PBF - Oddech ciemności

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 grudnia 2014, 10:41

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Przysłuchujący się rozmowie Prescott wspiął się w pewnej chwili na zaprzęg, stękając głucho i szamotając się ze swoją strzelbą.

- Czego wy chcecie?! - wydarł się na całe gardło, na wszelki wypadek kucając na wozie - Nic wam nie zrobiliśmy! Przyszliście w nocy mordować, pogańskie chwosty?! Chcecie tutaj umrzeć od naszych kul?!

- Jeszcze bardziej ich rozzłości - zaniepokoił się moridański tropiciel, dociskając na wszelki wypadek kolbę Radcliffa do ramienia - Może lepiej wcale się nie odzywać...

- Macie coś! - od strony jednej z krawędzi płaskowyżu dobiegł dźwięczny melodyjny głos, promieniujący siłą i dziwnie niepasujący do wyobrażenia trollaka, ale w oczywisty sposób nieludzki - Coś, czego nie powinniście mieć!

Właściciel tego głosu przemawiał w silnie zniekształconym cygnariku, dziwacznie akcentowanym, ale jak najbardziej zrozumiałym.
Znajomość trollackiego raczej nie będzie Wam potrzeba...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 grudnia 2014, 10:53

Chodzi o ten wielki miecz z runami ? możemy go wam oddać jak dacie nam spokój.
[Krzyczę to głośno].

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 grudnia 2014, 11:35

- Bierzcie tę przeklętą broń i rozstańmy się w pokoju. Zaatakowaliście nas nocą, konie wybili, tośmy się bronili! Tedy trupów nam za złe nie miejcie!

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 grudnia 2014, 12:10

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

W ciemności nocy przez długą chwilę panowała cisza przerywana jedynie trzaskiem płomieni i odległym pohukiwaniem puszczyka.

- Dotykaliście tego ostrza?! - odpowiedź padła, kiedy niektórzy Grzmociciele zaczęli już powątpiewać w szansę na dalszą konwersację - Czy ktoś z was dzierżył je w dłoni? Co z nim zrobiliście?!

Chociaż mężczyźni uważnie nadstawiali uszu, żaden z nich nie potrafił orzec dokładnie, gdzie ukrywał się trollacki rozmówca.

- Dajcie pozór na nasze plecy - szepnął porozumiewawczo Stary Prescott - On może jeno odciągać naszą uwagę, coby inni mogli zajść nas od tyłu...

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 grudnia 2014, 12:26

- Leży w szmatach, nikt go nie tykał! - skłamał Stryker, po chwili dodając cicho do kompanów: - Może to jakaś ichniejsza rytualna broń... Prescott ma racje, pozór na skrzydła i tyły.

Stryker rozejrzał się wokół, szukając podstępu, ale kątem oka obserwował cały czas Prescotta. Staruch trzymał w ręku orgocką stal, zresztą podobnie jak o sam Trzeci i coś podpowiadało Nathanielowi, że przewodnik najchętniej prysnąłby z mieczem przy najbliższej okazji.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 grudnia 2014, 14:25

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Biegły w mowie Cygnarczyków trollak zamilkł ponownie, tym razem na jeszcze dłużej. Grzmociciele zaczęli popatrywać na siebie niespokojnie, coraz bardziej lękając się podstępu ze strony górskich łupieżców.

Wszyscy wzdrygnęli się mimowolnie, kiedy gdzieś w oddali rozległ się znienacka przeciągły zew wydany przez innego pohukacza, stłumiony zboczami gór i odbijający się echem od stromych turni. Ponad płaskowyżem natychmiast poniosła się odpowiedź, krótsza, ale dla odmiany przeraźliwie głośna.

- Kurwości, uszy mi odpadną! - wrzasnął Bannister łapiąc się odruchowo za głowę - Ależ wyje!

Pohukacz ucichł, wokół ponownie dał się słyszeć jedynie trzask ognia pożerającego resztki dogasających namiotów.

- Człeki chciwe, zawsze pragną jednego! - w nieludzkim głosie rozmówcy pojawiła się jakaś niepokojąca wszystkich nuta - Jak ci górnicy. Obudziliście prastare zło, musicie ponieść za to karę! Chcecie oddać ostrze?!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 grudnia 2014, 14:32

Oddamy wam ostrze, jak zostawicie nas w spokoju?

- Mamy umowę?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 grudnia 2014, 17:08

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

- Nie chcemy tego ostrza! - padła natychmiastowa odpowiedź, budząca zrozumiałe zdziwienie wśród Grzmocicieli - Jest przeklęte, tak samo jak wy! Jeśli chcecie ujść stąd z życiem, musicie odnieść je do miejsca spoczynku!

- Do jakiego miejsca?! - odkrzyknął Stary Prescott, podnosząc się z kucek - Gdzie mamy to zanieść?!

- Do grobowca! Do Czarnej Przystani!
Negocjacje trwają. Obgadajcie sprawę między sobą, poczyńcie pewne postanowienia. Czekam na jakieś ciekawe wpisy!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 grudnia 2014, 17:21

Dla Trzeciego wyglądało, że ultimatum trollaków nie będzie podlegać żadnym negocjacjom. Czemu trollaki nie chciały broni, która jak się wydawało należała do nich? Czyżby naprawdę była przeklęta. Był nawet skłonny w to uwierzyć. Dotknął jej przecież i stało się coś dziwnego, co trudno wytłumaczyć. Kto wie co mogło kryć dziwne ostrze.

Rozmyślania przerwał okrzyk trollaka:

- Do grobowca! Do Czarnej Przystani!

Stryker nie przypominał sobie takiej nazwy. Może obcy mieli inną nazwę znanego mu miejsca:

- Gadajcie gdzież to jest! Odniesiemy! Nie mamy wyboru!

