PBF - Bezsłoneczna Cytadela
Klnąc pod nosem, tan Berghar powoli zdejmuje napierśnik. Musi do tego odłożyć tarczę, jednak młotek przekłada z ręki do ręki, odpinając kolejne paski mocujące zbroję. Przewracając oczami ze zdumienia, bada solidne rozcięcie kolczugi (skórzni? - jakoś nie kojarzę co powinno byc pod napierśnikiem), po czym unosi spodnią zbroję, by założyć opatrunek. Doskonale wie, że na takie draśnięcie nie warto marnować czegokolwiek innego. Plując wściekle maskuje ból, wygraża trupom napastników zaciśniętą pięścią, po czym odwraca proces zdejmowania zbroi i uzbraja się w pełni na powrót.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
Goblini starcy,kobiety i dzieci kulili się w ciemnych kątach,czekając kiedy i na nich spadną ciosy mieczy.Kilka kobiet wraz z dużą gromadą dzieciaków ścisnęło się w kącie bojaźliwe obserwując wielkich,zbryzganych krwią wojowników.Jedno z dzieci przecisneło się przez ramiona matki i trzymając brudny paluch w nosie podeszlo do barbarzyńcy gapiąc się na wielkoluda.Z grupy wyszła młoda goblinka,podnosząc topór zabitego i stanąwszy w nieporadnym rozkroku osłaniała grupę kobiet własnym ciałem.
Widząc ranę tan Berghara , rzucam czar zdrowienie.
Bergharze , ten znak pozwoli Ci szybciej wrócić do zdrowia
Po wypowiedzeniu słów magii , rozglądam się po pobojowisku i przeszukuję truchła (głównie szukam jakiegoś śladu owocu , którego przyszedłem tu znaleźć).
Może będzie widoczna różnica między tymi goblinami np. który był przywódcą albo może ten "wielki wojownik" gdzieś leży , może znajdę coś cennego np złoto , srebro , mikstury/eliksiry ?
Bergharze , ten znak pozwoli Ci szybciej wrócić do zdrowia
Po wypowiedzeniu słów magii , rozglądam się po pobojowisku i przeszukuję truchła (głównie szukam jakiegoś śladu owocu , którego przyszedłem tu znaleźć).
Może będzie widoczna różnica między tymi goblinami np. który był przywódcą albo może ten "wielki wojownik" gdzieś leży , może znajdę coś cennego np złoto , srebro , mikstury/eliksiry ?
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Naprawdę myślicie, że "wielki wojownik" o którym mówił smok, tak po prostu padł by razem z tą swołoczą?
Czar Zdrowienie jest bodajże na dotyk? Więc jestem w stanie zapobiec marnotrawstwu leczenia na moją rankę.
Oszczędzaj się druidzie na poważniej rannych. To nic."Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Opuszczam miecz i zwracam się do goblińskiej kobiety z toporem i innych kobiet, nie bójcie się nie zabijamy kobiet i dzieci tak jak wy. Mówcie gdzie trzymacie ludzkich jeńców, to puścimy was wolno.
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2013, 09:31 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Mości Bergharze to słaba magia nie kosztuje wiele a działa do całkowitego wyleczenia. Rozejrzyj się...
Zrobiłem gest ręką pokazując to całe miejsce
...jeszcze stąd nie wyszliśmy i nie wiemy co może nas jeszcze spotkać...
Zrobiłem gest ręką pokazując to całe miejsce
...jeszcze stąd nie wyszliśmy i nie wiemy co może nas jeszcze spotkać...
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Piersiasta młoda goblinka z na wpół opuszczonym toporem z dziwnym błyskiem w oku i wyraźną fascynacją na twarzy obserwowała ogromnego barbarzyńcę.Dzieciak który jeszcze przed chwilą zaciekawiony podszedł bliżej teraz zmykał w popłochu gdy tylko półolbrzym ryknął.
Zdaje się że któryś ze starców zrozumiał pytanie gdyż gestem wskazał drzwi w głębi sali.Stamtąd właśnie dobiegł odgłos skrzypienia zawiasów i w uchylonych drzwiach pojawiła się go linia gęba.Tak szybko jednak jak się pokazała tak samo prędko zniknęła,ponadto dało się słyszeć odgłos barykadowanych drzwi.
Zdaje się że któryś ze starców zrozumiał pytanie gdyż gestem wskazał drzwi w głębi sali.Stamtąd właśnie dobiegł odgłos skrzypienia zawiasów i w uchylonych drzwiach pojawiła się go linia gęba.Tak szybko jednak jak się pokazała tak samo prędko zniknęła,ponadto dało się słyszeć odgłos barykadowanych drzwi.
Wygląd drzwi pozostawiał wiele do życzenia,jednak wyglądały solidniej niż te,które rycerz napotkał wcześniej w podziemiach.Tan Berghar nie znał się co prawda na sztuce oblężeń jednak uznał że taran jest tu zbyteczny.Wystarczy młot albo w najlepszym razie wściekły barbarzyńca.Z podejrzanym uśmiechem odwrócił się w stronę opancerzonego "szlachcica" z gór.