Tajemna świątynia Sureliona, 32 orakt-ran
Ostatnie sekundy zmieniły plan wydarzeń wyznawców nie przygotowanych na cudowne uzdrowienie pół-orka. Mieszaniec musiał być nad wyraz uzdolniony, bądź nasączony magią z niewiadomego źródła. Chwile z każdym uderzeniem serca nabierały istnie upiornego klimatu. Drewno przygasało w kominku, a deski podłogi skrzypiały za każdym krokiem śnieżnego elfa, który bacznie obchodził z lewej strony napastnika z bardem w potrzasku. Kiedy skończył wypowiadać swoje kłamstwo mieszaniec warknął - stój, bo będziesz zbierał posokę człeka jak po świniobiciu!
Elszar myślał na najwyższych obrotach, jego język zalewał zabójce potokiem słów, które wybiły go z działania. Zmieniły oddech, który wyczuł na swoich plecach grajek. Brzuch wroga co oddech przytulał się do lędźwi muzykanta i za każdym oddechem Elszar czuł jak mokra robi się jego koszula. Szybki rzut oka dał jasno do zrozumienia, że żywy pół-ork stał dalej na granicy między światami, a jego zbyt szybkie ruchy otworzyły jedną z świeżo zaszytych ran i każdy jego oddech rozdzierał szwy na brzuchu. Jego umięśniony brzuch nadęty przy wdechy przyciskał rozcięta ranę do koszuli barda barwiąc ją na czerwono.
W mgnieniu oka bard zauważył gotowego do inkantacji zaklęcia maga, łowce który ściskał nóż jak wilk czając się na lewy bok zabójcy, trupiarza który w dłoniach ściskał mocno długi i gruby trzonek, Milcara, który lawirował świeżo zdobytym nożem w nadgarstku - wszyscy jego druhowie byli gotowi zatarasować drogę zabójcy, jeżeli ten chciałby skrzywdzić Kielich Magii. Jednak to on stał na linii rzutu, był żywą tarczą, która niekoniecznie chciała zostać przedziurawiona przecinającą świat stalą. Oczy barda spotkały się z ciepłym wzrokiem Surielona, który widząc to wszystko łagodnie jak ojciec mrugnął powoli bardowi dając mu znak do działania albo dziękując za służbę.
Bard jednak skupił się na towarzyszach ale najbardziej na Milcarze, była między nimi dziwna nić porozumienia, czasami wystarczyły gesty czy mlaśnięcie aby oboje dogadali się bez słów. Bard wykorzystał to w myślach odliczał od trzech do zera synchronizując się z aopgeum dezorientacji przeciwnika. Wiedział, że ślepak jest ciut szybszy od Milca, ale zbyt wolny od oprersora dlatego zaryzykował. Na dwa pstryknął palcami, kiedy pół-ork oderwał ostrze od jego szyi, na raz wyciągnął fujarkę, kiedy już kończył mu się czas ugryzł oponenta w rękę, a powietrze przeszyto zostało wirującym ostrzem.
Milcar znał dobrze każdy dźwięk podłogi świątyni, znał wyśmienicie kroki każdego z towarzyszy. Obce odgłosy podłogi i głośny tylko dla niego oddech wyznaczał w ciemnej przestrzeni obraz całej sytuacji, ślepak rysował prostą linię w kierunku pół-orka w ciemności która była dla niego domem. Był gotowy rzucać w twarz przeciwnika już wcześniej, w miejsce skąd dochodziło dziwne chrapanie mieszańca, jednak czekał na znak i tym znakiem było pstryknięciem, na tyle subtelne, by uspokoić myśli i założyć, ze bard usunął się z linii rzutu. Bez wahania ostrze jak sokół pikujący na swą ofiarę przecinało powietrze!
W tym samym czasie na pstryknięcie Palcem fanatyczny obrońca półboga obrócił nadgarstkiem i wypowiedział cicho pod nosem
confusio deliberata! Rozjaśniając płomyki świec w pomieszczeniu i przerywając ciszę świdrującym w uszach buczeniem.
Wymiana ciosów zakończyła się rozlewem krwi mieszańca, tuż przed działaniem zaklęcia maga! Mieszaniec rozkojarzony opuścił ostrze i stoi w bezruchu, z tępym wyrazem twarzy jakby omamiony ciężkim narkotykiem, krew leje się z jego świeżych ran! Jego oddech jest szybki wygląda jak zwierzyna gotowa do ucieczki!!
