Strona 4 z 18

: 28 stycznia 2009, 21:02
autor: Cohen
Sorry że tak wam wskakuje w trakcie rozmowy ale chciałem wtrącić taką krótką sentencję.

Mianowicie problem z czasem na szkolenia, rozwijanie umiejętności czy życie pomiędzy przygodami zależy od tego czy MG prowadzi wam kampanie czy gracie pojedyncze scenariusze niewiele ze sobą powiązane wątkami.

Powiem wam że od dobrych 5 lat gram postacią kampanie i mam nią zaledwie drugi poziom i czasu na szkolenia między scenariuszami jest faktycznie niewiele, bo czas który jest między sesjami, to przeważnie okres podróży z miasta do miasta traktem, a to daje parę dni lub parę tygodni w zależności jak daleko są miasta względem siebie lub pauza w jakiejś gospodzie.

Mimo to miałem czas moją postacią ćwiczyć walkę wręcz, doskonalić władanie mieczem zdobywać nowe czy też rozwijać już posiadane umiejętności oraz zebrać sporą ilość doświadczenia które pozwoli mi po zakończeniu kampanii a raczej w czasie przerwy kampanii bo to jest bardziej prawdopodobne :) na rozwinięcie się o te parę poziomów. Ale jak to zrobiłem że się szkoliłem w czasie grania? Świat jest pełen NPC-ów wystarczy otworzyć umysł i się rozglądnąć.

To o czym tu, jak widzę, mówicie to problem z waszym MG a nie z brakiem czasu na szkolenia i rozwój postaci.
Problem nie musi być taki że MG jest słaby, albo brak mu przygotowania do sesji czy też nie ma pomysły na grę i improwizuje.

Pamiętajcie że MG tworzy wam świat w którym się poruszacie, jeżeli wyruszacie na wojaczkę i przemierzacie świat, spotykacie wiele postaci, mających różne umiejętności. np spotykacie kleryka który pomaga wam podleczyć rany nic nie stoi na przeszkodzie aby z nim przemierzyć kawałek traktu czy też świata i poduczyć się pierwszej pomocy czy też zyskać zdolność Medyka. Wiadomo że nie będziesz od razu chirurgiem polowym zszywającym pocięte jelita ale nauczysz się czegoś. Możesz spotkać wojownika władającego mieczem,toporem włócznią czy jaką tam chcesz bronią. co zabrania ci pobrać u niego nauki w czasie podróży traktem? szkolenia w walce wręcz trwają tylko parę tygodni i zajmują kilka do kilkunastu godzin dziennie. Nie mówię tu o szkoleniach specjalnych typu Gladiator czy coś takiego chociaż tego też się da nauczyć w czasie gry gdy zostanie się wepchniętym na arene na odpowiednio długi czas... czy też się przy niej działa.

Moim zdaniem największy problem jaki taki że spora ilość graczy uważa że im ma wyższy lvl i większe cyferki w Żyw,SF, OB czy TR to są super... też mam takich graczy gdy prowadzę, którzy uważają że jak pozwoliłem im osiągnąć trochę wyższy poziom czy też odnaleźć jakąś magicznie wypasioną broń to są niepokonani... a jednak udowodniłem im że nie ma cwaniaka po burdzie na ulicy który od tak rozwali kuszników ze straży miejskiej. Nie jestem typem MG który zabija postacie bo nie może nad nimi zapanować... do MG należy to aby nie dopuścić do sytuacji w której gracze wchodzą mu na głowę. Kary i nagrody tak się prowadzi.

