Mostek Królowej Cierni, 456.815.M41
Minuta po minucie coraz więcej urządzeń na mostku budziło się do życia dzięki strumieniom mocy płynącym z przepastnych czeluści sekcji napędowej okrętu. Kogitatory buczały basowo, terkotały uruchamiane drukarki. Projektory holograficzne rzucały zielonkawą poświatę na twarze pochylonych nad pulpitami oficerów.
Caruso Krix zastukał palcami w klawiaturę swej konsolety, poszerzył o pięćdziesiąt kilometrów średnicę sfery projekcji przyglądając się schematycznemu obrazowi zawieszonemu w powietrzu nad pulpitem. Rozmieszczone w różnych częściach kadłuba czujniki i sensory taktyczne przesyłały na mostek fregaty informacje przetwarzane następnie dzięki błogosławieństwu Omnimesjasza na trójwymiarową projekcję.
Urządzenia namierzające
Królowej zarejestrowały natychmiast aktywność blisko stu dwudziestu różnych jednostek kosmicznych, od wielkich masowców przywożących do Port Wander wojskowe zaopatrzenie po holowniki i promy naprawcze. Przy wyświetlanych na holoprojekcji sygnaturach poszczególnych jednostek pojawiały się szybko dodatkowe informacje na temat klasy, typu i statusu energetycznego skanowanych obiektów.
Krix przyjrzał się w pierwszej kolejności ikonom położonym w bezpośrednim otoczeniu fregaty Blackthornów. Dwadzieścia siedem miniaturowych w kosmicznej skali jednostek technicznych należących do parku maszynowego orbitala zignorował, pobieżnie zapoznał się ze statusem oddalonego o dwa kilometry kupieckiego frachtowca klasy Wagabunda.
Czarna Róża odsuwała się od jednego z najdalej wysuniętych pirsów Port Wander korzystając wyłącznie z ciągu silników korekcyjnych. Sensory
Królowej Cierni rejestrowały coraz silniejszą aurę reaktorów frachtowca, przygotowującego się do kilkudniowego lotu w okolice jednego z autoryzowanych punktów skokowych Port Wander. Duch Maszyny ukryty w holoprojektorze Krixa odczytał bez trudu emisje transpondera
Róży, identyfikując kupiecką jednostkę jako własność jednej z industrialnych gildii Thicalu.
Thical, imperialny świat położony zaledwie sześć dni tranzytu od Port Wander, był skutą metalem i tętniącą przemysłowym życiem planetą wytwarzającą w nieskończoność broń, górniczy ekwipunek, prefabrykowane budynki, elementy stacji orbitalnych i wiele innych surowców eksportowanych między innymi do Ekspansji Koronusa.
Frachtowiec przestał Krixa interesować po kilku sekundach potrzebnych na odszukanie na schemacie bardziej ciekawej sygnatury.
Cerberus, flagowy okręt Sarvusa Traska. Caruso ściągnął usta w pełnym zadumy wyrazie studiując wyniki skanowania konkurencyjnej jednostki. Dziedzic dynastii Trasków należał bez wątpienia do tej samej ligi ambitnych młodych Wolnych Kupców, co tragicznie zmarły Titus Blackthorn - miał do swej dyspozycji zaledwie jeden okręt, na dodatek niezbyt imponujący swą klasą dla magnatów pokroju Calligosa Winterscale czy Aspyce Chordy.
Przebudowany w niewiarygodnie zaawansowanym stopniu rajder typu Havoc był niemalże dokładnie tych samych rozmiarów, co fregata typu Sword, ale okręt Traska dysponował znacznie lepszym od
Królowej uzbrojeniem. Plazmowe baterie biły o głowę działa klasy Mars zainstalowane na pokładzie fregaty Blackthornów i spoglądając na przekrój
Cerberusa Krix nie potrafił powstrzymać uczucia autentycznej zazdrości.
Theodore Styrre wychylił się w swoim fotelu, podchwycił pytające spojrzenie kontrolera mostka. Nim jeszcze padło pierwsze słowo oficera łączności, Krix wiedział, co takiego Styrre chciał przekazać.
Przy sygnaturze
Cerberusa pojawiła się zielona ikonka sygnalizująca proponowane połączenie komunikacyjne za pośrednictwem pospolitego na imperialnych jednostkach Systemu Komunikacyjnego Ypsilon Pattern Echo.
- Panie Krix, wywołuje nas obsada mostka
Cerberusa - poinformował formalnie Styrre - Połączyć?
Vojtasie, w eterze wywołuje Cię Cerberus. Okręt należy do Sarvusa Traska, innego Wolnego Kupca, z samej definicji zadeklarowanego rywala dynastii Blackthornów. Jeśli zdecydujesz się odebrać, możesz nakazać puścić połączenie na ogólny kanał słyszalny na całym mostku albo puścić go tylko na własne słuchawki (wtedy załoga nic nie usłyszy z rozmowy, ale oczywiście będzie spekulować, o co właściwie chodzi).