: 14 lutego 2018, 21:45
Strefa "Nowe Zero", Mrągowo, 30 lipca 2025 23:50
Noktowizory hełmów ukazały oczom komandosów uchyloną klapę jakiejś ściennej wnęki, przypominającej z grubsza hermetyczne drzwi niewielkich rozmiarów. Wypchnięta od środka, to właśnie ta klapa uderzyła sekundę wcześniej o podłogę korytarza wywołując niemalże atak serca u wszystkich operatorów.
- Kontakt! Kontakt! - ryknął na cały głośnik Maurer, kiedy w polu jego widzenia pojawił się wysoki, przeraźliwie szczupły człekopodobny kształt, powleczony jakby litą materią o srebrzystoszarym kolorze.
- Kurwa! Co to?! Co to?!
- Matko Boska Częstochowska, Królowo Polski!
- Gdzie leziesz, przewrócisz mnie!
Kakofonia przestraszonych głosów sięgnęła apogeum, a potem umilkła w jednej sekundzie, niczym ucięta lodowatym ostrzem wszechobecnego milczenia. We wnętrzu wraku zapadła znienacka grobowa wręcz cisza, przerywana jedynie trzaskiem naprężonych elementów konstrukcji pojazdu, sykiem stygnących obwodów energetycznych, dźwiękami jakiegoś kapania i wpadającym do środka obiektu odległym hałasem latających nad Mrągowem White Hawków wojsk operacyjnych.
Czterej operatorzy X-Gromu dosłownie skamienieli, przeistoczyli się w wierne podobizny marmurowych żołnierzy otaczających stojący na warszawskim Placu Piłsudskiego dziesięciometrowy monument czczący beatyfikowanego w roku 2024 prezydenta Kaczyńskiego.
Ich otwarte szeroko oczy, gorączkowo błyszczące za przeźroczystymi wizjerami hełmów, dosłownie pożerały odwracającą się niewiarygodnie powoli wysoką postać, srebrzącą się w bladym świetle księżyca wpadającym przez właz w kadłubie.
Nienaturalnie długie górne kończyny. Groteskowo wydłużony kontur głowy. Upiornie szczupła budowa ciała przypominająca zagłodzonego na śmierć człowieka.
Nieludzkie oczy, wąskie i smoliście czarne, pozbawione tęczówki, ale żywe przerażającą akcentem nieludzkiej mądrości obcością.
Noktowizory hełmów ukazały oczom komandosów uchyloną klapę jakiejś ściennej wnęki, przypominającej z grubsza hermetyczne drzwi niewielkich rozmiarów. Wypchnięta od środka, to właśnie ta klapa uderzyła sekundę wcześniej o podłogę korytarza wywołując niemalże atak serca u wszystkich operatorów.
- Kontakt! Kontakt! - ryknął na cały głośnik Maurer, kiedy w polu jego widzenia pojawił się wysoki, przeraźliwie szczupły człekopodobny kształt, powleczony jakby litą materią o srebrzystoszarym kolorze.
- Kurwa! Co to?! Co to?!
- Matko Boska Częstochowska, Królowo Polski!
- Gdzie leziesz, przewrócisz mnie!
Kakofonia przestraszonych głosów sięgnęła apogeum, a potem umilkła w jednej sekundzie, niczym ucięta lodowatym ostrzem wszechobecnego milczenia. We wnętrzu wraku zapadła znienacka grobowa wręcz cisza, przerywana jedynie trzaskiem naprężonych elementów konstrukcji pojazdu, sykiem stygnących obwodów energetycznych, dźwiękami jakiegoś kapania i wpadającym do środka obiektu odległym hałasem latających nad Mrągowem White Hawków wojsk operacyjnych.
Czterej operatorzy X-Gromu dosłownie skamienieli, przeistoczyli się w wierne podobizny marmurowych żołnierzy otaczających stojący na warszawskim Placu Piłsudskiego dziesięciometrowy monument czczący beatyfikowanego w roku 2024 prezydenta Kaczyńskiego.
Ich otwarte szeroko oczy, gorączkowo błyszczące za przeźroczystymi wizjerami hełmów, dosłownie pożerały odwracającą się niewiarygodnie powoli wysoką postać, srebrzącą się w bladym świetle księżyca wpadającym przez właz w kadłubie.
Nienaturalnie długie górne kończyny. Groteskowo wydłużony kontur głowy. Upiornie szczupła budowa ciała przypominająca zagłodzonego na śmierć człowieka.
Nieludzkie oczy, wąskie i smoliście czarne, pozbawione tęczówki, ale żywe przerażającą akcentem nieludzkiej mądrości obcością.
Spoiler!
Czas zwolnił swój bieg! Cała uwaga operatorów skoncentrowana jest na tym stworzeniu! Radiokomunikatory wciąż nie funkcjonują! Wrażenie zrodzonej z całkowitego niezrozumienia grozy wręcz miażdży suche gardła! Wykonam zaraz testy mające sprawdzić, kto zemdlał, a kto tylko zamarł w bezruchu! 
[/center]
[/center]