Spoiler!
Mordil wykonawszy próbę z owadzim odnóżem wyciągnął je z lustra i dokładnie się mu przyjrzał. Nie było śladu żadnego uszkodzenia. Widząc to podjął się dalszych prób poznawczych magicznego lustra. Wyciągnął przed siebie dłonie i spoglądał na nie przez chwile, w końcu wyciągnął przed siebie lewą. Powoli skierował ją w stronę powierzchni zwierciadła. Dłoń nie natrafiła na żaden opór i zagłębiła się w jego powierzchni znikając z pola widzenia i wzbudzając fale. Wyciągnął ją szybki, dłoń nie zmienił się ani na jotę i nie doświadczył żadnych nieprzyjemności.