Jeśli jesteś graczem a na pewno nim jesteś bo nikt nie zaczyna jako MG to wczuj się w swoją postać chcesz się rozwijać to rób to w każdej dostępnej chwili a nie wiń MG że miałeś tylko parę dni na szkolenia między poziomami. KC tak jak każdy inny system RPG jest grą wyobraźni i trzeba z niej korzystać w czasie grania czy też prowadzenia sesji...

ale się naprodukowałem... pewnie trochę nawet bredziłem i wątek zgubiłem:D

: 28 stycznia 2009, 21:15
autor: Mrufon
Cohen poruszył pewną kwestię, która mnie zawsze irytowała - kwestię awansów. W KC trzeba znaleźć nauczyciela i poświęcić x czasu na powiększenie skilli. Inaczej się nie da. Tym samym może sięzdarzyć, że intensywnie grający mogą mieć kłopot z podskoczeniem o 1 level, co już jest absurdem. Szkolenie jawi się jako ogromne wyładowanie nagromadzonej miesiącami energii, skutkujące skokiem na kolejny poziom.
IMO ten proces powinien być bardziej płynny i systematyczny, bez takich skokowych zmian i niepotrzebnej nerwowości. Jak to zrobić? Przydzielać PD pomiędzy scenariuszami (nie czekając na koniec kampanii) i umożliwiać automatyczne szkolenie na kolejne POZ (wyjąwszy szkolenia specjalistyczne, do których - co zrozumiałe - potrzebny nauczyciel).

A jeśli kogoś dręczy konieczność zmian, bo te za moją propozycją stąpają ochoczo, niech prosi MG o pauzę ;)

: 28 stycznia 2009, 21:55
autor: Treant
Istnieje jeszcze możliwość tzw. naturalnego awansu poprzez odczekanie tylu lat, ile wymaga nowy POZ. W uprzywilejowanej sytuacji znajduje się półbóg - ten może rozwijać się samodzielnie. Wykorzystanie NPC jako nauczycieli wydaje się dobre, jednak gdyby MG chciał być sprawiedliwy, musiałby zapewnić każdej postaci odpowiedniego mentora. Część profesji to bardzo często spotykane, ale istnieją też mniej popularne i stwarza to pewne wyzwanie.
Nie uważam też za rzecz dobrą ogromnego awansu po długiej kampanii - gdzie tu przyjemność stopniowego wzrostu możliwości prowadzonej postaci. Pamiętam opowieść kolegi, który po pierwszym dla jego bohatera szkoleniu znalazł się na 6 POZ i to w obu profesjach. Wydaje mi się, że coś stracił...

: 28 stycznia 2009, 22:14
autor: Mrufon
Nie jest to normalne. Lawinowy przyrost cech i biegłości nie ma nic wspólnego z:
a) dobrą zabawą
b) realiami (choć to RPG)
c) zdrowym rozsądkiem MG i gracza też

: 28 stycznia 2009, 23:26
autor: Cohen
Co do lawinowego przyrostu to powiem ci że też nie jestem za tym żeby to stosować.
Ta moja postać ma troche doświadczenia ale po zakończeniu kampanii a raczej dotarciu do przerwy w niej, postać będzie miała czas na znalezienie mistrza który nauczy ją nowych zaklęć i odkryje zdolności procesji. Pozostałe parametry rozwijają sie w miare same w czasie grania


Proces przejścia z poziomu na poziom jest możliwy w bardzo prosty sposób podczas nawet długotrwałych kampanii, w końcu nasze postacie rozwijają się w czasie walki, rozwiązywania zagadek wykonywania zleconych prac itd itp awans o poziom oznacza głównie wzrost współczynników podstawowych a to może się rozwijać nawet w trakcie kampanii bez konieczności robienia przystanku na długie szkolenie ale to zależy od woli MG czy uzna iż gracze mogą podnieść swoje postacie o poziom na parametrach.
Jednak ta metoda ma też pewien haczyk bo w ten sposób nie rozwiniemy sobie przecież zdolności przeznaczonych np od 10 poziomu profesji albo nie nauczymy się nagle nowych czarów, na to trzeba przeznaczyć trochę czasu po zakończeniu gry ale jest to jakaś alternatywa dająca w miarę płynne przejście. No ale wszystko zależy od MG

: 20 lutego 2009, 05:44
autor: Czyhanastrychu
Cohen napisał:

Istnieje jeszcze możliwość tzw. naturalnego awansu poprzez odczekanie tylu lat, ile wymaga nowy POZ. W uprzywilejowanej sytuacji znajduje się półbóg - ten może rozwijać się samodzielnie.