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 03 grudnia 2014, 17:43

Rogan wyrwał rosnącą pod ręka trawkę i zaczął ją energiczne żuć

- Nie może być żeby nas oszczędzili gdy zrobimy to czego chcą
- powiedział półgębkiem - ale siedząc tutaj nasze szanse też nie są zbyt wielkie. Przeżyjemy do dnia to nasze szanse wzrosną. Gdzie jest ten grobowiec? Tam gdzie te krasnoludy czy dalej?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 grudnia 2014, 19:38

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Wykrzyczana przez Strykera odpowiedź musiała trollaków nieco uspokoić, bo kiedy znawca cygnariku odezwał się ponownie, sprawiał wrażenie mniej wrogiego niż wcześniej.

- Czarna Przystań jest pod Szpicą Groagha, w Splątanym Jarze! - zakrzyknął ukryty w mroku nieludź - Za płaskowyżem! Tam wdarli się swego czasu brodacze i tam zawędrowali wasi pobratymcy! Tam musicie odnieść przeklęte ostrze! Wychodźcie z ukrycia, a żwawo! Jeśli tego zaraz nie uczynicie, przyjdziemy po was!

- Wie, co gada - jęknął Stary Prescott - Słyszeliście zawołanie tego drugiego, w głębi gór? Pewnikiem odsiecz sobie ściągają, może nawet cały klan! Nie podołamy im wszystkim, kul nam nie starczy...

- Jeśli uczynimy to, czego od nas żądają, wciąż nie mamy pewności, że ujdziemy stamtąd z życiem - mruknął pod nosem Yaros Thane, pocierając dłonią szorstki od leciutkiego zarostu podbródek - Mogą nas potem zabić, żeby zamknąć nam usta.

- Stąd i tak nie uciekniemy - potrząsnął głową Bannister - Bez koni nie zdążymy dać nogi, dogonią nas na piechotę, bo ani chybi znają tę okolicę. To co robimy, wychodzimy?
Co robicie? Trollaki żądają, byście opuścili kryjówkę, a następnie odnieśli we wskazane miejsce orgocki miecz...

Herudaio
Reactions:
Posty: 105
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 19:59

Post autor: Herudaio » 03 grudnia 2014, 21:09

Stąd raczej nie uciekniemy. Ciągle może przyjść z powrotem ta wielka bestia, a czort jeden wie ile tych trollaków siedzi w tym lesie. Nie podoba mi się to, ale chyba nie mamy lepszego wyboru.
"I ask only for an enemy worth fighting,
and a cause worth fighting for."
- Spartan prayer

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 grudnia 2014, 21:19

Dobra na bogów, odniesiemy to ostrze do Czarnej Przystani, zło musi zostać pogrzebane.

Wychodzimy nie strzelajcie.
Reynard czuł się jak przynęta w pułapce na myszy, ale trollaki by ich zmasakrowały. A odnosząc ostrze, mieli jakieś szanse. Ten kurewski miecz emanował czymś na wskroś złym. Mieszał w głowie, a stary Prescott go wziął jako pierwszy, trza na niego uważać.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 grudnia 2014, 19:05

30 Katesh 608 OR, górniczy obóz pod Turnią

Jeden po drugim Grzmociciele zaczęli wychodzić z ukrycia, w duchu spodziewając się w każdej chwili świstu strzał albo chóralnego ryku szarżujących na zaporę trollaków. Zamiast tego w mroku nocy zapłonęły jedna za drugą wysmołowane pochodnie, trzymane przez górskich grasantów na podorędziu i pośpiesznie rozpalane. W ich chwiejnym świetle ludzie dostrzegli kilkudziesięciu trollaków w wielobarwnych klanowych przepaskach, dzierżących w rękach topory i spozierających groźnie na intruzów.

Przewodzący im pobratymiec miał dużo jaśniejszą od reszty skórę, co dostrzec można było nawet w kiepskim blasku łuczyw. Był też mniejszy o pół głowy od reszty, ale Grzmociciele spostrzegli od razu, że albinos cieszył się wśród ziomków ogromnym respektem. Wiszący na jego grubym karku naszyjnik złożony z kamiennych tabliczek musiał ważyć tyle, co plecaki Grzmocicieli razem wzięte.

Zaraz też okazało się, że to właśnie on przemawiał w imieniu reszty trollaków.

- Trzymajcie ręce z dala od broni - przestrzegł zbliżających się ludzi, otaczanych z wolna przez grupkę wojowników klanu - Ten, który włada magią niech nie próbuje inwokacji. Darowaliśmy wam na tę chwilę życie, ale przysięgam na Dhunię, że zapłacicie krwią za każdy akt zdrady.

- To ichny pohukacz - wyszeptał tonem przestrogi Prescott - Nic głupiego nie róbcie, bo jak ryknie z takiego bliska, jeszcze nas zmiecie...

- Kto z was ma ostrze?
Uzbrojone trollaki zacieśniają wokół Was krąg. Zachowaliście broń, ale wykonywanie agresywnych ruchów byłoby chyba złym pomysłem...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 05 grudnia 2014, 15:41

Rogan wyszedł niechętnie poza barykadę. Starał się zachowywać jak najspokojniej ale mięśnie miał napięte jak postronki. Zarzucił karabin na plecy nawet go nie zabezpieczając. Broń mogła być potrzebna w każdej chwili.
Oprócz napastników obserwował także Prescotta oraz trzeciego. Kto wie co z nimi mogło porobić przeklęte ostrze. Może nie będą chcieli jej zostawić. Lepiej obserwować ich zachowanie.

ODPOWIEDZ