Pomyślałem, że inkantacje magów mogą opierać się łacinie. Dodatkowo zapomniałem oponenta ograniczyć przy agonii. Dlatego też dodam wam wszystkim do podziału za niego 68 PD więcej czyli połowę szybkości, którą miał za dużo w pierwszej rundzie. Językiem mimiki Bard przekazuje swoje działanie, INT1/2=59+ZR1/10=10,Razem=69!Rzut: 43! Udane, tylko kto to zrozumie? Rzucam dla każdego ze skutecznością 1/10 INT, oraz na napastnika który może rozpoznać, dziwne zachowanie! Mieszaniec: mimika 56, rzut 66! Niestety fiasko! Surielon:%12,R76! Fiasko; Undo:%8,R46! Fiasko; Jareh,114%,R95! Fiasko; Milcar,%7,R01! Sukces!; Ketras,%11,R29! Fiasko. Tylko Milcar reaguje, następnie następuje kolejność działań!
Technicznie, runda 2. Runda zaczyna się od pstryknięciem palcami barda i po ugryzieniem oponenta w rękę, po czym następuję atak fujarką! Po koronie manewru ruszacie z akcjami!
Elszar SZ82
Surielon SZ69
Ungo SZ68(34)
Jareh SZ114
Milcar SZ108(54)
Ketras SZ59
vs.
Mieszaniec SZ128/2=64
Elszar pstryka, następnie łapie i gryzie w rękę z nożem i wbija fujarkę w prawy bok nożownika, lawirując ciałem jak w tańcu pod jego ręką! Pół-ork syknął zażarcie, a tuż za jego krzykiem rozległ się głośny krzyk chłopca ewidentnie przerażonego sytuacją! Milcar ! rzuca sztyletem w kierunku akolity! tuż po pstryknięciu palcem barda!
Działania!
Elszar: TR-OB=RST 72, Rrzut:13! Brawo, trafienie, -15obrażeń, kł12! Twoja fujara utkwiła w brzuchu półorka wystaje z niego jak złamana strzała! Niestety ten przedmiot nie nadaje się do walki!
Milcar: TR-OB=RST110, Rzut:83! Brawo, -17obrażeń, kł71! Twój nóż mocno przeciął brzuch półorka
Kolejność po akcji Elszara i Milcara!
Jareh - wyciąga sztylet typowy doskakuje do mieszańca i wykonuje trzy pchnięcia! SZ108-4seg(dobycie broni+3AT),M:88,78,68!
MIESZANIEC: Ukąszony półork, wyrywa rękę z zębów barda i krew zalewa kroplami podłogę, M64! Obracając się jakby na pięcie i zgodnie z ruchem ciała mieszaniec ciska lewą pięścią w kierunku barda 64-1seg=54! oraz tnie powietrze i kieruje ostrze w stronę śnieżnego elfa 54-3seg, z efektem M:24!
Ketras inkantuje zaklęcie rozkojarzenia, SZ59-1seg., z skutecznością w M49!
Działania!
Jareh: pierwsze pchnięcie! TR100-OB51=RST:49, Rzut 50! Pudło, 2gie pchnięcie: R 66! pudło, 3cie pchnięcie: R14! W końcu ostrze po dwóch niecelnych pchnięciach przeszywa trzewia mieszańca, -47obrażeń! kł37! Ten zalewa brodę krwią ale ciągle stoi na nogach!
Mieszaniec: TR109-74=RST35, Rzut 60! Pudło, Bard zdążył uskoczyć w tanecznym kroku! Ostrze mknie w powietrzu jednak ...
Ketras kończy zaklęcie, UM%97,R 12! Brawo udane zaklęcie! półork rzuca na sugestię RSR%45, Rzut 91! Jego atak w śnieżnego elfa skończył się fiaskiem w połowie manewru. Elf odskakuje a półork zatrzymuje się w miejscu i rozkojarzony staje w bezruchu opuszczając ostrze, które trzy razy odbija się od podłogi!!
Kolejność po akcji Jareha i Ketrasa,
Jesteśmy w 44 momencie!
Zakładam, że bard może boksem stłuc mieszańca w ramach zemsty, bądź uderzyć aby stracił przytomność!, Milcar moze jeszcze porzucać do stojącej tarczy! Jego obrona to 0! Idealny cel! Ketras, czyści umysł po zaklęciu, M49-1seg, efekt w 39! W kolejnej rundzie będzie wykonywał zaklęcie, nie pamiętam jak jest w zasadach? Proszę o wsparcie. Ciekaw jestem co robi półbóg i trupiarz. Proszę o deklaracje!
...