wartość równa 1 /10 części Mądrości informuje ile prostych języków jak ludzki, czyli wspólny Archipelagu Centralnego
Ludzie posługują się wspólnym, to czy to jest ludzki czy wspólny czy niziołczy to kwestia nazewnictwa - jednak faktem jest że nie wystepuje język ludzi który byłby innym językiem niż wspólny. Czy to się rozeszlo po świecie przez ludzką populacje czy ludzie przyjęli go na przestrzeni dziejów a swój zapomnieli to już inna sprawa. Ludzki=wspólny, kropka.Znane języki (ludzi): narodowym ich językiem jest Wspólny Archipelagu Centralnego, po nadto połowicznie (50 %) znają też język orków.
Co do logiczności umiejętności czytania i pisania oraz znania wielu języków.
Na takich dzikich rubieżach świata jak Bajkał i góry Sajany, mozna spotkać wiele nacji, od buriatów przez ewenków, tatarów, mongolów, żydów, niemców, białorusinow, litwinów, rosjan. Dostępność do szkół jest znikoma. Jak wiadomo również rejony tamte niespecjalnie pomagają ludziom znajdować czas na naukę gdyz większość czasu zabiera praca aby przetrwać. Otóż tamtejsi mieszkańcy - nawet jeśli niepiśmienni i nieczytaci potrafią przeczytać na płocie "lekarz" "policja" "sklep zamknięty" i insze proste zwroty (choć strasznie spłaszczam sprawę) które im są potrzebne do przeżycia i komunikacji. Każdy się umie podpisać. Znają z reguły po kilka języków bo maja ciągła styczność z rożnymi nacjami. Nie uczyli się ich a potrafią. Oczywiście nie są lingwistami ale pogadać przy wódce potrafią bez problemu.
Czemu ten wywód. Ano temu aby unaocznić że postrzeganie świata przez piekiełko naszego rejonu kulturowego nie powinno mieć przełożenia na świat KC. Społeczeństwo wielorasowe na siebie wpływa. Także przez przenikanie się językowe.
Oczywiście nie można zapominać o pewnej dozie logiki, co zawsze powtarzam. System to nie recepta którą należy realizować kubek w kubek a raczej jako garść wytycznych. Jeśli ktoś będzie z biedoty z rejonów oddalonych od miast bądź z jakiejś wysepki wokół orcusa to raczej nie będzie miał wiele wspólnego z wszystkimi dostępnymi mu językami. Ale już taki sierota co wychował się w rynsztokach chłopskiego krocza z pewnością będzie znał języki wszystkich występujących w Ostrogarze inteligentnych ras w stopniu dużo wyższym niż by się wydawało.

