: 31 lipca 2015, 16:15
Z taką inicjatywą to raczej nigdzie nie doskoczę zanim nie wyrwę kulki.
Wzrok Hostera śledził ruchy dłoni starca w której dzierżył granat. Eksplozja wyrywająca drzwi odwróciła na chwilę jego uwagę. Natychmiast jednak jego wzrok powrócił do najgroźniejszego przedmiotu w tym pomieszczeniu. Mógł on pozabijać wszystkich którzy byli w środku w jednej chwili. Hoster postanowił za wszelką cenę uratować kompanów w pomieszczeniu. Skupił wzrok na granacie i poczuł jak moc przepływa strumieniami przez jego ciało...Jak tylko stary wyrwie kulkę lub puści granat pcham go w przez otwór wyrwanych drzwi wejściowych. Niech się bawią z nim ci co zapukali.
To znaczy jeśli się uda skoncentrować, bo jak nie to... Imperatorze miej nas w opiece. Potem zobaczymy ale raczej kameleona na siebie rzucę.
To znaczy jeśli się uda skoncentrować, bo jak nie to... Imperatorze miej nas w opiece. Potem zobaczymy ale raczej kameleona na siebie rzucę.