Mężczyźni w tyle pojazdu wciąż mierzyli przed siebie z przerażająco skutecznych taserów, toteż uciekinierzy wepchnęli własną broń czym prędzej za paski spodni albo do kieszeni, po czym wsiedli pośpiesznie do wozu starając się trzymać ręce na widoku.
- Na tylne siedzenia, szybko! - syknął jeden z operatorów taserów, spoglądając w twarz Gonza nienaturalnie niebieskimi oczami o lekko fosforyzujących tęczówkach.
Przepychając się niezgrabnie, nowi pasażerowie zajęli szybko wolne miejsca w tyle pojazdu. Jego kierowca nawet nie czekał, aż zapną pasy; wrzucił błyskawicznie wsteczny i zaczął cofać pozostawiając za przednią szybą zmasakrowany tył pierwszego furgonu.
- Zanim przejdziemy do szczegółów, mam jedno ważne pytanie! - towarzysz kierowcy przekręcił się w miejscu spoglądając pomiędzy operatorami taserów na swoich nowych znajomych - Macie coś, co należało parę godzin temu do Orbital Air?