: 06 lipca 2016, 16:55
[center]Baza na Wilczych Pustkowiach, 8 zmroczec (ignia), 360 rok Ery Silniri.
[/center]
Rany Olafa się zasklepiały. Tkanki zrastały się, goiły pobudzane odżywczą energią samego życia. Krwawienie ustawało, gdy całe ciało młodego zwiadowcy przenikało wzrastające i tak kojące ciepło. Przez tą chwilę wiedźma stopiła się ze swym cichym zaśpiewem, który przenikał na wskroś jej umysł. Odczuwała poszczególne wibracje... energia falami wzrastała wraz z każdą kolejną nutą melodii. Jej niewidoczne dla oczu, lecz doskonale odczuwalne, zielonkawe pasma krążyły wokół nich, aby wniknąć głęboko w mięśnie, kości i serce Vilbergsona. Pieśń koiła ból, uspokajała nierówny oddech. Krążyła w klatce piersiowej, silnych ramionach i nogach, rozkwitając na podobieństwo młodziutkich pędów. I gdy energia wzbierała, lecząc Olafa i przywracając mu sił, światło zaczęło migotać. Przygasło... to znów zapłonęło... zamrugało jak podczas burzy... nieregularne, urywane jak oddech niedawno rannego. Napełniło pokój ponownie i znów zaczęło niknąć...
Wiedźma płynnie przerwała pieśń, aby jej nagłe zakończenie nie było szokiem dla pogrążonego w uzdrawiającym transie młodzieńca. Jej ostatnie tony rozpłynęły się wśród wzrastających w pomieszczeniu cieni. Czarownica, z początku spokojna i wyciszona po nuceniu leczniczej pieśni, zmarszczyła się srożnie i rozejrzała się szybko po ich niewielkim azylu.
- Na gromy Hanara! A to co znowu!? Za raz zostaniemy w ciemności, a one będą miały drogę wolną i bez kozery tu wpadną. - prawiąc takie, oraz inne, mniej przystojne słowa (choć już pod nosem) wiedźma podniosła się szybko i skierowała wejścia do pomieszczenia od strony korytarza. Wykreśliła przy nim Lśniący Run mrucząc cicho słowa zaklęcia. Symbol zalśnił rozpraszając czające się w kątach cienie...
[/center]
Rany Olafa się zasklepiały. Tkanki zrastały się, goiły pobudzane odżywczą energią samego życia. Krwawienie ustawało, gdy całe ciało młodego zwiadowcy przenikało wzrastające i tak kojące ciepło. Przez tą chwilę wiedźma stopiła się ze swym cichym zaśpiewem, który przenikał na wskroś jej umysł. Odczuwała poszczególne wibracje... energia falami wzrastała wraz z każdą kolejną nutą melodii. Jej niewidoczne dla oczu, lecz doskonale odczuwalne, zielonkawe pasma krążyły wokół nich, aby wniknąć głęboko w mięśnie, kości i serce Vilbergsona. Pieśń koiła ból, uspokajała nierówny oddech. Krążyła w klatce piersiowej, silnych ramionach i nogach, rozkwitając na podobieństwo młodziutkich pędów. I gdy energia wzbierała, lecząc Olafa i przywracając mu sił, światło zaczęło migotać. Przygasło... to znów zapłonęło... zamrugało jak podczas burzy... nieregularne, urywane jak oddech niedawno rannego. Napełniło pokój ponownie i znów zaczęło niknąć...
Wiedźma płynnie przerwała pieśń, aby jej nagłe zakończenie nie było szokiem dla pogrążonego w uzdrawiającym transie młodzieńca. Jej ostatnie tony rozpłynęły się wśród wzrastających w pomieszczeniu cieni. Czarownica, z początku spokojna i wyciszona po nuceniu leczniczej pieśni, zmarszczyła się srożnie i rozejrzała się szybko po ich niewielkim azylu.
- Na gromy Hanara! A to co znowu!? Za raz zostaniemy w ciemności, a one będą miały drogę wolną i bez kozery tu wpadną. - prawiąc takie, oraz inne, mniej przystojne słowa (choć już pod nosem) wiedźma podniosła się szybko i skierowała wejścia do pomieszczenia od strony korytarza. Wykreśliła przy nim Lśniący Run mrucząc cicho słowa zaklęcia. Symbol zalśnił rozpraszając czające się w kątach cienie...
Czy da się stwierdzić tak mniej więcej ile czasu zostało do nastania świtu? Jeśli mamy siedzieć pokotem w pomieszczeniu, to wolałabym zadbać o doświetlenie komnaty runami. Nie mam też nie wiadomo ile energii, wiec po prostu dbam o to, abyśmy nie pogrążyli się całkiem w ciemności."
OD MG: w zasadzie to jest jeszcze grubo przed północą. Myślę, że aktualnie może być gdzieś koło godziny 21.00. Do świtu pozostało więc ponad 11 godzin... Każdy z runów świecił się będzie zaledwie 20 minut. A Tobie zostało już tylko 6 punktów Energii.
OD MG: w zasadzie to jest jeszcze grubo przed północą. Myślę, że aktualnie może być gdzieś koło godziny 21.00. Do świtu pozostało więc ponad 11 godzin... Każdy z runów świecił się będzie zaledwie 20 minut. A Tobie zostało już tylko 6 punktów Energii.
[/center]