miarę jak wzrok przyzwyczajał się do światła Huskun zaczął dostrzegać zadziwiające szczegóły swojego otoczenia. Po pierwsze zniknęło nękające go uczucie zimna i przemoczenia. Teraz jego ciało okrywało miękkie i ciepłe futro z norek. Tuż przez młodym czarodziejem stało wielkie prawie jak on lustro z wypolerowanego metalu. Goblin prezentował się wyśmienicie. Nowe miękkie buty, skórzane spodnie z łosia, futrzana kapota z puchatym kołnierzem. Jednak zadziwiające było to, że jego pierś zdobił amulet wodza, a w ręku dzierżył kostur szamana. Rzadko się zdarzało, że ktoś pełnił obie te funkcje jednocześnie.
Tuż za jego plecami znajdowała się kotara, za którą przez szparę widział klęczących przy ognisku, związanego Uhara i Borgula. Widać czekających na wyrok.
Gdy światło straciło już swoją oślepiającą moc, Huskun dostrzegł, że u szczytu lustro ozdobione jest znanym mu symbolem łzawiącego oka...