Cohen napisał:

Jednak ta metoda ma też pewien haczyk bo w ten sposób nie rozwiniemy sobie przecież zdolności przeznaczonych np od 10 poziomu profesji albo nie nauczymy się nagle nowych czarów, na to trzeba przeznaczyć trochę czasu po zakończeniu gry

Zawsze można zmienić czas naturalnego awansu. Uznać, że mag podczas akcji sam wymyślił nowe zaklęcia, bądź wpadł na pomysł jak wykorzystać zaklęcia które kiedyś widział u mistrza. Wojownik podczas walki też może podpatrzeć nowe sztuczki.
Zgadzam się co do szkoleń specjalnych czy specjalizacji w broni. Na to potrzeba trochę więcej ćwiczeń.

Mrufon napisał:

Nie jest to normalne. Lawinowy przyrost cech i biegłości nie ma nic wspólnego z:
a) dobrą zabawą
Cool realiami (choć to RPG)
c) zdrowym rozsądkiem MG i gracza też


A jak to się ma do awansu na 10 POZ. Nagle postać dostaje osiem nowych zdolności. Czy nie lepiej byłoby rozłożyć to w czasie?

: 20 lutego 2009, 10:34
autor: Mrufon
A jak to się ma do awansu na 10 POZ. Nagle postać dostaje osiem nowych zdolności. Czy nie lepiej byłoby rozłożyć to w czasie?
Tako czynię :)
Umiejki są inaczej u mnie dystrybuowane i rozwijane niż w biblii.

: 20 lutego 2009, 12:43
autor: venar
A jak to się ma do awansu na 10 POZ. Nagle postać dostaje osiem nowych zdolności. Czy nie lepiej byłoby rozłożyć to w czasie?
Na 10 POZ otrzymuje się dwie nowe zdolności. I generalnie szkolenie na 10 POZ nie jest jakoś utrudnione w znalezieniu nauczyciela (no chyba że MG będzie złośliwy ;) )
Wojownik podczas walki też może podpatrzeć nowe sztuczki.
Podpatrzeć a wykonać to daleka droga :)

: 20 lutego 2009, 16:17
autor: Czyhanastrychu
venar napisał/a:
A jak to się ma do awansu na 10 POZ. Nagle postać dostaje osiem nowych zdolności. Czy nie lepiej byłoby rozłożyć to w czasie?
Na 10 POZ otrzymuje się dwie nowe zdolności. I generalnie szkolenie na 10 POZ nie jest jakoś utrudnione w znalezieniu nauczyciela (no chyba że MG będzie złośliwy ;) )
Wojownik podczas walki też może podpatrzeć nowe sztuczki.
Podpatrzeć a wykonać to daleka droga :)
To pewnie zasady z II edycji.
Aż wstyd się przyznać ale podręcznika 2-giej edycji nawet na oczy nie widziałem. Gramy wg zasad z MiM`a tylko troszeczkę dostosowanych do nas.

: 20 lutego 2009, 16:19
autor: Mrufon
W zasadzie wyjąwszy parę ciekawostek (jak historia np.) nie warto sobie podręcznikiem zawracać głowy, i psuć ogólnego wrażenia.

: 20 lutego 2009, 16:49
autor: wasut
A że to MiMowa edycja dodaje dwie umiejętności na 10 poziomie więc warto się zainteresować w jaką edycje się grywa.

: 20 lutego 2009, 19:16
autor: venar
Nie Czyhanastrychu, mowa tu o I edycji z MiMa. Zresztą zerknij na dział Profesje i zobaczysz, że tam są tylko dwie umiejki po 10 POZ.

: 07 maja 2009, 05:50
autor: Los
Witam,

swego czasu trafiłem na kilka profesji, takich ja:
Demonolog
Templariusz
Szpieg
czy ktoś może posiada opis tych profesji oraz listę czarów ?

Pozdrawiam

: 08 maja 2009, 08:00
autor: venar
Posiadamy opis tych profesji ale uprzedzam że to trochę inna edycja KC. Poza tym tych profesji jest o wiele więcej.

: 09 maja 2009, 11:49
autor: Los
A jest szansa abyś je udostępnił?