: 03 maja 2016, 00:09
Gerard uniósł głowę spoglądając na zgromadzonych ludzi. Pewnie doszukując się jednej osoby na widowni. Niestety z przyczyn mu niewiadomych nie mógł dopatrzeć się Eleni. Nie miał zbyt dużo czasu aby przyglądać się wszystkim siedzącym wokoło. Rzucił tylko szybkie spojrzenie, które również zakończyło się fiaskiem. Zakasał rękaw koszuli i spoglądając na jednego z bliźniaków i rzekł
- walczymy do widoku krwi bądź gdy druga strona powie fertig. Jak ktoś padnie na łopatki też przegrywa, a po walce idziemy wypić Trinkglas samogonu - na koniec swoich słów uśmiechnął się do przeciwnika.
Zamknął oczy na ułamek sekundy aby poczuć na swojej skórze lekki podmuch wiatru, usłyszeć rozmawiające osoby nieopodal i aby został tyko on, arena i przeciwnik. Uciszył się skoncentrował i pozwolił aby w pierwszych chwilach zapanował nad nim instynkt.
- walczymy do widoku krwi bądź gdy druga strona powie fertig. Jak ktoś padnie na łopatki też przegrywa, a po walce idziemy wypić Trinkglas samogonu - na koniec swoich słów uśmiechnął się do przeciwnika.
Zamknął oczy na ułamek sekundy aby poczuć na swojej skórze lekki podmuch wiatru, usłyszeć rozmawiające osoby nieopodal i aby został tyko on, arena i przeciwnik. Uciszył się skoncentrował i pozwolił aby w pierwszych chwilach zapanował nad nim instynkt.
Walka kompletnie bez Ego - pozostałe aspekty wysłałem przez PW